SCHRONISKO W KORABIEWICACH
SchroniskoFundacja AdopcjeMożesz pomóc
 


KSIĘGA GOŚCI
Czekamy na Państwa uwagi i opinie - zarówno dotyczące schroniska, jak i serwisu, który właśnie oglądacie. Każdy komentarz jest dla nas cenną wskazówką, więc jeśli mieliście Państwo okazję nas odwiedzić, prosimy, podzielcie się swoimi wrażeniami.
Księga nie jest najlepszym miejscem na prowadzenie dyskusji :) Wszystkich, którzy oczekują odpowiedzi na swój wpis lub chcieliby porozmawiać o schronisku i jego mieszkańcach oraz na każdy inny związany ze zwierzakami temat, zapraszamy na nasze forum.
fus, 2010-09-02
wlasnie przegladajac strony innych schronisk,stwierdzam ze jest to najgorzej prowadzona strona.Aktualizacje sa zadne ,psy do adopcji z 2006 roku.Kontaktu ze schroniskiem brak,bo nikt nie odbiera telefony,na adres mail mozna pisac do woli i tak nikt nie opisuje.Az strach pomyslec co sie tam dzieje.Nie ma tez informacji czy zwierzeta sa wogole przez ostatnie lata adoptowane.Jak mozna mowic o pomocy skoro nawet nikomu nie chce sie odebrac tel.O co tu chodzi?????Czy jezeli prywatne schronisko tzn ze robia co chca??I kiedy chca?

BASIOR, 2010-09-01
Gdyby potrzebna była pomoc przy sprzątaniu wybiegów itp., proszę o kontakt. Mam nadzieję że ktoś tu zagląda. Pozdrawiam.

autor anonimowy, 2010-09-01
nigdzie, bo nikt nie panuje nad stroną i jej aktualizacją

Bogdan, 2010-09-01
Proszę o informację gdzie mozna zobaczyc zdjęcia zwierzą (najlepiej psów) które jeszcze nie maja opiekuna wirtualnego.

Basia, 2010-08-16
Pani Magdo o ilez piekniejszy byłby świat gdyby sie skladał z wielu takich Magd. Ogladalam program o Pani schronisku, bardzo sie wzruszyłam, jest Pani wspaniałym człowiekiem.Sama kocham zwierzeta zawsze towarzyszą mi w domu, koty spały w kołysce z moimi coreczkami, zaszczepiłam w nich również miłośc i szacunek do zwierząt. Podziwiam Panią i życze jak najwiecej zdrowia i wielu sponsorów aby mogła Pani w spokoju zajmowac sie tymi biednymi zwierzakami (biednymi w sensie,ze sa bezdomne,ze ktoś wyrzucił je jak stare śmieci).Pozdrawiam Pania b serdecznie jak równiez wszystkich wolontariuszy, którzy pomagaja Pani. Basia z Gdyni

Bożena, 2010-08-13
Dziś tj,13 sierpnia miałam wielką przyjemność oglądać film o schronisku Pni Magdy.Po prostu wzruszyłam się do łez z tego powodu,że są jeszcze tacy wspaniali ludzie na świecie!Sama kiedyś marzyłam o własnym schronisku i nawet miałam pewne szanse,ale jak to bywa życie zweryfikowało te marzenia do moich 15 kotów i 4 psów oczywiście wszystkie przygarnięte i wstrętnych sąsiadów,którzy uprzykrzają mi życie ile mogą.Przez moje ręce przeszły dziesiątki psów i kotów którym znajdowałam nowe domy i wiem jakie to trudne i jacy potrafią być ludzie(źli)i nieodpowiedzialni.Towarzyszyłam śmierci wielu ukochanych zwierząt tak jak to było pokazane na filmie i wiem co czuła wtedy Pani Magda.Ale zawsze pocieszeniem było dla mnie,że odchodziły spokojnie a niekiedy musiałam podejmować trudne decyzje aby skrócić ich cierpienie.Mam w tej chwili 67 lat i czuję się zdrowo,ale największym moim zmartwieniem jest to że śmierć może mnie zgarnąć w każdej chwili i dlatego proszę Pana Boga aby mi pozwolił je wcześniej pochować.Niektóre są bardzo stare.Nie przygarniam już młodych zwierząt i ze schroniska wzięłam 3 staruszki - 2 już odeszły.Byłam przez pół roku woluntariuszką w schronisku,ale niestety to mnie przerosło.Musiałam zrezygnować gdyż miałam niewielki wpływ na jego organizację i to mnie po prostu dobiło.Tak się rozpisałam o sobie,ale tylko dlatego żeby powiedzieć,że sercem widzę to schronisko i wiem co ono oznacza dla Pani Magdy.Ze swej strony deklaruję niewielką pomoc finansową- co miesiąc będę wpłacać jakiś grosz z mojej emerytury ale także przekażę wiadomość o tej fundacji moim zamożniejszym znajomym,Pozdrawiam jak najserdeczniej Panią Magdę i wszystkich,którzy tam pracują

mtf zalesie, 2010-08-13
czy ktos jezdzi regularnie do schroniska bo nazbieralam miski, koce,poduszki koldry i moglabym podjechac do trasy katowickiej aby podac jak nie to dopiero we wrzesniu moze znajde czas.m,tylicka 886 217 379

bena, 2010-08-12
W dziale młode psy i szczeniaki jest piesek Biszkopcik. Zdjęcia sa z początku 2008 więc jakby co, to nie jest już szczeniakiem. Ale czy jeszcze jest w schronisku? Jak wygląda teraz? Czy jest duży? Jeśli nadal przebywa w schronisku to czy można mi przesłać jego aktualne zdjęcie?

Maria Karlsson, 2010-06-30
dzisiaj w tw ogladalam program otym schronisku serce sie kraje jak sie widzi te biedne zwierzeta,to tylko dzieki pani moga przetrwacza co dziekuje ,ja mieszkam w szwecji tutaj zwierzeta sa troche inaczej traktowane.Sama mam 2 pudelki miniaturki kocham je bardzo,duzo bym mogla onich pisac cieszy mnie tez ze zmienilo sie podejscie w polsce do zwierzat. Zycze pani zdrowia isil przy tych biednych zwierzetach pozdrawiam.Maria

basiared, 2010-06-30
trzymam kciuki za to schronisko ,i za Panią Magdę ,życzę powodzenia.

beata, 2010-06-15
jestem z okolic Korabiewic i bardzo bym chciała pomóc przy zwierzętach czy jest to możliwe!!!??????????????????????????????????????????????????????

Asia, 2010-06-15
Proszę o pomoc!!! 6 maja 2010r w okolicach schroniska "Na Paluchu" mój
pies Ares uciekł partrolowi Eko pod samym schroniskiem, jest to
około 20 km od naszego domu(warszawa-wawer), nigdy wcześniej nie zdarzyło mu się
opuszczenie domu... tyle kilometrów może byc dużą przeszkodą...
Ares to owczarek niemiecki, długowłosy, 2-letni. prawdopodobnie ma
jeszcze czerwoną, skórzaną obrożę. Jest ogromnie kochany! Proszę,
pomóżcie mi go odnaleźć.
telefon 608-433-957 lub 502-531-296
NAGRODA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

LOLEK, 2010-06-12
Pani Magdo,bardzo Pani dziekuje za umozliwienie adopcji Lolka,to byla milosc od pierwszego naszego spotkania.I to ze nasze drogi sie splotly zawdzieczamy wlasnie Pani,bo gdyby nie Pani wielka milosc do zwierzat i poswiecenie im calego zycia byc moze i Lolka nie byloby juz na tym swiecie.Podziwiam Pania i Pani prace oraz to niesamowite poswiecenie ktorego tak bardzo w dzisiejszym swiecie brakuje.Pozdrawiam bardzo cieplo i mam nadzieje ze jeszcze sie spotkamy.

nika, 2010-05-23
Witam.
Jeśli zabrałoby się dary dla schroniska, to czy można przywieźć je osobiście ?
Pozdrawiam.

odp, 2010-05-21
DO KTOŚ.... schronisko nie wyznacza określonych kwot wpłat dla opiekuna wirtualnego... tak naprawdę schronisko jest wdzięczne za każdą formę pomocy i za najdrobniejsze wpłaty bo każda zlotówka się liczy... więc jeżeli masz ochotę pomóc to nie ważne jest ile tylko że chcesz... :) pozdrawiam

ktoś, 2010-05-13
Jak się wirtualnie zaadoptuje jakieś zwierzę, to ile trzeba miesięcznie wpłacać? Nie mogę sobie pozwolić na zbyt wiele

igor-i-paweł, 2010-05-07
pani Madziu jest pani cudowną kobietą.

martyna, 2010-05-07
podziwiam Pania I Pani towarzyszy. Jest Pani niezwykle silną kobietą, postaram się pomóc. Dziękuję.

Magdalena Szwarc i pracownicy schroniska, 2010-04-22
Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Kasi z Rudy Śląskiej , Pani Renacie i Pani Oldze ze Szczecina za miłe słowa i tak wiele serdeczności dla nas, które motywują nas do jeszcze większej pracy i starań o los zwierząt przebywających w naszym schronisku. Bardzo serdecznie pozdrawiamy.

Panie Jarku już zgodnie z pana sugestią zamieściliśmy dane fundacji na naszej głównej stronie. Bardzo Panu dziękujemy.

Kasia z Rudy Śląskiej, 2010-04-16
Zobaczyłam dzisiaj reportaż o schronisku i fundacji. Wielki szacunek dla Wielkiej Kobiety o ogromnym sercu. Podziwiam i całym sercem jestem z Pania Magdaleną. Mam nadzieję,że wkrótce uda mi sie jakoś pomóc fizycznie, na razie wpiszę KRS w mojej deklaracji PIT. Wyślę również link do tej strony moim znajomym. Z uwagą przeglądnęłam całą stronę,która jest zresztą bardzo dobrze skonstruowana i czytelna. Przydałoby sie trochę aktualizacji. Wstrząsnęła mną historia klaczy o imieniu Etyka..... to bezmyślne okrucieństwo nie mieści sie w mojej głowie, to bestialstwo!!! Pozdrawiam wszystkich pracowników i przesyłam pozdrowienia, szczególnie dla pani Magdaleny Szwarc. Kasia

Renata, 2010-04-16
DZISIAJ OGLĄDAŁAM W TELEWIZJI PROGRAM O PANI I MILUSIŃSKICH.JEST PANI SUPER,TRZEBA WIĘCEJ TAKICH LUDZI.PODZIWIAM I ŻYCZĘ DUŻO SZCZĘŚCIA.U MNIE W DOMU TEŻ JEST TAKI ,ALE MALUTKI ZWIERZYNIEC-2 PSY-BERNARDYN I KUNDELEK,KOT,2 KRÓLIKI MINIATURKI I JESZCZE RYBKI. SZKODA ŻE TO TAK DALEKO OD MOJEGO MIEJSCA ZAMIESZKANIA BO BYŁABYM PANI CZĘSTYM GOŚCIEM(OCZYWIŚCIE DO POMOCY).PODZIWIAM I GORĄCO POZDRAWIAM!

olga szczecin, 2010-04-16
oglądałam reportaż o pani schronisku i tak trafiłam na tę stronę:) uwielbiam zwierzęta i niewiem jak można krzywdzić zwierzęta ale naszczęście są takie osoby jak pani z dobrym sercem dla których nie jest obojętny ich los.Podziwiam panią za to co robi bo to nie takie łatwe życzę aby było więcej ludzi którzy pomogą pani w ratowaniu zwierząt choćby finansowo.Powodzenia :) ( także dla wszystkich zwierząt w schronisku):):) JEST PANI WIELKA.

Jarek, 2010-04-09
Ale numerek KRS to powinniście wyboldować na pierwszej stronie zaraz na samej górze.
Trzymajcie się i powodzenia.

Kinga, 2010-04-08
Czy jakieś aktualizacje zostały już wprowadzone?

Anna, 2010-04-07
Witam wszystkich..... Żadko tu zaglądam ale całym sercem uwielbiam to schronisko i Panią Madzie.... Właśnie wyczytałam że w schroniksu było nie ciekawie i potrzebna jest pomoc a wy ludzie macie z tym problem i nie wiecie jak się do tego zabrać.... Teraz jest okres rozliczeń pit więc trzeba oddać 1% na Fundację Niedźwiedź, ale pewnie sporo osób ma i z tym problemy.... To ja [podam szybki skrót jak to zrobić........
1- wypełniamy pit
2- w rubrykę na dole wpisujemy Nazwe OPP czyli w tym przypadku Fundacja Niedźwiedź
3-kolejna rubryka to NR.KRS czyli 0000207940
4- ostatnie pole to kwota jaką chcecie przekazać
I na tym jest koniec ...Nic trudnego, więc się spieszczie bo dużo czasu już nie zostało a temu schronisku napewno te fundusze się przydadzą............ pozdrawiam

Dorota, 2010-04-02
Pani Magdzie, wszystkim Pracownikom i Wolontariuszom Schroniska życzę Wesołych Świąt, wszystkiego co najlepsze, siły i wytrwałości oraz ani chwili zwątpienia, że to co robicie dla zwierząt jest piękne i bardzo potrzebne :))

monika bukowska, 2010-03-16
Witaj Madziu, zgodnie z nasza rozmową odnosnie tego kiedy przyjade , chciałam wstepnie uprzedzic ze w czwartek ok. 13,
podam Ci jeszcze raz swój numer tel. 602-224-136,
napisz czy pasowały bluzy, jesli tak przywioze cos jeszcze,
Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam i do zobaczenia

iza, 2010-03-03
tak ja co roku mozna przekazac 1%

dziekujemy Panstwu Jagła oraz osrodkowi pomocy spolecznej z Bielan za przekazanie darow na nasze schronisko,dary zostaly zawiezione do schroniska w poniedzialek.

iza, 2010-02-18
kazda zebrana rzecz sie liczy nawet jedna puszka czy 1kg ryzu,wiec zbiorki wsrud znajomych jak najbardziej! nawet we wlasnym domu poszperac zawsze sie cos znajdzie:) jesli mozesz to zrob zbiorke przyda sie wszystko:jedzenie,koce,srodki czystosci,miski itd.:)

julka, 2010-02-17
blagam no to bez sensu taki klotnie. naprawde nic nie zdzialamy klocac sie..
ja mam pytanie jak teraz mozna pomoc? czy maja sens takie male zbiorki wsrod bliskich znajomych czy nawet samemu? czy to bezsensu? chcialabym pomoc , a raczej nie znajde dostawcy miesa (chociaz z tego co czytam to juz sie znalazl) ale zbierac pokarm itp moge.


pozdrawiam schronisko i p. Magde

Prokop, 2010-02-17
Lalka piszę co myślę i mogę się tutaj wpisać imieniem i nazwiskiem nr buta a nawet odciskiem czoła jeżeli chcesz mogę się z Tobą spotkać w 4 oczy i powiedzieć że jesteś dziwna. Ja się ludzi nie boje otwarty jestem na każdą propozycje. A to czy jestem wolontariuszem czy nie to raczej nie ma znaczenia. Ja jestem dzieckiem jednego z niedźwiedzi :)

iza, 2010-02-16
a wiec na spokojnie:) Pani Magda nie jest za pan brat z netem wiec sama tak niebardzo cos zrobi ,a osoba ktora zaglada tu do neta jest zadko u Pani Magdy wiec prosimy o wyrozumialosc.
Postaramy sie to jakos zmienic zeby stronka stala sie bardziej aktualna ale troche to potrwa:)

Prokop, 2010-02-15
Ja że się tak wyrażę na posterunku stoję tylko gdy ktoś próbuje oczernić bezpodstawnie schronisko :)
Co do informatyki to mogłabyś się zdziwić bo razem z Izą byśmy Ci się włamali do komputera przez painta :P
A to że sobie napiszesz że płaciłaś na psa to jeszcze nic nie znaczy bo każdy kto wejdzie na stronę może napisać "ja płacę na psa".

Miłego wieczoru :)

iza, 2010-02-15
do pani Katarzyny i wszystkich innych jak to prokop napisal informatykow,widac ze dla was jest wazniejsze zeby Pani Magda ciagle siedziala w necie i uaktualniala strone (mimo ze polamana i niemoze sie nawte w nos podrapc) .a jak zdrowa to zamiast zwierzakami sie zajać,dac im jesc i posprzatac to lepeij zeby w necie siedziala.
a psy same sie nakarmia...

Prokop, 2010-02-15
Raj opuściło nie jedno zwierzę życzliwa zołzo :)
A coś się tak o inne schroniska oburzyła może piszesz tutaj tylko po to aby oczernić Korabiewice co? lepiej się nie wypowiadaj bo szkoda żeby zaśmiecać forum kłótniami i Twoimi złośliwościami w kierunku do schroniska...

do Prokopa, 2010-02-15
Prokop, piszesz, że w innych schroniskach zwierząt nie wydaje się do adopcji. A jak jest w Korabiewicach? Patrząc na "Waszą" (bo nie wiem, czy ty się wypowiadasz jako wolontariusz?) oficjalną stronę odnosi się wrażenie, że od marca 2008 żaden zwierzak nie opuścił tego "raju".

Prokop, 2010-02-13
Droga Aniu,
Bez urazy ale Ty jesteś taka głupia czy ktoś Ci za to płaci?

iza, 2010-02-13
Droga Aniu Pani Magda potrzebuje teraz odpoczynku i spokoju! poreszta trudno pisac bedac w gipsie.

schronisko, 2010-02-13
Wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za chęć pomocy i wsparcie finansowe . Znależliśmy dostawcę mięsa;który przebija się przez wiejskie drogi zawalone śniegiem ii zwierzęta mają co jeść. Gorąco Wszystkich pozdrawiamy!!!!!!!

schronisko, 2010-02-13
Wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za chęć pomocy i wsparcie finansowe . Znależliśmy dostawcę mięsa;który przebija się przez wiejskie drogi zawalone śniegiem ii zwierzęta mają co jeść. Gorąco Wszystkich pozdrawiamy!!!!!!!

schronisko, 2010-02-13
Wszystkim SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za chęć pomocy i wsparcie finansowe . Znależliśmy dostawcę mięsa;który przebija się przez wiejskie drogi zawalone śniegiem ii zwierzęta mają co jeść. Gorąco Wszystkich pozdrawiamy!!!!!!!

iza, 2010-02-13
Pani Magda niema czasu zeby ciagle siedziec w necie i uaktualniac strone.a jesli Pani wie o takich psach to prosze tu napisac ktore to, to ludzie ogladajacy beda juz wiedziec:)

Katarzyna, 2010-02-13
Kiedy można się spodziewać aktualizacji psów na Państwa stronie? Z tego co widzę \\\"wiszą\\\" na niej psy, które np. od roku mają dom.
Skoro takowe są na stronie, domyślam się że aktualnych psów Państwo nie zamieszczają? Będę wdzięczna za odpowiedź.

Jaka jest obecnie sytuacja z dojazdem do schroniska po opadach?

Pani Magdo, życzę powrotu do zdrowia.

Paulina&Bartek, 2010-02-12
Link został też dodany przez p. Justynę na stronie:
http://www.naszaziemia.pl/v3/aktualnosci.php?akcja=cala&id=14300

Mary, 2010-02-11
dodalam link do strony u mnie na blogu w linkowni, mam nadzieje, ze to jakos pomoze, pozdrawiam

nuka, 2010-02-09
serdeczne życzenia powrotu do zdrowia dla P. Magdy, wolontariuszom dużo siły i wytrwałości - niestety z uwagi na to,że mieszkam na drugim końcu Polski mogę Was wspomóc tylko drobnymi datkami finansowymi - całym sercem jestem z Wami i Waszymi/Naszymi/ podopiecznymi.

iza, 2010-02-07
do Pauliny&Bartka,staramy sie zalatwic sie wszedzie jakies jedzonko ale to nie takie proste;/ jesli Pani kolega ma jakies rzeczy to prosze o kontakt ze mna i wtedy dary zostana dostarczone.
moj mail izunia555@onet.eu

Paulina&Bartek, 2010-02-07
Witam,

przeczytałam właśnie informację o sytuacji w schronisku. Niestety jestem za granicą na studiach i nie mogę pomóc osobiście. Ale czy ktoś próbował kontaktować się z jakąś masarnią w pobliżu? Może odpady po produkcji by mogli oddać, zamiast je wyrzucać?

I jeszcze pytanie w sprawie kontaktu - na odległość zorganizowałam zbiórkę darów dla schroniska, które kolega miał w tym tygodniu do dowieźć. Niestety nie może się do schroniska dodzwonić - cz ktoś orientuje się, kiedy można przyjechać do Korabiewic lub z kim się kontaktować w tej sprawie?

Paulina&Bartek, 2010-02-07
Witam,

przeczytałam właśnie informację o sytuacji w schronisku. Niestety jestem za granicą na studiach i nie mogę pomóc osobiście. Ale czy ktoś próbował kontaktować się z jakąś masarnią w pobliżu? Może odpady po produkcji by mogli oddać, zamiast je wyrzucać?

I jeszcze pytanie w sprawie kontaktu - na odległość zorganizowałam zbiórkę darów dla schroniska, które kolega miał w tym tygodniu do dowieźć. Niestety nie może się do schroniska dodzwonić - cz ktoś orientuje się, kiedy można przyjechać do Korabiewic lub z kim się kontaktować w tej sprawie?

Paulina&Bartek, 2010-02-07
Witam,

przeczytałam właśnie informację o sytuacji w schronisku. Niestety jestem za granicą na studiach i nie mogę pomóc osobiście. Ale czy ktoś próbował kontaktować się z jakąś masarnią w pobliżu? Może odpady po produkcji by mogli oddać, zamiast je wyrzucać?

I jeszcze pytanie w sprawie kontaktu - na odległość zorganizowałam zbiórkę darów dla schroniska, które kolega miał w tym tygodniu do dowieźć. Niestety nie może się do schroniska dodzwonić - cz ktoś orientuje się, kiedy można przyjechać do Korabiewic lub z kim się kontaktować w tej sprawie?

iza, 2010-02-07
Nikt nie mowil ze takie rzeczy jak makaron czy mielone sie nie przyda,a co kolwiek znalesc jest trudno,ale jesli ktos by mogl cos zalatwic to bardzo chetnie wezmiemy.
Wiec prosze popytac znajomych moze cos zalatwia my tez sie staramy jak mozemy:)

wiadp1, 2010-02-07
ok, potrzebne są przeterminowane skrawki wędlin, ale czy np. coś w rodzaju mielonek itd. nie byłoby też dobre? To jest dużo łatwiej zdobyć i może mogłoby zostać również wykorzystane jako alternatywny pokarm.To samo tyczy się makaronu. Być może też mógłbym go trochę załatwić, ale z tego co niżej czytam widzę, że nie jest potrzebny. Kilku moich znajomych pracuje w hipermarkecie. Zorientuję się czy istnieje jakaś szansa na zdobycie takich kawałków mięsa.

Kinga, 2010-02-03
Szkoda, że tak daleko :(

iza, 2010-02-03
raczej nie,ale dziekuje za wiadomosc.

Kinga, 2010-02-03
Z tego, co sprawdziłam na internecie, to za jakieś 15-20kg paczkę zapłacić trzeba jakieś 30zł. : / Opłaca się w ogóle?

iza, 2010-02-02
ja niestety niewiem jak tam jest z kotami bo ja sie psami zajmuje.
Kinga jesli miala bys taka mozliwosc dowiedziec sie na poczcie ile by kosztowalo wyslanie Twojej paczki do nas?

Kinga, 2010-02-02
Właśnie, brawo Iza ! Ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka ! A niby jaki dobry człowiek da tyle jedzenia, aby wyżywić wszystkie psy chociaż przez jeden dzień? To raczej tylko bogacze...I niemożliwe.. A tak każdy z nas niech da ten karton makaronu i niech będzie nas ze 20, to już jest coś ! Gdyby tak odmawiali każdemu, kto chce dać te 5kg karmy, to byłoby chyba krucho...
Ja mieszkam nad morzem.

I czekam nadal na odpowiedź na pytania, które zadałam.

iza, 2010-02-02
Pani Wanda ma racje ciezej jest schroniskom na wsi.ale ziarko do ziarka a zbierze sie miarka dlatego nawet jedna puszka karmy jest na wage zlota,a jesli bedzie trzeba ugotuje makaron u Siebie w domu i zawioze,wiec napisz Kinga gdzie mieszkasz?
a moze Pani Wando chciala by Pani pomoc praca w schronisku?

Wanda, 2010-02-02
chyba wyrażnie określiło schronisko jaka pomoc jest im w tym momencie potrzebna STAŁA DOSTAWA PRZETERMINOWANYCH SKRAWKÓW WĘDLIN! Wyjazd Izy po dwa podełka makaronu to strata Jej czasu!. Jak można nakarmić kilkaset psów taką ilością jedzenia tym bardziej, że tego się nawet nie da ugotować bo woda zamarzła. .Z tego co się dowiedziałam przez telefon schronisko pokryje koszty transportu, ale jescze ktoś musiał by mieć czas żeby wyszukać skąd przeterminowaną żywność można przywieźć- bo to trzeba obdzwonić i objechać sklepy i hurtownie.
jak z tego wszystkiego widac to schroniska które są w miastach mogą utrzymać się prawie za darmo, ale schroniska miejskie to tradiczne warunki dla zwierząt( "taka kaźnia jak na Paluchu w Warszawie") natomiast na wsi schronisko takie jak w Korabiewicach to raj dla zwierząt ale utrzymać i poprowadzić taką placówke to jest bardzo trudno- nie wiadomo jak udawało się przez to Pani Magdzie przez tyle lat? Ja napewno tego transportu żarcia nie załatwię -ciekawe komu się to uda???

iza, 2010-02-02
a gdzie mieszkasz Kinga?

Kinga, 2010-02-01
Ja mam jakieś 3 kartony różnego makaronu, kaszy, ale raczej odległość nie pozwoli, abyś podjechała, Iza, a wysyłka raczej będzie bardzo droga, bo to jednak waży.

iza, 2010-02-01
Do milosniczki zwierzat i wszystkich zainteresowanych.mam propozycje jesli chcecie pomoc i macie tak wielkie serca dla zwierzat umowmy sie na jakis dzien,ja swoim samochodem chcetnie podjade po osoby ktore sie zglosza zeby pomoc rozwiesc karme i inne czynosci ktore wykonuje sie codziennie.w ten sposob tez mozemy pomoc.wiec zapraszam i czekam.
Kto chetny???

Kinga, 2010-02-01
Zadam kilka pytań:
1. Jaki pies najdłużej przebywa w schronisku?
2. Jak trzyma się ta psinka: http://dajmudom.pl/futro.php?id=793 Ten jego pyszczek... :(
3. Ile jest kociaków?
4. Czy są tam bardzo potrzebujące kociaki? Chore, zakichane, zasmarkane, wychudzone, zaropiałe?

Proszę życzyć dużo zdrowia Pani Magdzie !

Czekam na odpowiedź i pozdrawiam :)

Kinga

iza, 2010-02-01
A wiec ja jeszcze raz przypominam ze prowadze zbiorke darow dla schroniska,ze jesli trzeba po wszytsko moge podjechac i zabrac,pojade nawet po najmniejszy dar!
I bardzo dziekuje Pani Asi i jej calej rodzinie za przekazanie tak wielu darow!

Schronisko w Korabiewicach, 2010-01-30
do Miłośniczki Zwierząt oraz innych Państwa, którzy interesują się losem zwierząt w naszym schronisku. SYTUACJA W SCHRONISKU JEST TRAGICZNA. Panią Magdę przygniótł w stajni koń (800 kg) ma złamany obojczyk,żebra i mostek- jest cała w gipsie i nie może się poruszać. Mróz straszliwy, zamarzła woda , nie ma jedzenia ponieważ dostawcy w takie mrozy i kiedy drogi zawalone śniegiem nie przyjeżdżają. Na domiar złego firma , w której zaopatrywaliśmy się w żywność zawiesiła swoją działalność. Psy karmione są jedynie suchą karmą (co w takie mrozy i jednocześnie przy braku wody jest straszne)- na codzienny zakup suchej karmy dla psów musimy wydać 1400 zł co w szybkim tempie spustoszy konto schroniska. PO RAZ PIERWSZY ŚMIERĆ ZAJRZAŁA NAM W OCZY.........
Ps. Nie możemy również błyskawicznie odpowiadać na Państwa wpisy ponieważ dostęp do internetu na wsiach jest organiczony...

Monika, 2010-01-27
Udało mi sie przekonac jedna firme do oddania na schronisko 1 % podatku.
Czy cały czas to mozliwe bo w tamtym roku podobno był problem ...
Prosze o info

iza, 2010-01-21
Psy maja w budach słome,i w miare mozliwosci wymienia im sie codzienie wode zeby mogly sie napic,bo czy woda zimna czy ciepla i tak zamarznie.
a jesli chce Pani jakos pomoc to organizuje zbiorke dla tego wlasnie schroniska wiec moze Pani je jakos wspomuc...Oraz wszyscy ktorzy tu zagladaja..

miłosniczka zwierząt, 2010-01-21
Idą silne mrozy do -30 stopni pod koniec tygodnia , czy psiaki z Korabiewic mają ciepła wodę , słomę i dużo jedzenia , pytam bo podobno w 2006 roku były niestety przypadki zamarznięc , które mi się wydają na zdrowy rozum nie do uniknięcia przy tak dużej ilości psiaków i małym budżecie schroniska, który przekłada się na niewielką ilość pracowników i niedostatek jedzenia , i bud ocieplanych słomąz firaneczkami , ta zima mnie wykonczy psychiczne bo wydaje mi się ze wszystkie zwierzaczki w schroniskach cierpią bardzo z jej powodu

Schronisko w Korabiewicach, 2010-01-09
Prosimy o informacje kiedy i w jakiej miescowości zginął Państwa pies -czarny terier rosyjski oraz o przekazanie fotografii psa na e-meli. W sprawie zagionionych zwierząt należy kontaktować sie z Ochroną Środowiska w Urzędzie Miasta i Gminy na terenie , których zwierzę zaginęło- w tym celu aby uzyskać tam informacje z, którym schroniskiem wyżej wymienione urzędy mają podpisaną umowę. Należy tam również prosić o numer telefonu osoby , która na tym terenie odławia bezdomne i zaginione zwierzęta i rozwozi zgodnie z umową do właściwych schronisk. Pozdrawiamy

maria, 2010-01-07
zaginął czarny terier rosyjski podaję nr czipa.985121017361376, jeśli macie u siebie tego pieska bardzo proszę o kontakt na e-maila lub nr. telefoniczne: 698685387, 600432338,

iza, 2010-01-06
nie ma problemu jesli jest cos dla schroniska to moge podjechac i zabrac prosze tylko o kontakt:)

schronisko, 2010-01-06
Kontaktować NA RAZIE możemy się jedynie przez naszą księgę gości ponieważ kolejną komórkę p. Magdy pogryzły psy. Niestety jest to nie do uniknienia bo w domu jest ogromna ilość psów , które wyczyniają straszliwe rzeczy i upilnowanie wszystkiego jest sprawą zupełnie nie możliwą w tej sytuacji. Tak jak sprawą zupełnie beznadziejną jest zapamiętanie co i gdzie się przed nimi schowało.Karma dla zwierząt bardzo potrzebna i jak napisał nasz KOCHANY PROKOP najlepiej w tej sprawie kontaktować się z IZUNIĄ. Foto zaginionych zwierząt prosimy przesyłać e-mail a my umieścimy je na stronie.

Prokop, 2010-01-05
Więc w sprawie karmy jeżeli p.Magda nie odbiera tel, kontaktuj się z Izą na mail tj.: izunia555@onet.eu lub do mnie prokop2004@gmail.com .

Co do zaginionej suczki wszyscy współczujemy bo większość z nas straciła kiedyś kochanego przyjaciela lub przyjaciółkę, ale Ci ludzie oddają się zwierzętom więc ktoś na pewno się z Panem skontaktuje lecz trzeba poczekać troszkę podejrzewam że przez weekend uzyska Pan odpowiedź.

Pozdrawiam

andrzej, 2010-01-05
Witam, próbuję się dodzwonić w sprawie zaginionej suczki, może została odwieziona do schroniska, jednak nikt nie odpowiada, również na maila :(

Kamila, 2010-01-05
Witam,
bardzo proszę o informację z kim mogę się skonatktować w sprawie przekazania karmy dla psiaków ze schroniska w Korabiewicach. Niestety tel. Pani Magdy nie odpowiada a wolontariusze, z którymi miałam kontakt już nie uczestniczą w zbiórkach na rzecz schroniska.
Z góry dziękuję
Kamila

Magdalena Szwarc i pracownicy schroniska, 2009-12-31
Wszystkim Państwu, którzy okazali nam tak wiele serdeczności w mijającym roku - zarówno swoimi wpisami do księgi gości oraz wspierali nasze starania na rzecz niesienia pomocy bezdomnym zwierzętom organizując zbiórki darów i pieniędzy dla zwierząt w naszym schronisku składamy NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2010 ROKU

schronisko, 2009-12-27
Bardzo zmartwiła nas wiadomość dotycząca otrucia psa,którego Państwo wzięli do swojego domu z naszego schroniska. Ponieważ piszecie Państwo, że fotografia tego pieska znajduje się na naszej stronie w rubryce ZNALAZŁY NOWY DOM bardzo prosimy o wskazanie, który z zamiszczonych w tym dziale psów już nie żyje. |pod każdą fotografią jest nr.|Martwimy się tym co się stało. Czekamy na wiadomość!

iza, 2009-12-21
w sobote zostaly przekazane świateczne dary od Pani Ewy Surały i jej znajomych,dzieci ze szkoly podstawowej nr 6 w Grodzisku Mazowieckim oraz Majki Bartosiewicz i jej rodziny.
WSzystkim pracownikom,Pani Magdzie oraz zwierzaka zycze Wesołych i spokojnych Świąt!!

Wanda z Pruszcza Gdańskiego, 2009-12-14
Jadziu tak trzymaj ! między Maserakiem a Foremniak jest dziesięć razu większa różnica wieku i wszyscy są zadowoleni Powodzenia!

Jadzia, 2009-12-14
Ty sie Iza mnie nie czepiaj bo jeśli chcesz wiedzieć to ja chodze na różne kastingi i niedługo błysnę jak Doda Elektroda nawet w filmie. więc to ty się sama ogarniaj. Ja na takie stronki zaglądam bo lubię zwierzenta i z tego co tu czytam to tylko Prokop daje fajne teksty więc kumam że musi to być men super GOŚĆIU

Prokop, 2009-12-13
Ale ja się nigdzie nie leczę więc pacjentem nie jestem... fakt w każdym z nas jest ślad psychicznego ale mi z tym dobrze...
Ps.: Mam 11 lat więc uważaj bo jak Ty będziesz miała 18 to ja będę miał 13 więc to podchodzi już pod paragraf...

Iza, 2009-12-13
do jadzi to nie agencja towarzyska! wiec sie ogarnij ;/

Jadzia, 2009-12-12
a mnie tu z tego wszystkiego najbardziej podoba się pacjent który ma login PROKOP i pytam go ile ma lat i jak wyglonda .Ja w czerwcu skończe 16. lat mam 1m58cm i mieszkam w Markach k\Pustelnika. U nas w domu są dwa koty i pies który się przybłąkał

schronisko, 2009-12-12
do LUDZIE BEZ SERCA- to okropne co właściciel zrobił ze swoim psem. Dobrze, ,że udało się ustalić dane tego łobuza !! Uważam że należy zgłosić tą sprawę jeszcze raz do organów ścigania i do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami teraz za porzucenie psa i pozostawienie go na pastwę losu są wysokie kary. Co stało się z tym psem - gdzie on teraz jest?

BartekR, 2009-12-12
annal: Oczywiście, jak najbardziej uzbrajam się w cierpliwość. Chciałbym pozytywnego rozpatrzenia sprawy, ale znaleziona na stronie MF informacja raczej nie nastraja optymistycznie.

do Schronisko: nie chcę żadnego odzyskiwania pieniędzy tylko dowiedzieć się czy dostaniecie ten 1% czy nie. Bo ktoś pisze, że załatwiacie sprawy w US i MF, a na stronie MF piszą, że w takich przypadkach przepadło.

Wanda z Pruszcza Gdańskiego, 2009-12-11
Oczywiście, że to fałszywy element wypisuje dyrdymały miejsce zabiera to jest zmora wielu schronisk dlatego polikwidowali swoje fora i księgi gości, - bo w takich miejscach jak schroniska nie ma czasu na ciągłe.. śledzenie spamów i ich usuwanie Oglądałam wczoraj przepiękny film o schronisku w Korabiewicach w TV jestem pod wrażeniem i chylę czoła przed
panią Magdą i ludżmi, którzy tam pracują

Schronisko w Korabiewicach, 2009-12-11
do Bartka! bardzo smutne przekazałeś nam wiadomości ; że nie dostaniemy pieniędzy z odpisów 1% - teraz Bartku zadbaj o swoje interesy i szybko udaj się do
urzędu Skarbowego z dokumentem potwierdzającym, przekazanie dla zwierząt w naszym schronisku pieniędzy bo szkoda żeby Ci przepadły.ooczywiście nie pytamy jak duża była to kwota.

Prokop, 2009-12-11
Czyżby autor anonimowy to kolejna osoba która robi koło du*y schronisku? jak masz zamiar kogoś zniechęcać do tego schroniska to napisz na mojego maila chętnie się z Tobą spotkam i zobaczymy czy w 4 oczy będziesz o takich rzeczach gadać nie lubię ludzi dwulicowych... Koniec :)

autor anonimowy, 2009-12-11
Łatwo powiedziec - będzie dobrze. Przekazywałam 1% na schronisko i chce znać konkrety, chcę wiedzieć co się z stało z moimi pieniędzmi! Chcę też wiedzieć czy w tym roku przekazywać 1%, bo jak pieniadze mają iśc w kosmos to wole przekazać je na inne schronisko, ktore potrafi dopilnować swoich spraw.
Pewnie zaraz ten wpis zostanie wykazowany, ale może wcxześniej ktoś ze schroniska go przeczyta i odpowie!

annal, 2009-12-11
Panie Bartku
bedzie dobrze!- a wpisy tylko moga wprowadzic w zdenerwowanie wiec lepiej jeszcze sekunde poczekac i uzbroic sie w cierpliwosc.

pzdr

BartekR, 2009-12-11
Moje wpisy z pytaniami o 1% są kasowane (tak jak czyjeś odpowiedzi o załatwianiu przez fundację sprawy w Urzędzie Skarbowym i Ministerstwie Finansów). To zapytam jeszcze raz, tym razem podpierając się informacją ze strony Ministerstwa Finansów:

http://www.mf.gov.pl/index.php?const=3&dzial=2223&wysw=84&sub=sub4

14. Z jakimi konsekwencjami musi liczyć się organizacja pożytku publicznego, która do 31 stycznia 2009 r. nie przekaże informacji o numerze rachunku bankowego właściwy dla kwot z 1%?

W przypadku, gdy organizacja pożytku publicznego nie wypełni obowiązku nałożonego ustawą z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz.U. Nr 209, poz. 1316) i do 31 stycznia 2009 r. nie przekaże naczelnikowi urzędu skarbowego właściwemu według siedziby organizacji, numeru rachunku bankowego, na który ma być przekazany 1% podatku, lub błędnie poda numer tego rachunku, organ podatkowy odstąpi od przekazania 1% podatku na rzecz tej organizacji.

Jak zatem wygląda sprawa tego 1%? Bo mi wychodzi że jednak nic nie dostaniecie?

Iza, 2009-12-09
ja tez pon-pt szkola.ale jestem wolntaiuszka,ale w zime rzadko jestem w schronisku raczej tylko zawiesc dary.Wolontariuszem mozna zostac w kazdej formie.wiec moze zorganizujesz Grzesku jakas zbiorke w szkole lub w srud znajomych:)

GRZESIEK....., 2009-12-09
ja chętnie bym pomugł w schronisku co prawda od poniedziałku do piątku jestem w szkole.....
ale w łikendy czemu nie........
jeżeli chcecie przyjąć jakiegoś wolantariusza to chętnie w to wejdę

ludzie bez serca, 2009-12-09
sam mam 2 własne psy i jestem wirtualnym opiekunem 18 pupilów i nie rozumiem jak morzna nielubić tych pięknych stworzeń.....
kiedyś w pracy spotkałem się z przypadkiem kiedy to człowiek bez serca wyrzucił z auta swojego psa.gdy go zatrzymałem i spytałem dlaczego chce to zrobić to odpowiedział że już mu się znudził.........
zapytałem się również czy pomyślał o tym psie co mu się teraz staie? on na to że on uważa że jak go podrzuci na stację bęzynową to ktoś go przygarnie......... potem zadzwoniłem na policję i powiedziałemo całej zaistniałej sytuacji a policja wlepiła temu komuś 100zł mandatu i tyle......
dlatego myśle że to nasze prawo jest chore bo gdyby to było surrowiej karane to wtedy by było mniej takicz przypadków..............pozdrawiam GRZESIEK

autor anonimowy, 2009-12-04
pani Mario Pani Magda dziękuje za kalendarze i serdecznie Panią pozdrawia

mtf zalesie, 2009-12-03
do pani magdy lub kogos kto ma z nia kontakt prosba o przekazanie ze kalendarz na sciane wysylam poczta a ksiazkowy tez wysle ale 2 tygodnie pozniej.nie moge sie dodzwonic.m.tylicka

iza, 2009-11-21
jestem wolontariuszka w schronisku:)
I przypominam ze nadal organizuje zbiorke dla schroniska jak ktos chetny pomoc to niech pisze odpowiem!!

autor anonimowy, 2009-11-19
Izo, jesteś pracownikiem schroniska???

waldi481, 2009-11-18
Sorry,że jedno pod drugim,ale mnie zirytowało to.
Minister finansów wyrażnie mówił,że do końca września miał być przekazany ten 1 procent.
Może do niego pisać bezpośrednio?
A gdzie jest forum,nie mogę znależż?

schronisko w Korabiewicach, 2009-11-17
Suczka rottweilerka, którą pokazaliśmy w ostatnich aktualnościach nie została bez dachu nad głową- od kilku dni jest już w naszym schronisku. Bardzo tęskni za swoimi opiekunami i domem w ogrodzie gdzie przedtem mieszkała . Wielkie są tragedie ludzi i zwierząt !!!!!!! .

Prokop, 2009-11-08
Mam wtyki w CSI, FBI, CBŚ, BOŚ, SWAT, SPAT ja wiem wszystko ;) szkoda tylko że nie można uchronić schroniska przed złymi ludźmi... wykopać fosę, wpuścić aligatory, piranie i zrobić most zwodzony.... :)

iza, 2009-11-08
wczoraj zostaly przekazane zebrane dary na schronisko.Dary przekazali:szkola podstawowa nr 6 w Grodzisku mazowieckim,Pani Malgorzata,Pani Olga oraz Pani Ostrowska.za wszystkie rzeczy dziekujemy.
Zbiorka darow nadal trwa...

autor anonimowy, 2009-11-07
PROKOP jesteś WIELKI i KOCHANY !!!!!! skąd Ty to wszystko wiesz?

annal, 2009-11-06
Bardzo prosze inne osoby o sprawdzenie w swoich US czy potwierdzi sie otrzymana przeze mnie informacja o braku numeru konta.
dziekuje
annal

annal, 2009-11-06
Szanowni Panstwo
Przekazalam na fundacje 1% podatku i sprawdzilam w moim US dlaczego nie zostal dokonany przelew.
Uzyskalam odpowiedz, ze Fundacje nie zlozyla numeru konta (prwdopodobnie jakis formularz!) w swoim urzedzie skarbowym i dlatego nie zostaly dokonane przelewy. Konieczne jest natychmiastowe uzupelnienie tej procedury i platnosci zostana dokonane. Bardzo prosze o zajecie sie ta sprawa - w przeciwnym wypadku platnosci nie zostana uruchomione! pozdrawiam annal

Prokop, 2009-11-01
Edi duszo przeklęta może czas abyś skonsultował się z psychatrą lub farmaceutą? Chociaż myślę że na taką głupotę jaką Ty posiadasz wnioskuję nie pomoże nic gdyż należysz do jednego z wielu życzliwych którzy na każdym kroku aż się ślinią żeby podstawić nogę Pani Magdzie. Kobieta ma serce jakich mało, zamiast bezsensownie gadać pomaga. A straż dla zwierząt jeżeli chce pomóc i Pani Magda pozwoli na to to mogą przecież pomagać i na chwilę obecną....

iza, 2009-11-01
do ediego:Pani Magda cale swoje zycie poswiecila dla tego schroniska i to jest jej zycie jej zwierzaki i miala by tak poprostu je oddac jakims innym ludziom?
Poreszta to jej wlasnosc prywatna caly ten teren wiec inni nic do tego niemaja a Pani Magda radzi sobie najlepiej jak umie wiec nie ma potrzeb zeby przekazywala schroniko w obce rence.

Gonza, 2009-10-28
Jest bardzo prawdopodobne, że nikt nie wpłacił dla tego schroniska pieniędzy z 1% bo raczej wszyscy wiedzą, że wtym schronisku zwierzęta mają bardzo dobrze - więc pewnie woleli wpłacić tam gdzie mają żle.

nuka, 2009-10-21
przekazałam 1% konkretnie ze wskazaniem na schronisko

iza, 2009-10-19
to jeszcze raz : organizuje zbiorke darów dla schroniska!! kupci chociaz ze 2 kg ryzu,dajcie jakis swoj koc to nie wiele ale razem sie uzbiera.ja moge do kazdego pojechac i wziasc to co mozecie dac i zawioze do schroniska tylko dajcie cos z Siebie.
Pokazymy Pani Magdzie ze nie jest sama!!

Prokop, 2009-10-17
Po pierwsze co za zasraniec podaje się za mnie?
Po drugie Zombi nikt Cię tutaj siła nie trzyma jeżeli ten jak Ty to tam nazywasz bełkot nie pasuje Ci to po prawej stronie w górnym rogu masz takiego "X" naciśnij go albo łaskawie jeszcze lepiej START->WYŁĄCZ KOMPUTER->KLIK i po sprawie jednego tego który dużo mówi mało robi mniej. Dziewczyna chce coś zorganizować dla schroniska a Ty się bulwersujesz jak gdyby jakiś zakichany konkurs ortografii się "tótej uodbywoł".

Florida, 2009-10-17
Ja uważam, że ani RACZEJ ani WCALE nie zagląda na strony schronisk dla zwierząt bo nie są zainteresowani. W schronisku w ćelestynowie psy zdychają z głodu TOZ ma prawie 3 miliony na koncie/ ijest to konto również schroniska w Celestynowie /ale TOZ o tym niewie bo nie zagląda i nie ogląda nie tylko stron schroniskowych oraz poświęconych temu tematowi programów TV

Zombi, 2009-10-16
Czy ktoś rozumie coś z tych wpisóąw IZY - to jest jakiś bełkot. Dlaczego myślisz IZABELLO; że na tą stronkę nie zagląda nikt z Towarzystwa opieki nad zwierzętami przecież to jest stronka schroniska dla zwierząt ;

Prokop, 2009-10-16
Jadą wozy kolorowe taborami ej cyganie tak bym chciał pojechać z wami.....co słychać u szanownych korespondentów czy jakiś dzielny pies zjadł jakiegoś kota jeżeli tak to czy powiadomiony został pałac prezydencki czy CBŚ jest już w akcji

iza, 2009-10-15
nie,jako wolontariuszka schroniska korabiewice,ze my nie zajmujemy sie innymi schroniskami bo mamy wlasne problemy...a jesli tak Cie nurtuje TOZ to napisz do nich a nie tutaj bo tu raczej nikt z TOZu nie zaglada.

Wiec jak z ta zbiorka?
zrobimy cos....

autor anonimowy, 2009-10-14
Pytanie do Izy - czy Ty odpowiedziałaś na moje pytanie jako Zarząd Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - bo niewiele można zrozumieć z tej odpowiedzi

Mateusz i Irminka z Konstancina, 2009-10-14
-My kibicujemy schronisku w Korabiewicach i też nie rozumiemy co jest grane. Może i tym razem inna organizacja prozwierzęca przechwyciła te pieniądze....

iza, 2009-10-14
prawda lezy gdzies po srodku...poreszta my nie zajmujemy sie schroniskiem w Celystynowie,
to jak ktos zainteresowany zbiorka? czy bedziemy wiecej gadac jak robic?

autor anonimowy, 2009-10-13
Jakieś dziwne rzeczy dzieją się jeżeli chodzi o schroniska dla zwierząt np. Celestynów alarmuje; że nie ma czym karmić zwierząt wszystkie programy TV na usługach schroniska w Celestynowie a tymczasem TOZ Zarząd Główny na swojej stronie informuje; że opiekuje się 17-stoma schroniskami przede wszystkim schroniskiem w Celestynowie i z 1 procenta zebrał 2;7 miliona więc o co tu chodzi czy ktoś może to wyjaśnić.

iza, 2009-10-13
widze ze pare osob sie odezwalo w sparwie barku 1%.wiec moze zorganizujemy w srud znajomych jakies zbiurki i przekazemy schronisku?

wolontariuszka z Grodziska Ala, 2009-10-12
Uważam że osoby które ofiarowały swój 1 procent powinny zapytać urząd skarbowy co stało się z pieniędzmi; które przeznaczli dla zwierząt w schronisku w Korabiewicach /ja też tak zrobię /

Wanda Pakosz, 2009-10-11
nasz Prezydent jest wielbicielem kotów i karmicielki kotów dostają w Warszawie od 5-ciu lat każdego roku po 9o000 tysięcy mimo że w Warszawie jest pełno żarcia w skłepach t.zw przeterminowanej żywności którą chętnie jedzą bezdomni również w Monarze. Korabiewice są daleko od Warszawy i wszystko muszą kupować nawet to schronisko wysiudali z Masterfood i też zabierają tylko karmicielki z fundacji które nie mają schronisk..
korabiewice zawsze biorą wszystkie zwierzęta idzie zima.

iza, 2009-10-11
a kto zrozumie nasz polski rzad;/ moze kiedys dostanie...

z21, 2009-10-09
jak to mozliwe ze schronisko nie otrzymalo ani 1zl z odpisu 1% ???

iza, 2009-09-05
Agus jak chcesz to podaj meila to Ci napisze,bo niechce tak na forum.ja tez musiałam uspac Swojego psa:(

agusiaŚ, 2009-09-02
Pomocy mam bardzo chorego psa,jutro jadę go uśpić bo już nie ma dla niego ratunku-napiszcie Mi coś na ten temat,jak to się odbywa i co ta psinka czuje w takich chwilach?Serce Mi pęka :(

agusiaś, 2009-09-02
AGAś

Karolina Kasprzak, 2009-08-31
piszę, bo mieszkam 10 km od Korabiewic i to chyba jest nasz "rejon". proszę o kontkat, gdyby w okolicy lub w schronisku pokazał się taki piesek to prosze o kontakt. umieram ze strachu. pies zginął około godz 15-16, najprawdopodobniej zwiał przez płot, ale nie jestem do końca pewna. tyle, że... ona zawsze kręciła się gdzieś koło ogrodzenia jak już znalazła jakąś dziurę, dlatego nie wiem co się stało. od razu ruszyłam na poszukiwania i zero śladu. może ktoś ją przygarnął, a może właśnie - znalazł - i zawiózł do schroniska. proszę o pomoc







Karolina Kasprzak, 2009-08-31


Karolina Kasprzak, 2009-08-31
31 sierpnia, w Mrozach ( okolice Żyrardowa, Suchej Żyrardowskiej, Jesionki, Puszczy Mariańskiej)zaginęła 5-miesięczna suczka w typie rasy owczarek niemiecki. Roma jest ciemno podpalana, sięga na razie do kolana – wygląda dokładnie tak jak na zdjęciu. Piesek jest trochę nieufny, boi się obcych ludzi, ale reaguje na swoje imię i oczywiście przysmaki.

Proszę o kontakt wszystkich, którzy widzieli moją suczkę lub mogą wiedzieć kto ją przygarnął. Suczka bywa też agresywna i zaczepna w stosunku do innych psów – być może została pogryziona.
BARDZO PROSIMY O POMOC W ODNALEZIENIU PIESKA !!

DLA ZNALAZCY WYSOKA NAGRODA !!
Tel. (0)512-129-721/ (0)692-91-55-05
dzieciaku@tlen.pl

iza, 2009-08-23
ja tez czasami cos organizuje,a potrzebne jak zawsze jedzonko dla zwierzaków,hemia taka jak sie uzywa w domu,rekawiczki dla pracowników,cos cieplego dla zwierzakow koce itp zbliza sie zima,a mysle ze cos sie nie kupi to bedzie dobre:) wazne sa checi:)

wiadp1, 2009-08-23
Na początku września będę miał trochę czasu i mógłbym przywieźć coś dla zwierzątek w Korabiewicach. I stąd pytanie, co jest teraz najbardziej potrzebne? Ostatnio w schronisku w Korabiewicach byłem prawie rok temu, więc nie wiem jak tam obecnie wygląda sytuacja a chciałbym zorganizować to co jest w tym momencie najbardziej niezbędne.

iza, 2009-08-19
Proponuje zeby Pan zadwonil do schroniska lub pojechac osobiscie.zeby porozmawiac z Pania Magda,i wtedy sie Pan wszystkiego dowie:)

Łukasz, 2009-08-18
Witam

O schronisku słyszałem już wcześniej, ale dopiero teraz trafiłem na stronkę, w zamian za kawałem miejsca na namiot, albo jakiekolwiek pomieszczenie, żeby na głowę nie padało, miskę z wodą, żeby się umyć, bardzo chętnie przyjadę i pomogę.Bardzo lubię zwierzęta, świetnie dogaduje się z psami, pracowałem kiedyś w schronisku, więc posiadam już jakieś doświadczenie, mogę sprzątać odchody i robić wszystko co trzeba przy zwierzakach.Jestem młody nie pije i ma dużo wolnego czasu który chciałbym poświęcić pomocy zwierzakom.Moje gg 5539955 tel (22)7196061

autor anonimowy, 2009-08-17
niestety nie ma do Korabiewic bezpośredniego dohazdu.... kiedyś był PKS ale od jakiegoś roku może troszke dłużej już nie kursuje tylko do Puszczy dojeżdża....

karolina, 2009-08-15
witam, jestem zainteresowana wolontariatem w Korabiewicach, tylko... nie mam pojęcia jak dojechać. mieszkam w okolicach Żyrardowa(Jesionka). to niby 10 km, ale nie posiadam samochodu ani prawa jazdy. nie ma jakiegoś pks z Żyrardowa(znalazłam info, że przystanek jest, ale nie mogę się dokopać do rozkładu jazdy ani trasy tego autobusu)? pomożecie?

agata, 2009-08-09
pozdrowienia dla wszystkich opiekujacych sie zwierzetami! :)

Prokop, 2009-07-23
Autorze anionimowy dlatego nikt ogłoszenia nie umieszczał bo kota zjadłem... skoro już o dyskryminacji kotów mowa...
Psy idioci zjadają to ja zjadłem kota a co...:|

Dziękuję również pozdrawiam wszystkich myślących i schronisko Korabiewice :)

iza, 2009-07-23
ja rownierz wierze!! jestesmy z Toba:)

Kamila, 2009-07-23
Dziękuję za radę :) moje ogłoszenie jest na kilku stronach m.in.: schronisko na paluchu, forum.miau.pl, koty.pl, znajdka.pl oraz było do niedawna na stronie Michałowic (ale najwidoczniej kasują je po określonym czasie). Codziennie też weryfikuję stronę znalezionych zwierząt na Paluchu. Ciągle szukam Szelki - wierzę, że wróci...

iza, 2009-07-23
Kamila niewiem moze juz to zrobilas ale daj ogloszenie na dogomani:)

Kamila, 2009-07-23
Witam, przesłałam Państwu dziś przed południem na adres e-mail zdjęcie kotki oraz ogłoszenie w tej sprawie. Zdjęcie Szelki można również znaleźć pod adresem http://carandar.neostrada.pl/Szelka.JPG
Bardzo proszę wszelkie osoby, które widziały moją koteczkę o kontakt mailowy lub telefoniczny (604 105 796 lub 607 236 743)! Dziękuję

Kamila, 2009-07-23
Witam, przesłałam Państwu dziś przed południem na adres e-mail zdjęcie kotki oraz ogłoszenie w tej sprawie. Zdjęcie Szelki można również znaleźć pod adresem http://carandar.neostrada.pl/Szelka.JPG
Bardzo proszę wszelkie osoby, które widziały moją koteczkę o kontakt mailowy lub telefoniczny (604 105 796 lub 607 236 743)! Dziękuję

Iza, 2009-07-23
Pozdrwiam wszystkich pracowników schroniska :)
wszyscy Panstwo macie wielkie serca i dajecie z Siebie wszystko bo praca w schronisku nie jest latwa:)

schronisko, 2009-07-23
Ucałowania dla Pani IZY

schronisko w KorabiewicachDrP, 2009-07-23
Pani Kamilo bardzo chcemy umieścić Pani kotka na stronie , ale zdjęcie do nas nie dotarło nam też zależy żeby Szelka wróciła do domu /bardzo długo u nas nie działał telefon a więc i komputer i nic nie mogliśmy zrobić, a teraz możemy, ale zdjęcia Szelki nie mamy.

Iza, 2009-07-22
autorze anonimowy...kazde zwierze jest tak samo wazne,a w schronisku jest tak wiele pracy ze niemozna ciagle w necie siedziec....wiec moze Ty pomoz znalesc kotka a nie krytykuj.

autor anonimowy, 2009-07-22
Jasne... Gdyby zaginął pies to pewnie informacja w ciągu 5 minut znalazła by się na głownej stronie, ale skoro chodzi o kota to nagle wszyscy zrobili się zajęci....

my wszyscy ze schroniska w Korabiewicach, 2009-07-21
serdecznie pozdrawiamy Pana PROKOP jakie to szczęście, że ktoś nas rozumie i wie jak dużo mamy pracy Dziękujemy Panu za wsparcie !!!

magda szwarc, 2009-07-20
Bardzo serdecznie dziękuję za Państwa wpisy do księgi gości. Ogromną radość sprawiają mi wiadomości o tym, że pieski , które Państwo zabraliście do swoich domów są przez Państwa kochane i szczęśliwe..Może zechcieli by Państwo przysłać nam fotografie, było by to dla mnie wielkie szczęście. Bardzo często myślę o wszystkich zwierzętach, które znalazły nowy dom. Bardzo serdecznie Wszystkich Państwa pozdrawiam.

ZARZĄD FUNDACJI NIEDŹWIEDŹ, 2009-07-03
Szanowni Państwo ...
Od trzech tygodni mamy problem z telekomunikacją co wiąże się z połączeniem z internetem a zarazez ze skrzynką e-meil....
Chcemy przeprosić Państwa za tą niedogodność.... Wszystkie e-meil które Państwo wysyłają na adres magda.szwarc@dajmudom.pl będą odczytywane w przyszłym tygodniu ponieważ mają przyjechać technicy i tą ysterkę naprawić ... Jeszcze raz najmocniej przepraszamy za nie odpowiadanie na e-meil.... FUNDACJA NIEDŹWIEDŹ

Prokop, 2009-06-24
Spokojnie. Ci ludzie maja na glowie psy koty konie i wiele innych zwierzat, nie maja czasu zeby codziennie wchodzic na strone czy maila zeby sprawdzic co sie dzieje...
A co do kotka moze to i smiesne sie wydac komus ale widzialem takiego niestety przejechanego na al.Jerozolimskich w okolicy salonu yamahy/hondy

Kamila, 2009-06-22
Uprzejmie proszę o zamieszczenie mojego ogłoszenia o zaginionej kotce Szelce w galerii zdjęć pt "zwierzęta poszukiwane rozpaczliwie przez swoich właścicieli".
To jest to zdjęcie o które Państwo prosiliście 27 maja..
Wysłałam dwa razy na adres magda.szwarc@dajmudom.pl wiadomość w tej sprawie, ale niestety bez odzewu. Być może ktoś widział mojego kotka lub też dokarmia właśnie takiego-wszelkie informacje się liczą, dlatego też serdecznie proszę o udostępnienie innym tego zdjęcia na Państwa stronie.
Z góry dziękuję

Fundacja NIEWDŹWIEDŹ, 2009-06-18
tak dog niemiecki znalazł już dom..... :)

annamaria, 2009-06-17
Czy biały dog niemiecki znalazł juz dom ?

gal anonim, 2009-06-10
ja rownierz mam pieska z tego schroniska a dokladniej sunie i jest przecudowna przyjaciolka i pieszczocha:) jest ona jednym z NAJwiekszych szczesc w zyciu jakie mnie spotkalo!

wiewiorska, 2009-06-08
Mialam to szczescie i dzieki Wam mam od trzech lat cudownie urokliwa sunie adoptowana w Waszym Schronisku, byla u was tylko jedna noc, nie zrobiono jej zdjecia a szkoda, bo mozna ja zaliczyc do adoptowanych. Bardzo Dziekuje za moja Przyjaciolke!!!!!!!!!!! Pozdrawiam serdecznie
Przyjaciolka Zwierzat

Prokop, 2009-06-02
No chyba tego który zaginął :)

kamila, 2009-05-28
którego kotka zdjęcie mam przysłać

fundacja, 2009-05-27
Pani Kamilo proszę o przesłanie na adres e-meil zdjęcia kota ....

Kamila, 2009-05-24
W dniu 20 maja w okolicy ul. Municypalnej (na granicy Warszawy-Włochy i Opaczy Kolonii w Michałowicach) zaginęła młoda kotka – reaguje na imię Szelka.
Jest szylkretowa (brązowo-beżowa).
Za pomoc w odnalezieniu zguby NAGRODA!
Telefony kontaktowe 604 105 796, 607 236 743

Keks, 2009-04-30


monika, 2009-04-30
Blagam wsyzstkich o pomoc w piatek 19.03.09 w Łazach koło magdalenki okolice warszawy zaginął nasz Keksik..psiak ok 2 lat uratwowany z krężela a potem adoptowany z fundacji emir..keks miał na szyi czerwona obróżkę jest wielkości i budowy jamnika,ma dluższa sierść o biszkoptowym odcieniu
moze Keks trafil do Korabiewic?? nie mam mozliwosci czesto odwiedzac schroniska,
tutaj jest zdjecie psiaka:
http://www.dogomania.pl/forum/f96/zaginal-w-lazach-kolo-magdalenki-czeka-zrozpaczona-rodzina-wysoka-nagroda-134198/

tel:509 173 446

magda szwarc, 2009-04-10
Droga Beno nigdy o Was nie zapomnę a Państwa wizytę w schronisku pamiętam doskonale. Ufoludka szukaliśmy we wszystkich boksach aż wykrzyknęła Pani TO TEN i ja podałam go Pani przez ogrodzeni boksu.Jest Pani przemiłą wspaniałą osobą a Cygan jeszcze długo śnił mi się po nocach.Czy ciągle jeszcze jest taki piękny.Życzę Państwu przyjemnych Świąti samego szczęścia.Dziękuję za 1procent. ucałowania dla Ucho wyobrażam sobie jaki jest szczęśliwy.

bena, 2009-04-09
w tym tygodniu przekazałam 1% podatku na fundację Niedźwiedź. chyba nawet sporo coś wyszło, ponad 600 złotych, bo zarobki niezłe, dokładnie nie wiem, bo nasza mama prowadzi nam "księgowość". to dla Pani Magdy od któerj 2 września 2007 adoptowaliśmy Ufoludka, nazwanego przez nas Ucho (miał oberwane oba uszka jak go braliśmy, pewnie w wyniku walk toczonych z innymi psami w boksie, można o nim poczytać w linku "znalazły dom"). Pani Magda pewnie nie pamięta mnie ani mojego męża, którego nazwała "cyganem" ale chcemy tylko przekazać, że mamy się wszyscy dobrze a nasze uberwane "Ucho" ma jak w raju...

pracownicy schroniska, 2009-03-26
Pani Halino czekamy na telefon lub list od Pani martwimy się o Panią i o zwierzęta

Magdalena Szwarc, 2009-03-24
Pani Halino proszę zadzwonić do mnie wieczorem mój telefon o46 831 96 51 chciała bym wiedzieć jaka konkretnie pomoc jest Pani potrzebna.Napewno Pani pomożemy koniecznie niech Pani zadzwoni po godzinie 2o
serdecznie pozdrawiam.

gal anonim, 2009-03-23
niewiem skad Pani jest ale funkcjonuje Straz dla Zwierzat np. w Warszawie i Grodzisku Mazowieckim moze Pani sie z nimi skontaktuje moze pomaga Pani.

Halina, 2009-03-23
Wpisuję się tutaj z nadzieją, że może ktoś mi poradzi:
- mam 9 kotów i 5 psów, utrzymuję je z emerytury.
Jest coraz gorzej, bo zwierzęta chorują. To są wszystko znajdki, które uratowałam od śmierci.
Ostatnie 2 lata nawet ich nie szczepiłam bo nie mialam za co. Proszę mi poradzić do kogo się zwrócić o pomoc.

gal anonim, 2009-03-18
xyz masz racje:)
poprostu przekazmy ten 1% i zachecajmy znajomych:)
Pozdrawiam:)

xyz, 2009-03-17
Kazdy sie cieszy ze sa ludzie ktorzy maja serce i przekazuja 1% swojego podatku bardzo mnie to cieszy... wiecej takich ludzi powinno byc...
no ale zeby od razu szpanowac tym? dziecinada troszke...:)

agnieszka, 2009-03-09
Magda,to ja Agnieszka.odezwij się .chodzi o 1 % który chcę przesłać a i przesłałam w zeszłym roku.całuję.czekam na emaila.

gal anonim, 2009-03-01
to my dziekujemy Pani za tak wielkie serce dla tych zwierzat,i tyle sily potrzebnej do walki o ich lepszy los:)
jest Pani naprawde Wielka!!

Magdalena Szwarc, 2009-03-01
Bardzo dziękuję za tyle serdeczności WSZYSTKO CO UDAŁO SIĘ NAM ZROBIĆ DLA ZWIERZĄT W SCHRONISKU TO TYLKO DZIĘKI PAŃSTWA WIELKIEJ POMOCY
jestem ogromnie wdzięczna

:), 2009-02-28
wspaniala fundacja.
byle takich wiecej.
pozdrwienia dla wspanialej pani Magdy! :)

autor anonimowy, 2009-02-20
BOŻE OCHROŃ DOBRYCH LUDZI KTÓRZY CZŁAPIĄ UMĘCZENI PO ROZKISŁEJ OD ŁEZ ZIEMI....

gal anonim, 2009-02-16
fajnie słyszeć tak mile i pełne ciepła słowa dla tego schroniska:) jestem tam wolontariuszka i mam nadzieje ze znajdzie się więcej osób które będą chciały tam popracować i pomóc zwierzątka bo są one cudowne a P.Magda oddała im cale Swoje serce:)
zapraszam do wspólnej pracy może się kiedyś tam spotkamy:)

joanna kopytowska, 2009-02-16
Jestem w szoku , bardzo dziekuję osobiście Pani Magdalenie i wszystkim pomagajacym tak skutecznie mimo wiem to wielkich kłopotów i napływu zwierząt , to jest sytuacja idealna bo w tym schronisku uniknięto wielu patolpgi dręczących polskie schroniska DZIĘKI WIEKIEMU SERCU PANI MAGDALENY, te bolaczki to przepełnione boksy , chore zwierzęta . W schronisku w Milanówku gdzie pracowałam 3 miesiące psy dziczeją w malutkich boksach krecąc się w kółko a wolontariat zdominowała jedna psychopatyczna pani MARTA JURKOWSKA, dopuszczono tam do zmarnotrawienia 20 tysięcy zł z 1% na luksusową łazienkę dla wolontariuszy z której i tak nikt nie korzysta bo wolontariusze odchodzą ze względu na złą atmosferę. Ta lady twierdzi że takie są unijne wymogi , a unijne wymogi TO PO PROSTU MADRA TROSKA OKAZYWANA ZWIERZĘTOM i tak jest widzę w korabiewickim raju dla zwierząt , widzę że zbliżacie się do ideału schroniska mimo tak trudnej sytuacji większości polskich bezdomniaczków - DZIĘKUJĘ

Bogusława Omelczuk, 2009-02-16
Nie do wiary !!! Jest jeszcze raj dla zwierząt i anioły wśród ludzi ...:))))) JESTEŚCIE WSPANIALI!!!

zachwycone niedowiarki, 2009-02-15
oglądaliśmy stronke z zapartym tchem jak tylko zrobi się cieplej pojedziemy zobaczyć to fantastyczne schronisko na własne oczy bo trudno uwierzyć że naprawde istnieje

Zwierzaki, 2009-02-13
Wierszu nie znam żadnego , ale lubie i szanuje zwierzaki . Poprostu I Love animal . JAk będe mogła to pomogę

Evelin, 2009-01-13
Wstawię tu piekny tekst z Newsweeka autorstwa Filipa Łobodzińskiego-warto przeczytac...
Śniło mi się, że jestem na mszy w moim kościele parafialnym. Ksiądz podczas kazania wygłasza następujące słowa:
Wyobraźcie sobie, umiłowani bracia i siostry, że mieszkacie pod jednym dachem z kimś, kogo bardzo kochacie. Komu patrzycie w oczy z głęboką ufnością, komu okazujecie pełne oddanie, kogo jesteście w stanie bronić do upadłego, gdyby zdarzyło się niebezpieczeństwo. I oto nadchodzi straszna chwila, gdy ta ukochana osoba porzuca was uwiązanych w lesie albo zamyka w pojemniku i odchodzi na zawsze, nie oglądając się za siebie. A wy nie rozumiecie, co się stało... Taki jest los tysięcy porzuconych psów.

Wyobraźcie sobie teraz, drodzy moi, że błąkacie się od urodzenia po mieście bez przyjaznego dachu nad głową. Nadchodzi zima, a jedyne ciepłe kąty, które mogą dać schronienie wam i waszym małym dzieciom, są zatrzaśnięte na głucho. Taki jest los tysięcy bezdomnych kotów. A teraz wyobraźcie sobie, że owszem, macie mieszkanie na schludnym osiedlu, ale pewnego dnia przyjechał buldożer i wyburzył wszystkie domy. Nowych nikt nie zbudował. Jesteście zdani na łaskę i niełaskę nieprzyjaciół i pogody. Taki jest los wróbli, którym zabiera się mieszkania - krzewy, krzaki i zarośla - nie sadząc nowych. Wyobraźcie sobie, że wasze z trudem zbudowane mieszkanko zapada się w czeluść piwniczną. Ściany dołu są gładkie i ciasne, a ludzie, którzy mogliby z zewnątrz przyjść wam z pomocą, zamurowali jedyną waszą drogę ucieczki. Właśnie wczuwacie się w sytuację ptaków, których gniazda zsunęły się na dno rynny, a dolny otwór został zanitowany.

I wyobraźcie sobie jeszcze, najmilsi, że cierpicie biedę, niedostatek, głód i choroby, ale oto znaleźli się ludzie, którzy wam pomagają - przygarniają pod swój dach albo regularnie donoszą wam strawę i leki, dbają o to, by w waszym życiu nie zabrakło odrobiny troski i godności. Tymczasem ludzie ci stają się powszechnym pośmiewiskiem, a nierzadko obiektem pogardy. Taki właśnie jest los tych, co prowadzą schroniska dla bezdomnych zwierząt lub dokarmiają koty, ptaki i psy.

A teraz, umiłowani w Chrystusie bracia i siostry, odpowiedzcie sobie na pytanie: czy naprawdę czynię tak, jak podoba się wszechmiłosiernemu Bogu?.
Wyznaję, że straciłem wiarę. Nie wierzę już w człowieka, niszczyciela nieba i ziemi, który odmawia innym, żywym istotom prawa do godnego życia i godnej śmierci.
Tak kazał ksiądz z ambony. Nie jednej niedzieli, ale przez wiele tygodni. Oczywiście, że był to sen - na jawie bodaj żaden ksiądz o takich sprawach nawet się nie zająknie. A dlaczego mówię, że sen ten był zły? Bo parafianie wreszcie stracili cierpliwość. Zaczęli słać do kurii petycje, by odwołała księdza, bo przynudza i zawraca głowę jakimiś bzdurami. Podawali przykłady. Aż wreszcie kuria zareagowała. Wysłuchała próśb parafian. Pojawił się nowy proboszcz. Parafianie żyli dalej tak jak dawniej.

Wyznaję przeto, że utraciłem wiarę. Ale nadal wierzę bardzo gorąco. Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i wszystkich istot chodzących, fruwających i pływających, pośród których dopiero na ostatku pojawił się człowiek. Nie wierzę w człowieka, niszczyciela nieba i ziemi, który odmawia tylu innym żywym istotom prawa do godnego życia i godnej śmierci. Wierzę w Boga, który zesłał potop powszechny na ziemię, by ukarać grzeszną ludzkość, ale ocalił nie po jednej parze niepływających zwierząt, lecz wszystkie. One wszak nie zgrzeszyły, nie zrozumiałyby zatem sensu strasznej kary przez kataklizm. Nie wierzę w człowieka, który powołując się na swe rzekome uczestnictwo w powszechnej w przyrodzie walce o byt, hoduje masowo zwierzęta, by je równie metodycznie i bezrefleksyjnie uśmiercać. Który zastawia wnyki w lasach, zadające okrutne męczarnie schwytanym zwierzętom. Który co roku bierze udział w zagładzie bezbronnych ryb, by uczcić Narodziny Dzieciątka.

Wierzę w jednego Pana, Jezusa Chrystusa, współistotnego Ojcu, który dla nas, istot żywych, i dla naszego zbawienia przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się Synem Człowieczym. Nie wierzę w człowieka, który twierdzi słowami Maksyma Gorkiego, że "człowiek to brzmi dumnie", a chcąc ubliżyć bliźniemu, mówi "łżesz jak pies", "jesteś bydlę", "to kompletne zezwierzęcenie". Wierzę w Pana, który powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a istoty, których Stwórca podobno nie obdarzył duszą, nie mogły zatem rozpoznać grzechu - pierwsze przygarnie i przytuli w Królestwie, któremu nie będzie końca. Nie wierzę w człowieka, który przeznacza astronomiczne kwoty na technologię zniszczenia, a odmawia przekazania drobnego datku na comiesięczne utrzymanie jednego bezdomnego zwierzęcia.
Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który mówił przez Proroków najpiękniejsze słowa Obietnicy.

Nie wierzę w człowieka, który mogąc przemówić do całych rzesz swoich współplemieńców z ekranów telewizorów, gazet i ambon, zamyka oczy, uszy i usta na los swoich braci mniejszych, który mogąc uczyć, nie uczy, mogąc zachęcić, wyśmiewa i pogardza, mogąc pokazać wzór dobrego chrześcijanina i człeka poczciwego, omija tę możliwość szerokim łukiem. Wierzę w jeden święty i apostolski Kościół, który jest naprawdę powszechny, który obejmuje serdecznym ramieniem i współczuciem istoty cierpiące bez sensu, bez racji, bez grzechu. Który wie, że istoty te ani nie zadały bólu Synowi Człowieczemu, ani nie kalały imienia Boga. Nie wierzę w człowieka, który odmawia odpowiedzialności za wszystko, co zostało stworzone także dla jego radości.

Więcej grzechów nie trzeba. Te i tak są śmiertelne. Za wszystkie niezawinione cierpienia i za całą obojętność ludzką w stosunku do niego żałuję całą duszą. Ale wiem, że nie zdołam żalem swym obdzielić wszystkich istot, które Bóg kocha, a człowiek ma w pogardzie lub zapomnieniu.

Evelin, 2009-01-13
Chciałabym tylko napisać,że na stronie pierwszej w aktualnościach nie otwieraja sie linki (np o tych psach przywiezionych 23 grudnia)..na str 2 jest wszystko w porządku..
Bardzo serdecznie pozdrawiam p.Magdę.bo jestem jej wielką dłuzniczką..

Prokop, 2009-01-12
Mieszkam kawalek od grodziska ale pisz do mnie na maila cos sie wymysli i zorganizuje.... zawsze chetnie pomoge:)

Ps.: Kliknij na moj nick wyswietli Ci sie mail...

Pozdrawiam

Kamela, 2009-01-11
Bardzo dziękujemy za pamięć i za chęć pomocy bo zima to najcięższy okres dla wszystkich biednych ludzi samotnych i bezdomnych i takich samych zwierząt..
Wszystkim składamy Najserdeczniejsze Życzenia
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

pracownicy i zwierzęta z korabiewic


L

gal anonim, 2009-01-10
jest zima wiec pomorzmy ja przetrwac wszytkim zwierzaczka
jesli mozecie organizujcie zbiurki nawet w gronie rodziny i znajomych liczy sie kazda rzecz!
jesli jest ktos z okolic Grodziska maz. moge zorganizowac transport darow ;)

gal anonim, 2009-01-02
hej!
najpotrzebniejsze napewno sa rzeczy do pracy (np.grabie,taczki)aby zapewnic czystosc zwierzakom,wazne jest rownierz jedzenie czy zwirek dla kotow.ale napewno przyda sie wszytko co tylko zbierzesz.wiec liczmy na Ciebie :)
sama tez postaram sie cos zorganizowac,
i zachecam wszystkich innych!!

wiadp1, 2009-01-02
Wyczytałem, że ostatnio doszło do Korabiewic dużo nowych psów. Wydaję mi się, że do końca stycznia byłbym w stanie zorganizować jakąś zbiórkę dla zwierzątek. Chciałem się jednak zorientować co w tej chwili jest najbardziej potrzebne.

gal anonim, 2008-12-23
Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu
idąc na spacer gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc karpia z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czuje się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana,
jeśli śniegu napada.

wszytkiego naj dla wszytkich :)

gal anonim, 2008-12-23
dzieki za informacje!!
wiec patrycja daj wszyytkim spokuj i schronisku.
nikomu nie jestes potrzebna wiec zegnamy.

Ludwiik M, 2008-12-23
A mnie wcale nie jest do śmiechu bo ja dużo wiem o tej Patrycji i jej 2-ch kumpelach. To są niezrównoważone osoby i wszystkiego można się po nich spodziewać. Dorabiają wyciągając ze schronisk psy niby to do adopcji potem zaraz ogłaszają na stronach internetowych że piesek jest chory i zwracają się o pieniądze na leczenie psa .który tak naprawde jest zdrowy jak ryba.Ale to małe piwo te 3 gracje mają dużo większe świństwa na sumieniui dlatego lepiej to gawno omijać z daleka

Patrycja, 2008-12-22
Jestem Głupia wiem mówcie co chcecie.
Ja jestem tylko zarozumiałą Barbie której nikt nie lubi i muszę pokazywać wszystkim jaka ja jestem fajna, ja się nie poddam zaraz zadzwonię do mojego Kaczyńskiego kochanego i on Was wszystkich wysadzi w powietrze. Ja Wam Jeszcze Pokaże <---- głupi film nie polecam, ale jaki film taka ja.

gal anonim, 2008-12-22
z tego co widze to tylko Ciebie...
wiec odpuscie Sobie :)

gal anonim, 2008-12-22
niejestes Bogiem zeby zsylac na kogo kolwiek gromy z nieba :D

gal anonim, 2008-12-22
patrycjo jesli masz takie rzeczy pisac to mozesz wogule nie pisac bo nikogo nie interesuje to...
a schroniko zostaw w spokoju jesli Ci nie pasuje...
chyba dobrze sie stalo ze pies ma innego wlasciciela niz Ty i lepiej zaangarzuj sie w pomoc zwierzeta a nie straszenie wszytkich...

Prokop, 2008-12-22
No Patrycja wszyscy maja pelno w majtkach ze strachu :D normalnie nie zna nikt z nas dnia ani godziny gdy nas dopadniesz... ahahahaha :D Normalnie rozbrajaja mnie Twoje wypowiedzi :D napisz cos jeszcze prosze :D dawno sie tak nie ubawilem :D

Prokop, 2008-12-21
Nastepny baran... Anonimowcze skoro cos Ci nie pasuje to przeciez nie musisz wogole wchodzic na ta strone nikt CI nie karze.... a co do poziomu inteligencji to moj pies ma wyzszy od Twojego :) Czyzbys byl nastetepna osoba ktora potrafi tylko oczernic schronisko i nic wiecej? Duzo jest takich ludzi na swiecie niestety... Duzo mowia nic nie robia... Ale jak to pewien madry filozof :) mawial
Nie ma co walczyc z idiota bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu a pozniej pobije doswiadczeniem...
Schronisko odwiedza wielu takich a pozniej wypisuja glupoty ze jakie to schronisko nie jest zle... Ze zwierzaki nie maja co jesc... ehhh smieszne sa niektore bzdury ktore tu wypisuja bezmozgi... i glownie jako anonimy albo inne nicki z palca wyssane bo po co ma byc wiadomo kto wbija siekiere w plecy zchroniska...
ehhhh... Pomyslunku ludzie pomyslunku chociaz troszeczke...

gal anonim, 2008-12-21
zal to mi jest ale Ciebie....
bo jesli masz obrazac schronisko to mozesz wogule nie pisac bo jest to nam nie potrzebne i moga Cie usunac i nikomu niebedzie Cie brakowalo...
bo schroniko ma wazniejesze sparwy na glowie jak zajecie sie zwierzakami a nie siedzenie w necie i co chwila uaktualniac wiadomosci...
a teraz juz wszytkim wiadomo ze piesek ma nowy dom wiec nie ma problemu
Pozdrawiam wszytkich tych ktorzy cenia to schronisko :)

Prokop, 2008-12-20
A Patrycja niech spada na ksiezyc:) Moze tam jej dowioza pieska do domu i zwroca koszta...

Osobiscie chetnie sie dowiem kim jest to babsko najlepiej wrzuccie jeszcze jej zdjecie to jak ja spotkam na ulicy chetnie kopala w dupala jej zasadze :)

gal anonim, 2008-12-20
najbardziej z tych wpisow ucieszyla mnie informacja ze piesek ma juz dom :)
a Patrycja niech poszuka w takim razie innego "lepszego" jej zdaniem schroniska...

sympatycy schroniska w Korabiewicach, 2008-12-20
Trzeba było łpogonić tą kretynke Patrycje i jeszcze na pożegnanie nakopać do dupy.Wszystkie schroniska w Polsce mają kłopoty z tą plagą kretynek które zwierząt nie mają swoich zato dużo czasu i gromadami odwiedzają schroniska oskarżają ciężkopracujących tam ludzi a są w śród nich i takie kretynki jak ta z Lublina która adoptowała psa ze schroniska wsadziła do worka i zakatowała pałą
Opis tych dramatycznych wydażeń na dogomanii stronach internetowych schronisk oraz w gazetach.
Boże uchroń zwierzęta przed dewiantkami psychicznymi.15

Jaga, 2008-12-20
Pani ze schroniska nie oddała dalmatynki Patrycji ponieważ w życiu zwykła kierować się zasadą słuszną
NIE ROB DRUGIEMU CO TOBIE NIEMIŁE a pracownicy schroniska było by bardzo nie miło mieć taką jak Patrycja
PANIĄ.-arogancką wredną beszczelną kłamczuche,która pierwsze co by zrobiła ze swoim jedynym psem OKALECZYŁA by go kastracją.W Korabiewickim schronisku znają się na tych pseudo miłośnikach zwierząt.
Dalmatynka od 14 grudnia leży na kanapie w domu gdzie już ją kochają
..

gal anonim, 2008-12-19
nikt nie mowil ze chcesz sprzedac tego psa poprostu sa takie przypadki,a te schroniko ma wlasnie takie zle doswiadczenia jak kradzierze psow przez osoby niby chcace im pomuc...dlatego sa teraz ostrozniejsi...i niechetnie wpuszczaja "obcych" .poreszta po co roztrzasujemy ten temat chcesz tego psa to zadwon i sie umow na adopcje niechcesz to Sobie daruj i nie obrazaj schroniska ktorego nieznasz bo p.Magda ma wieksze serce dla tych posw niz my wszyscy razem wzieci :)

asia, 2008-12-18
w zupełności zgadzam siez ,,gal anonim,, .. bardzo często zdarza sie ze ktoś widzi rasowego psa i juz myśli o darmowej adopcji i zarobku na nim ponieważ takie pieski szybko można sprzedać..-to po pierwsze.. po drugie schronisko nic nie ukrywa bo to nie jest takas tajna instytujia a ludzie którzy tam przyjeżdzaja i ,,zwiedzają ,, to miejsce często zmyślaja nie prawdopodobne historie lub kradną zwierzęta......po trzecie żadne pieniądze nie idą kobieto z twoich podatków bo schroniska nie są finansowane tylko dzięki dobroci innych ludzi którzy z własnej woli wpłacają pieniądze na konto taakie schroniska sie utrzymują...po czwatre miejsce to jak ty nazwałaś ,,końcem świata,, wcale takim nie jest a po za tym wyobrażasz sobie takie wielkie schronisko w centrum jakiegoś miasta???? opamiętaj się!!!!!!!! a po piąte ja bardzo często odwiedzam to miejsce i nie mam żadnych zarzutów wręcz przeciwnie ludzie którzy tam pracują oraz pani Magda kochają te zwierzęta i robią wszystko aby miały jak najlepesze życie można powiedzieć że poświęcają sie dla tych zwierząt.... WIEC ZANIM COKOLWIEK NAPISZESZ NA TEMAT TEGO WSPANIAŁEGO MIEJSCA GŁĘBOKO SIĘ ZASTANÓW BO PLECIESZ TAKIE GŁUPOTY ŻE AŻ SIĘ NIE DOBRZE ROBI .. A CO DO PICU I FOTOMONTARZU TO CHYBA TY COŚ SOBIE WYOLBRZYMIASZ.....

Patrycja, 2008-12-13
Doby wieczór byłam dzis w schronisku adoptowac dalmatyńczyka z pilnych adopcji. Powiedziano mi abym napisała tu kiedy chciałąbym po niego przyjechać. Jesli to mozlwe moze przyjade po niego we wtorek bądz srode? Bardzo prosze o odpowiedz chciałabym go umówić na kastracje. Psiak bedzie już z nami na Święta czyz moze byc lepszy prezent dla niego?! Bardzo sie cieszymy. Wszystko juz na niego czeka. Zabawki, jedzenie, nowe legowisko. Do Korabiewic mam 220km ale pojade po niego tak ujął nas za serce. Moge przywieżć karme psiakowm, ryż . Z chęcią tez wpomoge schronisko finansowo.
Czekam na odpowiedz Patrycja

Kamela, 2008-12-03
Prosimy o pomoc w znalezieniu domu dla dalmatyńczyka
którego ktoś przywiązał w nocy do bramy schroniska.
Dalmatyńczyk jest wprawdzie na dużym wybiegu, ale
są tam jeszcze inne bardzo duże psy a on biedny ich się
boia poza tym marznie.

p., 2008-12-02
czy piesek Czarna Córka Raisy zwana również Ewką znalazł już swój dom?

gal anonim, 2008-11-30
co do wolontariatu...wystarczy sie zglosic i miec wolny czas,trzeba ogarnac kojce zeby zwierzaki mialo czysto...ale jest i czas zeby sie z nimi pobawic.naprawde jest bardzo milo i warto sama pomagalam...

Kotka, 2008-11-26
jak wygląda wolontariat w schronisku?

autor anonimowy, 2008-11-25
Pani Asiu Wera znalazLa dom

Asia, 2008-11-18
Witam i pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzat. Czy Wera, ktora jest w najpilniejszych adopcjach znalazla juz dom? Bo opis jest z kwietnia. Prosze o odpowiedz. Pa

aga, 2008-11-06
uwielbiam zwierzeta...a w szczegulnosci psy i malpy

LE, 2008-11-04
Dzien dobry, czy jest nadal w schronisku pies mieszaniec goldena i podhalana GOLDI ?

Dzwonilam wczoraj i rozmawialam z p. Magda ( tel 0468319651 ), mialam zadzwonic wieczorem jeszcze raz, ale do tej pory nie moge sie dodzwonic , chyba cos na lini.

Pozdawiam
Lidia

agata, 2008-10-28
przeczytałam Twoją informacje w sprawie kobyłki
są chętni na tego konika światełko jak się z Tobą
kontaktować

gal anonim, 2008-10-14
witajcie!
dzisiaj bylam w schroniku pomuc przy pracach.jestem pelan podziwu dla ludzi tam pracujacych....mimo ze jest ich tak malo psy i ich boksy sa zadbane.a tych co sie czepiaj tego schroniska wogule nierozumiem ... jedzcie pomuzcie tym ludzia...a nie tylko sie czepiacie
Pozdrawaim

Ela, 2008-10-11
W dniu dziesiejszym odwiedziłąm schronisko w Korabiewicach. Poszukiwałam miejsca dla psa, który prawdopodobnie uwalnił się ze sznura, do którego przywiązał go właściciel w lesie. (wielka rana na karku). Schronił się biedakczek na mojej działce, gdzie niestety zaatakował go mój pies - właściciel terenu. W żaden sposób nie mogłam go zatrzymać i opiekowac sie nim. Znalazłam pomoc u Pani Magdy. Dziękuję!
Z radością odkryłam stronę internetową i pragnę zaadoptować wirtualnie tego okaleczonego biedaka. Podejmuję procedurę adopcyjną. Pozdrawiam.

pytanie, 2008-10-09
Pani Kamelo,
czy może wiadomo cos na temat zdrowia kotów w schronisku? czy dużo ich po wakacjach przybyło? i czy były ostatnio jakieś adopcje? bo na stronie od dawna nie ma żadnych nowych informacji ani o podopiecznych ani o adoptowanych zwierzętach. Czy może któreś z obecnych na stronie psów lub kotów znalazły nowe domy? Czy nie było żadnych adopcji przez ostatnie miesiące?
Byłoby fajnie, gdyby ktoś mógł uaktualnić stronkę, jeśli coś ważnego i pozytywnego się wydarzyło.

pozdrawiam

Kamela Kotyńska w imieniu p. Magdy, 2008-10-09
Do mtf Zalesie czy jest do sprzedania barak w dobrym
stanie

Kamela Kotyńska w imieniu p. Magdy, 2008-10-09
Julko dziękujemy za chęć pomocy jeżeli chcesz ofiarować
pomoc finansową to numery kont nie zmieniły się
nie trzeba niczego wypełniać wysokość wpłat jest dobrowolna i zależy wyłącznie od darczyńcy.
Schronisk dla bezdomnych zwierząt nie zwiedza się
można do schroniska przyjechać aby w jakiś konkretny
sposób pomóc zwierzętom.

julka, 2008-10-06
witam :D
opiekowalam sie wirtualnie jednym z tutejszych podopiecznych. podczas wakacji dlugo nie bylo nas w domu i moja mama nie miala jak zrobic przelewow na schronisko. potem takze nie placilam poniewaz czytalam te posty na temat tych wszystkich fundacji i teraz sama nie wiem co o tym myslec. chce nadal opiekowac sie wirtualnie jednym z podopiecznych, ale nie wiem na jakie konto wysylac pieniadze, czy na to samo co wczesniej, czy moze jakies inne?? a i jesli jakies z 3 miesiace nie placilam za pieska to czy teraz znow mam cos wypelniac i wysylac rozne rzeczy czy poprostu zaplacic tak jak kiedys?? aha i mam jeszcze jedno pytanie. bylam w schronisku jakis rok temu. przywiozlam dosc sporo jedzenia i innych uzbieranych przeze mnie rzeczy dla zwierzat. czy nadal jest mozliwosc robienia zbiorek itp. oraz przywozenia tego do schroniska oraz zwiedzania schroniska??
pozdrawiam i czekam na odpowiedz
julia

Marta ósiadło z Tarnowa, 2008-09-30
Drogi Tygrysie! ja też martwie się o schronisko w Korabiewicach i wszystkie zwierzęta bo zbliża się zima
napewno jest ogromnie dużo potrzeb jamieszkam daleko
od Korabiewicale objęłam adopcją wirtualną dwa kotki
i wysyłam dla nich drobne kwoty.Serdecznie pozdrawiam p.Magdę i pracowników schroniska i Ciebie Drogi Tygrysie

Marta

Hania, 2008-09-30
Kocham psy ale narazię nie mogę go mieć

TYGRYS, 2008-09-27
JEŻELI KTOŚ Z DOBRYM SERDUSZKIEM CHCE POMUC PANI MAGDALENIE NIECH SKONTAKTUJE SIE ZNIA !!!!!!A NIE JAKIEŚ PSEŁDO ORGANIZACJE ZBIERAJĄ KASE NIBY NA SCHRONISKO DLA BIEDNYCH ZWIEŻAT DAJA JAKIEŚ OCHŁAPY STARE .JEŻELI KTOŚ MA CHEĆ POMAGAĆ KONTAKT TYLKO Z PANIĄ MAGDA CO SERDUSZKO MA JAK ANIOŁ A TAKICH LUDZI ZE ŚWIECĄ SZUKAĆ ;] POZDROWIENIA DLA TYCH CO POMAGAJA I BENDA POMAGAC

tygrys, 2008-09-27
PEWNEGO DNIA MOGĘ SIĘ UJAWNIC ALE PO CO? Z UKRYCIA I ZASZKOCZENIA JEST MI LEPIEJ OBSERWOWAC TYCH CO ZAMIAST POMAGAC SCHRONISKU TO SZKODZĄ ALE PRZYJDZIE DZIEŃ SPRAWIEDLIWOŚCI I ZŁODZIEJE W PRZEBRANIU ZOSTANĄ SUROWO UKARANI;]

hania z, 2008-09-05
kocham psy!!!

Alina Kornat, 2008-08-20
dziękuje za informacje ....Pojawie się w schronisku nie długo...Pozdrawiam

julka, 2008-08-18
witam,
do schroniska mozna przyjezdzac wydaje mi sie, od godziny 11 w soboty, ale dokladnie nie wiem :/
prosze najlepiej zadzwonic lub gdy wejdzie sie na dokladne info na temat jakiegos psa to tam bedzie napisane na temat adopcij i chyba przyjazdu do schroniska :-)
ciesze sie bardzo, ze sa ludzie ktorzy sa na tym forum nie tylko po to aby komentowac i klocic sie,ale rowniez rozmawiac o zwierzakach i im pomagac ;-) ;-D
pzdr
julka ;-)

autor anonimowy, 2008-08-12
Tygrys pozdrawiamy tak trzymaj

autor anonimowy, 2008-08-10
szukam dobrego domu dla wspaniałego psa

Tygry, 2008-07-14
ten barak co nie nadaje się nawet dla mysz smieszny jestes ja wiem jak działacie i inne fundacje zbieracie kase a dajecie ochłapy.

;] tygrys, 2008-06-30
viva to oszuści jak i inne fundacje zbierają niby kasa a i tak do schroniska zadne pieniądze nie dochodzą

autor anonimowy, 2008-06-27
Czy wolontariusze związani z Vivą! i sama fundacja rozliczyli się ze zbiórki na barak w schronisku? Przecież wpłaty były właśnie z przeznaczeniem dla Korabiewic.

Anioł, 2008-06-24
Napisze tak, że ci ludzie którzy wypisują o schronisku głupoty to osoby które były lub są związane ze schroniskiem.Te osoby prawdopodobnie zostały odsuniete ze schroniska z różnych powodów .schronisko jest prowadzone bardzo dobrze .nigdzie indziej nie ma takiego schroniska ,zwierzęta są bardzo dobrze karmione nie brakuje im niczego.zanim zaczniesz oceniać źle schronisko to odwiedź je, a nie sluchaj wypowiedzi ludzi niekompetentnych.Dla tych co piszą głupoty wezcie młotek i walnijcie sie w glowę a najlepiej nie oczarniajcie brak mi słów na waszą głupote.bo najlepiej dla was by było jak by psy błąkały się po ulicach naprawde takie głupoty wypisujecie ze mi was jest zal zamiast pisac takie bzdury do roboty nie roby ;] bez komentarza ;] pozdrowienia dla Kochanej Pani Magdy ;]KTÓRA NIGDY NIE PRZEJDZIE OBOJĘTNIE KOŁO BLOKAJĄCEJ SIĘ ZGUBY. TAKICH LUDZI JAK PANI MAGDA ZE ŚWIECĄ SZUKAC;]

julka, 2008-06-10
przeczytałam przed chwila, na pewnej stronie, że organizowana jest zbiórka rzeczy do tego schroniska. Szczegóły mozna znaleźć na stronie '' www.psy.warszawa.pl''. bardzo prosze o przeczytanie, wywieszenie plakatów i oczywiscie przekazanie darów dla tego schroniska.
Dziekuje i
pozdrawiam

lidia52@gazeta.pl, 2008-05-22
..no wlasnie..czy można wziąć sunię lub psa, i wyprowadzic na spacer, wolontariacko oczywiscie..?
Nie wiem jak wygląda "procedura" rzeczywistej adopcji zwierząt w schronisku.. więc (mam nadzieję, że nikogo nie skrzywdzę tym pomysłem) proponuję taki próbny spacer /zapoznanie wstępne. Jeżeli taka forma zawierania bliższych kontaktów pomiedzy człowiekiem i zwierzakiem, jest już praktykowana, to bardzo przepraszam.

przyjaciel zwierząt, 2008-05-19
Czy w tym schronisku można wyjść z psami np. na spacer???

bena, 2008-05-10
2 września 2007 roku adoptowaliśmy w Korabiewicach Ufoludka, który otrzymał imię Ucho. Była to jedna z lepszych decyzji w naszym życiu. Ucho jest tak cudownym, mądrym, posłusznym psem, że każdemu takiego życzę. Apoptujcie psy, one naprawdę oddają miłość!

autor anonimowy, 2008-05-09
Światełko,jeżeli podarujesz konia schronisku , to może go wezmą.Natomiast,jeżeli planujesz go sprzedać ,to raczej schronisko nie będzie miało tyle pieniędzy .

światełko, 2008-05-07
Witam...
Proszę o rozpatrzenie mojej prośby i choćby polecenie innej stajni, która zaoferuje pomoc.
Rok temu kupiłam klacz od handlarza w ciężkim stanie (koń ma ok. 15 lat), najprawdopodobniej chodziła na torach, albo w zawodach kłusaków. Po karierze została zaniedbana, wyeksploatowana, zarobaczona. Proszę mi wierzyć, że po odstępach czasu nadal wydalała robaki. Obecnie koń nie wymaga leczenia, oprócz tego, że jego zachowanie, psychika nie pozwala mu na funkcjonowanie jako koń rekreacyjny nawet dla jednej osoby. Klacz dostaje jakby ataki , kiedy to nie może wstac i jest otumaniona. Wet mówi, że to jest związane z psychiką i przejściami. Nie chciałabym sprzedać jej do rzeźni, ani handlarzowi... Chciałabym zapewnić jej pastwisko do końca życia..

Wycieniam ją na 2 tys. polskich złotówek, ale jestem w stanie sporo odjąć, aby koń miał dożywotnie spokojne życie.... pod warunkiem, że spędzi je godnie, jak na to zasłużyła.

Może wyda się Państwu to głupie, ale uratowałam ją z rodziną, kupiłam z myślą, że będzie szcześliwa, choć zastanawiam się, czy lepiej byłoby, aby nie żyła... Konia traktuję emocjonalnie, był moim pierwszym, ale jednak mało trafnym.... Proszę, mogę podesłać zdjęcie. Konik jest niewielki, ma 158 cm, gniada.

Przepraszam za zawracanie głowy.

Z poważaniem i szacunkiem dla Państwa.

mtf zalesie, 2008-05-06
psy na lancuchach sa niestety na koncu na lewo idac od boksow dla niedzwiedzi.jak czytam sa aktualnie zbierane fundusze na kojce i mam nadzieje ze dla tych biedakow lancuchowych.

autor anonimowy, 2008-05-06
Puknij sie w glowe. Na stronie jest pełno zdjęć psów na łańcuchach, a Ty piszesz, że psy nie są wiązane. Chyba nawet wirtualnie w tym schronisku nie bywasz.

do moniki, 2008-05-06
ja jestem w schronisku przynajmniej dwa razy w tygodniu......i to co widziałam na własne oczy to na pewno nie jest to co ty mowisz wręcz jest odwrotnie... faktem jest to że budy są już stare ale pani Magda je na bierząco wymienia .. niestety nikt nie sra pieniędzmi jesna buda to koszt około 450zł a psów 800 czyli to jakies 360 000 zł...chyba już rozumiesz w tych czasach nikt nie dysponuje taką gotówką tym bardziej że zwierzaki też muszą i jeść... A co do tych łańcuchów to ostro kobieto przeginasz... psy są w boksach oczywiście tylko te które są najbardziej agresywne ale na pewno nie są wiązane na łańcuchach...więc zanim coś napiszesz to najpierw zastanów się co masz na pisać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM

monika, 2008-05-04
widziales psy na lancuchach w rozpadajacych sie budach, widziales betonowe boksy..... napewno NIE. wiec g...o widziales. Nie oceniaj ksiazki po okladce, to delikatna odpowiedz dla Ciebie. pozdrawiam

wiadp1, 2008-05-02
No i tak jak obiecałem przywiozłem dzisiaj troszkę rzeczy dla zwierzątek i muszę przyznać, że schronisko zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Ci którzy twierdzą, że psy są głodzone chyba pomylili miejsca, bo w boksach można było znaleźć ponadgryzane kawałki kurczaka i wątróbki którymi zwierzęta, być może już najedzone, nie przejawiały zainteresowania. Odniosłem wrażenie że zwierzęta, głaskane przez opiekunów i wyraźnie zadbane są bardzo dobrze traktowane-ZWŁASZCZA jak na warunki schroniskowe. Apeluje do was abyście byli realistami- zwierzę w schronisku nigdy nie będzie traktowane tak jak to w domu. A jeśli ktoś uważa, że można zrobić to lepiej- co go powstrzymuje by samemu nie wyjść z podobną inicjatywą?

NIK, 2008-04-25
Myślę ,że potrzebna sucha karmadla psów w każdej iłości oraz żwirek drewniany dla kotów

wiadp1, 2008-04-24
ok super
A czy są jakieś rzeczy, które są w tym okresie szczególnie potrzebne. Pytam się ponieważ jak przyjechałem ostatnio to widziałem, że najbardziej cieszono się chyba z makaronu dla niedźwiedzi, dlatego chciałbym po prostu przywieźć to czego najbardziej brakuje.

Magdalena Szwarc, 2008-04-24
barzdzo dziękuje że pan chce zaoferować nam swoją pomoc schronisko jest czynne od godziny 12 więc serdecznie pana zapraszam

tygrys12, 2008-04-24
Powinieneś skontaktować się z p. Lucyną Sikorską. Jej e-mail i nr telefonu znajdziesz na stronie Fundacji Niedźwiedź.

wiadp1, 2008-04-23
Chciałbym wybrać się 2 maja do Korabiewic i przywieźć trochę jedzenia dla zwierząt. Czy wtedy będzie można normalnie wszystko dostarczyć do schroniska, czy raczej nikogo tam nie zastanę. Poza tym chciałem się zorientować co szczególnie jest potrzebne i czego najbardziej brakuje. Czy powinienem uprzedzić o swoim przyjeździe telefonicznie czy teraz nie ma takiej potrzeby (w listopadzie miałem w związku z nietypową godziną dostawy spory problem i nie mogłem skontaktować się z panią Magdą)
Z niecierpliwością czekam na odpowiedź

tygrys12, 2008-04-21
To prawda - mówiłam o potrzebie zamiany niepotrzebnego gadania na działanie, a wdałam się w niepotrzebną dyskusję. Dziękuję Przyjacielowi Zwierząt za przywołanie do porządku. Przepraszam i pozdrawiam.

przyjaciel zwierzat, 2008-04-19
błagam nie kłóćcie się!!!!!!! proszę, przez was cierpią wyłącznie zwierzęta!! tygrys12 stara się pomóc dingowi!!! robi co może, z jakiś powodów nie może go adoptować. to nie jest nasza sprawa z jakich, najważniejsze jest to, że szuka mu domu i w każdy mozliwy sposób stara sie mu pomóc!!!!
dlaczego na tym forum odbywaja sie same kłótnie ??????

autor anonimowy, 2008-04-15
Chyba to Ty nie wiesz jak jest w Korabiewicach .
Bardzo możliwe ,że wkrótce dowiesz Ty i cała Polska

autor anonimowy, 2008-04-15
Wątpię,że teraz mi oddadzą Dingo .
Sam fakt,że tyle czasu nikt nie reaguje na Twoją prośbę, wskazuje na to że tam nie jest dobrze.Bo jeżeli byli by zainteresowani,żeby pies trafił do dobrego domu, dawno by go umieścili na stronie

tygrys112, 2008-04-15
Ja przez cały czas szukam mu domu i nie tylko w Internecie. W internecie były ogłoszenia na Dogomanii i na Allegro. Dlaczego do tej pory nie ma na stronie schroniska, mimo że wielokrotnie o to prosiłam - nie wiem. Mieszkam w Warszawie, mam małe mieszkanie i nie mam możliwości, przygarniania wszystkich biednych zwierząt. Widzę, ze masz mnie za idiotkę, która nie wie jak jest w schroniskach, a w Korabiewiach akurat nie jest źle. A w ogóle, to przestań się mnie czepiać, i skoro wszystkim pomagasz, pomóż i Dingo. To jest cudowny pies, mogę Ci przesłać jego zdjęcia, co? Zmień energię swojego świętego oburzenia w stosunku do mnie, w kolejny szlachetny czyn!
Adios Amigo!

autor anonimowy, 2008-04-15
Pytasz , co mogłaś zrobić- POSZUKAĆ przez internet nowego domu, a nie skazać go na życie w schronisku.
Ja nie mam żadnych wirtualnych podopiecznych tylko prawdziwych.Wszystkie znalezione psy , koty trafiają do mnie do domu i wcześniej czy później znajdują domy.
Adopcja przez internet jest bardzo łatwa ,wystarczy niewielki wysilek i trochę własnego czasu, to się opłaca
Wiele zwierząt ,zamiast umrzeć w schronisku , niechciane , niekochane, trafiły do wspaniałych domów.
Bo chyba nie chcesz powiedzieć ,że schronisko jest rajem dla zwierząt???
Pies bardzo potrebuje człowieka, SWOJEGO!!!!
Widziałam wiele schronisk i mogę z pewnością powiedzieć ,że schronisko nie jest miejscem dla zwierząt.Bardzo szlachetne ,że wszystko opłaciłaś.ale to wszystko pójdzie na marne,jeżeli ten pies tam zostanie.To jest bardzo smutne,ale los zwierząt w schronisku jest krótki.
Teraz jest epidemia kleszczy, które zarażają babeszą
Uśmieję sie bardzo ,jeżeli Ci powiedzą ,że wszystkie psy dostają regularnie preparaty na kleszcze
Nawet odrobaczenie nie jest częste
Otwórz oczy !!

tygrys12, 2008-04-13
Do: autor anonimowy
Ty się tak nie napinaj, tylko czytaj uważnie i nie obrażaj ludzi. Przecież to nie jest mój pies! Zapłaciłam za weterynarza, przez ten czas kiedy był na wsi kupowałam karmę dla trzech psów, bo tam były jeszcze dwa psy, o tym, że pies chorował na żołądek dowiedziałam się po fakcie, bo na pewno wezwałabym weterynarza. Jak tylko dowiedziałam się, że Dingo został wyrzucony zawiozłam go do schroniska, zaadoptowałam wirtualnie, chciałam mu kupić budę, ale p. Magda powiedziała, że będzie mu dobrze w stajni. Zadeklarowałam też opłacenie kosztów leczenia, gdyby zaszła taka potrzeba i przez cały czas szukam mu domu.
Przecież ja nie mieszkam na tej wsi, gdzie był Dingo tylko ponad 50 km od niej i od schroniska. Nie mam warunków żeby trzymać takiego dużego psa. Kilka miesięcy przed historią z Dingo musiałam uśpić swojego psa, bo miał już ponad 15 lat i po ponad roku leczenia weterynarz stwierdził, że dłużej nie ma sensu tego robić, bo zwierze się już tylko męczy. Bojar mieszkał w domu moich rodziców z dużym ogrodem, ale losy potoczyły się tak, że nie ma już domu z ogrodem. Gdyby był, na pewno Dingo by w nim zamieszkał.
I ja według Ciebie nie mam sumienia i przeze mnie przezyłeś biedaku szok? To co ja według Ciebie powinnam jeszcze zrobić dla tego psa?
A jak wabi się twój wirtualny podopieczny? Sama sobie się dziwię, że odpowiadam Anomimowemu.

autor anonimowy, 2008-04-11
Do Tygrys
Jak mogłaś oddać psa do schroniska????
Nie przyszło Ci do głowy poszukać mu dobrego domu????
Dla mnie wpis jest szokujący
Nikt nie zaprzecza że Pani Magda jest dobrą kobietą,tylko Ty przełożyłaś problem na jej plecy, bo tak jest najprościej- oddać zwierze do schroniska
Jeszcze dodatkowo , jak często bywasz w schronisku,żeby pomagać????
Pani Magda już nie daje radę nad wszystkim panować i potrzebuje sporej pomocy.Ale dopóki istnieją tacy ludzie,którzy ze spokojnym sumieniem przywożą zwierzęta do schroniska, Pani Magda będzie miała pełne ręcę roboty

julka, 2008-04-08
zgadzam sie w zupełnosci z tygrysem12. pani Magda to złota kobieta. ona kocha te zwierzęta, po prostu je kocha. zwierzat w schronisku jest przeciez masa, a ludzi nie wiele, więc trzeba im pomóc. przeciez kazda pomoc sie liczy, nawet ta najmniejsza.pomagajcie schronisku, róbcie to dla zwierzat!!

tygrys12, 2008-04-08
Znam b. dobrze historię odsądzania od czci i wiary p. Magdy przez Azyl pod Psim Aniołem, która znalazła finał w prokuraturze. Prokuratura nie postawiła p. Magdzie żadnych zarzutów. Teraz na stronie Azylu jest oświadczenie nowego zarządu tej fundacji, w którym odcina się on od wszelkich działań poprzedniego zarządu. Sprawa jest wiec definitywnie wyjaśniona i zakończona.
Ja przed rokiem przywiozłam do schroniska dużego psa (Dingo, owczarek belgijski, teraz – 3 lata), którego wyrzucono z samochodu, a potem pani, która zajęła się nim przez jakiś czas też go wyrzuciła (bo był zbyt przyjacielski, a na wsi pies powinien być groźny!) na pastwę głodu, zimna (marzec) oraz wiejskich, spuszczanych nocą z łańcucha i bezdomnych psów, a także strasznych ludzi, którzy ponoć chcieli go zabić, bo chodził nocą po wsi i z tego powodu inne psy hałasowały. I tak psina plątał się po polach ok. 3 tygodni. Na szczęście udało mi się znaleźć schronisko w ciągu dwóch dni, a nie było łatwo. Na Paluchu (Warszawa) nawet nie chcieli ze mną gadać, w Milanówku i w Żyrardowie - nie z ich rejonu. Przyjęła go p. Magda. Przywiozłam psa zdrowego, zaszczepionego na wściekliznę, odrobaczonego i z zaaplikowanymi kroplami na pchły. Ponieważ to b. łagodny i przyjazny ludziom i zwierzętom pies, p. Magda zdecydowała, że zamieszka na duuużym wybiegu z innymi łagodnymi psami. Wybieg był daleko, bo jechaliśmy dobry kawałek samochodem. Dookoła były duże, czyste wybiegi, porządne budy i psy, które absolutnie nie wyglądały na głodne i zabiedzone.
Z pewnością, poprzednie wolontariuszki były bardzo zajęte i trudno było im na bieżąco aktualizować strony adopcyjne. Teraz przeczytałam, że jest nowy zarząd itd. Wysłałam więc pytanie czy Dingo jeszcze jest i jak się ma. B. szybko dostałam odpowiedź i zdjęcia psa. Pies wygląda bardzo dobrze, jest bardzo ruchliwy, co świadczy o tym, że jest zdrowy, nie jest na łańcuchu (jeżeli nie ma absolutnej koniczności psy nie są na łańcuchach) i świetnie dogaduje się ze swoimi kumplami z wybiegu. Dodam, że owczarki belgijskie mają b. wrażliwy żołądek i nie raz słyszałam, że karmione byle czym b. chorują, a nawet umierają. Dingo też miał taki wypadek. Jego ostatnia „opiekunka” karmiła go ponoć ziemniakami ze śrutą i pies się poważnie rozchorował, ale na szczęście przeżył (bez pomocy weterynarza). Wygląda więc na to, że Dingo jest karmiony właściwie.
Nie wierzę, że w Korabiewicach zwierzęta umierają z głodu. Pani Magda nie pozwoliłaby na coś takiego. Jeżeli byłaby w sytuacji bez wyjścia to na pewno wolałaby takie zwierzę uśpić. To jest Złota Kobieta. Przecież ten ogromny teren jest jej własnością. Mogłaby go sprzedać i do końca życia przebywać na wygodnej i dostatniej emeryturze, ale ona kocha zwierzęta! A ci, którzy krytykują niech nie tracą czasu na czcze pisanie tylko biorą się do roboty i pomagają schronisku.
A MOŻE TY DASZ DINGUSIOWI NOWY DOM ?

prośba o sprostowanie, 2008-03-17
Pieszczoszka znalazła stały dom. Za to Misio wciąż domu szuka - obecnie przebywa w domu tymczasowym... szkoda że schronisko nic nie wie o swoich podopiecznych... wystarczy sprawdzić karty adopcyjne i od czasu odwiedzić kociarnię...

ES, 2008-03-15
Historie kotów z Giżycka po pożarze kociego baraku jesienią 2007 roku były opisywane na forach. Chyba 4 koty nie przeżyły skutków tego pożaru, chyba nadal 4 koty pozostają w Korabiewicach, a pozostałe trafiły do stałych lub tymczasowych domów dzięki ogromnym staraniom wolontariuszek. Wielu kotom konieczna była pomoc weterynarzy. Jest specjalny portal o kotach adoptowanych i czekajacych na adopcję:
http://www.kocieadopcje.com/ na którym są m.in. aktualne fotki kotów z Giżycka

jasio siwinski, 2008-03-15
prosze o 5 biletuw

Pan Włodek, 2008-03-14
gówniarstwo nie powinno mieć dostępu do internetu - siedzi całymi dniami i wypisuje bzdury. wszystkie fora internetowe i ksiegi gosci sa atakowane - trzeba po prostu wprowadzic zabezpieczenie. smieszne ze ktos mialby siedziec i wysylac setki postow porno na forum ktorego i tak nikt nie odwiedza.

to wszystko to straszne kłamstwo i chamstwo!!!!!!! - i jeszcze dołoże pare wykrzykników a co! !!!!!!

tak na marginesie to co komu przeszkadza pornografia? Co za pruderia!

pipi, 2008-03-13
DOMNIEMANY RYSOPIS SPRAWCY , KTORY WPROWADZIŁ PORNO NA FORUM FUNDACJI.....
-WZROST 170 CM
-WIEK OK.70 LAT
-ZNAKI SZCZEGÓLNE-PARCH NA OBU RĘKACH

ZMIENIA CZĘSTO FUNDACJIE JAK KIEDYŚ ŻONY POZOSTAWIAJĄCE JE NA DNIE ROZPACZY I TAKICH SAMYCH DŁUGÓW

autor anonimowy, 2008-03-12
Dajcie spokój z tym hakerem i atakami na Vive czy schronisko, to jest smieszne. Pornosy i spam pojawiają na wszystkich forach, administrator powinien dbać o to, żeby śmieci na bieżaco usuwać. Jak się komus nie chce to niech przynajmniej nie wymysla bzdur.
A przy okazji aktualizacji - co się stało z kotami z Giżycka?

łoler, 2008-03-09
pipi - jaką to fundację prozwierzęcą masz na myśli? pytam, bo kiedy Viva współpracowała ze schroniskiem, to tych ataków na księgę gości było najwięcej w historii tej strony... wtedy większość czytelników z tego co pamiętam uważała, że to raczej ataki na Vivę, bo mieli kapitalny pomysł ze stworzeniem tej strony i z wprowadzeniem wirtualnych adopcji. może to kogoś zabolało, że nie wpadł na to jako pierwszy?

to faktycznie podłość, bo od kiedy pamiętam (czyli od poczatku tej strony i od poczatku współpracy Vivy ze schroniskiem) te ataki na księgę gości były. ten haker musiał działać od dobrych kilku lat!!!

może by ktos z obecnych administratorów strony zabezpieczył ją po prostu przed kolejnymi atakami?

a co do aktualności - Kleksik tez ma dom... może jednak ktoś by zadbal o informowanie wirtualnych opiekunów o zmianach? Bo to zaczyna wyglądać po prostu na nieuczciwość. Jasne że ludzi wpłacają w dobrej wierze i że zawsze przyda się te parę groszy dla innego zwierzaka, ale szkoda że w ten sposób schronisko oszukuje wirtualnych opiekunów... trochę przykro się robi...

hanzmo, 2008-03-09
Proszę o aktualizację wirtualnych adopcji kotów - Minutka została adoptowana, Przylepek znalazł już dom, a Mam jest w DT i oczekuje na fizyczną adopcję.

hanzmo, 2008-03-09
Madziu, jak wygląda sytuacja z yorkiem? Znalazłaś mu już opiekuna? Tylko na litość boska nie oddawaj go do schroniska :-((((

pipi, 2008-03-07
sprostowanie co do ostatniego słowa które napisałem... MOIM ZDANIEM TO STRASZNE DRAŃSTWO!!!

pipi, 2008-03-07
dowiedziałem się ze forum Fundacji NIEDŻWIEŻ zostało zamknięte ponieważ ktoś zapełnił je PORNOGRAFIĄ.
-podobno dzieła tego dokonał haker z jednej prozwierzęcych fundacji, która długo już NIEDŻWIEDZIA prześladuje i czyni wysiłki aby schronisko w Korabiewicach padło. Moim zdaniem to straszne kłamstwo.!!!!

Natalia, 2008-03-07
Co miesiąc jest głosowanie na schronisko do ktorego bedzie przekazana karma ,szczegóły na stronie:http://www.bewet.pl/index.php?cPath=405_407
głosujcie na Korabiewice!

kasiula., 2008-03-05
witam. :)

bardzo proszę o przesłanie mi więcej informacji na temat wilczycy Chenoa na mojego e-maila. chciaałabym ją zaadoptować, ale jeszcze się nad tym zastanawiam. mam zamiar zaadoptować też małego kociaka. kiedy będzie jakiś nowy miot?

proszę o pilną odpowiedź.
dziekuję i pozdrawiam.

gośka, 2008-02-29
czy wam wszystkim też nie wchodzi "forum" ? bo nie wiem czy to wina strony czy komputera?

Madzia, 2008-02-26
Jorkiem jest

Madzia, 2008-02-26
Znalazłam psa jest rasowym jorkirm nie moge go jak narazie zatrzymać bo mam drugirgo ale mam nadzieje że go też będe mogła wźąść jest blondynem czystym zadabanym lecz skrzywdzonym widać że ktoś go bił ale jak ja nie będę mogła go wziąć to prosze pisać kto może pieska. Ten piesem ma około 3 miesięcy bardzo przyjacielski lubi małe dzieci nauczony chodzić na smyczy jak ja go nie będę mogła wziąc oddam za darmo!!!!! Potem podam nowe informacje!!!!!

Madzia, 2008-02-26
Wiecie co ja myśle na temat zwierząt w schronisku one są tam źle traktowane i zawsze mam nadzieje że jakiś dobry człowiek ich z tamtąd uwolni ja w przyszłości chcę zostać weterynarzem i też mieć schronisko ale nie na dworzó zbuduje spiecialną placówkę będą miały własne podwórko będą szczepione w tym schronisku w zimę będę sama pilnowała żeby im niczego nie zabrakło w lato też będą mogły tam mieszkać zwierzęta małe i duże nawet koty każdy rodzaj zwięrząt będzie miał osobne pokoje takie duże zwierzęta będą tresowane żeby się nie pogryzły i umiały różne sztuczki ale to co mnie cieszy najbardziej to że będę ich kochać najbardziej na świece!. Mam też nadzieje że będą czuły się tam jak w domu każde zwierze będzie miało własnego opiekuna będą mogły mieć też potomstwo jeżeli ze chcą!! Każde zwierzątko będzie mile widziane oczywiście domowe odrazu opieka weterynarza. Będą wyprowadzane na spacery na smyczy i bez w ten sposób chcę zachęcić ludzi o dobrym sercu do ich wzięcia każdy by chciał mięć pięknego pachnącego bez potrzeby szczepienia dla zwierząt rasowych np. pudli będzie fryzjer ale każde ze zwierząt będzie mogło do niego uczęszczać !!!!!!!!.Mam nadzieje że moje plany się spełnią pozdrawiam i proszę o opinie o moim pomyśle wszystkie rozpatrze pozytywnie może jakieś pomysły co do mojego domu dla zwierząt!!! Czekam Madzia

Bozena, 2008-02-11
Witam, chciałam przekazać kilka informacji o psie Hilarym ze strony \"7\" który w naszym domu został Basem i jest najmądrzejszym i najukochańszym psem na świecie. Jest tak grzeczny, posłuszny i wszystko rozumie, że całe nasze towarzyskie grono zazdrości nam takiego towarzysza. Bas podwoił wagę ale nie jest gruby, jest zdrowy i myślę szczęśliwy. Niestety opuściła nas jamniczka dla której wzieliśmy Basa. Może odwiedzę Korabiewice. Pozdrawiam wszystkich oddanych biednym, samotnym psom!Bożena

Pytanie o pracę, 2008-02-09
Mam na imię Rafał, mieszkam w olkuszu woj. Małopolskie. Przypadkowo odwiedziłem waszą stronę, i na wstępie chciałem powiedzieć że zrobiła na mnie duże wrażenie. na tyle że pierwsze co mi przyszło do głowy ,to że bardzo chciałbym do was przyjechać i pozostać przez jakiś czas, dlatego chciałem grzecznie zapytać czy nie potrzebna wam jest dodatkowa pomoc, jeśli tak, to bardzo chętnie się podejmę pracy.
proszę o odpowiedź.

Kamilka, 2008-02-07
Bardzo podoba mi się to, że nie usypiacie zwierząt... Sama jestem wolontariuszka w schronisku, w którym codziennie wiele zwierząt jest usypianych...
Bardzo fajna, profesjonalna stronka... Tak trzymać :)

autor anonimowy, 2008-02-03
Taka sama sytuacja z kotami. Gryzek i Marzanka zostały wyadoptowane do nowego domu w grudniu. Minutka była wyadoptowana chyba nawet w listopadzie. Kleksik też już ma nowy dom...

czy wirtualni opioekunowie wiedzą o tym???

do julki, 2008-01-29
w opisach tych piesków masz podany adres mailowy i telefon. spróbuj sie skontaktować bezpośrednio. tutaj raczej nikt Ci nie udzieli odpowiedzi.

julka, 2008-01-28
Czy Kajtek i Misiek ( psiaki opisane "spoza schroniska") są dalej do adoptowania i czy to co jest napisane o nich jest dalej aktualne? mieszkam bardzo blisko komorowa i moze moglabym pomoc. czekam wiec na odpowiedz.

caxmoxrcfy, 2008-01-25
Hello! Good Site! Thanks you! janfuzqcmxapyu

olaszu2, 2008-01-16
super, na pewno będę przed 16.

do olszu...., 2008-01-15
tak na szchronisku napewno ktoś będzie tego dnia ale do godziny 16.00......

olaszu2, 2008-01-15
będe jechać do schroniska z zebranymi karmami 27 stycznia w niedziele. Czy mam kogoś uprzedzać o moim przyjeżdzie, czy zawsze tam kogoś zastane? jak ktoś jest z Warszawy i chce się dołożyć z jakimiś rzeczami, to proszę o kontakt- wtedy mogę wziąść i zawieżć. pozdrawiam ola

mtf zalesie, 2008-01-11
chcialam wplacic na 2 sterylki aborcyjne suk ktore najpilniej tego potrzebuja jaka to kwota
czy moge zostawic gotowke jak bede w schronisku w niedziele
czy beda gdzies rozliczenia wplat

marcinek, 2008-01-09
mieszkam 1km od schroniska

mtf zalesie, 2008-01-08
mam pytanie dlaczego oswiadzcenie rozumiem ze zarzadu schroniska nie jest podpisane tak jak inne oswiadczenia ze strony imieniem i nazwiskiem-czyzby ktos wstydzil sie tego co napisal.

mtf zalesie, 2008-01-08
jezdze do korabiewic od 7 lat srednio co drugi miesiac,bylam tam za prezesury pana gotliba,vivy i bylam tydzyien temu i absolutnie moge potwierdzic ze viva ,pozniej olga duzo pracy wlozyla w schronisko i przykro ze zostala pozegnana w ten sposob .nie znam olgi osobiscie ale rozmawaijac telefonicznie kilkakrotnie nie uslyszlam nic co oczernialoby schronisko wiec bardzo prosze osobe poprzednio wypowiadajaca sie na ten temat i podobno czesto bywajaca w schronisku o podeslanie watku gdzie sa t e wypowiedzi.m.tylicka moj email mtylicka@op.pl

do paranoja??, 2008-01-07
Przynajmniej dzięki Oldze "Arka i spółka" ruszyła w końcu tyłki do schroniska i zaczęła cokolwiek robić dla tych psów. Informacja, że pilnie są poszukiwani wolontariusze dla psów wisiało miesiącami na stronie... I co? Jakoś nikt się nie zjawiał. Teraz jak są zebrane pieniądze i ludzie dowiedzieli się o dramacie tych zwierząt, nagle znaleźli się "wybawcy"... korzystający z tego, co już zostało zorganizowane, zebrane i posprzątane.
A pisząc, że Korabiweice to najlepsze schronisko w Polsce robicie więcej krzywdy zwierzętom niż sądzicie. Przez takie bujdy trafia tam więcej zwierząt i więcej ich tam umiera.

Anielka, 2008-01-07
Chyba ktos sie pozegnal z rozumem jesli pisze ze Arka zrobila wiecej niz wszyscy dotychczasowi wolontariusze. Nie arka zrobila te strone, dodala kilka tysiecy zdjec na nia, przeprowadzila kilkaset adopcji, zebrala kilkaset tys zl. Teraz sie mowi o tych ludziach "oszusci" - gratuluje.

autor anonimowy, 2008-01-06
paranoja jest to co robicie..a ucierpia na tym zwierzeta..nie byloby latwiej jakos polaczyc sily? zapomniec o tym co was rozni i dzialac w imie wspolnego celu???bo chyba cel macie wspolny! to jest prawdziwa paranoja..

paranoja??, 2008-01-06
jak smiesz tak mowic o Arce?? nawet w internecie nie jestes anonimowy/a, a stwierdzenie, ze zalezy jej na zniszczeniu korabieic to zwyczajne, podle pomowienie!! w ciagu tak krotkiego czasu zrobila duzo wiecej niz wszyscy dotychczasowi wolontariusze; i przede wszystkim pomaga MĄDRZE, mysli o przyszlosci - i dzieki niej nie bedzie juz ciężarnych suk w korabiewicach, czy glodnych psow - mysli i dziala dlugofalowo, a nie doraźnie jak Olga i spolka - ktora swym dzialaniem bardziej zaszkodzila temu miejscu!!!

paranoja, 2008-01-06
mam nadzieję, że teraz wykażą się Arka i Agata... zabiorą, wyleczą i znajdą domy dla większości psów w Korabiewicach... ale raczej kiepsko to widzę... bo z tego co mi wiadomo, to Arce zależy przede wszystkim na zniszczeniu Korabiewic... tylko jak się do tego mają deklaracje tej pani o miłości do zwierząt???
Olga... brakuje słów podziękowania dla Ciebie...

julka 12lat, 2008-01-06
nie można przestac pomagac. zamiast tego krytykowania i pisania w ciąz, trzeba pomoc. im bardziej my pomożemy, tym bardziej te zwierzeta beda sie lepiej czuly. wiadomo , ze schronisko to nie hotel, ale gdyby go nie bylo to większosci z tych zwierzat tez nie. apeluje do wszystkich aby robili zbiorki , przesylali pieniądze i szukali wlaścicieli dla tych zwierzakow, w ten sposób pomozemy najbardziej.
pozdrawiam Julia

Paulina, 2008-01-03
O schronisku dowiedzialam sie od mojej Pani Profesor i jestem zszokowana losem zwiarzat . Sama mam 3 psy i nie raz staje na glowie aby mialy u mnie jak najlepiej. Ostatnio przyblakala sie do mnie dorosla suka (kundelek) narazie dokarmiam ja jak moge ale zrobie wszytsko zeby ja oswoic i przygarnac w koncu dla jeszcze jednego psiaka moge miske dostawic a ona odwdzieczy mi sie tym ze bedzie jej cieplo i nikt jej juz nieskrzywdzi a ona polize mnie po reku. Zorganizowalam zbiorke w swojej szkole pieniezna jak i rzeczowa zbiore tyle ile sie da i napewno do was zajade :) pozdrawiam .

., 2008-01-03
gdyby nie ci ludzie , to wszystkie te zwierzeta dawno by poumieraly lub chodziły bezdomne. Zamiast takiego pisania i krytykowania lepiej zrobic jakąs zbiorkę. ludzi w schronisku nie jest za wiele, za to zwierzat mnostwo! trzeba poprostu pomagać , szukać właścicieli, robić zbiórki itp. ja doceniam prace tych ludzi i staram sie pomagac.

Maja, 2008-01-03
Według mnie pomysły Olgi na niesienie pomocy były bardzo trafne, pomoc wymierna. Jestem pod wrażeniem jej zaangażowania i efektów jej pracy dla schroniska.\"Zarażała\" innych chęcią pomocy zwierzętom. Umożliwiła, aby rzeczy dla zwierząt ze zbiórek zostawiać u Niej lub odbierała z Vivy-a wiadomo, ze schronisko położone jest \"nie po drodze\" i często z tego powodu rezygnowało się z przyjazdu do schroniska lub przekładało przyjazd, a Olga jeździła tam regularnie!Według mnie była bardzo dobrym łącznikiem miedzy schroniskiem a innymi....pod każdym względem!

do piki, 2008-01-03
Droga Piko, tylko i wyłącznie dzięki działaniom Olgi 40 kotów z tego schroniska od września do grudnia 2007 znalazło dom stały albo tymczasowy. 40 KOTÓW!!! w PRZECIĄGU 4 MIESIĘCY!!! dzięki tobie, pozostałe 10 kotów z tego schroniska zostanie tam do śmierci i dalej będzie chorować na mocznicę, mieć zakażenia, grzybice i świerzb - wszystkie te choroby, które są leczone tuż po odebraniu ich ze schroniska z zebranych własnoręcznie funduszy przez domy tymczasowe. To schronisko nie wydaje zwierzat do adopcji!! I to jest dramat! Ludzie wydzwaniają tygodniami do szanownej właścicielki, żeby się umówić i przyjechać po odbiór zwierzęcia a potem słyszy, że zwierzęciu jest lepiej w schronisku niż u kogoś w domu z ogrodem i odpowiedzialną opieką weterynaryjną. w tym schronisku nie ma żadnej odpowiedzialnej opieki weterynaryjnej!! Pogryzienia nie są leczone, z oczu kilku psów sączy się nieustannie ropa. Olga jeździła do schroniska non stop. razem I realnie pomagała tym zwierzętom. A co Ty zrobiłaś do tej pory? Ile psów zabrałaś na leczenie? Ile kotów znalazło dzięki Tobie dom?

Etka, 2008-01-03
Przez głupote ludzi , zwierzeta straciły naprawde wspanialych wolontariuszy, takich ktorych mozna ze swieczka szukac.
Zamiast oczerniac Olge powinno sie ja po rekach calowac. To ile robi dla zwierzat powinno dac przyklad innym ludziom, i zamiast opluwac osoby ktore naprawde pomagaja powinni im pomoc.
Coz Polska rzeczywistosc, kraj pieniaczy i zazdrosnikow.

rozliczenia, 2008-01-03
podałam nie ten link do rozliczeń
Prawidłowy jest tu http://www.forum.dajmudom.pl/viewtopic.php?t=222

oświadczenie, 2008-01-02
W związku z deklaracją schroniska w Korabiewicach mówiącą o braku zaufania do działań naszych wolontariuszy i podejrzeń o nie przekazywanie zebranych środków na rzecz schroniska jesteśmy zmuszeni do wycofania się z wszelkich działań na rzecz tego schroniska. Od września 2007 do końca grudnia 2007 udało się przejąć do domów tymczasowych, wysterylizować, wyleczyć i znaleźć nowe domy 40 kotom, dowieźć i rozdać dwie tony suchej karmy dla psów, przesłać kilka transportów koców, garnków i innych darów rzeczowych, stale dostarczać żwirek i jedzenie dla kotów w schronisku. Również udało się zakupić barak na rzecz kotów zamiast spalonej kociarni. Rozliczenia środków zebranych dotychczas można znaleźć na stronie .http://www.forum.dajmudom.pl/viewtopic.php?t=125
Prosimy o nie przekazywanie jakichkolwiek wpłat dla Schroniska w Korabiewicach na konto Vivy. Przeznaczenie zebranych na potrzeby schroniska, a nie wydatkowanych dotychczas środków zostanie ustalone z panią Magdą Szwarc.
Dniem dzisiejszym oświadczamy, że wycofujemy się z pomagania temu schronisku.
Olga Popławska, Anna Zaborowska, Cezary Wyszyński, Barbara Borkowska
2008-01-02

pika, 2008-01-02
tylko na początku schroniska,gdzie psy muszą wygłądać lepiej,bo przyjeżdząjące muszą widzieć jak w schronisku jest wspaniałe. A ty pójdź na koniec schroniska,gdzie są tak zagłodzone psy,że jak by mogły ,to by budy swoje zjadły. Nie znasz realiów schroniska.Psy umierają z głodu, taka jest reczywistość.
...TO SA WŁAŚNIE TWOJE SŁOWA KTÓRE NAPISAŁAS WIEC SIE NIE WYMIGUJ A W SCHRONISKU JESTEM BARDZO CZESTO WIEC ZNAM JEGO STUACJE ALE NAPEWNO NIE Z TEJ STRONY O KTOREJ TY SIE WYPOWIADASZ ,POPROSTU OBCZERNIASZ SCHRONISKO I LUDZI KTORZY CHCA MU POMÓC I TYM ZWIERZAKĄ.... A TO CO PISZE PRASA NIE ZAWSZE JEST PRAWDĄ!!!!1

Olga, 2008-01-02
Prosze pokazać gdzie jest mój tekst o zjadaniu bud.A o tym,że psy jedzą dwa razy w tygodniu powiedziała sama właścicielka reporterowi.
Chyba tylko to potrafisz jak lecieć z donosem do schroniska.Na nic więcej Ciebie nie stać!!!!
Nigdy nie oczerniałam schroniska.
Tak mi podziękowali za tyle miesięcy pomocy w schronisku,za tonny karmy,barak dla kotów.
Jeżeli nie znasz całej sytuacji,nie masz prawa wypowiadać sie

pika, 2008-01-02
Olga okazuje się,że TY okłamujesz wszystkich....Na tej stronie opisujesz okropna sytuacje- ''PSY Z GŁODU BUDY JEDZĄ'' za to ty jak jestes w schronisku mowisz ''nie wpuszczajcie Arki do schroniska ona wypisuje na was same kłamstwa,że psy chude i z głodu budy jedzą''....Szczerze mowiąc to nie wiadomo o co Tobie chodzi(bo Korabiewice to najlepsze schronisko w Polsce),a jak nie wiadomo o co chodzi to napewno chodzi o PIENIĄDZE!!!!!! TYLKO CZY TO PIENIĄDZE DLA ZWIERZĄT???Ponieważ w schronisku nie ma komputera i Pani Magda pewnie nie wie o calej zadymie.Pojadę do schroniska aby powiadomić ją i ostrzec z kim ma do czynienia......

Mala, 2008-01-01
Bardzo szkoda mi tych zwierząt.Tez bym chciała zostać wolontariuszka ale mam 13lat,i daleko mieszkam.Wpłace pare groszy bo więcej nie mam na kato niedziwiedz.Mam nadzieje ze kazde zwierze znajdzie swoj dom.

olaszu2, 2007-12-23
oki, postaram się jak najwięcej zebrać, i przywieżć po Nowym Roku.

potrzeby, 2007-12-23
Pilnie potrzebujemy metalowe garnki lub miski. puszki dla kotów, suche dla psów

olaszu2, 2007-12-23
chcę zorganizować zbiórkę wśród znajomych- powiedzcie czego najbardziej potrzeba?

Olga, 2007-12-22
Jutro chcemy nakarmić wszystkie psy . Mamy karmę,potrzebujemy rąk do pracy.Wszystkich chętnych zapraszamy na 10-tą do schroniska

Mimi, 2007-12-21
Julka ,ty chyba nie wiesz o czym ty mówisz.Byłaś tylko na początku schroniska,gdzie psy muszą wygłądać lepiej,bo przyjeżdząjące muszą widzieć jak w schronisku jest wspaniałe. A ty pójdź na koniec schroniska,gdzie są tak zagłodzone psy,że jak by mogły ,to by budy swoje zjadły. Nie znasz realiów schroniska.Psy umierają z głodu, taka jest reczywistość.
Byłaś tylko raz, a to nie świadczy ,że poznałaś dobrze to schronisko.Oczywiście,zbiórki trzeba robić,ale proszę Ciebie nie wypowiadać sie ,że w tym schronisku jest dobrze

julka, 2007-12-21
ja nie jezdże tam co tydzien , ani nie jestem wolontariuszka, ale bylam tam niedawno. powiem szczerze ,ze nie jest tam tak zle. gdy patrzylam to prawie kazdy pupil mial pelna miske i merdał ogonem. wiem , ze nie jest im oczywiście tak dobrze jak w domu , (ale napewno lepiej niz na ulicy (: )
ja uzbierałam rozne rzeczy oraz jedzenie , no i własnie tam zawiozlam. jesli ktos nie moze wziac psa ze schronika ( ja jestem w takiej sytuacji) to zachecam do robienia zbiórek ( choćby takich wsrod znajomych).

Mysza, 2007-12-19
Własnie uslyszalam w radiu o dramatycznej sytuacji w tym schronisku :(((
Do tej pory nie moge sie pozbierac, lzy same plyna mi do oczu....
Dziewczyny, Wy tam bylyscie, czy naprawde jest tak, ze wystarcza tylko na dwa posilki w tygodniu dla zwierzakow?
Jakie to jest okrutne, ze ludzi zajmuja jakies blahe afery, nic nie warte gadzety, a tam zwierzaki, ktore nam zaufaly umieraja z glodu...:((
Nigdy nie bede w stanie tego zrozumiec....

Dziewczyny, ktore tam jezdzicie pomagac,napiszcie prosze pod jakim mailem mozna do Was bezposrednio napisac...co prawda narazie nie moge sie do Wsa przylaczyc jako wolontariuszka, ale moze choc maly kamyczek uda mi dorzucic od siebie, zeby wspomoc te biedne zwierzaki....

Marta

autor anonimowy, 2007-12-19
Apeluję o adopcje psów z tego schroniska

masza, 2007-12-17
Korabiewice dramatycznie potrzebują wolontariuszy do pracy przy zwierzętach, brakuje rąk do karmienia, pojenia i naprawiania bud, które są w opłakanym stanie, a przecież jest zima!!!
Na część pracujących tam ludzi nie bardzo można liczyć, ale sami zobaczycie jak odwiedzicie Korabiewice.
No i trzeba robić zdjęcia nowym zwierzakom, zamieszczać na stronie, to jedyne okno na świat Korabiewic, a zamiera!!
Jeśli są chętni proszę o kontakt, już jesteśmy we dwie z Nową, zaczęłyśmy jeździć i pomagać (byłyśmy w ostatnią sobotę, będziemy prawdopodobnie w środę i znowu po Świętach).

Przyłączam się do apelu Kasi o kontakt administratora strony, chcemy zamieszczać nowe zdjęcia.

pozdrawiam

autor anonimowy, 2007-12-17
Chyba to nie było 200 kg

Ja już nie będę wysylać choinek

ASICA, 2007-12-16
Witam,
jest akcja wysyłania choinek w internecie z życzeniami do znajomych
chciałam potwierdzić, czy Państwa schronisko w ubiegłym roku otrzymało 200 kg karmy od sklepu animalia.pl ???
Jeśli tak, rozsyłajmy choinki :)

katarzyna, 2007-12-14
Witam, od miesiąca jeżdżę do Korabiewic co tydzień - z pełnym samochodem darów rzeczowych oraz z aparatem fotograficznym. Na bieżąco staram się fotografować nowe psy i szczenięta. W związku z tym, że od dłuższego czasu nikt nie aktualizował tej strony - zrobiłam własną prowizoryczną, na której systematycznie wieszam aktualne zdjęcia - www.korabiewice.prv.pl.
Poza zbiórkami zorganizowałam też akcję adopcyjną (z tym dużo trudniej; ale przynajmniej jeden dom udało mi się znaleźć).

Gdyby ktoś chciał jeszcze przed świętami się dostać do Korabiewic, albo przekazać jakieś dary, a nie ma jak - proszę o kontakt. Będę tam w okolicach środy/czwartku.

Odnośnie wątpliwości co do Pani Magdy - nie dziwię się, że brak jej zaufania do ludzi. Nie należy zrażać się pierwszym kontaktem - dalej jest już tylko lepiej! Poświęciła swoje życie zwierzętom i to one są dla niej najważniejsze. Komunikowanie z ludźmi wydaje się w jej przypadku drugorzędne. (Jeśli ktoś uważa panią Magdę za osobę niemiłą i niechętnie witającą wolontariuszy - polecam wizytę w schronisku w Żyrardowie - szybko zmieni zdanie.)

A propos komunikowania - serdecznie proszę administratora strony o pilny kontakt.

Pozdrawiam wszystkich wolontariuszy i miłośników zwierząt.

julia 12lat, 2007-11-29
Też niedawno odwiedziłam schronisko. pewien pan ze schroniska oprowadził mnie po nim, pokazał niedzwiedzie, pozwolił nam wejść do stajni z konmi , które właśnie zaganial( przyznam ,ze troche sie balam), pokazał wilki, no i oczywiście psy (kotów akurat nie widzialam , bo niezdązylam , bo bylo juz ciemno. w schronisku bylo bardzo milo i zamiezam wybrac sie tam ponownie jak tylko cos jeszcze uzbieram.

masza, 2007-11-29
Od dwóch lat regularnie wspieram Korabiewice, w październiku pierwszy raz odwiedziłam schronisko i to skłoniło mnie do jeszcze większego zaangażowania, bo sytuacja jaką zastałam trochę rozminęła się z moim wyobrażeniem o tym miejscu. Wydawało mi się, że za schroniskiem stoi prężna organizacja - niestety, z tego co się dowiedziałam, to tak nie jest. Bardzo podziwiam i szanuję Panią Magdę za to co robi i wszystkie inne osoby bezinteresownie zaangażowane w pomoc dla Korabiewic. Wobec dramatycznego posta Dany, muszę dodać, że moja wizyta w schronisku wyglądała zupełnie inaczej - Pani Magda przywitała nas bardzo serdecznie, oprowadziła po całym schronisku, poświęciła nam swój czas. Nie mam wątpliwości, że dalej będę wspierać Korabiewice (za mną zbiórka karmy i "sprzętu" wśród kolegów z pracy - ponad 300 kg karmy, i darowizna pieniężna od mojej firmy). Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich ludzi dobrej woli, którym przede wszystkim zależy na zwierzętach.

Sylwia, 2007-11-27
Chcę adoptować kota/kotkę. Od 2 tygodni próbuję dodzwonić się do schroniska!!!!!!!!!!!!

ares12, 2007-11-24
mam 23 lata potrzebuje młodego konia dla mojej chrześnicy która ma 4 lata i kocha konie a mnie nie stać .Jak możecie pomóż dajcie znać. Plis

mtf zalesie, 2007-11-24
jutro o 13 jestem umowiona z pania magda.jaka pomoc ma nova na mysli.jedzde do korabiewic od 6 lat,rozne rodaje pomocy probowalam,ostatnio przywoze dary i to wychodzi mi najlepiej.jesli bedzie mial kto ci towarzyszyc to dobrze bylo posegregowac i uaktualniac zdjecia psow,ale nikomu dotad sie to nie udalo do konca ,trzeba miec czas w dni powszedznie gdy sa pracownicy,pani magda mowi ze to zrobi ale jest to fizycznie niemozliwe bo ma inne sprawy.moze bedzie latwiej bo teraz sa ponumerowane boksy.posba do NOWEJ o pw do mnie mtylicka@op.pl

nowa, 2007-11-21
Jeżeli komuś z Was zależy na tych zwierzakach możemy stqworzyć grupę która wymiennie po kilka osób będzie odwiedzała schronisko .
Ja zebym mogła pomagać pracuję dodatkowo w domu i całość tego dochodu przeznaczam na schronisko.
Od nikogo tego nie wymagam oczywiście bo ja mam takie możliwości inni nie ale błagam WAs o pomoc w adopcjach o jakieś propozycje oraz o wizyty które będą przy okazji nadzorem nad tymi zwierzakami ponieważ ludzie tam pracujacy na których skazana jest Pani Maria nie mają w sobie krzty wrażliwości.
Chętnie umówię się niekoniecznie pierwszy raz w Korabiewicach z grupa ochotników i porozmawiam na ten temat ( moze wspólnie coś wymyślimy) Ja pisze maile do firm,urzędów ,chcę zaintereseować adopcja ze schroniska telwizję polską i program sobotniego poranka

Czekam na wiadomości od Was z niecierpliwością

nowa, 2007-11-21
Jestem z Michałowic ,gminy która podpisała umowę ze schroniskiem w Koeabiewicach .
zwiazana jestem z nim od dwóch miesięcy udzielam znacznej pomocy zwierzakom tam mieszkajacym .
szukam ludzi dobrej woli którzy zajęliby sie pomoca w adopcji bez której sytuacja będzie katastrofalna.
A na koniec chciałabym zapewnić wszystkich ze "Psi Anioł"
kłamie i oczernia Pania Magdę o to że zrobiła krzywdę zwierzakom jest to bzdura.Znam sprawę .
A Fundacja Psi Anioł nie zasłuzyła na te nazwę poniewaz zrobiła własnie zwierzakom z Korabiewic straszna krzywdę

Sabina P., 2007-11-21
...własnie "zaadoptowałam" małego szczeniaka...płacze...bo nie moge zrozumiac dlaczego one wszystkie musza tak ciepiec... :(( Jego imie będzi Sparky... :))))

mtf zalesie, 2007-11-19
mieszkam w okolicach Piaseczna i jezdze okresowo do korabiewic,moge kogos zabrac, szczegolnie osobe o nicku dana,mam dobry kontakt z pania magda i napewno ja wpusci ,moge rowniez zawiezc rzeczy do schroniska i pomoc umowic sie z pania magda w taki sposob zeby wpuscila ,a odnosnie serca dla zwierzat to magda je napewno ma.pomagac tez trzeba umiec . absolutnie stwierdzenie ze korabiewice powinny przestac istniec uwazam za glupote zwlaszcza jesli to pisze osoba ktora tam nie byla-/moze lepiej jej nie wpuszczac./

KASIA I MARTYNKA, 2007-11-15
OLIWKA TO SUPER ZWIERZACZEK

Kicia, 2007-11-13
Jeździmy do schroniska.Czas od czasu możemy zabrać chętnych

KamcIA, 2007-11-12
bardzo chciałabym pomóc wyprowadzac te psy i inaczej pomóc ale nie mam jak dojechac do schroniska... pozdrowionka

BAJKA, 2007-11-08
Nie potrafię odnieść się do wszystkich stawianych przez Fundację Azylu pod Psim Aniołem zarzutów. Zapewniam jednak, że "adopcja-wolontariat" nie oznacza wyrzucenia 168 psów w lesie w sąsiedniej gminie.
Przy okazji dodam, że osoby, które zamiast pomagać zwierzętom zajmowały się tropieniem sensacji zostały już usunięte z Fundacji Azylu pod Psim Aniołem http://www.psianiol.org.pl/ofund.htm (szczególnie polecam http://www.psianiol.org.pl/oswiadczenie_Azyl.doc )

paulina, 2007-11-07
wpisuje sie dlatego ze uwielbiam psy jak moje psy zdechly to byylo straszne a teraz mam malego psa i znow go oddalam jaa strasznie tesknie za nim moja mama go oddala a ja chcem spowrotem go zabrac

Kicia, 2007-11-07
Proszę pamiętać,że bez wzgłędu na nadużycia, na Pani pomoc czekają psy i koty,które niczemu nie są winne.Zbliża się najgorszy okres w ich życiu.Pomoc jest bardzo potrzebna

Zerza, 2007-11-03
W internecie, na stronie "Fundacji azylu pod psim aniołem" zamieszczone są zarzuty pod adresem schroniska w Korabiewicach. Niedawno zamieszkałam w Pisecznie i znalazłam psa, który trafił do Korabiewic i chciałabym, aby Państwo odnieśli się do tych zarzutów. Chciałabym wesprzeć schronisko w swojej najbliższej okolicy, ale nie w przypadku, gdy dochodzi tam do nadużyć.

julia, 2007-10-26
trzeba dzialac, nawet najmniejsza pomoc jest wielka

truskawa00, 2007-10-16
postaram się pomóc troszke. organizuje taką mini (nie mam warunków i czasu na ogromną) akcje. zbieram potrzebne rzeczy. jestem przerażona tragedią w kociarni! pozdrawiam wszystkich pracowników schroniska. postaram się pojawić pod koniec października! odezwę się jeszcze telefonicznie...

hough, 2007-10-12
a ja dzięki temu, że widzę jak tam jest dopiero zaczęłam pomagać. żyłam w przekonaniu, że wszystko jest ok, że jakoś sobie poradzą i że moja pomoc będzie o kant d. potłuc.
otworzyli mi oczy i teraz nie ma osoby wśród moich bliskich i dalszych znajomych, która by nie wiedziała o dramacie tego miejsca. o adopcjach, których wciąż nie ma i o ratowaniu zwierząt wbrew zdrowemu rozsądkowi i na przekór wszystkim przeszkodom.
Ludzie są wszędzie tacy sami i tylko zwierzęta z tego powodu cierpią. Każde schronisko ma jakąś czarną stronę, o której większość ludzi nie chce wiedzieć, a jak wie, to woli się odwrócić i odejść jak najdalej.
ja przynajmniej wiem, że pomogłam w uratowaniu jednego kota, który ma dziś ciepły i czuły dom, że dwa inne mogą dziś (w ten paskudny, zimny i mokry dzień) leżeć na ciepłych poduchach i wcinać zdrowe jedzenie, dzięki któremu stają na nogi.
I niezależnie czy ktoś w schronisku ma dobry, czy zły dzień, czy mnie wygoni i czy nakrzyczy czy nie - te trzy koty są uratowane. tylko tyle jest dla mnie ważne.

julia, 2007-10-11
nie obchodzi mnie to co mowi Dana i tak bede pomagać schronisku i tak.

autor anonimowy, 2007-10-10
chodzilo o Dane

julia, 2007-10-10
sory chciałam powiedziec co ty robisz.

Kicia, 2007-10-10
to Dana
Ja nie muszę sobie nic odswieżać,bo bywam pare razy w miesiącu w Korabiewicach i wiem jak to wygłada bardzo dobrze. Nie raz mam ochote zrezygnowac ale potem dociera do mnie,że nie mogę zostawić tych zwierząt na pastwe losu bo już ich poznałam,pokochałam.Zrezygnować,znaczy mieć świadomość, że tam powoli umierają ajanic nie zrobiłam

BAJKA, 2007-10-09
Powtórzę to co już kiedyś napisałam na forum - w Korabiewicach jest kilkaset zwierząt. Psy, koty, konie, niedźwiedzie, wilczyce, krowy, kozy, świnia. Pani Magda musi myśleć o wszystkich zwierzakach oraz o wielu innych sprawach organizacyjnych, to naprawdę ogrom pracy i obowiązków. Jak każdy człowiek ma prawo mieć gorszy dzień, zły humor. Wiem, że z punktu widzenia osoby, która przyjechała i chciała pomóc trudno jest to zaakceptować i przykro mi, że wydarzyło się coś co zniechęciło Cię do dalszej pomocy. Jednak zgadzam się z Kicią - nie robiąc nic szkodzisz zwierzętom. Nie zawsze udaje się zrealizować wszystkie plany, jednak trzeba próbować. I trzeba pamiętać jeszcze o jednym - niezależnie od warunków panujących w schronisku mieszkające tam zwierzaki mają przynajmniej pełną miskę. Gdyby nie było pani Magdy i azylu nie miałby nawet tego.

dana, 2007-10-09
kicia, a byłaś tam? rozmawiałaś z Magdą? polecam taki odświeżający kontakt

dziecinko, julio... za mało jeszcze wiesz o życiu
Bajka nie jest właścicielką,
niestety

julia12lat, 2007-10-09
hej co wy robicie???, to ze jedna osoba w schronisku tak powiedziala to nie znaczy , ze wszyscy np Bajka przeciez to bardzo mila osoba , ktora jest chetna do tego aby inni pomagali. ja np wczoraj przeslalam 50 zł na schronisko . pomagajmy schronisku! ludzie tam maja mase pracy , docencie to i próbujcie dalej

pozdro julia1

Kicia, 2007-10-08
rezygnując z pomagania schronisku, masz współudział w tym, że umierają.Bo przestalaś walczyc.Liczą się tylko zwierzęta,a nie otaczające je osoby

dana, 2007-10-07
to schronisko powinno przestać istnieć! właścicielka przegania wszystkich chętnych do pomocy! zwierzaki umierają!
lepiej pomagać tam, gdzie nas chcą!

pa, pa

dana, 2007-10-07
to schronisko powinno przestać istnieć! właścicielka przegania wszystkich chętnych do pomocy! zwierzaki umierają!
lepiej pomagać tam, gdzie nas chcą!

pa, pa

dana, 2007-10-07
to schronisko powinno przestać istnieć! właścicielka przegania wszystkich chętnych do pomocy! zwierzaki umierają!
lepiej pomagać tam, gdzie nas chcą!

pa, pa

julia, 2007-10-04
wiecie ile jest kilometrow z warszawy do schroniska?

nens, 2007-10-04
To jest chore, macie zryte berety.

Mery, 2007-10-02
czy sowę można przygarnąc?

sara, 2007-10-01
bardzo kocham zwierzeta i nie pozwole na to zeby nie mialy domow.dlatego namowie wszystkich ze szkoly zeby malenswom pomogli

julia, 2007-10-01
już zaczęłam zbierać i dla kotów i dla psów.
poprosze kolezanki moze tez cos pozbieraja.
dzięki
julia

BAJKA, 2007-09-28
Oczywiście!!! Ostatnio było sporo zbiórek dla kotów, teraz kolej na psy :-)

julka, 2007-09-27
a można coś psom przywieżc np jedzenie , miski, koce itp????

BAJKA, 2007-09-27
Kasiu, Michale - wielkie dzięki !!!

Julio, psom pomoc jest bardzo potrzebna. Ostatnio, w związku z pożarem w kociarni większość działań skupiła się wokół kotów. Nie ma natomiast obecnie żadnego wolontariusza, który regularnie zaglądałby do schroniska i poznawał nowe psy, robił im zdjęcia, zamieszczał ogłoszenia adopcyjne. Jeżeli chcesz i możesz pomóc skontaktuj się z panią Magdą, będzie niezmiernie wdzięczna.

jula:), 2007-09-26
tez spróbuje pomóc, mam dopiero 12 lat , ale i tak zrobię wszystko dla tych małych stworzonek.
a psom tz można jakoś pomóc??

j

Michał i Kasia, 2007-09-23
Braliśmy wczoraj ślub. W zawiadomieniach zamieściliśmy prośbę, aby zamiast kupować nam kwiaty, goście dokonywali przelewów na konto fundacji. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować ile osób wpłaciło ale mamy nadzieję, że trochę pieniążków mimo wszystko się uzbierało i pomoże w odbudowie kociarni. Pozdrawiamy

BAJKA, 2007-09-11

Pożar w kociarni

W miniony piątek, 8 września, w schronisku wybuchł pożar. Spłonął koci barak razem z całym wyposażeniem oraz rzeczami opiekunki kotów. Dwa koty nie żyją, jeden jest poparzony, kilkanaście nie ma gdzie mieszkać... Rozpaczliwie apelujemy o adopcję kotów z azylu !!! Więcej o tym dramacie piszemy na forum...

Olga Nik, 2007-08-22
Zachęcam wszystkich do adopcji zwierząt ze schroniska, sytuacja jest dramatyczna. Niedługo zima

ebi, 2007-08-21
O którym malamucie piszesz ?

ebi, 2007-08-21
O którym malamucie piszesz ?

czerwone oczko, 2007-08-20
NIEWIARYGODNE.. szalenie zainteresowało mnie zdjęcie Malamuta w "znalazły dom" czy coś tam.. jakieś 1,5 roku temu bardzo starałam sie o adopcje tego psa... ale pani jakaś tam uznała prawdopodobnie zapewniane warunki za niewiarygodne.. duże podwórko blisko las, jezioro ogromna miłość do zwierząt i dziedek weterynarz i powioedziała że psisko ma już wybudowany duży wybieg i że zostanie w schronisku dodatkowo krótka bajka jak to mu dobrze w schronisku i rozmowa sie urwała... :/:/:/ chamstwo i tyle

jula-lula, 2007-08-13
madzia , a pytałaś tych ludzi czy oddadzą tego psa? może kogoś bym znalazła albo do schroniska(w końcu lepiej tam niż w tym domu).
jula

agnieszka, 2007-07-24
Możecie pomóc tym prawdziwym i wirtualnym zwierzakom zadoptujcie piekne i bezbromne kotki i pieski koniki.One z nadzieją z za krat schroniska czekają na przytulny dom.Mi bardzo sie podoba ta nie pełno sprawna klacz i chyba ją zaadoptuje nieważne, że sobie nie radzi też zwierze.

Karola, 2007-07-21
chciałabym pomóc finansowo przez smsy czy jest jakiś nr pod który można wysłać sms wspierając akcję adopcji wirtualnych itp? Nie mam gotówki a kilkanaście złotych z telefonu chętnie bym poświęciła.

madzia szczęśliwa pani Sudana od marca 2005 r., 2007-07-05
potrzebuje pomocy, kilka posesji obok mojego domu stoi nieskończony dom, pilnuje go piękny,chyba w podeszłym wieku wychudzony i wyczerpany psiak.od grudnia poprzedniego roku próbuje mu pomóc-dzwoniliśmy już z 5 razy do straży dla zwierząt,byli,zobaczyli,powiedzieli że się zajmą bo psiak rzeczywiście jest biedny, i tylko na gadaniu się skończyło, byli raz,dali mu troche suchego i tyle było ich widać,dzwoniłam do nich póżniej aby dowiedzieć się jak stoją sprawy,ale oni rozkładają ręce,że nie mają uprawnień itd. wkórza mnie to niesamowicie...Wraz z rodzicami i wieloma sąsiadami dokarmiamy tego bidulka,ale on jest wielki i chyba to nie wystarcza,na wiosna moja mama spotkała panią właścicielkę kręcącą się na owej posesji,powiedziała jej żeby zobaczyła jak jej pies wygląda i żeby coś z tym zrobiła,wtedy od właścicielki usłyszała przekleństwa i słowa,że to nie jej sprawa.jesteśmy obużeni jej zachowaniem. jej syna widziałyśmy jak ze dwa razy wychodził z tym psm ale tylko na drugą stronę jezdni i dał mu wody.takto pies nie ma żadnej miski ani schronienia nad głową.Gdy była zima rozerwał folie do nieskończonego garażu w którym spał...ludzie pomocy!!!co mogę jeszcze zrobić dla tego biednego kochanego psiaka?

madzia szczęśliwa pani Sudana od marca 2005 r., 2007-07-05
potrzebuje pomocy, kilka posesji obok mojego domu stoi nieskończony dom, pilnuje go piękny,chyba w podeszłym wieku wychudzony i wyczerpany psiak.od grudnia poprzedniego roku próbuje mu pomóc-dzwoniliśmy już z 5 razy do straży dla zwierząt,byli,zobaczyli,powiedzieli że się zajmą bo psiak rzeczywiście jest biedny, i tylko na gadaniu się skończyło, byli raz,dali mu troche suchego i tyle było ich widać,dzwoniłam do nich póżniej aby dowiedzieć się jak stoją sprawy,ale oni rozkładają ręce,że nie mają uprawnień itd. wkórza mnie to niesamowicie...Wraz z rodzicami i wieloma sąsiadami dokarmiamy tego bidulka,ale on jest wielki i chyba to nie wystarcza,na wiosna moja mama spotkała panią właścicielkę kręcącą się na owej posesji,powiedziała jej żeby zobaczyła jak jej pies wygląda i żeby coś z tym zrobiła,wtedy od właścicielki usłyszała przekleństwa i słowa,że to nie jej sprawa.jesteśmy obużeni jej zachowaniem. jej syna widziałyśmy jak ze dwa razy wychodził z tym psm ale tylko na drugą stronę jezdni i dał mu wody.takto pies nie ma żadnej miski ani schronienia nad głową.Gdy była zima rozerwał folie do nieskończonego garażu w którym spał...ludzie pomocy!!!co mogę jeszcze zrobić dla tego biednego kochanego psiaka?

luiza, 2007-07-05
POMUŻCIE zwierzako ze schronisk. One bardzo potrzebują waszej pomocy.Jeśli
przygarniesz jak najmniejsze zwierzę to
pomożesz jemu PRZEŻYĆ!!!!!!!!!!
POMAGAJMY WSZYSTKIM ZWIERZAKOM!!!!!

luiza, 2007-07-05
POMUŻCIE zwierzako ze schronisk. One bardzo potrzebują waszej pomocy. Nawet jeśli
przygarniesz jak najmniejsze zwierzę to ,
pomożesz jemu prze3trwać jeszcz nawet rok.
POMAGAJMY WSZYSTKIM ZWIERZAKOM!!!!!

iwona, 2007-07-01
Witam
Schronisko w Korabiewicach pilnie potrzebuje pomocy do pracy
Brakuje personelu do opieki nad zwierzętami, pomocy przy sprzątaniu ,dawania jedzenia
Jeśli macie czas w wakacje i los bezdomnych psów, kotów, koni nie jest Wam obojętny, skontaktujcie się z Panią Magdą (046) 831 96 51 lub 0 503 845 563 lub po prostu przyjedzcie do schroniska
Pozdrawiam

jula, 2007-06-12
gdyby ich nie było to byłoby strasznie,ale są.
A czy opiekujecie sie jakims psem lub kotem wirtualnie?
jula

PPPOOOO, 2007-06-08
NIC ! NAJWAŻNIEJSZE ZE SĄ SCHRONISKA ALE GDYBY ICH NIE BYŁO .....

paulina, 2007-06-08
Ja z rodzicami mieliśmy zamiar zadoptować małego pieska ze schroniska pasował by nam kundelek ale moja kolezanka zapytała się czy nie chcemy małego pieska odpowiedzialamm ze tak i mamy 2 ale na 3 nie ma szans.

Dominika, 2007-06-07
Tak bardzo chciała bym przygarnąć te wszystkie zwierzątka. Niestety nie mogę. Mam już psa i kota. Nie mam warunków na kolejne :(

jula, 2007-05-28
ja też uwazam ze to co niektorzy ludzie robia z tymi zwierzetami jest straszne!!!!!!!!!!!!!!!!!
wywalaja je do kosza, przywiazuja do drzew, wyrzucaja do lasowi, zachowuja sie z nimi jak z zabawkami.
chciałabym uratowac wszystkie zwierzeta, ale jest to niemozliwe, a tym bardziej ze mam 11lat.

Marta, 2007-05-24
moim zdaniem dobrze robicie zeby pomuc tym biednym zwierzętą
Natalia, 2007-05-22
Witam
Na wstępie chciałam serdecznie pozdrowić Panią Magdę. Bardzo kocham zwierzęta (mam obecnie 6 psów, 2 koty i od niedawna kawkę ze złamanym skrzydłem która prawdopodobnie nie będzie latać więc zostanie u mnie no i mam dwie świnie które uratowałam od rzeżni) Chciała bym znaleść dom dla 15-letniego pieska który jest żle traktowany (średniej wielkości, bardzo miły) niestety ja nie mogę go zabrać z powodu już licznej gromadki. Jesli ktoś by chciał przygarnąć staruszka proszę się odezwać. Postaram się także zorganizowac akcję w pracy (może znajda się osoby które chciały by wesprzeć schronisko) Pozdrawiam.

paulina_13, 2007-05-20
eh, jak patrze na te zwierzaki... na te male i duże stworzenia to serce mi sie kraja... Ja tak kocham zwierzeta i sama mam psy, ale wiem, jak duzo jest zwierząt, o ktore nikt sie nie martwi... A to tak bardzo boli... Jak patrzy sie na te krsatki, na siatke a za nimi male mordki. Tak smutne jakby mówily "nie krzywdx mnie juz wiecej" albo" weźmnie do domu, pokochaj mnie" chcialabym pomóc ale mam tylko 13 lat. Nie mam pieniedzy ani konta ale mam rodziców. poprosze ich o jak najwieksza pomoc. Zrobie wszystko co w mojej mocy, a sama na moim blogu postaram sie jakos zachecic czytelnikow do pomocy. umieszcze adres w linkach i napisze formy pomocy, jakie moga byc udzielane dla tych stworzen.
www.paula-pamietnik-marzen.blog.onet.pl

LAURA, 2007-05-20
Hallo,
Serdeczne pozdrowienia z Niemiec przesyla LAURA
szukam interesujacych stron internetowych z Polski
do webkatalogu ,jesli masz ciekawa strone i produkty ktore chcialbys
zaprezentowac w DE .A.CH bezplatna reklama dla ciebie.

to zapraszam wpisy bezplatne.

SUCHEN-FINDEN-GEFUNDEN-WERDEN webkatalogverzeichniseportale
.werbungeu.de

Ivonn, 2007-05-19
cholera, znowu jakis spamer zaczal zasmiecac strone;-((

Doti666, 2007-05-18
Pozdrawiam wszystkie osoby pracujące w schronisku....życze wytrwałości, a zwierzakom jak najszybszego znalezienia domu.

mili_vanili, 2007-05-10
Bardzo ładnie przygotowana strona. Jestem pełna podziwu i OBIECUJĘ, że włoże wiele starań, by i w moim miescie schronisko miało taką fantastyczną stronę (która mam nadzieję, pozwoli - choć niektórym zwierzakom - mieć lepszy los). Jeszcze raz: kawał dobrej roboty!

Mika, 2007-05-05
Dzień dobry, dużo słyszałam i czytałam w prasie o Pani i i schronisku które prowadzi.Jesteśmy pełni podziwu dla Pani przede wszystkim ale i dla tych którzy tak dzielnie Pani pomagają.Te niedżwiedzie - biedactwa przez co one musiały przejść w swoim życiu .I te inne.To ogrom nieszcześcia zwierzęcego.taki los zgotował im człowiek a one nie mogły sie nawet poskarżyć.Jestem emerytką,niewiele mogę bo i zdrowia nie mam ale postaram się załatwi ć jeżeli nie systematyczne to chociaż okazjonalne wpłaty dla tych wszystkich zwierzątek.Zyczę Pani wytrwałości a przede wszystkim dużo dużo zdrowia i dobrych ludzi w pełnieniu tego dobra dla tych najbardziej pokrzywdzonych.Wzięłabym jakiegoś kotka ze schroniska ale mieszkamy daleko na południowej granicy.Serdecznie ,gorąco Panią pozdrawiam

z@krecon@, 2007-05-02
chcialam wam tyko powiedziec ze zmiienilam sobie emaila. . . . . . . . . .. .piszcie!!!!!

z@krecon@, 2007-04-30
bardzo kocham zwierzeta i chcialaby m im jakos pomoc ale sama mam juz 4 pieski.... piszcie na mojego emaila. pozdro....

daikiri, 2007-04-27
Boże, jak mozesz pozwalac na to by nasi mniejsi bracia tak cierpieli...??...
jak mozesz pozwalac na to bysmy byli tak okrutni wobec nich...??..
jak to mozliwe by pojawialy sie lzy w ich oczach i to z naszej winy..??..
Panie Wszechświata wybacz nam głupcom!!!!

z@krecon@, 2007-04-27
Mam pytanie

czy w waszym schronisku znajduje sie jakis owczarek niemiecki? tylko ze taki ktory akceptuje ludzi i zwierzeta. czekam i prosze o dopowiedz.

Miłośniczka kotów, 2007-04-26
Witam! Bardzo lubię zwierzęta,ale szczególnie bo całym swoim sercem kocham koty.Bardzo się cieszę,że w naszym kraju istnieją takie schroniska jak to w Korabiewicach.Pragnę pozdrowić wszystkich ludzi tu pracujących.Jesteście wspaniali! Podziwiam was i jestem całym sercem z wami.

Miłośniczka kotów, 2007-04-26
Witam! Bardzo lubię zwierzęta,ale szczególnie bo całym swoim sercem kocham koty.Bardzo się cieszę,że w naszym kraju istnieją takie schroniska jak to w Korabiewicach.Pragnę pozdrowić wszystkich ludzi tu pracujących.Jesteście wspaniali! Podziwiam was i jestem całym sercem z wami.

weronika 12 lat, 2007-04-25
Bardzo lubie zwierzeta . Mam sznaucerka miniaturke ( sól i pieprz ) , ma jeden miesiac . Mieszkam na wsi koło Doruchowa .

mundikka@wp.pl, 2007-04-24
Wielka prośba

Szukam schroniska w którym wiecie że coś się złego dzieje. Bedzie robiony dokument do jednej z telewizji.
Szukam takiego miejsca gdzie niestety ludzie zamiast pomagac zwierzętom, czerpią tylko same korzyści.
Bardzo proszę o kontakt mailowy z kazdym kto może mi pomóc

Pozdrawiam Monika

sylwka, 2007-04-22
pozdrawiam wszystkich wielbicieli zwierząt

etnisiak, 2007-04-21
Korabiewice to miejsce jakich brakuje w naszym kraju. 2 lata temu dowiedzialam sie o chorobie swojego konika,ktorego mialam 8 lat... bylo mi strasznie smutno i ciezko.. weterynarz powiedzial,ze najlepszym rozwiaziem bedzie wczesniejsza emeryturka zwierzaka-czyste powietrze i hasanie od rana do wieczora po padokach... dlugo szukalam miejsca,az trafilam na ta cudowna oaze dla zwierzat.... cudowna Pani Magda zgodzila sie przyjac mojego Skalarka pod swoj dach... jestem jej za to dozgonnie wdzieczna,bo widze jak ma tam dobrze,jaki jest szczesliwy i swobodny... dziekuje z calego serca za to,ze Pani stworzyla to miejsce, gdzie kazdy zwierzak ma jak w raju.

Kacper Jurczak, 2007-04-20
jestem nowy

Ilona, 2007-04-18
Przekazujemy pozdrowienia od Myszeńki, którą wzieliśmy we wrześniu. Myszka ma się świetnie, łapie nam myszki (już dwie!) i poluje na motylki. Wieczorem ściąga do domu na przytulanki i poganiać się z jamniczką, a ja, stara psiara zostałam absolutną kotomanką!

autor anonimowy, 2007-04-13
Agnieszko, wejdz na forum Dogomanii, moze i tam znajdziesz pomoc.

Agnieszka, 2007-04-13
Kochani! Trzeba pomóc owczarkowi niemieckiemu z Karczewa, którego własciciel chce uśpić. Pies ma ok 5 lat, pilnuje jakiegoś zakładu, dokarmiają go sąsiedzi. Nie wykazuje znamion agresji. Kto mógłby zaopoiekować się tym zwierzęciem??? Ja zaadoptowałam stąd owczarka (Otto) jest wspaniały, ale nie toleruje innych psów (akceptuje jedynie swojego kota i zółwia).

Proszę koniecznie o bardzo pilny kontakt!!!

P.S. Dowieziemy psa do wskazanego miejsca!

kasienka, 2007-04-10
wzielismy od was pieska ale nie stety piesek nie zyje...tak mi ciezko to pisac Borysek mial straszna chorobe ktura go wycieczyla w pare dni....ZAWSZE BORYSKU BEDZIESZ W NASZYCH SERCACH

Kulawa, 2007-04-10
przepraszam bardzo za problem, ale nie jestem już w stanie opiekowac się wirtualnie kotką Dixi. Przepraszam.

Iv, 2007-03-31
Romcia znalazla domek;-))) Jak sie ciesze.
To byla mija ulubienica. Ma taki niespotykany wzrok:-)
Wszystkiego dobrego Romciu w nowym domku:)

justyna, 2007-03-31
Mieszkam niedaleko, bo w Gurbie jak znajdę stałą pracę to wezmę od Was szczeniaka, który będzie wspaniałym partnerem moich dwóch piechów, a może wezmę konia, ale to...

Weronika S., 2007-03-30
Żałuję, że na razie nie mogę zaadoptować żadnego zwierzaka. Mam nadzieję, że już niedługo to się zmieni.
Fantastycznie, że zajmujecie się również dzikimi zwierzętami.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Tomaszek, 2007-03-26
Jak chcieliście się porozmawiać to dam wam nr z Gadu-Gadu ;9304227 proszę zemną skontakować się

Tomaszek, 2007-03-26
Jak chcieliście się porozmawiać to dam wam nr z Gadu-Gadu ;9304227 proszę zemną skontakować się

Tomaszek, 2007-03-26
Fajne psy macie

Angela, 2007-03-23
Witam
Nie znalazłam żadnego kontaktu do Was, a mam ważne infrmacje,więc piszę tutaj :) Chodzi o darmową żywność dla psiaków - jeżeli ta firma w Waszych okolicach ma sklepy, to dowiozą Wam to jedzonko za darmo także.
Proszę o kontakt na maila, prześle wszystkie informacje oraz kontakt do osoby zajmującej się zamówieniami tego jedzonka.Cytuję treść: "Zgłosił się do nas zakład przetwórstwa mięsnego, że mają do oddania kilkanaście ton mięsa i kości. Jest możliwość transportu. Dostawa stała.
Szukamy chętnych do przyjęcia stałych a nawet jednorazowych dostaw.
Proszę o kontakt na podane w podpisie namiary."
Pozdrawiam
Angela

Ala, 2007-03-22
czesc bardzo swietne schronisko i z pomysłem na alegro bar5dzo mi sie podobaja warunki zwierzat po zdjeciach widac bardzo sie ciesze kocham zwierzeta i jestem ich wielbicielka rodzice muwia ze bede wioletta willas haha hehe :):(

Viktorija, wolontariuszka, 2007-03-09
Piszę do Ani, która zamierza przyjechac po psiaka.
Adopcje realne, rzeczywiste, prawdziwe, czyli zabieranie psa do nowego, dobrego domu, jest najważniejsze w naszej działalności. Nie ma to nic wspólnego z "adopcjami wirtulanymi", które służą do zdobywania srodków na utrzymanie zwierząt w schronisku. Wszystko jest dokładnie opisane na naszej stronie tutaj:
http://www.dajmudom.pl/str.php?dz=31,
ale od razu wklejam też tu fragment, który wsyztsko chyba wyjaśnia: "Adopcje wirtualne - inaczej internetowe, na odległość. Jeżeli:

* nie możesz przygarnąć psa lub kota, bo np. nie masz ku temu warunków lub masz już w domu za dużo zwierząt
* chcesz pomóc któremuś ze schroniskowych psiaków lub kotów - w szczególności tym, które nie mają szansy na znalezienie nowego opiekuna lub z jakiegoś powodu nie mogą być oddane do adopcji, bo np. zbyt boją się ludzi
* chcesz zobowiązać się do regularnych, comiesięcznych wpłat na konto fundacji "Niedźwiedź", na utrzymanie "swojego" psa lub kota".
Staramy sie informowac wszystkich wirt. opiekunów, jak tylko ich podopieczny znajdzie dom. Zawsze dostajemy wtedy maile wyrażajace wielką radośc, ze ich podopieczny wreszcie nie przebywa już w schronisku.
Aniu, najlepiej skontaktuj sie z nami mailowo, na adres podany pod zdjeciami psów. Wtedy postaramy sie Ci pomóc w adopcji, a poza tym wytłumaczymy spokojnie wszystkie niejasnosci.
Skontaktuj sie z nami, czy zabrałaś psiaka do domu, to powiadomimy wirt. opiekuna.

Gosia gardziel, 2007-03-08
Jestem małą 9-letnią
dziewczynką ale bardzo
kocham zwierzęta
i chce im pomuc.

magdalena, 2007-03-08
znalazłam w necie

Straz dla Zwierząt
Treść: Szanowni Państwo,
W dniu 16 pazdziernika 2005 r zostało powołane pierwsze w Polsce Stowarzyszenie na wzór Królewskiego Towarzystwa Zapobieganiu Okrucieństwu przeciwko Zwierząt w Wielkiej Brytanii ( RSPCA ).
Straz dla Zwierząt bedzie dyzurować pod telefonem alarmowym całodobowo, umundurowana, oraz wyposazona w samochód oznakowany i sprzęt do ratowania zwierzat.
Chetne osoby których nie jest obojetny los zwierzat prosimy pisać na adres Zarządu Głównego Stowarzyszenia strazdlazwierzat@wp.pl
Obecnie Straz dla Zwierzat jest w trakcie organizacyjnym przewidywany termin rozpoczęcia działalności jest poczatek roku 2006
Serdecznie zapraszamy i liczymy na miłą wspólprace.
Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami Prezes Zarządu Głównego Mateusz Jakub Janda
Autor: strazdlazwierzat2005
_________________

olik, 2007-03-05
zaadoptuj kturegoś z nich

ania, 2007-03-05
hej , dziś byłam w korabiewicach i chciałam wziąc do siebie psiaka o imieniu............. umówiliśmy sie z tamtą panią < tą co nas przyjeła> że przyjedziemy po psa w sobote . teraz weszłam na tą stronę o korabiewicach żeby jeszcze raz zobaczyć psiaka którego zamówiłam a pod nim było napisane MOIM WIRTUALNYM WŁAŚCICIELEM JEST............ Co to miało znaczyć???????!!!!!!!!!!!!!!!!!!

autor anonimowy, 2007-03-05
Czy Puchatek musi byc u tego pijaka?
Nie mozna gdzis interweniowac, zeby mu zabrali psa? To jest straszne!

ol@, 2007-02-25
sssssssssssssssuuuuuuuuuuuuuupppppppppeeeeeeeeeeeerrrrrrrrrrrrrrrrrr

ola, 2007-02-25
wielkie gratulacje dla człowieka który ma tak wielkie serce dla zwierząt

ola, 2007-02-25
wielkie gratulacje dla czlowieka ktory ma tak wielkie serce dla zwierzat

Terka*, 2007-02-23
Dziękuje, że pomagacie kotom i kociętom, są takie słodkie chciało by się je wszystkie wziąś do domu, ale niestety niemam warunków na pomieszczenie takiej ilości zwierząt. Ale tak je wszystkie kocham!!!

z@kręcon@, 2007-02-23
chcialabym o cos zapytac... czy Bazyliszek ma wlasciciela?

BAJKA wolontariuszka, 2007-02-21

Jarek i Madzia - serdecznie dziękujemy za umieszczenie banerka.

Hao - bardzo dziękujemy za zainteresowanie kotami z Korabiewic. Niestety obecnie nie ma możliwości, abyś była jedyną opiekunką wybranego kociaka. Od momentu uruchomienia adopcji wielokrotnych, każde zwierzę może mieć kilku wirtualnych opiekunów. Wyjątkiem są tylko te psy i koty, które zostały objęte opieką wcześniej. Więcej na temat wirtualnych adopcji można przeczytać w dziale Adopcje : Adopcje wirtualne.

Jarek i Madzia, 2007-02-21
Banerek schroniska umieściliśmy na stronach portalu www.festivalinfo.pl

Hao, 2007-02-21
Witam szukam kota do adopcji wirtualnej ale chce być jedynym opiekunem prosze o kontakt
najlepiej jak jeszcze nie ma imienia
pozdrawiam
Hao

z@kręcon@, 2007-02-20
emka widzialas te przepiekne wierzaki??? i te ich smutne oczka ktore na nas patrza? prosze wszystkich... zaadoptujcie ktoregos z nich lub dajcie na nich jakas kase... plissssssssss... te zwierzaki sa samotne i jest im bardzo bardzo smutno! one chca od nas tylko milosci... ja niemoge miec pieska bo mam juz 3, kotka tez nie moge miec bo juz mam... :(( ale wiem ze inni chca i moga... blagam! pomozcie tym biednym, bezbronnym zwierzakom! :(((

emka, 2007-02-20
wpisuje sie poniewarz uwielbiam zwierzeta i nie opusze ich na krok

Walec Piotr, 2007-02-20


kocham konie, 2007-02-20
te koniki są przepiękne!!! ja nie moge miec konia, bo rodice nie chca mi go kupic :(... ale jak bede pelnoletnia to napewno któregos zaadoptuje! a teraz prosze o to innych...

z@kręcon@, 2007-02-20
nie rozumiem tego jak np. p. Willas wsadzili do wiezienia i do poradni dla umysłowo chorych!!! przecież ona chciała tym psiakom tylko pomóc! dlaczego ludzie nie maja serca???

margareta, 2007-02-19
Bylam, widzialam i nie zapomne! Mam tu na mysli odwiedziny strony fundacji. Oceniam ja jako bardz dobra i przydatna. Co do oceny dzilan schroniska, to po prostu pelne uznania slowa. Pozdrowienia dla dzialaczy i pomocnikow fundacji. Margareta

Swietłana, 2007-02-13
Pani Magdo!a co z tą Lotką-czy znalazła dom?

Magda, 2007-02-08
Pozdrawiamy serdecznie!
28 stycznia minął rok odkąd Irokez znalazł nowy dom :))
jest zdrowy, szczęśliwy i bardzo kochany! :))
Wszystkiego dobrego!
Magda i Irokez :))

Daniel, 2007-02-07
Bardzo podoba mi się ten przytułek. Cieszę się, że jest tak wspaniałe miejsce jak to dla tych zwierząt. POZDRAWIAM WSZYSTKICH!

iza, 2007-02-01
wczoraj umarł mój psiak po 11 latach :(((
został pochowanu na cmenatrzu dla psów :(((
nie obudził się z operacji :(((

dorota, 2007-01-26
Witam! Pani Magdo pozdrawiam w Nowym Roku i panią i pani pomocników . Szkoda że już nie bywa pani na Krakowskim bardzo lubiłam rozmowy z panią -))

Kala, 2007-01-25
Dzięki, że jesteście, że pomagacie pieskom i kotkom. Papatki i pozdrowionka śle Karolina z Białegostoku:*!!!

Brzózka, 2007-01-24
oj czemu nikt nie zabiera piesków:(:(:( zima przyszła! smuci mnie to bardzo

Kotkolot, 2007-01-23
Świetny pomysł z adopcjami wirtualnymi, życzę tez jak najwięcej realnych.

monita-natalia,olejro, 2007-01-19
stronka si.Najbardziej che kotek pod imieniem psotek.Jak patrze na niego to wyobrarzam sobie jak by siedzial u mnie na kolanach.

nikola, 2007-01-19
plakac mi sie chce jak widze takie zwierzęta

Izabela, 2007-01-18
Wyrazy uznania dla ludzi ktorzy zajeli sie tymi zwierzakami jestem z wami pozdrawiam

Lidka, 2007-01-13
Super stronka. Pozdrawiam.

Ania, 2007-01-12
Jestem pełna uznania dla właścicielki i tego co robi.Gratuluję.A Krecik znalazł dom:)

Ewa, 2007-01-11
Bardzo się cieszę,że Krecik znalazł domek.Gratulacje dla ludzi dobrego serca.Pozdrawiam.

Maja, 2007-01-11
Wielkie uznania dla wlascicielki schroniska, to wielka sprawa miec tak duze serce dla niewinnych zwierzat!!

Agnieszka, 2007-01-11
Przeczytałam i obejrzałam wszystko. To bardzo poruszające i wielkie. Tak mi przykro, że
nie mam możliwości pomóc. Jedyne, co mogę zrobić, to przekazywać dalej informację o
Państwa stronie. Pozdrawiam gorąco i życzę spełnienia marzeń!

Jagoda, 2007-01-10
Ale piękna księga gości :)
Mizianko dla mojej bidulki podopiecznej (wirtualnej) Grimy

Natalia, 2007-01-06
obejrzałam strone i opisy wielu zwierząt, uważam że to co robicie jest naprawde piekne i oby tylko tak dalej :) gorace pozdrowienia dla p.Magdy i jej podopiecznych oraz całej reszty :)

Jacek, 2007-01-05
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

autor anonimowy, 2006-11-08
Daj spokój, na wsiach do tej pory za takie przewinienie psu grozi śmierć. Najczęściej siekierką lub szpadlem. Dobrze, że ją oddali. Sąsiedzi zawsze mogli "pomóc", jakby poczuli się zagrożeni. Naprawdę lepiej.

autor anonimowy, 2006-11-08
Zorza zagryzla 30 kurczakow. To jakies 150 zl.
I za taka kase poszla do schroniska!!!
Przykre, ze ludzie od razu pozbywaja sie klopotu,zamias odizolowac psiaka od kurczat.

Jowita, 2006-10-27
Mam pytanko- bardzo mi lezal na sercu los kociakow jakich bylo zatrzesienie ( i jest) w schronisku. Czy te kotki rzeczywiscie zostaly adoptowane?? Przykro by bylo gdyby odeszly ze wzgledu na chorobska jakich pelno i jakie sa zagrozeniem dla malenstw. Mam nadzieje ze jednak to pierwsze i znalazly super domki!

marlena, wolontariuszka, 2006-10-27
Dokładnie. Posprzątanie spamów zajęło mi prawie godzinę. Jest 12.08, zobaczcie sami, w jakim tempie te śmieci przyrastają. No, szok. Nie stać nas na zrobienie nowej strony, a ponoć to jedyne wyjście, księga gości musi być zabezpieczona od podstaw.

Brzózka, 2006-10-19
działa, ale pewnie nie ma czasu na wyczyszczenie tych głupot:):):):) też niecierpliwie czekam aż będzie "czysto" i z miła chęcią się wpisze:)

asia, 2006-10-19
czy ta strona jeszcze działa ???

monika, 2006-10-18
wiecie coś na ten temat,
moze coś pomożemy ?
Areszt za psy


Areszt za zorganizowanie schroniska?
(fot. AFP)


Wandzie Jerzyk grozi areszt za to, że nie zlikwidowała swojego przytuliska dla zwierząt. Nie ma gdzie wynieść się ze swymi 170 psami - powiadamia "Gazeta Poznańska".

Pójdę siedzieć w podziękowaniu za to, co od lat robię bezinteresownie dla zwierząt - załamuje ręce pani Wanda. Już od 1992 roku Wanda Jerzyk przygarnia bezpańskie zwierzęta. Z czasem wyprowadziła się z nimi z Szamotuł do Scyna, aby nie przeszkadzać ludziom. Tam jednak pozwała ją mieszkanka, dla której uciążliwe jest takie sąsiedztwo. W efekcie w kwietniu minionego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu nakazał likwidację przytuliska. W. Jerzyk nie wykonała do dziś wyroku, bo nie ma gdzie pójść z psami

Brzózka, 2006-10-09
Witam- to znowu ja:):) Jeden domek mam drugiego szukam narazie na własna rękę. Maniek będzie wielkim psiakiem no i ma w przednich łapach cztery palce za miast pięciu, hehe....niedzwiedzie mają tak a u Was jest kilka:):) Wet powiedział, że to będzie b.b.b.b duzy pies a'la kaukaz. Kurcze tak bym chciała wiedziec kto jest ojcem! Bo Paker to na pewno nie był. Siusiaczki są super ja polecam naprawdę ten sposób macierzyństwa:-) Wrotka jeszcze karmi ja nie dokarmiam, bo są wielkieeee i nie piszczą póki co. Wczoraj skonczyły miesiąc- ciężko bedzie się rozstać:(...cały czas mają niebieskie oczka. Jak długo tak będzie? a może to jakiś husky ?hihi. Pozdrawiam Brzózka

Jagoda, 2006-10-03
Ehhh, tak mi żal Grimy :(((((((((( Gdybym była blisko na pewno bymją odwiedzała, a tak.... Dolny Śląsk to kawał drogi....... Ja wiem że w macie masę zwierzaków, ale czy oprócz karmienia czasem ktoś ją choś troszkę przytuli??? Wiem, mięczak ze mnie okropny, ale tak to jest jak się zaadoptuje psiaka i uczuciowo się z nim związe :( No i ta "agresja lękowa" tak strasznie brzmi :((( Czy na maila możnaby było taki plakacik prosić??

marlena, 2006-10-03
Jeśli chodzi o Grimę, to szansa jest bardzo mała bo Grima jest trudną sunią, ma agresję lękową. Musiałby się stać cud i wszystkie psiaki, które mogą żyć z jakimś psem, poszły z tymczasu łańcuchowego do boksów i został jakiś boks dla suni, czyli bez masowej adopcji, raczej nie.
Jeśli nie możecie przyjeżdżać i pomagać, szukajcie domów, które są dobre i mogą przyjąć psa. Możecie też drukować i rozwieszać plakaty ogłoszeniowe z psami, które bardoz potrzebują i nadają się, żeby żyć z ludźmi. Kto może i chce taki plakat? Może być w innym mieście, transport się załatwi.

marlena, wolontariuszka, 2006-10-03
Brzózka, uratowałaś 3 psy /chyba, że je zjesz :)
Poproszę jakieś zdjęcia maluchów, wtedy dopiero domu można szukać. Maluchów, bo może we dwójkę lepiej się prezentują. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

AguLka, 2006-09-29
Jestescie wszyscy the best....wspaniale że jest ktośtaki jak wy...supciooo...

Brz., 2006-09-28
Helenka wejdź na allegro- tam dużo takowych psiaków- od 280-1200 zł. POWODZENIA!!!

=)helenka(=, 2006-09-28
kupie collie owczarka szkockiego pomozcie!!!!!

Jagoda, 2006-09-26
Ja również chciałabym się dowiedzieć co u mojej wirtualnej podopiecznej Grimy. czy jest szansa na przeniesienie jej do kojca?? tak smutno wygląda na tym łąńcuchu :((((((

Magda, 2006-09-26
Czy mogłabym prosić kogoś kto odwiedza schronisko o jakiejś informacjie na temat suczki Elma?
Jest ona moją wirtualną podopieczną :o) (bo niestety nie mogę wziąć suńci do domu, choć bardzo, bardzo bym chciała) i jeśli to możliwe chciałabym wiedzieć jak mała się miewa. :o)
Na zdjęciach jest tak przeraźliwie smutna...:"o(

Magda, 2006-09-26
Czy mogłabym prosić kogoś kto odwiedza schronisko o jakiejś informacjie na temat suczki Elma?
Jest ona moją wirtualną podopieczną :o) (bo niestety nie mogę wziąć suńci do domu, choć bardzo, bardzo bym chciała) i jeśli to możliwe chciałabym wiedzieć jak mała się miewa. :o)
Na zdjęciach jest tak przeraźliwie smutna...:"o(

Brzózka, 2006-09-25
Maniek idzie do domku z ogrodem- młode małżeństwo, maja aktualnie 6 kotów, bo im natomiast okociła sie kicia:):):):):) Tolek już prawie widzi. Oboje próbują ustać na samych nogach , ale sa takie pączki, że narazie na pewno nie da rady:) Są śliczne, mojemu mężowi włączył się instynkt ojcowski dość mocny! np. Woła mnie: patrz, patrz jak on ślicznie ziewa:):) no i wydaje dźwieki gigugaga i mówi do siusiaczków laleczko, żabciu, niuniu!!! Masakra, hehe. Wrotka sie spisuje. Troche umeczona, bo TE szczeniaki nie jedzą jak inne co 3- 4 h ale co godzinkę. Nie wiem czy je oddamy, bo jest szansa, że je wcześniej zjem!!!!! są takie śliczne że nie umiem ich nie budzić i całować! Także jeszcze jeden dobry domek potrzebny od listopada!!! Jak się uda to będzie znaczyło, że uratowałam 3 psy:]:] Sąsiedzi już nas nie chcą eksmitować bo chłopaki śpią w nocy - wystarczyło ich wypuścić na cały duzy pokoj, bo pudło sie chyba nie podobało. także teraz zasypiają jak ustrzelone w każdej pozycji z dala od pudełka.

marlena, wolontariuszka, 2006-09-25
Spamy wysyłą automat, do człowieka można się przynajmniej odwołać. Koszmar.
Brzózka, jak psia rodzina i szukanie domów? Jakiej płci są szczeniaki i czy znalazł się drugi dom, czy szukamy wspólnymi siłami? Pozdrawiam

zasmucona, 2006-09-23
JAK DLA MNIE, TO KTOS CELOWO ZASMIECA FORUM!!!!!! tYLKO NIE WIEM, PO CO????

autor anonimowy, 2006-09-16
Kibicowalam Otto. Ma takie cieple, poczciwe spojrzenie. Ciesze sie ogromnie,ze znalazl domek;))))

Brzózka, 2006-09-15
Super że Czaruś znalazł dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
STRASZNIE SIĘ CIESZĘ. Ukłony dla Dobrych Ludzi. Pozdrawiam

Jowita, 2006-09-15
Dobra wiadomość! Czarus, cudny sparaliżowany psiak jest już w swoim nowym domku :) Oczywiście trzymam kciuki za Czarusia, za jego klimatyzacje i by zawsze dostawał duże porcje mizianka tak jak lubi!!! Hurrra! :D

Magda, 2006-09-13
bardzo podoba mi sie stronka,i serce mi sie kraja jak ogladam te wszystkie zwierzaczki,najbardziej ujal mnie Niko,i jego smutny wzrok mam nadzieje ze wkrotce znajdzie prawdziwy,kochajacy dom. Pozdrawiam.

Jagoda, 2006-09-13
Gratulujemy mamie, dzidziusiom i Brzózce dzielności :))))
Hip Hip Huraaaa!!!!

uśmiechnięta Brzózka, 2006-09-11
ufffff........URODZILIŚMY. Kajtel - Wrotka urodziła nie jak mówili 6-8 sztuk ale poprostu dwóch dorodnych facetów!!!!Strasznie dużo nerwów kosztowała nas ta pomyłka Weta! Wrotka
spełnia się bardzo, jest super mamą. Szukamy domków dla siusiaczków. Będą dość duże. Nazwaliśmy sobie ich: Maniuś i Toluś:-) Jesteśmy z Sosnowca. refleksja poporodowa: Natura wie co robi i nieźle to wszystko ma obmyślone!

Jowita, 2006-09-09
Moimi faworytami aktualnie są Miodek i Złotko- sliczne koty z nich będą, kibicuję by trafiły w dobre ręce i zarazem namawiam znajomych- a nóż widelec trafi się jakiś przyszły właścieciel :)

Brzózka, 2006-09-09
Pozdrawiam serdecznie osoby , które "czyszczą" tą stronę od dziwact w języku angielskim:):):):)
To syzyfowa praca i wierze, że przeklinacie :)

Ewuncia, 2006-09-06
Cześć! Szukam schroniska dla zwierząt w Toruniu w którym mogła bym pracować! mam 15 lat i chodze do 3 gimnazjum. Zależy mi na pracy przy zwierzetach, nie tylko na psach i kotach, lecz na wszytskich, bardzo lubię zwierzeta i chciałabym im pomagać. Nie mogę mieć zwierzaka w domu :-( Może ktoś z was wie, gdzie są w Toruniu jakieś schroniska lub wolontariaty? gdy ktoś by wiedział, bardzo prosze o kontakt:
ewus015@op.pl Z góry dziekuję buśka

Dominik, 2006-09-03
Trafiłem tu przypadkiem.
Bardzo ciekawa strona.
Może konkurs stron?.
Zapraszam na: http://miodzio.net
Gratuluję i pozdrawi

Jowita, 2006-09-02
Trzeba bedzie pomóc Brzózce w znalezieniu domku dla szczeniąt. Nie mozna jej zostawić bez pomocy. Może przez Dogomanię? Ludzie szukają czasami szczeniaków i chętniej je biorą niż dorosłe psy.

marlena, wolontariuszka, 2006-09-02
Już odpowiadam: Nikt nie ma złej woli, by mnożyć bedomne zwierzęta. Psy i suki na tym wybiegu były przy budach przywiązane, właśnie dlatego, by nie dochodziło do takich sytuacji. To najgorsze miejsce dla psów, a mieszkają tam z racji przepełnienia schroniska. Inne rozwiązanie to usypiać psy, które przychodzą. Trafiają na tzw. tymczasowy łańcuch, a jak zwalnia się miejsce w jakimś boksie i pies może tam trafić, to trafia. Czasem umieszczenie psa w jakimś miejscu wiązałoby się z jego zagryzieniem. Pies zerwał łańcuch i zdążył pokryć sunię. Ale o tym, że pokrył nikt w schronisku nie wiedział. Owszem, usypiamy czasem ślepe szczenięta, bo trafia do nas bardzo dużo suk szczennych. Wykonujemy aborcję sterylkową. Sterylizujemy suki, ale na małą skalę, bo nie ma na to pieniędzy. Brakuje nam na jedzenie i szczepienia. Jest mi bardzo przykro i współczuję. Napisałam meila z konkretami.

goniek888, 2006-09-01
Znalazłam w domu jakąś starą bluzę, podkoszulkę, jakieś ręczniki i kilka jeszcze nieprzydatnych mi rzeczy. Pomyślałam, że może Wam się przydadzą jako ocieplenie na zimę. Chcecie te rzeczy czy raczej nie?

goniek888, 2006-09-01
Współczuję Wam wszystkim:(((
Tobie Brzózko dlatego, że wzięłaś jakby kota w worku - bierzesz 1, a w prezencie 6.
Współczuję również schronisku - bo na pewno było to zwykłe niedopatrzenie;(((
Pozdrawiam wszystkich i ciągle mam nadzieję, że jakoś się ułoży. ;(((

Ela, 2006-09-01
:(((((((((((((
Wrotka Biedactwo :(((((((((((((((
Brzózko! Popieram w całości!!!!
Myślałam, że w schronisku lepiej dba się o zwierzęta. Może to niedopatrzenie, ZANIEDBANIE...mam nadzieję, że nikt świadomie nie chce bawić się kosztem zwierząt które potrzebują DOBREJ opieki :((((((((

Przerażona Brzózka, 2006-09-01
potwierdzone. Wrotka rodzi za dwa, dwa i pół tygodnia. NIE WIEM OD CZEGO ZACZĄC? może od tego jak się czuję- jestem przerażona, smutna, zła i poddenerwowana. Nie przeraża mnie 6-8 sztuk małych psiaków ale przeraza mnie to, że nie mam co z nimi zrobić. Czuję sie wystrychnięta na dudka przez schronisko. Robicie kawał dobrej roboty, ale fakt jest faktem. Jak można wiedząc że nie ma kasy i jej nie będzie tak poustawiać psy (szczególnie suki)?????DO JASNEJ CHOLERY. przecież podstawową rzeczą w Waszej działalności jest pomagać zwierzakom- jeśli takie przypadki się zdarzają - bo na pewno tak- topicie szczeniaki? Co z nimi robicie? Jak można dopuścić żeby opuszczonych zwierząt przybywało u Was???Proszę mi nie zarzucać braku serca czy egoizmu, że chciałam sobie wziąść laleczkę a ona mi się troche rozrasta!!!!!! Wzięłam chorego psiaka , bo miałam taka potrzebę. Chciałam uratować świat tym choć jednym ruchem. A teraz? Ja mam potopić czy uśpić??? CO MAM ZMAŁYMI ZROBIĆ! Chętnych na tą chwilę będzie zapewne tyle, że braknie małych i powinnam dopuścić znowu Kajtel!!! Chodzi o to, że faktycznie mało kto jak przyjdzie co do czego zdecyduje się na to!!!
Chciałam dobrze, Mała ma wszystko. Ale jakoś nie umiem mysleć w ten sposób, że uratowałam ją i jeszcze jakieś 6-8 sztuk. Bo będzie naprawdę ciężko znaleść DOBRY dom. I to od PAŃSTWA, którym zaufałam dostałam po dupie, jeśli przyjdzie mi je uśpić.

Brzózka, 2006-08-31
Pani Marleno- mam problem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak jest możliwośc że Wrotka jest w ciązy? Czy tam gdzie była przy budzie z innymi mogły latać inne psy ?Bardzo jej się powiększyły sutki- lekarka widziała dwa kręgosłupiki!!! CO JA ZROBIE? wzięłam psinę, żeby Jej pomóc a jak mi nikt nie weźmie szczeniąt- to maja trafić do schroniska??? CIĄŻA POTWIERDZONA NA 85%!!!!!! JESTEM ZAŁAMANA, nie boję się odchowania małych, ale co ja z nimi zrobięęęęęęęęęę??????

marlena, wolontariuszka, 2006-08-31
Niestety, nie było :( Bardzo kiepsko z adopcjami bo wakacje, ale psów ciągle przybywa. Każdy dobry dom jest na wagę złota. Pytajcie, szukajcie, namawiajcie. Mamy w schronisku wiele psów, które bardzo nadają się do ludzi i bardzo tego potrzebują.

Jagoda, 2006-08-31
Czy były ostatnio jakieś adopcje (po Wrotce)??
Bo tak cichutko na ten temat :((

marlena, wolontariuszka, 2006-08-30
Jakoś niedopisałam poprzednio, a to ja byłam, razem z adresem: zasadzkas@tlen.pl

Brzózka, 2006-08-30
Pani Marleno:):) gdzie wysłać fotki Kajtelki, Kajtki, Wrotki, Zabci, Pipeczki, Niuni :):):) ??

marlena, schronisko, 2006-08-30
Alicjo, zastanaiwaj się, zastanawiaj.
Monk, paalety mogą się jak najbardziej przydać.

marlena, wolontariuszka, 2006-08-30
Witajcie, byłam na obozie szkoleniowym z osobistym psem, a tu spamów milion. Już posprzątałam, żeby było czytelnie. Cudne wieści o Kajtel. Poproszę o fotki, to dodam do tych, które już ma. A Kajtel miała być Kajtką ale była literówka ;) Każda adopcja jest na wagę złota, bo schronisko mieści się na prowincji, ludzie tu rzadko przyjeżdżają, a i wakacje to czas porzucania, nie adoptowania. Psów przybywa, adopcji ubywa... Jeśli kogoś zainteresuje konkretny pies konkretną adopcją, postaramy się zdobyć dodatkowe fotki czy informacje. Pozdrawiam wszystkich :)

Agunia, 2006-08-28
Witam Was wszystkich. Chciałabym mieć pieska Labradorka Biszkoptowego lub Rottweilera. Tylko, że mam mały problem mimo to, że od 3 miesięcy jestem pełnoletnia to nie mam pracy i niestety niestać mnie na kupno psa o wartości około 600-700 zł. Jestem na utrzymaniu rodziców. Później z wyżywieniem i innymi rzeczami nie będzie problemu tylko najgorzej z tym kupnem. Jeśli ktoś by mógł być taki miły i uprzejmy i chciałby sprzedać jakiegoś z tych piesków co wymieniłam za jakąś przyzwoitą cenę, albo najlepiej za darmo to bym była naprawde BARDZO wdzięczna. Miałam już kiedyś rottweilera, ale niestety trzeba go było uśpić i dlatego chce jednego z tych piesków, a jeszcze jakby było jakieś rodzeństwo to jeszcze lepiej. mieszkam w domu prywatnym z dużym ogrodem. Najlepiej jakby to były szczeniaczki. Ewentualnie takie do roku starsze napewno nie. Z góry dziękuję i czekam na maile... Pozdrawiam.

Alicja, 2006-08-28
Jestem tu pierwszy raz ale podoba mi sie ta strona i będe wchodziła teraz częściej ! zaczynam sie powaznie zastanawiać o adoptowaniu jakiegoś psa !!

Jagoda, 2006-08-28
Co za okropny spam :( Strasznie utrudnia widoczność :(

autor anonimowy, 2006-08-26
Sesja zdjeciowa Maksia rewelacyjna;))))
wzielam sobie kilka fotek na pulpit:)
Pozdrawiam

Jowita, 2006-08-25
Brzózko--> dzięki za zdjątka! Widać że Wrotka ma u Was wspaniale i jest szczęśliwa. Ma swoją panią która ją kocha :D

Co do Maksia: sama chcialam go zabrac i ciesze sie ze ktos go przygarnął. Mam nadzieję iż będzie miał ciepły domeczek :)

Jagoda, 2006-08-24
hej Hej!
Nieaktualny jest wpis o kotku o imieniu Maksio (adoptowany :))) )
No i Gandalfa przecież już nie ma z nami :((( a trafiłam dziś na zdjęcie na 1 stronie.
Pozdrawiam gorąco :)))

monka, 2006-08-24
Czy potrzebujecie Państwo palety ? bo coś mi się kiedyś obiło o uszy.

Ania, 2006-08-23
Po obejrzeniu fotografii i po przeczytaniu opisów aż z się popłakałam jak niektóre pieski wycierpiały jak nikt na świecie, sama po tym, co zobaczyłam i przeczytałam nie mogę do siebie dojść. Jestem osoba bardzo wrażliwą na psie nieszczęście. I pisząc to jestem zalana w łzach i najchętniej bym wszystkie wzięła je do siebie by przytulić je pogłaskać po prostu dać rodzinne życie, ale jest to niemożliwe żeby wszystkimi pieskami zajmowała się tylko jedna osoba. Uważam, że ludzi, którzy wyrządzili jakąkolwiek krzywdę zwierzęciu powinni ponieść karę 100 razy większą, choć uważam, że nigdy zwierze nie zapomni o tym, co przeszło! Pozdrawiam

Brzózka, 2006-08-23
hej, Kajtelki (Wrotki ) pyszczek zagojony, ma na stałe trochę skrzywioną żuchwę i kła ale nie przeszkadza to w pędzlowaniu kosteczek dla piesków:):) chetnie wyślę maila ze zdjęciami- proszę do mnie napisać jaco-75@o2.pl. Wrotka już umie chodzić po schodach ale nie rozumie jeszcze działania drzwi- staje po złej stronie. Duże postępy w ciągu tych kilku dni. Pracujemy rzetelnie nad jej ufnością, je wszystko - wiecznie się cieszy, a pierwsze dwa dni ogon jej nie wychodził "spod niej":):)

Zuzia, 2006-08-23
Kocham wszystkie zwierzęta (w końcu mam ich 6)gdy poznaje kogoś kto ich nie lubi to znaczy że to ne będzie mój przyjaciel.Pozdriawiam wszystkich którzy kochają zwierzęta.

Paulina, 2006-08-23
Mam pytanie czy mogę pisac na różnych zwierzęcych forach o pieskach z tego schroniska do adopcji np :http://www.gryzonie.kom.pl/postlink/178439.htm#178439 i na dogomanii ?

autor anonimowy, 2006-08-20
Brzozko, a co z pysiem Wrotki? zagoil sie?
Cudownie,ze dalas jej domek;-) Wyslij kiedys fotki, to chetnie obejrze:)

Jowita, 2006-08-19
Bardzo polecam wszystkim kocią adopcję. Sami przygarnęliśmy 14 miesięcy temu małą, chorą znajdkę znalezioną nad rzeką. Nie wiedzieliśmy czy kotek przeżyje. Wyrósł śliczny koteczek. I sprawia nam mnóstwo radości! Wbrew pozorom nie jest dużo pracy przy kotku, koszt miesięcznego utrzymania ok. 150-200 zł miesięcznie na piachy i jedzonko. Polecam przygarnięcie kotków, bo to także bardzo wdzięczne i towarzyskie zwierzątka!!

123, 2006-08-18
Jestem Bardzo wzruszona ponieważ nie wiedziałam że jest tyle biednych i pieknych zwierząt w schroniskach ta strona jest świetna !!!Pozdrowienia dla wszystkih którzy się wpisali do księgi i zechcieli oglądać tą stroną dziekuje:*:*:*:*

Brzózka, 2006-08-18
Witam, adoptowałam dzisiaj Kajtel:):):):) aktualnie po niezłym stresie próbuje zasnąć. Jest bardzo zestresowana , ale ogonek Jej lata wciąż jak kukam do sypialni:). Chciałam napisać, że Opiekunowie Wirtualni P. Artur i Ania mogą się ze mną skontaktować emilem - jaco-75@o2.pl - bo wiem, że Pani bardzo się interesowała Kajtelką. Pani Magda powiedziała dzisiaj że Kajtel to był oświęcimski zbrodniarz!!!:-) i że trzeba zmienić imię - więc mamy Wrotkę:-) Strasznie sie ciesze, że trafiłam akurat tutaj,a jestem z Sosnowca ale to zasługa Osób, które prowadzą Tę stronkę. Pozdrawiam serdecznie. J.

Viktorija, Fundacja Niedzwiedz, 2006-08-18
witajcie,
walczymy wciaz ze spamem, ktoy systematycznie pojawia sie na naszej stronie. Robimy co mozemy. Przygotowywana jest nowa wersja strony, oczywiscie ulepszona, ktora zablokuje w duzej mierze niechciane przez nas wpisy. Trzeba na nia jeszcze troszke poczekac, ale beda rozne nowosci, wiec warto :)

Dziekujemy za wiadomosc o koteczku. Usunelam go z dzialu Spoza schroniska. Niestety nie wszystkim udaje sie pomoc :(((

Jagoda, 2006-08-18
W dziale spoza schroniska, na drugiej stronie jest nieaktualny wpis. Koteczek niestety musiał zostać uśpiony. Przebywał cały czas u weterynarza i okazało się, że cierpi na padaczkę :(

marlena, wolontariuszka, 2006-08-18
Dzięki, staramy się :)
Jak widać, księga gości jest niedoskonała, bo automaty wypisują nam reklamy :( Trzeba by cała robotę od nowa zrobić, a to duży kłopot. Więc na razie kasujemy szkodników ręcznie. Pozdrawiam.

goniek888, 2006-08-17
Czy kotek Rudek jest już po operacji?

madzia, 2006-08-16
pierwszy raz widze tak super prowadzona stronke. gratuluje: ktokolwiek nad nia czuwa. Szkoda, ze nasza krakowska nie jest taka doskonala:(

OLA, 2006-08-16
KOTEK SZUKA DOMU!!!!!!!!! PILNE!!!!!

>Mały kotek został znaleziony na ulicy, potrącił go samochód. Lekarz go
>opatrzył, odrobaczył, w tej chwili jest zdrów jak ryba. Ma od 4 - 5 tygodni,
>dopiero co odczepił się od butli z mlekiem!

Potrzebuje miłości i kogoś kto się nim zaopiekuje!!!

Tymczasowo przebywa w
>mieszkaniu, w którym mieszka pies /myśliwski/
razem nie mogą mieszkać pod jednym dachem .

>
>
>
>KOTEK SZUKA DOMU!

Zainteresowanych przygarnięciem malucha proszę o szybki
>kontakt!

Poniżej podaję link do strony, na ktorej mozna obejrzec zdjecia malucha!

http://community.webshots.com/album/553198552BDnQam

istnieje mozliwosc otrzymania wiekszej ilosci zdjec drogą mailową! w tym przypadku proszę o kontakt telefoniczny bądz na adres m-skit@wp.pl

Niezainteresowanych o rozesłanie dalej tej wiadomości!!!
>
>
>
>tel: 0 505 828 719
>
>
>
>Pozdrawiam
>
>
>
>OLA

Kachulec, 2006-08-13
dziękuje ci Marleno za odpowiedź , fajnie że znalazłaś czas aby odpowiedziec na moje pytanie o psa imieniu Goldi , ten psiak bardzo przypadł mi do serca , jeżeli pozwolisz będę co jakiś czas o niego pytała ? Jeszcze raz dziekuję . Podziwiam Was wszystkich pomagających tym zwierzętom. To co robicie jest piekne.

marlena, wolontariuszka, 2006-08-13
Goldi jest w dorosłych psach do adopcji na 2 stronie, tam, gdzie był :) Czeka w kolejce do okulisty.

autor anonimowy, 2006-08-11
prosze o informacje co z psem o imieniu Goldi , nie ma go już na liście zwierząt do adopcji niema też go w tych które znalazły dom , bardzo chciałabym wiedzieć jakie sa jego dlasze losy mam nadzieję , że wszystkoz nim ok , żałuje tylko że nie mam warunków żeby go zabrac do siebie . Prosze odpisac na moje pytanie .

bea, 2006-08-10
Czy nie można jakoś zablokować tych idiotycznych spamów? Tylko szlag trafia człowieka,że ludzie potrafią wykorzystać każdą okazję dla swoich celów nie zwracając uwagi na ideę,która jest na tej stronie propagowana.

Magda, 2006-08-09
Gosiaczek - jak przeczytalam o Czarusiu to tez sie poplakalam. caly czas patrze czy moze znalazl juz dom... sama bym go wziela, niestety mam juz w domu 2 psy i 2 koty no i mieszkam w bloku a pieskowi potrzeba wiecej przestrzeni. mam nadzieje ze twoj obecny pies nie bedzie mu zagrazal - oddzielne pomieszczenie dotyczylo tylko jego pobytu w schornisku z duza iloscia zwierzakow - i wezmiesz go do siebie, bo on juz tyle w zyciu przeszedl ze po prostu nalezy mu sie od zycia teraz tylko samo dobro. z calego serca zycze mu jak najlepiej. moze z tej lecznicy pomoga w transporcie...

BAJKA, 2006-08-07
Jeszcze raz link do głosowania

http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=5110

Czarek, 2006-08-07
Uwaga - najpierw trzeba sie zarejestrowac na tym forum a to dlugo trwa wiec prosze nie zwlekajcie - o glosowaniu dowiedzielismy sie przed chwila - dzisiaj jest zamykany termin zbierania glosow!

Czarek, 2006-08-07
Głosujcie na Korabiewice, możemy dostać 300kg karmy!

Nasze schronisko zostało zgłoszone do konkursu i mamy szansę na dostanie 300 kg karmy - koniecznie zagłosujcie - liczy się każdy głos - jesteśmy bardzo blisko! Tu jest link: http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=5110

procedura głosowania jest pod linkiem, a oto skrót:
1. zaloguj się
2. odznacz kwadracik przy nazwie schroniska i zagłosuj
3. pamiętaj, że możesz wskazać więcej niż 1 schronisko (np. 3 lub więcej nawet 8 ), lecz głosować możesz 1 raz !!!

Gosiaczek, 2006-08-06
Jak zobaczylam Czarusia to sie az poplakalam... mieszkam pod Krakowem troche daleko do tego schroniska i mam juz psa. Chcialabym wiedziec czy moj pies moglby mu zrobic jakas krzywde bo w opisie bylo napisane ze Czarus musi byc w osobnym pomieszczeniu... Bardzo prosze o odpowiedz bo tak strasznie mi zal tego psiaka i naprawde zastanawiam sie czy nie wziasc go do siebie....

lenka_kasia, 2006-08-04
zajrzałam tu bo znalazłam pieska..leży przy b.ruchliwej ulicy w michałowicach.dziszorganizowałam akcję ratunkową dla tego psa i b. się martwiłam co z nim będzie.okazało się że zwierzaki znalezione na terenie gminy michałowice trafiają do tego schroniska,więc postanowiłam sprawdzić dokładniekj jak ono wygląda.ciesze się że trafi tu a nie gdzie indziej... POMÓŻCIE!!!! tego pieska chyba ktoś wyrzucił z auta bo on już prawie tydzień waruje przy tej ulicy.jest baaardzo smutny i chudy... ja nie mogę go wziąć bo mam 4 psy(same znajdy)..więc jeśli ktoś się zastanawia nad adopcją to niech weźmie tego pieska-dziś powinien tam przyjechać jeśli nie wpadł do tej pory pod samochód...Proszę niech go ktoś weźmie i da mi znać...

Ginger, 2006-08-03
razem z moja pania zaglądamy na naszą stronkę(naszą bo ja także byłam w Korabiewicach),Za miesiąc minie rok jak cieszę sobą moją nową rodzinę .A serce mi rosnie jak widze ,że jestem coraz dalej w rubryce "znalazły dom".

Brzózka, 2006-08-02
Witam, oglądam pieski u Państwa od kilku dni, bo chciałabym pieska - ze schroniska wziąść, jednakże mąż nie za bardzo przychyla się do mojego pomysłu. Mieliśmy już pieska- znajdę- ale jakoś ostatnio nic koło domku się nie kręci- to w zasadzie dobry znak, bo są wakacje i Nasz Rudi też "przyszedł" w lipcu....Bardzo się cieszę że przybywa piesków które znalazły swój domek. Mnie podoba się sunia Kajtel - widać, że może dać wiele miłości jak da się jej też ją i serduszko:):):):):) Pozdrawiam serdecznie i cieszę się że jest taka strona- najlepiej "opisywane schronisko dla zwierzaczków" i fajowo, że Ktoś znalazł czas i aktualizuje- jeszcze rano Rita była ostatnia ze znalezionych domek...:):)Joanna Z.

julia, 2006-08-02
siemka fajnie że jesteś taka dla zwierząt ja staram bardzo się im pomoc ale nie przykro mi ale nie chce zaadoptować rzadnego pieska bo mam dej gadziny bardzo dużo nawet jakbym chciała ale staram się pomóc na dworze jak chodzą jakieś psy bezdomne i szukją jedzenia szybko lece do domu po jakieś jedzonko przynajmniej tyle dla nich moge zrobić. kotka bym może mogła jeszxcze ale mam w domu psy więc by go pozarły. nie mam wyjścia mam nadzieję ze ktoś je przygarnie do siebie. i dlatego jakbyś chciała wejdz na www.julia-pusia-milo.blog.onet.pl. tylko koniecznie zostaw komentarz co o tym myślisz. zapraszam cię serdecznie aha i bym zapomniała kiedyś znalazłam kotka i na dworze zrobiłam mu legowisko na liściach i on tam zasnął na noc a rano zawsze mu dawałam mleko ale kiedyś jakieś dzieci go z tamtd zabrały i jest mi troche smutno.

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-07-31
Ktoś kto ma internet, a nawet mieszka daleko i ma nieco czasu na pomoc jest dla nas niesamowitym skarbem. Bardzo ważna pomoc moze polegać na umieszczaniu ogłoszeń o adopcji naszych psów i kotów na bezpłatnych witrynach ogłoszeniowych. Bajka - nasza wolonatariuszka zajmuje się tym, ale pracuje i nie zawsze może poświęcić czas na dodawanie nowych ogłszeń. bardzo przydałaby jej się pomoc, tylko stała, odpowiedzialnej osoby. Ważne, zeby nikt tego nie robił na własną ręke, bo zorbi sie bałagan, tylko, aby ten ktoś współpracował z Bajką. Jeśli ktoś ma ochotę, moze napisać na adres schronisko@dajmudom.pl lub bajka@dajmudom.pl. Ogłoszenia od razu owocują telefonami i pytaniemi o psiaki, a w co którymś przypadku NOWYM DOMEM!!!!! To najważniejsze działanie na rzecz schroniska!

autor anonimowy, 2006-07-31
Moniś, wiesz jak ja pomagałam schronisku wtedy, kiedy nie miałam pieniędzy? Narysowałam kilka obrazków, stanęłam z gitarką, zaśpiewałam, rozdałam ulotki. Obrazki sprzedałam, za śpiewanie i granie ludzie sami dali mi kasę, dzięki ulotkom więcej ludzi dowiedziało się o schronisku.
Wkrótce planuję również zrobić taką akcję dla Schroniska w Korabiewicach.

goniek888, 2006-07-31
Hejka,
Jak można szukać pieskowi nowego domku?
JESTEŚCIE WSPANIALI

**Moniś**, 2006-07-31
To wspaniałe co robicie, jestem pełna podziwu... Chciałabym pracować w schronisku, ale u mnie nie ma żadnego:( Nie mam też żadnych pieniędzy żeby pomóc... Mogę jakoś inaczej??? Jestem wegetarianką, w domu mam kotka, chomika i akwarium. Marze o psie,ale rodzice się nie zgadzają... Pozdrawiam,jesteście cudowni=***

agusia, 2006-07-29
dziekuje pani pani opiekunko nad zwierzetami kocham was

autor anonimowy, 2006-07-28
Mam cicha nadzieje, ze jego meczenska smierc przyczyni sie do podniesienia wyroku dla tego okrutnego pseudohodowcy.
Boze, plakac mi sie chce. Dlaczego to wszystko jest takie okrutne:-(((((
Boze, dlaczego nie karzesz takich padalcow????

Olka;-D, 2006-07-28
Żal mi tych psiaków gdybym mogła pomogłabym im wszystkim mogę wam jakąś pomóc?

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-07-27
Amstaff został przewieziony na SGGW, do szpitala, ale tam w ciągu kilku godzin zmarł. Miał niestety sepsę - zatruł się ropą, która pojawiła sie po pogryzieniach. Niestety jego stan był bardzo ciężki i nic nie dało się poradzić :(

autor anonimowy, 2006-07-27
Co sie stalo z czwartym amstaffem, tym pogryzionym?

pomózcie tej klaczy !!!!!!, 2006-07-26
Witam wszystkich serdecznie,

Zwracam sie do Was z ogromna prosba...
Fundacja Tara- schronisko dla koni, ktore zostaly uratowane przed wywiezieniem na rzez , zbiera pieniadze na wykup 6 -letniej zrebnej klaczy. Jak mozecie przeslijcie tego maila do wszystkich znajomych, kazdy grosz sie liczy, nie pozwolmy oddac jej na rzez. Dzieki z gory. Beata

Ponizej pare wstepnych informacji o koniku ze strony schroniska Tara.


"Aischa %uFFFD klacz -6 lat Ma prawo do życia Ma prawo do odczuwania Ma prawo do bycia matk± Jej wła¶ciciel zabiera jej te prawa. Aischa używana była jako koń do jazdy rekreacyjnej, była przemiła I łagodna, Po zaĽrebieniu kiedy została przyszł± matk± ,jej charakter uległ zmianie, stała się ostrożna, coraz bardziej broniła Ľrebaka w swym brzuchu. Nie nadawała się już do jazdy pod siodłem , dla człowieka jej życie przestało się liczyć , według jego słów stała się %uFFFDdarmozjadem%uFFFD. Jej wła¶ciciel postanowił zlikwidować stajnię. Pierwsza do rzeĽni ma trafić Aischa Dlaczego? Dlatego że: Ma prawo do zmiennego charakteru Ma prawo do indywidualno¶ci Ma prawo bronić własnego dziecka Dla jej wła¶ciciela to nic nie znaczy Chcemy ja uratować, chcemy dać jej możliwo¶ć odczucia rado¶ci I dumy z własnego dziecka chcemy by mogła cieszyć się pierwszymi jego krokami, pierwszym rżeniem, pierwszym galopem. Dajmy jej możliwo¶ć życia I bycia matk±. Do wykupienia Aischy potrzebujemy 4 tys złotych, to dużo pieniędzy ale czy życie każdej istoty dla niej samej nie jest bezcenne? Dajmy jej wszyscy szansę, Aischa potrzebuje waszej pomocy, potrzebuje pieniędzy by żyć dlatego błagamy w jej imieniu. Nie pozwólcie....... "-dalsze informacje znajduj± sie na stronie Fundacji http://www.ligon.chorzow.pl/tara/. Mozna również kupic "cegielke" na allegro...to http://WWW.allegro.pl/item115238165_obraze_9x13_ratujemy_zrebna_klacz_Tara.HTML

Zofia, 2006-07-26
LINK DO GŁOSOWANIA

Zofia, 2006-07-26
GŁOSUJCIE NA KORABIEWICE

Przegrywają z rzeszowskim "Kundelkiem", a do końca miesiąca zostało już niewiele czasu.

DO ADMINISTRATORÓW STRONY gorąca prośba o usunięcie spamu - księga staje się nieczytelna.

Mira L, 2006-07-26
jednak mam szczęśliwą rękę do piesków...zaadoptowałam Pagadi i jeszcze nie zdążyłam wysłać kaski a on już znalazł nowy domek ...to już mój czwarty czas na kolejnego

karolinka, 2006-07-25
Jesteście wspaniali i wspaniałe jest to co robicie. Pozdrawiam Was

autor anonimowy, 2006-07-24
Jak dobrze,ze te amstaffki znalazly u Was schronienie. Mam nadzieje,ze ten pseudohodowca posiedzi dlugo za kratkami!!!!

malgorzanna@o2.pl, 2006-07-23
BARDZO PROSZĘ!!! GŁOSUJCIE!!! :)

Paulina, 2006-07-20
Nie mogę pojąc jakie to trzeba mieć sumienie, żeby porzucić, zostawić tak bezbronne stworzenie, które to bezgranicznie ufa swoim właścicielom:( Naszczęście powstają takie schroniska które może nie zapewnio ciepłego domu ale poczucie bezpieczeństwa!!!

Marta@, 2006-07-20
czytałam o tych zwierzętach.biedne prawda??? a zwłaszcza koty i psy,co prawda konie terz.czy naprawdę macie tam taki wirus jak koci katar??? o kurcze,biedne kociaki.za to kiedy czytałam o psach mało sie nie popłakałam.Boże jak mi jest zal takich zwierzątek. ale nie jestem sama: (-_(-_(-_-)_-)_-)...wspiera mnie moja zwierzęca drużyna

Małgosia ( od Maruni...), 2006-07-20
Halo, halo!
Dlaczego tak mało głosów na Korabiewice? Kto nie wie o co chodzi, niech przeczyta mój wcześniejszy wpis.
Pozdrawiam!
Małgosia

Małgosia ( od Maruni...), 2006-07-17
Myślę, że brak zgłoszenia Korabiewic do głosowania w zeszłym miesiącu wyniknął jedynie z gapiostwa. Ja byłam zaaferowana ślubem, a inni chyba czekali aż ktoś zgłosi Korabiewcie zamiast zrobić to samemu. No ale widzę, że w tym miesiącu forumowiczka Zofia wzięła się do roboty i Korabiewice uczestniczą w głosowaniu. Serdeczne dzięki! :)
No a teraz, tradycyjnie już, ja dołożę swoje trzy grosze. :)
Do 31 lipca na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Korabiewice jak już wspomniałam zostały do niego zgłoszone przez Zofię. Ja oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
http://krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1967&sid=4c22277b256d4c533ea7977fe3763ef5. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - lipiec 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

angela, 2006-07-16
tak piękne zwieżęta i pomyślec że uciekły z powodu zaniedbania. Kto by ich nie chciał?

Kociara, 2006-07-16
Gratuluję wszystkim osobom związanym z Fundacją. Robicie coś wspaniałego!!! Dowiedziałam się o Was z miesięcznika KOT. Cieszę się, że gdy kliknęłam w zakładkę "Znalazły nowy dom" nie pojawiła się tylko jedna strona. Ich ilość najlepiej świadczy o rozmiarach pomocy i dobra, jakie przekazaliście Państwo "braciom mniejszym". Jeszcze raz gratuluję i życzę sił i wytrwałości!

TERESA KRAWCZAK, 2006-07-10
CHCIALABYM ZAADOPTOWAC PIESKA O IMIENIU AKEBONO

Mysza, 2006-07-10
NORDI to on czy ona?

Mysza, 2006-07-10
Chcę zaadoptować wirtualnie pieska, szkoda tylko, że wolne są już tylko dwa. Ale i tak się coś znajdzie, nie? Zostali pies i suczka, mam dylemat...

Jolka, 2006-07-09
Witam wszystkich wrazliwych na krzywde zwierzat.
Kochani!!! Slonce jest chyba gorsze od zimna dla zwierzat futerkowych, spiekota, upaly sa nie do zniesienia dla czworonogow. Rzeczywiscie zastanawia mnie jak musza sie meczyc biedne psy uczepione na lancuchu i przykute do nagrzanej od slonca budy. Powinno sie takie miejsca zacienic. Mysle ze juz lepiej zeby takie psy walesaly sie gdzies po lasach niz zdychaly z nadopiekunczosci ludzi.

goniek888, 2006-07-08
Kto zgłosił schronisko w Korabiewicach do konkursu Krakvet? Czy można jeszcze na Was głosować? Myślałam, że już się nie zgłaszacie żeby dać szansę innym schroniskom i fundacjom....

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-07-07
Wiele kotów czeka na adopcję wirtualną :) i to wielokrotną :)
Co do pomysłu z objęciem opieką wirtulaną zwierząt spoza schroniska, to zdecydowanie nie podejmiemy się tego, ponieważ musielibyśmy zatrudnić księgową, która oddzielnie liczyłaby wpłaty na nasze konto na różne kwestie i sprawowała nad tym kontrole. Poza tym organizujemy zbiórki i kilka razy dokładaliśmy się do zapałcenia rachunku za hotel jakiegoś bezdomnego psiaka. Nie możemy jednak robić tego często, bo z pewnością większość "naszych" psów też wolałaby znaleźć sie w hotelu, gdzie jest zaledwie kilka psów i stała opieka, ale niestety mieszkają w schronisku i musimy się starać zapewnić im jak najlepsze warunki u nas.

ana, 2006-07-07
witajcie

Te pieski co są na stronie Poza Schroniska tez można by było dodac do wirtualnej adopcji,
ale tylko te , które przebywają w hotelach psich.
Jesli nie znalazło by sie im domu to zawsze te pieniedze starczyłyby na kilka dni dłuzej w tym hotelu.
Ale to tylko sugesia, trzeba pomagać wszystkim psiakom ;)

Dorka, 2006-07-05
Jak ktoś mógł wyrzucić takie śliczne zwierzęta! Widać, że w naszym kraju jest bardzo dużo nieodpowiedzialnych ludzi. A co by było gdyby ICH wyrzucono za drzwi, przywiązano do drzewa, bito i nie dawano jeść? A potem jakaś ciepła ręka wzięłaby go i wsadziła do klatki. Być może na całe życie... dla tych zwierzaków to więzienie... więzienie za niewinność

Czarek, 2006-07-04
Są juz nowe psy! "jeszcze ciepłe" i gotowe do wirtualnej adopcji ;-) W każdym dziale poza kotami,

pozdrawiam
Czarek

Czarek, 2006-07-03
Miruś, napisalem ze juz wyjasnialismy te kwestie a do tego podalem 3 linki do psow ktore mozna wirtualnie zaadoptowac. To nieuprzejme bylo? Jeśli przez moje niewybaczalne zachowanie zdecydujesz się wielkodusznie zaadoptować psa z innego schroniska to tylko mogę powiedzieć, że się bardzo cieszę ze pomagasz zwierzętom i składam wyrazy szacunku.

Mira, 2006-07-03
Czruś nie bądz niegrzeczny.Nie muszę czytać całej księgi gości i wiedzieć,że to już było.Pytałam grzecznie a, że adoptowałam juz trzy pieski i udało im się pójść do prawdziwej adopcji to chciałam znowu pomóc. W takiej sytuacji to jednak chyba znajdę nowa stronę gdzie ludzie sa milsi.

magdina, 2006-07-03
Jeśli ktoś chce zaadoptować wirtulnie pieska albo kotka to zapraszam do przytuliska w Szamotułach!tam jest mnóstwo samotnych ,ślicznych psiaków, ja mam pod opieką już 4!! www.przytulisko.com
pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt

Czarek, 2006-07-01
Juz kilka razy tłumaczyliśmy dlaczego ich nie ma ;-)

są zwierzęta dostępne do wielokrotnej adopcji:
http://www.dajmudom.pl/futro.php?id=765
http://dajmudom.pl/futro.php?id=390
http://www.dajmudom.pl/futro.php?id=809

Mira, 2006-07-01
dlaczego nie ma piesków do adopcji!

Emina, 2006-06-30
Hi Marycha !
Napisalas mi e-mail. Prosze podaj mi adres, na ktory moge Tobie odpisac, gdyz ten co jest nie jest aktualny i nie przyjmuje wiadomosci.
Emina

Aniutek, 2006-06-30
Bardzo przykry wpis dokonała Ania i aż muszę też coś napisać.
Bo takie osądzanie sytuacji tylko przed monitorem jest nie ładne i na pewno tym ludziom co pomagaja tym zwierzętom sprawia olbrzymia przykrość.
Jest mi wstyd za takich ludzi, bo sama tez jestem człowiekiem i staram się jak mogę, żebym była godna tego miana.
Sytuacja w kraju jest okropna, a do tego ludzie, zastanówcie się najpierw jak coś skrytykujecie, ja podziwiam bardzo tych wszystkich co tak z wielkiego serca pomagają.
Przecież tych piesków i do tego inne zwierzęta, jest pełno w takim schronisku, nie wszystkie od razu się lubią i pewnie jak nowy trafia to troche musi być uwiązany, a żeby taki wybieg zrobić to ile na to potrzeba. I pięniędzy i warunków, a przecież nowy piesek, to tez pewnie chce uciec, to lepiej jak troche jest przywiązany niz ma trafić pod koła samochodu, albo sie wałęsać głodny itp.
Lepiej takie wiązanie na łańcuchu to skrytykować na wsiach, jak maja tylko po jednym , czy dwa pieski , a całe ich życie to jest stara "buda" i łańcuch, to tu trzeba cos z tym zrobić.
Akurat temu schronisku nie należy sie krytyka, tylko pomoc, więc proszę nie bądźcie złośliwi, tylko dobrzy, bo tego światu, a przede wszystkim Polsce potrzeba.
Uważam , że jak już się komuś chce nawtykać, to lepiej osobiście.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, ucałowania jak zwykle dla Elizy.

Czarek, 2006-06-30
Droga Anno, temat łańcuchów był poruszany w tej księdze gości przynajmniej raz - wystarczy sprawdzić niżej.

Ale napiszę jeszcze raz. Psy nie są na łancuchach dlatego że czerpiemy przyjemność z cierpienia zwierząt. Ani dlatego ze sponsoruje nas producent łanuchów.
Wyjscia są takie jak przychodzi nowy pies:
- umieszczamy go na łańcuchu dopoki nie zwolni się miejsce na wybiegu, nie wybudujemy nowego wybiegu lub nie znajdzie nowego domu
- wrzucamy go na wybieg gdzie mieszkające od dawna w nim psy tworzą grupe, jest gęsto i może nie przeżyć nocy
- usypiamy go
- oddajemy go Tobie
- odmawiamy przyjęcia i właściel przywiązuje go w lesie albo wyrzuca przez okno z jadącego samochodu.

My wybieramy pierwszą opcję a Ty co byś wybrała?

Cały czas budujemy wybiegi i szukamy nowych domów dla naszych psów więc jeśli chcesz im pomóc to napisz do nas - pracy jest mnóstwo.

Co do "wiszenia na lancuchach non-stop" - to ze trawa jest wydeptana nie znaczy ze zostala wydeptana przez tego samego psa - zapewniam ze zdjemujemy psa z lancucha i wpuszczamy na wybieg jak tylko zwalnia sie miejsce. Ale za chwile do schroniska trafia nowy pies i trafia na ten sam lancuch i wydeptuje to samo miejsce.

Na koniec - zgadzam się całkowicie że ludziom brakuje serca. Ale czy na pewno brakuje go właścicielce schroniska która stara się zapewnić im jak najlepsze warunki, czy może tym którzy wyrzucają zwierzęta? A może tym którzy siedząc wygodnie przed monitorem rzucają oskarżenia nie zadając sobie trudu sprawdzenia ile mają wspólnego z rzeczywistością o braku zaoferowania pomocy nie wspominając.

pozdrawiam
Czarek

patyczaki, 2006-06-30
A ja piszę bo dowiedziałam się, że Juniorek znalazł nowych przyjaciół, których bardzo gorąco pozdrawiam! :) teraz będzie łatwiej. Trzymam za chłopaka kciuki bardzo bardzo mocno i mam nadzieję, że już niebawem zmieni się jego los i znajdzie dom :)

Ania, 2006-06-29
W momencie kiedy otworzyłam tę stronę interesuje mnie jedno. Dlaczego tak wiele psów u szyi uwiązane ma łańcuchy? Czy to normalne w schronisku? Te psiaki na owych łańcuchach wiszą tam non-stop - widać to po wydeptanej trawie. Czy to nazywa się MIŁOŚĆ DO ZWIERZĄT? Dziwne zasady panują w owym schronisku ... mało zwierzęce, a tym bardziej mało człowiecze !!! Psy powinny miec wybiegi, a nie łańcuchy!!!!! Gdzie serce? Chyba nam ludziom go brakuje, a to przykre.

Mycha, 2006-06-28
Salma i Hajka są za (oczywiście wielokrotną wirtualną adopcją)!!! A ja jeszcze bardziej!!! Super pomysł!!!

monika, 2006-06-28
znalazłam to dziś w internecie
to straszne ...

http://www.allegro.pl/item112075769_pilne_prosimy_o_pomoc_dla_krzyczek_.html#photo

goniek888, 2006-06-27
Dzięki wielkie. ;)))
Mam jeszcze jednego zwierzaka do adopcji, a konkretnie kota Ogonka z Pruszkowa. Mam nadzieje, ze On również wkrótce znajdzie drugiego opiekuna. ;)))))
Pozdrawiam
Małgosia

Czarek, 2006-06-27
Agnieszka - napisalem Ci maila - jesli ktos sie chce z nami skontaktowac to prosze piszcie maila na adresy podawane na stronie np schronisko@dajmudom.pl - zdarza sie czasami ze i przez tydzien nie zagladamy do ksiegi gosci.

Patyczaki - Junior stal sie 2 psem w historii ktory jest dostepny do wielokrotnej adopcji ;-)

Janek - mozliwosc zaadoptowania pozostalych zwierzat powinna sie pojawic w ciagu tygodnia, a wkrotce bedzie wiele nowych zmian usprawniajacych szukanie nowego (zarowno prawdziwego jak i wirtualnego) domu naszym zwierzetom,

pozdrawiam
Czarek

agnieszka, 2006-06-27
Bardzo proszę aby skontaktowal się ze mną administrator strony, chcialabym pomóc w jej "zapelnianiu". Mam aparat (dobr), mogę przyjechać do Was i zrobić zdjęcia aby potem je umieścić na stronce. Można by bylo też skontaktować się z tymi którzy znaleźli przyjaciól w Korabiewicach i im też zrobić zdjęcia, tworząc coś w rodzaju "galerii uśmiechniętych psów i kotów", przy zdjęciach troche uwag i rad, wspomnień ...
niech "różne niedowiarki" zobaczą jaka jest duża rodzina i pojemne serca, zarówno ludzi i zwierząt , bo to my a nie one potrafimy żyć gorzej niż pies z kotem,
pozdrawiam agnieszka
ps. mamy przyjeciela Ozon mu na imię i uśmiecha sie coraz częściej, mimo tych upalów

Janek, 2006-06-27
Chciałbym zaadoptować misia, konia, ew. krowę, ale nie widzę ich w wirtualnych adopcjach. Czy istnieje taka możliwość?

patyczaki, 2006-06-27
popieram wielokrotne adopcje! :) Myślę że Juniorek też się ucieszy, że ma więcej przyjaciół wśród ludzi :)
ściskam mocno!

Czarek, 2006-06-26
Goniek! Zgodnie z Twoim życzeniem i dzięki błyskawicznej szybkości Marcina (nowego administratora strony) Twoja Neska staje się pierwszym psem który jest dostępny do wielokrotnej wirtualnej adopcji! Historyczna chwila! ;-) Na razie przetestujemy na Niej (i Tobie:) czy mechanizm po modyfikacjach działa dobrze a potem udostępnimy pozostałe psy, których wirtualni opiekunowie nie będą mieli nic przeciwko. Jeśli ktoś z użytkowników forum do Nich się zalicza to prosimy o informacje. pozdrawiam serdecznie i dziekuje wszystkim za pomoc, Czarek Wyszyński

Kochająca psy, 2006-06-24
Nie rozumiem ludzi którzy zostawieją zwierzęta na pastwę losu. Te zwierzęta są nam tak oddane lecz ludzie nie umieją tego dostrzec. Zaczeły się wakacje i coraz więcej widzi się samotnych psiaków. Pamiętajmy że one nam ufają i nas kochają...

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-22
Hej,
Dzięki za wszystkie wpłaty i dzięki za zrozumienie i poparcie dla wielokrotnych wirtualnych adopcji. Nistety, jak na razie, ze wzgledów finansowych, nic nie wyszlo z rozmów. Szukamy dalej! Pomóżcie! Może ktos kogoś zna itd. i w ten sposób nam sie uda!

goniek888, 2006-06-22
Hejka!
Słuchajcie! Ja od razu z góry zgadzam się, żeby moją Neskę zaadoptował ktoś jeszcze! Przecież tu liczy się dobro zwierzaczka a nie własne widzimisie! A Wam na pewno będzie łatwiej gdy będzie można wielokrotnie zaadoptować zwierzę! Jestem całkowicie ZA!

PS. Trzymam kciuki za tego ,,nowego człowieka''. Mam nadzieję że mu się uda! ;))))))

Janek, 2006-06-21
Wlasnie wyslalem pare zlotych na chipy, mam nadzieje ze sie przydadza.

autor anonimowy, 2006-06-20
ale ja nie mam żadnych pretensji, tylko glośno myśle.Zdaje sobie sprawe że pracaw schronisku to ciezka robota, i wiem jak codzien. Sama pracuje od poniedziałku do soboty i ledwo co znjaduje czas dla swojego psiaka

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-20
Miło nam, że wzbudzamy tyle emovcji, ale aż policzyłam i okazłao się, że w maju dodaliśmy na strone 16 psów. Pewnie, ze nie jest to zastraszajaca liczba, ale widac, ze sukcesywnie robimy co mozemy.
Artykuł w gazecie nie ukazuje się następnego dnia po wywiadzie przeprowadzonym z Czarkiem, tylko po kilku tyg. i sami redaktorzy z Metropolu nie wiedzieli kiedy dokładnie to będzie.
Przecież takie artykuł powoduje, ze więcej osób wie o naszym schronisku! Może to zaowocowac różnymi formami pomocy, nie tylko w postaci adopcji wirt., ale także realnymi adocjami, które są najważniejsze dla tych psiaków!
Akurat w ostatni weekend mieliśmy wizytę francusko-niemieckiej fundajci w shcronisku i nie mieliśmy ani chwili na robienie psom zdjęć. Załatwialiśmy inne sprawy, ale też nie wiedzieliśmy,z ę akurat w tym tyg. ukaże się artykuł.
Ciagle powtarzam, że całym schroniskiem, ze strony fundacji, zajmujemy się we dwójkę, a co 2 tyg. marlena przyjeżdża i robi zdjecia, a potem wstawia je na stronę. Nigdy nie możemy się doprosić, zeby ktoś jescze nam pomógł..., a nawet jak do tego dojdzie, to i tak tylko nasza 3 moze to potem wstawić na stronę...
Każda pomoc sie liczy, nie każdy musi mieć wirt. podopiecznego, żeby wpłacić darowiznę na nasze konto. Wspierać nas mozna zawsze.
A o kilkakrotnych adopcjach marzymy od dawna, tylko są 3 problemy:
1. ciekawe czy wszyscy opiekunowie wyrażą zgodę, a jeśli nie, to kto będzie ślęczał nad tym i zarządzał stroną administracyjną tak, zeby wykluczyc tę możliwośc u niektórych psów...
2. nie mamy wciąż informatyka, ale moze coś się ruszy, bo Czarek prowadzi pewne rozmowy. Słuchajcie, szukamy takiego kogos już chyba od blisko roku, pare osób nawet próbowało, ale nic z tego nie wychodzi i nie mozemy nikogo znaleźć...
3. ciagle sie martwię czy nie bedzie to zarzewiem kolejnych pretensji i kłótni...

autor anonimowy, 2006-06-20
no tak, to po co dodawac artykuł w metropolu skoro nie ma adopcji ?!

Czarek, 2006-06-20
Witajcie,

Przepraszamy ze nie ma psow do wirtualnej adopcji - jak byl wspomniany program w TV dodalismy ponad 50 psow i wszystkie zostaly zaadoptowane od razu!

Wlasnie mamy zamiar uruchomic wielokrotne adopcje jednego zwierzecia ale do tego jest potrzebny programista i to porzadny - jak do tej pory nie znalezlismy takiego ktory sie nie przestraszyl po zajrzeniu w "bebechy" mechanizmu strony.

Jest nadzieja ze lada moment rusza wielokrotne adopcje - jest nowy czlowiek - trzymajcie kciuki ;-)

pozdrawiam
Czarek

marlena, fundacja niedźwiedź, 2006-06-20
Znowu jest tak, że ktoś z daleka mówi, co robić. Cóż, łatwo powiedzieć... Każdy z nas ma pracę, rodzinę i swoje obowiązki. Trudno to sobie wyobrazić? A schronisko to nie tylko zdjęcia, to jedna z wielu spraw, które tam mamy.

autor anonimowy, 2006-06-20
znowu jest tak, ze artykuł sie okarze , kiedy jest największy odzew a zdjec do adopcji wirtualnych zwierząt nie ma.
Rok temu tak samo było, kiedy w telewizji był materiał, psów nie wiele się ukazało,
przeciez o to chodzi, nawet jednorazowa opłata na psiaka jest przydatna.

Wiem że to na to jest mało czasu,i łatwo powiedziec ale trzeba w tym dniu wystawic jak najwiecej.

Moze zrobcie do jednego psiaka po kilka adopcji, bo wiadomo że za 40 zł, od jednej osoby, nie da sie psa utrzymać a zima wtedy wszystko najwiecej kosztuje...

Ania, 2006-06-19
Cieszę się, że sporo kotów znalazło ostatnio nowe domy.... :D

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-19
Całe zamóweinie na chipy ma kosztować 18 tys. zł. Jak ostatnio liczyłam to wyszło niecałe 4 tys. zł....

Wicket, 2006-06-19
Gdzie sa w koncu te zwierzeta do wirtualnej adopcji? Szukam po calym portalu i nie znalazlem ani jednego, czyzby juz wszystkie zostaly adoptowane?

Chipy, 2006-06-19
To ile jeszcze potrzeba na te chipy?

Chipy, 2006-06-19
To ile jeszcze potrzeba na te chipy?

Chipy, 2006-06-19
To ile jeszcze potrzeba na te chipy?

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-18
W sprawie kurtki, bardzo prosze o maial, to uzgodnimy szczegóły, bo na pewno bardzo się przyda :) dzięki

Co do czipów, to niestety uzbieralismy może z 1/6 potrzebnej kwoty, a taką cenę za 1 czipa dostaniemy tylko realizując całe zamówienie na raz, bo inaczej pojedynczy czip będzie droższy...:((((

goniek888, 2006-06-17
Witam,
Chciałam spytać czy udało się już uzbierać pieniądze na chipy dla wszystkich zwierzaków czy jeszcze nie?
Pozdrawiam :))))))

MONIKA, 2006-06-17
Czesc,znalazłam w szafie,kurtkew puchową - może wysłac Wam ją-może przyda się na zime?
czy raczej takich rzeczy nie chcecie ?

autor anonimowy, 2006-06-17
Czemu nie zgłosiliście Korabiewic do konkursu Krakvet?

autor anonimowy, 2006-06-16
Czemu jeszcze Korabiewice są niezgłoszone do konkursu sklepu krakvet?

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-14
Bardzo sie cieszymy z powodu Pysia, a przy okazji chcę przekazac wspaniała nowinę, że dziś znalazł nowy dom także Puchatek! To teraz już oba są szczęśliwe!!! :)

Karolina, 2006-06-12
Dzień dobry, Pysio jest kochanym pieskiem, chociaż ma swój charakterek i nie boi się go pokazywać. Niestety musimy go bardzo pilnować na spacerach, ponieważ jest kochliwy i kiedy poczuje sunię, zapomina o bożym świecie (i o nas). Najchętniej zjadłby konia z kopytami, odgania od miski dużo większego od siebie Borysa!

agnieszkazytek@wp.pl, 2006-06-12
psina nie zglupieje w schronie... teraz ma na imię OZON i jest najsympatyczniejszym potrzeboskim w naszej chacie... Ktoś odebral mu szczenięctwo-ma poważne spojrzenie, zdecydowanie za poważne jak na swoje mode lata (ma ok. roku, choć na zdjęciach tego nie widać). nie umie się bawić ale to się naprawi... rany się powoli leczą i już wkrótce porosną sierścią (nową i milutką)...
**** wiadomości z ostatniej chwili - raz się uśmiechnąl. agnieszka

Iv, 2006-06-11
Nero znalazl domek :-)))))))))))))))

pati, 2006-06-11


goniek888, 2006-06-10
Witam całe Korabiewice!
Jak zapewne wszyscy wiecie w połowie czerwca rusza nowa edycja konkursu organizowanego przez internetowy sklep Krakvet. Piszę do Was już teraz abyście już mobilizowali siły i namawiali coraz to nowych znajomych do oddania głosu na Korabiewice! Mam nadzieję że w tym miesiącu wygramy z Fundacją Felis i to Korabiewice dostaną nagrodę na którą z całą pewnością zasługują! Szczegóły wyjawi Wam zapewnie zawsze chętna do pomocy Małgosia. ;))))
Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich Pomagających.
Małgosia (ale nie ta sama):))))

autor anonimowy, 2006-06-10
Dołączcie nowe zwierzaki do wirtualnej adopcji bo chciałam zaadoptować wirtualnie jakiegoś kotka ewentualnie małego pieska a nie ma żadnych zwierzaczków :( Pamiętam o Was niedługo wyślę paczkę z jedzeniem i troszkę pieniędzy bo nie wiem ile będę mogła w tym miesiącu. Pozdrawiam :)))

PS. Apropos chciałam spytać ile miesięcznie wynosi utrzymanie takiego wielkiego schroniska. Nie pytam ze wścibskości. :)))))

Alicja :) ( i Alis), 2006-06-08
Uważam, że wirtualne adopcje to świetny pomysł. Moje miejscowe schronisko mołoby takie coś wprowadzić :) Mam "swojego" pieseczka u Was i bardzo się z tego cieszę :) Jak tylko coś się będzie działo proszę o info na temat Alisa :) Pozdrawiam i bardzo Wam dziękuję za to, co robicie!! "Mój" piesek tak samo :)

pałka, 2006-06-07
lubie zwierzęta i jest mi żal ze są chore.

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-06-06
Witajcie,
dzięki za wszystkie wpisy.
Jahnowa, to naprawde wspaniały pomysł, tylko jest jedne problem. Nas jest 3, która się zajmuje schroniskiem, a nawet można powiedzieć, ze 2. My się nie wyrabiamy z rzeczami, które bezwzględnie powinnismy zorbić, więc poszukujemy chętnych do pomocy! Jeśli chcesz robić takie figurki, wybierać osoby, którym się one należą itp., to serdecznie zapraszamy do współpracy :) My już się nie wyrobimy. Jestesmy wolontariuszami. Mamy normalną pracę gdzie indziej, a schronisdkiem zajmujemy się zawalając ją lub w wolnym czasie.

autor anonimowy, 2006-06-06
wiesz, wydaje mi się ze psiaki bardziej potrzebują pomocy i jedzenia niż bawienie się w statuetki.

Johnowa, 2006-06-06
Witam,
ostatnio gdy zajrzałam na stronę fundacji Felis przeczytałam o bardzo fajnym pomyśle które wcieliło w życie to schronisko. Chodzi o to, że fundacja przyznaje osobom, które najwięcej pomagały schronisku nagrody. Są to statuetki kotów. Może Wy również wcielilibyście w życie taki pomysł? Fajnie by było dostać jakąś drobnostkę... Ludzie bardziej by się starali, może dawaliby więcej jedzenia albo pieniedzy???
Spróbujcie to przemysleć...
A może zamiast statuetek kotów będziecie przyznawać coś innego np figurki niedźwiedzi?

fy, 2006-06-06
TAK PO PROSTU CUDOWNI JESTEŚCIE

Motyll, 2006-06-04
Strona jest super zrobiona i napewno bardzo się przyczynia do adopcji psiaków a psy-oczywiście jeszcze bardziej super niż strona;)Kochane storzenia,których spojrzenie przenika ciało i duszę trafiając prosto w serce.kocham zwierzaki szczególnie psy i chyba jednego niedługo zabiorę z Korabiewic;)

goniek888, 2006-06-04
Cześć!
Do Wszystkich apeluję:
zainteresujcie się Neską!
Przecież to piękny, mądry, a w dodatku rasowy piesek!
Nie może zostać w schronisku!!!
Pozdrawiam

autor anonimowy, 2006-06-03
Ciesze sie,ze Nero znalazl sie tutaj na stronkach adopcyjnych. On musi znalesc dobry domek, tyle biedak wycierpial:/ Ciesze sie,ze tez przyczynilam sie do pomocy,wplacajac datek na jego leczenie.
Gdyby nie wolontariusze, Nera mogloby juz nie byc... Oni go uratowali, poswiecili mu swoj czas,serce. Psiak wypieknial i traz tylko czeka na kochajacy, odpowiedzialny domek.
Powodzenia Nerusiu zyczy Ci jedna z cioć z dgm.

Magdina, 2006-06-02
Właśnie przegladałam stronki różnych przytulisk dla zwierząt i trafiłam także na to.Super ,że jest parę osób ,którym bliski jest los zwierzaków!!Ja juz zaadoptowałam wirtualnie 4 psiaki z innego przytuliska www.przytulisko.com a jutro wybieram sie je odwiedzic ,pozdrawiam

Wiga, 2006-05-30
Dziś całkiem przypadkiem natrafiłam na Waszą stronę internetową i bardzo się z tego powodu cieszę. Niestety nie mogę zaadoptować pieska, natomiast postaram się to zrobić wirtualnie. Super że jesteście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

autor anonimowy, 2006-05-29
ciesze się , widac ze są jeszcze dobrz y ludzie na świecie
ten psiak wygladał jakby miał 10 lat a nie 2 :)
dziekuje za informacje o nim!

marlena, fundacja, 2006-05-29
Pies z Kielc okazał się suką, wabi się Dikanda. Rzeczywiście znalazł domek, w międzyczasie zaginął. Ma ponoć bardzo fajnych ludzi, którzy przyjechali po nią z daleka wzruszeni jej historią.

autor anonimowy, 2006-05-29
czesc, mam pytania, czy ten piesek Kajtel z Kilekc naprawde znalazł nowy domek, czy osoby wycofały zdjęcie i przeskoczył ze znalazły nowy dom.
Strasznie sie przejełam jego losem i szukalam mu domu, niestety bez efektów.

Monia, 2006-05-29
pozdrawiam i zapraszam karpacz.nanoc.pl

autor anonimowy, 2006-05-28
Hej!!!
Może byście dodali pare zwierzątek do wirtualnych adopcji??? Moi znajomi interesują się adopcją któregoś ze zwierzaków...

Iv, 2006-05-25
http://republika.pl/polkowskimichal/images/szejk2.wmv


Sliczny Szejk, sliczny filmik, sliczna muzyczka.
Przekopiowalam z dogomanii :-)

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-25
Już :) Co racja, to racja, a my często zapominamy, więc nalezy nam przypominać :) Dzięki

Iza_G, 2006-05-25
Witam. Nie chciałabym sie czepiać bo wiem, że macie dużo pracy, ale może jednak zmienić opis sytuacji Szejka. Wiem z forum dogomanii, że już od jakiegoś czasu ma nowy, stały dom :)
Pozdrawiam
Iza

autor anonimowy, 2006-05-25
witam, odnosnie tego głosowania, oddałam głosik na Was,
ale spojrzałam an strone Fundacji Felis - ciężko u nich z wirtualnymi adopcjami kotków , dlatego zapewne stąd strasznie zalezy im na wygraniu.
Ale z tych 100 glosów oddanych niech każdy wpłaci po 10 zl miesiecznie na konto fundacji i byłoby oki- coś mi sie to nie podoba.
A przecież kwota 10 zl nie jest wysoka - nie rozumiem

autor anonimowy, 2006-05-23
Ząbek to the besciak- najfajniejszy piesek na ziemi

autor anonimowy, 2006-05-22
Strasznie sie ciesze,ze Ząbek ma domek :-))
Kibicuje tez Gekonowi, moze i jemu się poszczęści?

autor anonimowy, 2006-05-22
zamiejsćie info o Kajtelu na dogomanii - do jego opiekunów.

Straszne że ludzie tak bez skrupułów mogę psa zostawić tak jak Kauczuka, przywiezć do schroniska i narazie.

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-22
Kauczuk jest nadal bardzo agresywny, niestety...

autor anonimowy, 2006-05-22
Hej!!!
Są moze jakies wiesci o Kauczuku? Moze mi ktos napisac co sie u niego dzieje, jak sie czuje i zachowuje? Bardzo lubie tego pieska, szkoda, ze nie mogę go zabrac...

autor anonimowy, 2006-05-22
ja proponuje zamiast spór o glosowanie - wkleić wiecej zdjęc psiaków do wirtualnej adopcji :)

goniek888, 2006-05-22
Dzięki wielkie, bo już myślałam że będę musiała brać udział w dyskusjach itp... Dzięki jeszcze raz!!!

PS. MAŁGOSIU JESTEŚ WIELKA!!!!!!!!!!

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-22
Goniek, to nie tak. NIe można tworzyć sobie kont, żeby głosowac wielokrotnie, np. 1 osoba nie może sie zarejestrować na forum pod 10 nickami i oddać 10 głosów, ale może się zarejestrować, z prawdziwymi danymi, zeby oddać 1 głos. Za to nikt schroniska nie wykluczy z głosowania, bo pytalismy już moderatora.

goniek888, 2006-05-22
Hejka!
Mam pytanko do Małgosi albo do kogoś kto się na tym zna. Pod głosowaniem pisze że konto nie może być utworzone tylko po to żeby głosować na schronisko. Co trzeba robić żeby nie wyrzucili Korabiewic z listy schronisk które otrzymają zapomogę? Jak zrobić tak żeby nikt się nie doczepił że ja tylko dla głosowania się zarejestrowałam?

autor anonimowy, 2006-05-21
nie sądzę, żeby o pazerność tu chodziło, bo z pieniędzy korzystają wyłącznie zwierzaki, a tym daleko do tej cechy charakteru, ale jeśli ma wygrać kto inny- niech wygra. oby tylko korabiewice nie zostały zapomniane...

autor anonimowy, 2006-05-21
no faktycznie, nie zwróciłam uwagi. Ale myślę ze wiele osób z Waszej strony głosuje na schroniska w swoich miastach.

Jak w jednym miesiącu nie wygrają Korabiewice to chyba nic się nie stanie - pazerność psuje reputacje schroniska !!!

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-21
A Fundację Felis zgłosiła niejaka Enigma... ;)

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-21
Mi jest po prostu przykro, że głosy, które w tej chwili są oddawane na Korabiewice nie pochodzą od odwiedzających tę stronę, lecz od moich znajomych z Poznania. I nawet nie o samą wygraną chodzi, leczo świadomość, że komuś na Korabiewicach zależy...

autor anonimowy, 2006-05-21
Małgosiu, chyba sama P.vIKTORIA ZGŁOSIŁA
Fundacje Felis i myśle ze jesli raz chociaż wygra, nic sie nie stanie.
Tym razem mimo że wpłacam wam pieniężki zagłosowałam na Fundację Felis - a nawet nie przepadam za kotami ;) ale z tego co czytałam, pieniazki jej sie przydadzą

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-21
Proszę, błagam, usilnie nakłaniam!
GŁOSUJCIE NA KORABIEWICE!!!
Inna fundacja ma już tyle głosów, że naprawdę ciężko ją "dogonić". Chyba, że zbierzemy siły i przystąpimy do "ataku".
Dlatego GŁOSUJCIE!!!
Małgosia

P.S. Dla przypomnienia: www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1644

A instrukcje do głosowania są w moich wcześniejszych wpisach. :)

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-19
O Gandusiu jest tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23482&page=5
Wszystko u niego fajnie, coraz lepiej wąłściwie każdego dnia. Nadal mieszka u mnie w domu i pewnie tak juz zostanie, bo raczej szanse na znalezieniu mu domu są nikłe. Mam jednak wciąż nadzieję...

autor anonimowy, 2006-05-19
Pamietacie Gandalfa, jak on się czuje ???
tego foksterierka

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-19
Kochani,

Do 31 maja na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1644. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - maj 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

P.S. Za niecały miesiąc, 12 czerwca, minie rok odkąd Mara jest ze mną i Michałem... Patrząc wstecz stwierdzam, że jej przybycie do naszego domu zmieniło nasze życie o 180 stopni. Na dobre... :)

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-18
MOŻNA ZALOGOWAĆ SIE TYLKO W CELU ODDANIA GŁOSU!! CHODZI O TO, BY JEDNA OSOBA NIE ZAKŁADAŁA WIELU KONT W CELU ODDANIA KILKU GŁOSÓW. :)

Goniek888, 2006-05-18
HEJ WIELKA MAŁGOSIU!
Chciałam oddać swój głos na Korabiewice mam tylko pytanko co muszę zrobić żeby moderator strony nie pomyślał że zalogowałam się tylko po to aby oddać głos? Nie chcę żeby przeze mnie Korabiewice przegrały... Odpowiedz szybko

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-18
Halo! Halo!

Głosowanie trwa już trzy dni, a Korabiewice mają jak na razie jedynie 6 głosów! Bardzo proszę zabrać się do pracy i oddawać głosy. Proszę, zrozumcie, pieniądze same do Korabiewic nie przyjdą. Wiem, że wielu z nas nie ma możliwości samodzielnego wsparcia finansowego schroniska. Poprzez oddanie głosu i zapewnienie Korabiewicom wygranej sprawiamy, że Korabiewice otrzymują pieniądze od sklepu internetowego Krakvet.

Proszę głosować!! :)

Małgosia

Milena, 2006-05-18
Milli

autor anonimowy, 2006-05-18
Kajtel- on jest piekny. Moze kogos zainteresuje jego smutny los??

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-18
Kochani,

Do 31 maja na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1644. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - maj 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-17
Kochani,

Do 31 maja na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1644. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - maj 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-17
Wszystkim wielbicielom Szejka chcę przekazac wspaniała nowinę, że jest w nowym, stałym domu!!!!
Zdjecia z domu i opisy mozecie zobaczyć tu:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1679306#post1679306
Udało się!!!!!!

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-17
Wkalejam tu wypowiedź Małgosi, zeby znów była na górze ;)
"Kochani,
Od 16 do 31 maja na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl będzie odbywać się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Na razie zgłosiłam do niego Korabiewice, ale oddawanie głosów będzie możliwe dopiero po 16 maja. Ci, którzy wiedzą już "o co loto" muszą uzbroić się w cierpliwość jesli chodzi o oddanie głosu. Natomiast ci, którzy o głosowaniu czytają po raz pierwszy mogą się do niego przygotować rejestrując się na stronie internetowej Krakvetu. Jest to niezbędne to późniejszego oddania głosu. Adres strony to www.krakvet.pl/forum. U góry strony widać bordowy pasek do rejestracji. Należy tam kliknąć i postepować dalej zgodnie z instrukcjami. Po 16 maja odezwę się tu w Księdze Gości, by o głosowaniu przypomnieć i ewentualnie pomóc w potencjalnych problemach jakie w związku z chęcią oddania głosu mogą się pojawić. :) Pozdrawiam! Małgosia"
Pomózcie nam, zarejestrujcie się i oddajcie głos, bo tyle na nas krzyczeli, ze wszsycy nas lubią, że musimy znów wygrać!!! i potwierdzić naszą popularność!!!

autor anonimowy, 2006-05-15
zbierzmy siły i pomózmy Kajtelowi

szestek, 2006-05-15
jak oswoić młodą sunię Korę z dwoma kotami i jednym psiakiem Herą (też sunią, wysterylizowaną ). Druga sunia 14 letnia umarła na wiosnę tego roku i postanowiliśmy wziąć następną ze schroniska. Psiaki były zapoznane ze sobą na neutralnym terenie a mimo to doszło do spięcia.

Sunię Korę 1,5 roku wziąłem 12.05.06 ze schroniska ( ma cieczkę ). Jest to jamnik skundlony, szorstkowłosy. Za miesiąc jadę do schroniska ją wysterylizować. Moze po tym zabiegu się uspokoi. Co Państwo o tym sądzicie. Jak mam z nią postępować aby zaprzyjaźniła się z moim stadem. Jak temperować jej temperament. Nic o niej nie wiem.

Iv, 2006-05-15
tutaj znajdziecie wszystko o Szejku, lacznie ze zdjeciami

http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832&page=26&highlight=Szejk

szukajcie mu domku:-(

Mycha, 2006-05-15
Viktorija, co się dzieje z Szejkiem? Czy ma już gdzieś schronienie?

autor anonimowy, 2006-05-15
co z Szejkiem, udało mu się coś znależć , nowy domek ???

magdalena, 2006-05-15
Kajtel, jaki kochany psiak
mam juz jednego psa, wiec iwem ze by sie tylko gryzly
smutne jest to ze ludzie robią najgorsze rzeczy, widac jaki to kochany pies na tych zdjęciach z tego Kajtela

anna, 2006-05-14
Wszyscy którzy chcą być w klubie a nie mieszkają w Ustroniu niech piszą e-maile,

gadają z nami na gg.

Napiszecie do nas a jesteście w klubie!!!

Gdy już w nim będziecie zbierajcie pieniądze,

prowadźcie wyprzedarze a kase dajcie na jakieś
schronisko.adres e-male klub.pies@op.pl lub nr.1018994 lub 9887464

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-12
PIĘKNY, MŁODY (OKOŁO 1,5 ROKU) ON SZUKA STAŁEGO LUB TYMCZASOWEGO DOMU!!!!
B.B.B. PILNE!!!

Poniżej króki opis sytuacji Szejka, aby zobaczyli Państwo ile niektóre psy
muszą się nacierpieć i że nigdy nie wiadomo, kiedy ich kręta i niepewna
droga wreszcie się zakończy....
Pomocy dla Szejka!!!!!

Jakiś czas temu do Schroniska w Korabiewicach trafił piekny, młody On-ek.
Miał różne problemy zdrowotne i był od początku leczony.
Szejk miał problemy z utrzymaniem kału, siusiu, chodzil wygiety w pałąk,
miał problemy z tylnymi nogami... Do tego jednak zawsze dopisywał mu dobry
humor :)
W końcu trafił do szpitala na SGGW. Zrobiono mu wiele badań, aby wykryć, co
tak naprawde mu dolega. Podejrzewano uraz kręgosłupa.
Wiemy juz wszystko. Najprawdopodobniej przeżył uderzenie przez samochód,
albo inne, bardzo silne udzerzenie...
Kręgosłup nie został jednak uszkodzony (miał nawet wpuszczany do rdzenia
kręgowego kontrast). Uszkodzone były natomiast nerwy, tak małe i cienkie, że
nie widac tego na żadnych badaniach. Objawem był niekurczliwy pęcherz. Nie
działało mu "zaciskanie" pęcherza, które powoduje, że się siusia... Był
kilka razy dziennie cewnikowany.
Dla Szejka został sprowadzony lek z Niemiec, który spowodował, że pęcherz
zaczał działać. Leczenie wymagało jednak stabilnych warunków oraz stałego
opiekuna.
Na szczęście dla Szejka znalazł się pan, który zgodził się przyjąć go do
siebie... Obiecywał stały dom.
Niestety... W bardzo szybkim czasie pan zmienił zdanie.
Szejk jest zupełnie zdrowy. Załatwia się sam. Jednak po wypadku pozostał
jeden "defekt" - Szejk sika stojąc, nie przykuca i nie panuje nad tym, tzn.,
jak coś powacha, to sika od razu, wiec nie moze mieszkać w bloku ani w domu,
tylko w ogrodzie, w budzie.
Dodatkowo pan, u którego jest Szejk postawił ultimatum: "Do jutra pies ma
się wynieść".
Szejk jest miły dla innych psów, uwielbia zabawy i jest pięknym psem!

Powrót do schroniska może się źle skończyć dla zdrowia i życia Szejka.
Dlatego potrzebny jest NATYCHMIAST DOM TYMCZASOWY!

Bardzo prosimy o pomoc. Nie zostawiajcie pięknego, młodego psa na pastwę
losu...

Kontakt poprzez e-mail ze strony lub telefonicznie: 512 096 888

Magda, 2006-05-11
Też tak myślę, koniska też pewnie na to czekają.

anna, 2006-05-11
Fajnie byłoby jakbyście zrobili wirtualną adopcje koni - zawsze jakiś grosik na jedzonko dla nich, napewno by się przydal

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-11
Na szczęście nie! Po Smoczycę przyjechał jej wąłsny Pan. bardzo jej szukał. Sunia sie ucieszyła i widac było, że jest dla niej dobry. A sunie ( i psa drugiego) ukradli mu dla okupu... Normalnie ludziom sie juz w gowach poprzewracało...Zadzownili do niego i kazali mu zostawić kasę w wyznaczonym miejscu, a potem oddali mu psa... Smoczyca, a tak naprawe Mamba, chyba im się jakoś wymknęła... Wspaniale, ze tak sie to wszystko zakończyło, bo sunia naprawde zakochana w swoim Pnu.
U nas sprawdzamy nowe domy i długo rozmawiamy z nowymi opiekunami, zanim damy im psa. Pewnie, ze każdy moza kłamac, ale robimy co mozemy, zeby nasze psy nie trafiły w ręce jakiś zboczeńców i zwyrodnialców.

autor anonimowy, 2006-05-11
Nie wiem czy wiecie, bo tak jak Smoczyca.
teraz często kradną psy do walk jako mieśko przed walką, tak to się nazywa.
Rzucany jest słaby psiak dla amstaffa, ten go zabija i amstaff staje do walki na równi z sobą.
To straszne, miejmy nadzieje że psy, które są od Was brane jako znalazły nowy dom - taki los ich nie spotka.

Magrat, 2006-05-10
Jeszcze nigdy nie wzięłam psa ze schroniska. Mam swojego kundelka już 8 lat i na razie nie mogę mieć więcej psów. Jednak chcę opowiedzieć o okrucieństwie niektórych ludzi. W zeszłym roku wracałam z koleżanką ze spaceru. Przy remontowanym domu w którym nikt nie mieszkał usłyszałyśmy pisk. Podeszłyśmy do ogrodzenia i znalazłyśmy dwa szczeniaczki! Uciekały ze strachu na głos człowieka. Mocno się wkurzyłyśmy, bo ktoś te szczeniaczki przerzucił przez bramę bez niczego i głodne. Był piątek, a więc do poniedziałku i przyjścia robotników były trzy dni bez wody i jedzenia. Postanowiłyśmy działać. Szybko poszłyśmy do naszych domów po jedzenie, wodę i pojemniczki na nie. Wróciłyśmy na miejsce i przeszłyśmy przez siatkę. Pieski zjadły w mgnieniu oka miskę makaronu, miseczkę karmy dla psów, wypiły mleko i wodę. Na drugi dzień to samo. W tym czasie próbowałyśmy się dowiedzieć skąd te psy się tam wzięły i jednocześnie szukałyśmy dla nich domu. Od sąsiada tej posesji dowiedziałyśmy się że najprawdopodobniej osoba wracająca z giełdy ze zwierzętami porzuciła te biedne pieski!! A niecałe 800 m znajduje się schronisko!! To się nazywa brak wyobraźni!! Na szczęście zabrałyśmy stamtąd psy i już w niedziele wieczorem znalazły się u rodziny koleżanki. Tak więc o tych akcjach z adoptowaniem psów też powiem znajomym

Patrycja, 2006-05-10
Poleciłam oraz opisałam in zareklamowałam Waszą stronę na : www.blog27-rulezzzzz.mylog.pl !

autor anonimowy, 2006-05-07
ZULEK - jak on smutno patrzy ;(

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-07
kauczuk jest w dalszej część schroniska, ale był wczesniej w bliższej... Stoi w boksie i na łańcuchu, bo wszyscy się go tak boją... Trzeba tam wchodzić kiedy się karmi psy.. Pewnie dlatego pracownicy zaczepili go na łańcuchu, w boksie. Mieszka razem z sunią. Jak my byliśmy, to nie podchodziła do niego, ale są w 1 boksie razem.

zuz, 2006-05-07
ludzie, zbierzmy sily, jesli każdy wysle info o kauczuku do wszystkich swoich znajomych to istnieje duze prawdopodobienstwo ze znajdzie sie ktos kto go adoptyje.

a wlasciciela ktory sie go pozbyl w tak okrutny sposob wlsnymi rekami bym zbila! co za debil. nalezy mu sie kara. to niesprawiedliwe ze takie chamy sa bezkarne!!!

Za namowa ani, wysylajcie maile do wszystkich ktorych znacie. nie pozwolmy cierpiec kauczukowi! szczegolnie ze juz widac pierwsze rezultaty. miejmy nadzieje ze tak chwilowa agrezja minie jak tylko poczuje sie kochany!!

Viktorija, gdzie znajduje sie kauczuk? Jest na lancuch w dalszej czesci schroniska, czy blizej??? chyba trzeba częsciej go odwiedzac, i dac mu poczucie bezpieczenstwa. jakie psy sa z nim??? do psów tez jest agresywny? jesli tylko do ludzi to trudno mu sie dziwic......

pozdarwiam i licze na szyba adpocje dzieki wspolnym silom wszystkich sypatykow korabiewic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-06
Widze, ze dużo tu piszecie o Kauczuku, dlatego od razu napiszę, że dziś bylismy w schronisku i ...nie jest dobrze...On niestety się zrobił nieco agresywny... Niestety szczerzy zęby i nie da do siebie podejśc, a jescze tydzień temu był cudownym, miłym psiakiem... Mam nadzieje, ze jest to jedynie kwestia szoku po trafieniu do schroniska i moze czegoś w rodzaju buntu...Jest zły i nie moze pogodzić się ze swoim losem... Biedny okropnie i szkoda go, bo jest naprawde piękny. W rzeczywistości jest większy niż się wydaje ze zdjęć. Mam nadzieję, że ten stan mu szybko minie, bo czasem tak się dzieje z psami u nas. najpierw są złe, ale potem robią się miłe i znów ufają ludziom. Boję się jedynie tego, ze jego kaukazowate cechy charaktteru moga utrudnić przemianę w aniołka. Potrzeba szybko domu!!! Tyle ludzi pytało się nas o kaukazy, a do tego młode samce. teraz oczywiście nikogo na horyzoncie... Oby szybko wrócił do normy psychicznej, bo agresywnemu psu nie znajdziemy domu...:((((((

Mira, 2006-05-06
Bardzo lubię psy.

Mira, 2006-05-06
Sardzo lubię psy .

szczesliwa, 2006-05-06
ale jestem szczęsliwa , ktoś Maura zoodoptowałam

jeszcze tylko Kauczuk i Hugo :) to moje ukochane psiaki :)

autor anonimowy, 2006-05-05
do aniu, także rozesłałam do znajomych info o tym psiaku, moze na dogomanii, ja niestety nie wiem jak to działa

ania, 2006-05-05
słuchajcie popytajcie sie znajomych moze ktos wezmie do sieie kauczuka. najlepiej dom z ogrodkim... ja juz zaczynam organziaowac swoich znajomych... ruszmy te sprawe szybciutko zeby psiak sie nie meczyl... pomozecie??? jak tylko ktos chetny bedzie od razu do viktoriji niech pisze....
spieszmy sie, dlaczego pies musi cierpiec przez swojego pana debila-kretyna-slów brak!!! tacy ludzie do odstrzalu...
licze na pomoc

pomoc dla kauczuka, 2006-05-05
Przydaloby sie Kauczukowi szybko znależć nowy dom, bo biedak nie wiem co sie z nim dzieje
a jeszcze jest taki zadbany i szczesliwy

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-04
Kochani,
Od 16 do 31 maja na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl będzie odbywać się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Na razie zgłosiłam do niego Korabiewice, ale oddawanie głosów będzie możliwe dopiero po 16 maja. Ci, którzy wiedzą już "o co loto" muszą uzbroić się w cierpliwość jesli chodzi o oddanie głosu. Natomiast ci, którzy o głosowaniu czytają po raz pierwszy mogą się do niego przygotować rejestrując się na stronie internetowej Krakvetu. Jest to niezbędne to późniejszego oddania głosu. Adres strony to www.krakvet.pl/forum. U góry strony widać bordowy pasek do rejestracji. Należy tam kliknąć i postepować dalej zgodnie z instrukcjami. Po 16 maja odezwę się tu w Księdze Gości, by o głosowaniu przypomnieć i ewentualnie pomóc w potencjalnych problemach jakie w związku z chęcią oddania głosu mogą się pojawić. :) Pozdrawiam! Małgosia

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-05-04
Witam,
Bardzo proszę o korespondowanie z fundacją za pośrednictwem maili. Nie zawsze zaglądamy do księgi gości, a maile sprawdzamy wielokrotnie w ciągu dnia. Pytania dotyczące konkretnych psów prosimy przesyłać mailem. Wówczas widac ciągłość korespondencji i jest jej ślad.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam

kropa, 2006-05-03
Chciałabym się dowiedzieć czegoś na temat pieska o imieniu Devi. Kim są jego rodzice,czy to kundelki?Jak moze wyglądać jak dorośnie

marlena, fundacja, 2006-05-03
Niestety, tylko samochodem. Na stronie jest bardzo dokładna mapa. Najbliżej jest miasteczko Mszczonów, może tam coś jeździ, ale my korzystamy z auta. Możemy zabrać w jedną stronę, ale zwykle spędzamy w schronisku sporo czasu, więc byłoby to utrudnienie i dla nas i dla Was. O Maurze narazie więcej nie wiem.

aska, 2006-05-03
jak najlepiej do Państwa dojechać ?

malenstwo, 2006-05-03
wiadomo cos na temat charakteru Maura, chorob przebytych badz aktualnych pieska, jak dlugo przebywa w schronisku i jakie sa jago szanse na wydostanie sie z niego????. wiem ze jest mlody jednak chcialabym wiedziec ile ma mniej wiecej lat Interesuje mnie wszystko co tyczy się tego pieska!!!!!

malenstwo, 2006-05-03
mi chodzi o Maura... czy mogłabym sie nim opiekowac w ramach wolontariatu...... a jakie jest polaczenie do korabiewic z warszawy?

marlena, fundacja, 2006-05-03
Do Korabiewic nie jeździ autobus,niestety. Możliwe byłoby wychodzenie z psem na spacer, choć nie z każdym. Zależy, w której częsci schroniska przebywa pies.
Bardzo się cieszę z wygranej krakvetu. Dziękuję.

Małgosia ( od Maruni...), 2006-05-02
Miło mi zawiadomić, że naszym drogim Korabiewicom po raz drugi udało się wygrać głosowanie na forum sklepu internetowego Krakvet. W imieniu Zwierzaków serdecznie dziękujemy za głosy! :)

malenstwo, 2006-05-01
dojezdza do panstwa bezposrednio jakis autobus z warszawy???

malenstwo, 2006-04-30
jest mozliwosc opiekowania sie tym pieskiem w formie wolontariatu?? bardzo podoba mi sie ten piesek z calego serca chcialabym go wziac ale narazie niemam takiej mozliwosci. Pomyslalam sobie ze moglabym przyjezdzac do niego, opiekowac sie nim, wychodzic na spacerki, bawic sie z nim i spedzac swoj wolny czas zeby nie byl tam taki samotny;( ale nie wiem czy istnieje taka szansa.....?

marlena, fundacja, 2006-04-30
Maur został przywieziony przez hycla, musiał się gdzieś błąkać, więc albo zaginął albo został wyrzucony. Jest młody. Więcej nie wiem, spróbuję sprawdzić.

malenstwo, 2006-04-29
Chciałbym dowiedziec sie wszystkiego na temat owczarka niemieckiego o imieniu MAUR. w jakim jest wieku, w jakich okolicznosciach zjawil sie w schronisku, co się stało? cos o jego charakterze i chorobach przebytych badz aktualnych, jak dlugo przebywa w schronisku i jakie sa jago szanse na wydostanie sie z niego. Interesuje mnie wszystko co tyczy się tego pieska!!!!! zalezy mi na czasie.. pozdrawiam

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-28
1% podatku na rzecz naszego schroniska
Wreszcie sie udało...Zdajemy sobie sprawę, że w wielu przypadkach jest juz za późno, ale można przekazać na naszą rzecz 1% swojego podatku.
W tym roku korzystamy z uprzejmości Akcji dla Zwierząt Viva! (www.viva.org.pl), na której konto można wpłacać 1% swojego podatku z dopiskiem "dla korabiewic", "dla schroniska" itp.
Nr konta to:
Fundacja Viva!
KREDYT BANK S.A.
VI O/Warszawa
53 1500 2080 1220 8000 0100 0000

Janusz, 2006-04-28
Mam pytanie: Czy kupno psa od osoby nieznanej na placy targowym tzw."Okazjonalnie" jest karalne jako Paserstwo. Pies był bez książeczki jego zdrowia oraz brak umowy kupna-sprzedarzy. Prosze o ustosunkowanie w oparciu o Prepisy Prawne.

autor anonimowy, 2006-04-24
czy można juz wplacac 1 procent podatku ???

do marty, 2006-04-24
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18852

aga b, 2006-04-24
Witam,

'... Ja niedawno musiałam uśpić mojego psiaka... wzięłam następnego, malutkiego...
Mam nadzieję, że uda Wam się oddać w dobre ręce jak najwięcej piesków... także za pośrednictwem grona! trzymam kciuki i będę oczywiście szukać osób, które chciałyby przygarnąć "sierotki".

Gosia888, 2006-04-24
Tak, bardzo trudno uwierzyć, że można wyrzucić jakiegokolwiek psa... Nawet kundelka... Szkoda zwierzaków... :((((((

marta, 2006-04-24
Dołączam się do pytania Edyty. Jak adoptować konia? Bardzo mi zależy na szybkiej odpowiedzi. Dodam tylko, że od dziecka kocham konie, ale dopiero od niedawna mam warunki, aby ziścić swoje marzenie i zaopiekować się jednym z tych pięknych zwierząt.

marlena, schronisko, 2006-04-23
Opisy psów znajdują się na stronie. Jeśli wiemy coś więcej, dopisujemy na bieżąco :) Neska jest fajną suczką, przymilną i niegłupią. Co to znaczy, że jej czegoś brakuje? Jeśli trudno uwierzyć, że ktoś wyrzuca ładnego, rasowego psa, proszę się przyzwyczaić. Neska to krótkowłosy collie, wykazuje cechy typowe tej rasie, mogłaby być szczyplejsza, ale nie jest grubaską. Brakuje jej domu, ciepła i regularnych spacerów. Bieganie bez sensu po ogrudku nie załatwia sprawy.

Gosia888, 2006-04-23
Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o suczce o imieniu Neska, cechy charakterystyczne, czy jej czegoś nie brakuje. Proszę o odpowiedź.

mogdalena, 2006-04-23
czy można dowiedziec sie dokładniej czegoś wiecej na temat psiaka o imieniu Maur - owczarek.
Osoba z grona.net szuka mu także nowego domu, jaki jest i ogólnie cechy charakterystyczne ?

anna, 2006-04-23
dziękuje, namawiam znajomą na tego pieska i stąd moje pytanie

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-22
Od zdjecia nr 7 zaczynają sie zdjecia z grudnia. tam jest już Senegal, który ma koło roku i tak wygląda do dziś. To są aktualne zdjęcia.

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-22
Jeszcze zaraz zobaczę zdjecia Senegala na stronie, ale wydaje mi sie, ze są aktualne.

anna, 2006-04-22
jak wyglada senegal teraz ???

Sylwia, 2006-04-22
Bardzo chcialambym pomóc jakiemuś psiakowi.Niestety moja mama nie zgadza się na psa.Moze kiedyś....Obiecalam sobie ,że w przyszlości będę pomagać jak moge.One na to zaslugują bardziej niż ludzie...

magda, 2006-04-21
Wczoraj znalazłam Waszą stronę i juz chyba codziennie będę ją odwiedzać :)
Jesteście wielcy . Tak chciałabym bardziej pomóc , póki co przygarnęłam wirtualnie jednego z Waszych piesków Perełkę Oczytaną :)) do złudzenia z pysia przypomina mi moja sunię która odeszła w zeszłym roku jako starowinka ;(
Bardzo chciałabym Was kiedyś odwiedzić.
Pozdrawiam serdecznie Magda

Iza_G, 2006-04-21
Właśnie się zarejestrowałam i oddałam głos na Korabiewice :)
Może się uda, ale nawet jeżeli nie to i tak trzeba się cieszyc, że w ogóle taka inicjatywa jest, bo tak czy inaczej pomoc trafi do psiaków :)

FranciszkaKa, 2006-04-20
W obliczu miłości nie ma różnicy między zwierzeciem a człowiekiem!! Jest także naszym bliźnim,został stworzony tak jak my,przez Boga.I nasz świat należy również do nich-jest i ich światem.Musimy sobie pomagać-my,jako ludzie,czyli strorzenia mające większa nad nimi moc =,zobowiązani jesteśmy nieść pomoc.A co jest najlepszą pomocą??Darzenie miłością.To jest ten skarb,który trzeba odkryć w sobie i im podarować a one napewno pokochaja nas po tysiąckroć bardziej i nigdy nas świadomie nie skrzywdzą:)

Małgosia ( od Maruni...), 2006-04-20
POMÓC MOŻECIE PRZEZ GŁOSOWANIE O KTÓRYM PONIŻEJ. GŁOSUJCIE!!!

Małgosia ( od Maruni...), 2006-04-20
POMOĆ MOŻECIE PRZEZ GŁOSOWANIE O KTÓRYM PONIŻEJ. GŁOSUJCIE!!!

tralaliszka, 2006-04-20
Chcialabym wspomoc Wasze schronisko, robicie wiele dobrego dla zwierzakow... Poki co wirtualnie adoptowalam kotka, moze z czasem uda mi sie pomoc w inny sposob.

Caluje w pysie wszystkie kotki i pieski.

Nie badzcie smutne. Sa jeszcze ludzie na swiecie, ktorym nie jest obojetny Wasz los.

Joanna( od Fraszki i Muszelki ), 2006-04-19
Przelew na czipy dla Fraszki i Muszelki oraz dla jeszcze jednego zwierzaczka ,który nie ma opiekuna wysłałam przed świętami .
Pozdrawiam ,

patyczaki, 2006-04-19
własnie poszły do Was pieniążki na chipy dla Szruti i Juniora :) pozdrawiam!

Małgosia ( od Maruni...), 2006-04-19
Link do samego głosowania to:

http://krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1463&sid=0e0a858f0ba16363606692fe9dda929e

GŁOSUJCIE!! :)

magda, 2006-04-18
Czesc!
Pozdrawiam wszytkich wolontariuszy! Jestem polonistka z Czech i juz przez jakis czas jestem wolontariuszem w naszym schronisku w Olomuncu (www.djax.cz/olomouckyutulek). Tez pracowalam w schronisku w Stanach. Bardzo sie ciesze, ze w Polsce wszystko tez fajnie dziala i ze "homo woluntariusz" ma szanse troche pomoc. Sama jestem sczesliwa wlascicielka kundelka z schroniska juz przez 3 lata i bardzo go kocham
Jakby ktos z wolontariuszy chcial pogadac o tym, jak to w naszych panstwach dziala i co kundelki, to niech napisze: yeehaw@seznam.cz
Buziki zwierzakom!
Magda

Edyta, 2006-04-18
Jak zaadoptować konia? prosze odpissac!

Małgosia ( od Maruni...), 2006-04-18
Kochani,

Informuję, że na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl/forum znowu rozpoczeło się głosowanie na schronisko, które otrzyma dofinansowanie. Zgłosiłam po raz wtóry Korabiewice i proszę o oddawanie głosów. Głosowanie kończy się 30 kwietnia. Osoby, które są już na forum zarejestrowane wystarczy, że się zalogują i oddadzą głos. Ci którzy jeszcze nie są zarejestrowanymi użytkownikami forum niech przeczytają poniższe instrukcje jak to zrobić.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - kwiecień 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

ewa, 2006-04-18
Dziś gdy przeczytałam artykuł o tym biednym psinie którego
"pan" tak skatował i zakopał żywego to łzy mi płynęły nie mogę do tej pory zapanować nad tym jakim trzeba być bydlakiem żeby tak traktować swojego przyjaciela przecież pies jest takim wiernym przyjacielem nie wyobrażam sobie jak można tak zrobić.Sama mam 5 psów dwa duże wilczki i 2 małe kundelki i pinczerka,gdy któryś zachoruje to jest to dla naszej rodziny wielki niepokój aby szybko zwierzak wyzdrowiał człowiek się dzieli i dba żeby zwierzaki były najedzone i pogłąskane a tu tyle ludzie złego potrafią zadać kim oni są czy mają jakieś uczucia chyba nie?

monika, 2006-04-16
W dniu wielkiej nocy,
życzę Ci mocy,
zero zmęczenia,
dużo natchnienia,
serca szczerego,
domu ciepłego,
niech świeża będzie Twoja pisanka
i radosnego Co dzień poranka

zycze wszystkim , którzy pomagają tyvh biedaczkom ze schroniska

pSiaRa, 2006-04-15
Bardzo dziekuje dla osob ktore pomagaja ludziom bardzo kocham psy a szeczegolnie ze schroniska to sa psy ! w ichh oczach widac ich prawdziwa miłosc pomagajmy im oraz przygarniajmy je do domow!!:):):):):):)

Mycha, 2006-04-15
Pani Viktorijo, pieniążki dla Salmy i Hajki na czipy przelane.
Pozdrawiam

Mycha, 2006-04-15
Spokojnych i pogodnych świąt dla całej ekipy schroniska, wszystkich zwierzaczków i wszystkich, którzy wspierają czteronożne istotki.

andorka, 2006-04-15
Zdrowych spokojnych Świąt, wreszcie wiosennej pogody, i dobrych seruszek nie tylko wirtuslnych dla Pani Magdy, futrzaków w schronisku, całej ekipy, która o nie dba, dla Viktorji i wszyskich ludzi dobrej woli. Anka

patyczaki, 2006-04-13
Pogodnych, spokojnych i obfitujących w małe cuda Świąt :)
a tak przy okazji - czy ktoś zagląda do zakładki "koty z Pruszkowa"? cała masa maluchów poszukuje wirtualnych opiekunów :)
ściskam Was bardzo mocno!

Aniutek, 2006-04-13
Wszystkim pracownikom i kochanym zwierzaczkom zdrowych i wesołych Świąt.
Ucałowania dla Elizy, pieniążki na czip już wysłane.

autor anonimowy, 2006-04-12
Do Ani, widzisz z czasem znalazły się osoby do wirtualnej adopcji.
Wiele osób pytalo o zdjęcia w momencie, gdy był duży odzew, kiedy w telewizjii ukazały się.
A tak jak ktoś napisał nie każdy zaglada codzień na strone,
ale systematycznie warto zamnieszczac to moje zdanie, wczesniej czy pózniej znajda sie osoby do adopcji

Fajt-łapa, 2006-04-12
Proponuję dla schroniska nawiązanie kontaktu z ZTPZ Stargard w sprawie wspólnego zdrowego działania w dziedzinie opeki nad zwierzętami.
Strona www.ztpz.stargard.pl

autor anonimowy, 2006-04-12
na grono.net rozsyłamy stronę schroniska dajmudom.pl i zachęcamy do adopcji

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-12
Chciałam przekazac, ze otrzymalismy paczkę z wybranymi przez nas produktami (środki przeciwpchelne i smycze) otrzymanymi po wygraniu konkursu w sklepie internetowym Krakvet.
Bardzo dziękuję wszystkim, którzy na nas zagłosowali oraz Sklepowi Krakvet za wspaniała inicjatywę.

patyczaki, 2006-04-11
witam :)
założyłam blog na gazecie.pl na temat wirtualnych adopcji. zamieszczam tam linki do zwierzaków od Was, które nie mają jeszcze opiekunów oraz informacje o różnych akcjach na rzecz zwierząt, które są publikowane na stronach internetowych schronisk. myślę, że to też jakiś sposób na dotarcie do większej grupki osób. Może ktoś założy takie blogi na innych portalach?
pozdrawiam!

anna, 2006-04-10
to miłe co robią wolontariusze dla zwierzątek.
Chciałam im bardz podziękowac i za nowe zdjęcia także :)

aro7575, 2006-04-09
poszukuje szczeniaka sznaucerka miniaturke mam 4letniego synka mysle ze jest to rasa odpowiednia mieszkam w BISKUPCU /WARMINSKO-MAZURSKIE/

aro7575, 2006-04-09
poszukuje szczeniaka sznaucerka miniaturke mam 4letniego synka mysle ze jest to rasa odpowiednia mieszkam w BISKUPCU woj; WARMINSKO-MAZURSKIE.

autor anonimowy, 2006-04-09
Marto, Fredek to swietny pies

autor anonimowy, 2006-04-08
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832&highlight=Szejk

wszystko o Szejku i jego domku:-))

Marta, 2006-04-08
Cześć,mam na imię Marta i szukam psa. Rodzice mówią,że nie może być duży. Wolałabym żeby był to szczeniak. Szukam jakiegoś psa do adopcji. jeżeli ktoś zna takiego psa który spełnia moje wymagania proszę mi odpisać na e-mail zbasia@autograf.pl Pozdrawiam!

marlena, schronisko, 2006-04-08
Szejk znalazł nowy dom, zaczął sikać, ma sprowadzane leki z Niemiec. Mieszka w Warszawie w cudownym domu. Jest o nim wątek na dogomanii i nowe wieści regularnie.

ktoś, 2006-04-08
czy szejk naprawde znalazl dom czy jest tak samo jak z policjantem, odszedl i nie mieli gdzie wstawić jago zdjącia i opisu?

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-07
Jedna z naszych wspaniałych wolontariuszek co pewien czas umieszcza na allegro aukcje charytatywne na rzecz naszego schroniska. Prosze zagladac co pewien czas:
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=4269936

magda, 2006-04-07
aniu, nie kazdy zaglada codzień na stronę, jak się domyslam, z czasem kazdy znajdzie swojego podopiecznego poza tym to jak ktos napisał to tez dobry sposób na szybsze adopcje prawdziwe

Wiktoria, 2006-04-07
biedactwa są zwierządka ze schroniska porzucone biedaczki ja niedłu przygarne jedego pieska albo kotka!!:)

ania, 2006-04-07
Częst zaglądam na listę gości, wielokrotnie czytałam ,że warto dodać nowe zdjęcia,bo chętnych do adopcji wirtualnej jest wielu,i co ?Zdjęcia są,pola pod nimi nadal zielone...Odnoszę wrażenie ,że część wypowiedzi to hipokryzja...oby tylko coś napisać..gdzie podziały sie te osoby ,co domagały się nowych zdjęć??

agnieszka, ela, 2006-04-06
wlasnie "zadoptowalysmy" piekna sunie: Smoczyce. musi byc cudowna, madra sunia!!! /tak jak reszta naszych zwierzakow w domu - rodwik - przytulak i piekna kicia ;) /
mamy nadzieje, ze wszyscy znajda /nie tylko wirtualny/ dom!!!

asia, 2006-04-06
sa już zdjęcia, to świetnie.
Jednak najbardziej lubię zagladac w rubrykE "znalazły nowy dom"
Rozsyłam często znajomym ta stronkę, jak będą Pamietac to dobrze.
Chciałabym by wszystkie znalazły nowy dom .
Strona jest świetna, to dobrze ze sa jeszcze ludzie, którzy robią coś dla piesków a nie tylko narzekają ze kiepsko przeda.
Adopcje wirtualne to świetna sprawa, mam nadzieje ze nie ma ludzi, którzy aoprują a potem zapominaja o wpłatach .
Nawet niektórzy moga sobie zobaczyć w domu jakiegoś psa a noż sie zdecydują po zdjęciu i pojadą do schroniska bo takiego pieska

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-04-04
Wiemy, ze sa chętni do adopcji wirt., bo pisza maile, dzownią i pytają. Dodajemy regularnie zdjecia, jak tylko mamy czas. teraźniejsza przerwa jest spowodowana problemami technicznymi. Zmienilismy serwer, na którym jest strona schroniska. Coś się przy okazji pokitwasiło i jak sie dodaje nowe psy na str., to nie pokazują się ich zdjecia!!! Nasza informatyzka póbowała to naprawić w niedzielę, ale niestety okazało się to grubszym problemem, niz się oczatkowo wydawało. teraz już zaczął się tydzień pracy, więc nie ma zbyt wiele czasu. jednak wiemy o tym i będziemy działać, jak sie tylko uda :)
Zdjęcia nowych psiaków są zrobione i czekają na sprzyjajacy moment.
Oczywiscie, jak zawsze ;), podkreślamy, że jeśli ktoś chce wspierać nasze zwierzaki, to moze wpłacac datki na konto fundacji bez wirtualnej adopcji. Oczywiście rozumiemiemy takze, że "posiadanie" wirtualnego pupila jest bardziej mile, ale osoby chętne musza niestety nieco poczekać.
Dziękujemy wszystkim za serdeczności i duży odzew.
PS. Dzięki Małgosi za akcję związaną z konkursem w sklepie netowym!!! Dzięki Tobie wygraliśmy!!!

nigra - ochroniarz srodowiska, 2006-04-04
dziekuje, ze jestescie. to, co robicie jest nieslychanie wazne! dziekuje z calego serca mojego i tego niemego wszytskich zwierzat, ktore uratowaliscie!! dziekuje, ze sa jeszcze na tym swiecie ludzie wrazliwi i ktorym los innych istot nie jest obojetny. dziekuje za Wasza dzialalnosc! :) swoja droga nie wiedzialam, ze jest tak blisko mnie owa wspaniala placowka! mieszkam w sochaczewie i koniecznie musze Was odwiedzic! smialo zamieszczajcie wiecej zdjec zwierzakow do adopcji! znajda sie chetni! :) pozdrawiam serdecznie i zycze wielu sil i udanych akcji oraz niezmordowanej milosci do zwierzat! :)

autor anonimowy, 2006-04-04
czemu nie ma juz zadnych nowych zdjęc. nawet po jedny, ktoś pisałam w tej księdze ze zrobił mnostwo zdjęc ????
Zwiększylo by to adopcje wirtualne i być moze też prawdziwe

mira, 2006-04-02
kris96
to chyba nie strona do reklamy
ciekawa jestem czy masz jakiegoś zwierzaka pod opieką, bo chyba tutaj szukasz tylko klientów a jeżeli tak to wredny z ciebie człowieczek

mira, 2006-04-02
czekam na psiaczki do adopcji wirtualnej, ale wszystkie już zaadoptowane...3 które miałam znalazły juz nowe domy

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-03-31
nie mamy beagla ani jamnika. Powiedz mu, ze wbrew pozorom beagl to dośc trudny pies i nie dla każdego. teraz są modne, ale przez to dużo z nich ląduje później na bruku...to psy myśliwskie, mają niezły temperament i mogą zdemolowac nawet duże mieszkanie ;)

anna, 2006-03-31
wiesz, takich psów nikt nie wyrzuca, beagle to drogi pies i rzadko sie zdarza.Jaminika szybciej znajdziesz!
Sama marzę o beagle , ale niestety zbyt kosztowny.

Mycha, 2006-03-31
Witam wszystkich,
Może znacie psa rasy jamnik szorstkowłosy lub beagle, który szuka nowego domku? Oczywiście postaram się przekonać osobę, która szuka takiego psa do wzięcia psiaka ze schroniska, ale różnie z tym może być. Może w Korabiewicach są psiaki w/w ras. Nie ukrywam, że jest to bardzo pilne. Jeśli nie znajdę takich psiaków (jednego z podanych), to człowiek pojedzie na jakąś giełdę i tam na pewno kupi małą istotkę. Będę wdzięczna za info.
Pozdrawiam

Monia z Torunia, 2006-03-29
Włąsnie oddałam głos!Rozsyłam teraz tę wiadomość i prosbę o oddanie głosów do moich znajomych!Serdecznie pozdrawiamy z Torunia wszystkich WAS-wspaniali ludkowie,ktorym nie obojętny jest los zwierzaków.ps.Sonia(Zosia)jest tu szczęśliwa i Boże to już 11 miesiecy jak adoptowałam ją od Państwa! :)

Marzena, 2006-03-29
Dziekuje Panstwu za to,ze przywracacie wiare w to ze istnieja dobrzy ludzie , ktorzy tyle serca maja dla biednych , pokrzywdzonych przez los ( i zlych ludzi) zwierzakow. Jedna z Panstwa ulubiencow znalazla swoj dom w naszym domu i wniosla do niego wiele radosci. Bardzo Wam dziekuje w imieniu swoim i naszej Suni, w sekrecie napisze , ze "powiedziala "nam ile tam dobrego serca jej okazano:-) Jestescie WSPANIALI!!!!!

Wolontariusze z Gimnazjum Integracyjnego nr 12, 2006-03-27
Jesteśmy z Gimnazjum nr 12 z Zespołu Szkół Integracyjnych nr 62 w Warszawie przy ul. Św. Bonifacego 10
Będziemy zaglądać na Waszą stronę i szukać nowych informacji informacji dotyczących adopcji. Mamy prośbę, czy moglibyście Państwo napisać maila na mój adres (maciekh77@o2.pl) wtedy gdy adopcja będzie już możliwa. Dziękujemy i pozdrawiamy
Pełni optymizmu i dobrej woli wolontariusze

marlena, schronisko, 2006-03-27
Mamy przejściowe kłopoty z serwerem. Fotki są, pieski tym bardziej. Zaglądajcie na stronę, jak tylko pozbędziemy się usterek, znajdzie się na niej sporo nowych piesków. Fajny pomysł z kawiarenką i zwracaniem uwagi koleżanek i kolegów na problem porzucanych i bezdomnych psów. Poprosimy o numer Gimnazjum, pochwalcie się bo jest czym. Pozdrawiam

małgosia, 2006-03-27
JESZCZE RAZ APELUJĘ I PRZYPOMINAM...

Do 31 marca na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1119. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - marzec 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

Wolontariusze z Gimnazjum Integracyjnego nr 12, 2006-03-27
Jesteśmy grupą gimnazjalistów z Warszawskiego Gimnazjum. Chcielibyśmy zaadoptować wirtualnie niedużego pieska (możemy płacić MAX. 40 zł. NA MIESIĄC). Ostatnio zorganizowaliśmy kawiarenkę na ten cel i w ten sposób chcemy zbierać pieniądze na utrzymanie piesa. Czy taka adopcja jest możliwa? Co musimy zrobić, żeby ta adopcja doszła do skutku? Naszym opiekunem jest pani Agnieszka Mazurek. Czy musi się z państwem skontaktować ktoś dorosły? Chcielibyśmy wybrać piesunia, którym się zajmiemy/zaopiekujemy. Pozdrawiamy i czekamy na odpowiedź.

Wolontariusze z Gimnazjum Integracyjnego nr 12, 2006-03-27
Jesteśmy grupą gimnazjalistów z Warszawskiego Gimnazjum. Chcielibyśmy zaadoptować wirtualnie niedużego pieska (możemy płacić MAX. 40 zł. NA MIESIĄC). Ostatnio zorganizowaliśmy kawiarenkę na ten cel i w ten sposób chcemy zbierać pieniądze na utrzymanie piesa. Czy taka adopcja jest możliwa? Co musimy zrobić, żeby ta adopcja doszła do skutku? Naszym opiekunem jest pani Agnieszka Mazurek. Czy musi się z państwem skontaktować ktoś dorosły? Chcielibyśmy wybrać piesunia, którym się zajmiemy/zaopiekujemy. Pozdrawiamy i czekamy na odpowiedź.

Joanna (od Fraszki i Muszelki ), 2006-03-27
Zagłosowałam na "nasze" schronisko . Małgosiu jesteś rewelacyjna . Bez Twojego opisu głosowanie byłoby bardzo trudne .
Pozdrawiam ,
Joanna

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-03-27
Naprawdę głosujcie. Zostało juz tylko 5 dni!!! Inna fundacja nas goni. Oni maja chyba bardziej zdyscyplinowanych wielbicieli, bo im niestety szybciej przybywa głosów :(((

małgosia, 2006-03-26
Słuchajcie Viktoriji! Ino już!! :)

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-03-26
Wreszcie udało mi sie zagłosowac. Twój opis jest świetny, wreszcie wiadomo co robić :) Dzięki!
Głosujcie!!!!

małgosia, 2006-03-25
Chyba jestem trochę zła... Wszyscy tak chwalicie Korabiewickie schronisko, a nie pomagacie w najprostszy z możliwych sposobów. Poprzez głosowanie, o którym tak się rozpisuję, Korabiewice mają szansę na pieniądze. DLACZEGO NIE GŁOSUJECIE?? Zamieściłam tu wszystkie potrzebne informacje, żeby z powodzeniem zagłosować, a głosów przybywa niemal wyłącznie od moich znajomych, rzadku tu, do księgi gości zaglądających. Tak wiele piszecie jak to Wam żal zwierzaków, jak bardzo szanujecie i popieracie Korabiewice. Ale dlaczego nie chcecie pomóc?? Przecież oddanie głosu nie kosztuje więcej niż 5 minut przy komputerze. Proszę- głosujcie! Schronisku pieniądze nie spadają z nieba...

Agata, 2006-03-25
gratuluje z calego serca sukcesu jaki osiagneliscie, m.in. dzieki wirtualnej adopcji.
jestescie wspaniali

Małgosia ( od Maruni...), 2006-03-25
JESZCZE RAZ PROSZĘ- GŁOSUJCIE!!!!

oleńka, 2006-03-25
Cześc ! mam na imie Ola. Bardzo lubie zwierzeta szczegolnie psy i chomiki. wspulczuje zwierzetom w schronisku.

straz dla zwierzat, 2006-03-24
Schronisko w Korabiewicach jest jedno z lepiej utrzymanych w Polsce schronisk gratuluje i pozdrawiamy straznicy dla zwierzat

Małgosia ( od Maruni...), 2006-03-23
Kochani,

Do 31 marca na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1119. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka ja0-151ki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - marzec 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

karola, 2006-03-23
witam wszystkich serdecznie mam naimie karolina i bardzo lubie zwierzęta wszystkie dlatego tu jestem.piszcie do mnie miłośnicy zwierząt karolina1019@vp.pl


RATUJMY ZWIERZĘTA!!!

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-03-23
Prosze zaglądać do działu wiadomości na naszej stronie:
http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=19

hariri, 2006-03-23
Po pierwsze: Pani która musiała oddać Boksia zrobiła to dlatego, że nie dogadywał się z jej pięcioma kotami. Byłem świadkiem jej rozstania z Boksiem i wiem, że jego choroba nie była tu problemem. Boksio ma uszkodzoną rogówkę.Aktualnie ma zaszytą powiekę.Rokowania raczej pomyślne.
Po drugie: Dzis zawiozłem Szejka do jego nowego domu.Ma kumpelę trzyletnią bernardynkę Sarę.raczej się dogadują. Więcej info na jego wątku na dogomanii. Podrawiam wszystkich psich miłośników.

Małgosia ( od Maruni...), 2006-03-23
Kochani,
Dawno mnie tu nie było, bardzo dawno... I kajam się wielce... Bardzo dużo pracy, obowiązków i brakuje czasu na wizyty w Księdze Gości...
Po krótce. Mara ma się bardzo dobrze. Jest po drugiej cieczce, więc jakby nie patrzeć mamy w domu już całkiem dojrzałą kobietę. :) Niedługo przyjdzie czas na sterylizację.
Pod koniec roku wprowadzamy się do własnego mieszkania, więc po kolejnej przeprowadzce będziemy wreszcie na swoim, a Mara pozna cóż znaczy mieć naprawdę własny dom. :) Zwłaszcza, że będzie miała do dyspozycji aż ( :) ) 30-metrowy ogródek. Generalnie jesteśmy szczęśliwi i staramy się, by Mara też była.

A TERAZ BARDZO WAŻNE!!!

NA STRONIE

http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1119

ODBYWA SIĘ OD 16 DO 31 MARCA GŁOSOWANIE NA SCHRONISKO, KTÓRE OTRZYMA FINANSOWĄ ZAPOMOGĘ. ZGŁOSIŁAM KORABIEWICE. JEST OSTATNIE NA LIŚCIE. ŻEBY ODDAĆ GŁOS NALEŻY SIĘ ZALOGOWAĆ NA STRONIE FORUM. JA JUŻ ODDAŁAM GŁOS. I PROSZĘ WAS O TO SAMO. NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ.

Pozdrawiamy serdecznie!

Małgosia, Michał i Mara

Kasiula, 2006-03-23
Do Justyny

Mnie chodzilo o ludzi , ktorzy adoptowali Boksia, a pozniej spowrotem go oddali. Zle mnie zrozumialas;-)

redakcja, 2006-03-23
Proszę bardzo o kontakt (komórka) do Pani Magdy.
Mogę pomóc fizycznie i dziennikarsko :)) Wydaję czasopismo i przebywam w Warszawie.
Natalia M.

Natalia, 2006-03-23
Ze schroniska w Józefowie k/Legionowa wzięłam brązowego 2 rocznego dobermana, który miał głowę pełną blizn. Nie umiał chodzić na smyczy, nie lubił ludzi, rzucał się na psy. W domu zachowywał się jak przytulanka - cały czas prosił o głaskanie. Zawsze siedzi b. blisko. Przez rok jego pysk nie wyrażał żadnych uczuć. Teraz to zupełnie inny pies - często mówie do męża "popatrz jak się uśmiecha". To najwierniejszy pies jakiego miałam. Nigdy na nas nawet nie zawarczał - w przeciwieństwie do naszych psów. Wychowywał sie jeszcze do niedawna z naszą dobermanką (PUMKĄ), która niestety zdechła na raka. W domu też mamy jego syna! Niestety muszą mieszkać osobno bo już walczą . Piszę to aby zachęcić wszystkich do realnych adopcji! Psy ze schroniska potrafią kochać niewyobrażalnie i bezwarunkowo swoich nowych właścicieli!

anna, 2006-03-23
to nie jest w porzadku, weszłam na tą stronę by oddać swój głos i spojrzałam na te wszystkie schroniskai zrobiło mi się przykro, jak zobaczyłam ze niektóre mają po 0procent.
Tam tez sa zwierzaki, nie widzimy ich tak jak na stronie www.dajmudom.pl, ale jednak są.
Czy one powinny uspac te zwierzaki, bo z tego co patrzę sa nikomu nie potrzebne ?!?

Małgosia ( od Maruni...), 2006-03-22
Kochani,

Do 31 marca na stronie forum sklepu internetowego www.krakvet.pl odbywa się głosowanie na schronisko, które otrzyma finansową zapomogę. Zgłosiłam do tego głosowania Korabiewice i oddałam już głos. Was proszę o to samo. Link na głosowanie to
www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1119. Ponieważ wiem, że pojawiają się problemy, tzn. nie bardzo wiecie jak to zrobić żeby udanie zagłosować już wszystko piszę krok po kroku.

Krok pierwszy:
Rejestracja.
U góry strony na bordowym pasku jest napis "rejestracja". Tam klikamy. Następnie, gdy wyświetlą się warunki rejestracji, akceptujemy je i przechodzimy dalej. Następnie wypełniamy obowiązkowe pola, czyli wybieramy forumowego nicka w polu użytkownik. Następnie wpisujemy mail, a następnie hasło dostępu do forum. Potem wpisujemy kod potwierdzajacy. I na dole strony klikamy na wyślij.

Krok drugi.
Aktywacja.
Aktywujemy konto forumowe, poprzez odebranie maila od administratora Krakveta i kliknięcie linka jaki w tym mailu otrzymaliśmy, potwierdzający naszą rejestrację na forum.

Krok trzeci.
Po udanym potwierdzeniu rejestracji logujemy się na stronie Krakvetowego forum. Wpisujemy swój login i hasło takie jak przy rejestracji. Logowanie jest również na bordowym pasku u góry strony.

Krok czwarty.
GŁOSOWANIE ( w końcu... :))
Klikamy na pierwszy link na forum, czyli sklep www.krakvet.pl. Następnie wyświetla nam się różne tematy sklepowego forum, a ten najświeższy dotyczy właśnie głosowania. Czyli klikamy na Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie - schronisko które otrzyma zapomoge - marzec 2006 i WRESZCIE GLOSUJEMY!! NA KORABIEWICE!! :) Powodzenia!

UWAGA!! NIM ZAGŁOSUJECIE PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE CO ADMINISTRATOR KRAKVETA PISZE POD LISTĄ SCHRONISK UBIEGAJĄCYCH SIĘ O ZAPOMOGĘ!! TO WAŻNE!!

Pozdrawiam!

Małgosia

wojtek, 2006-03-21
kocham psy i koty.mam psa i trzy koty.mysle ze ludzie ktozy prowadza schroniska dla zwierzat zasluguja na wielki szacunek.kto jeszcze tak mysli niech do mnie napisze

Mycha, 2006-03-20
WItam wszystkich, niestety po raz kolejny przekonałam się o beznadziejności ludzi. W sobotę zobaczyłam psa idącego środkiem bardzo ruchliwej ulicy w moim mieście. Coś mnie tknęło i wróciłam do niego. Próbowałam prosić, krzyczeć, błagać żeby zszedł z ulicy. Niestety nie reagował, kierowcy na widok psa zwalniali i omijali biedaka i mnie pędzącą za nim, ale oczywiście trafili się idioci, którym pies na drodze nie przeszkadzał i jeszcze na mnie się wydzierali. Ale co mnie tak zdenerwowało, dotarło to do mnie dopiero jak straż miejska przyjechała, podobno pies błąkał się od tygodnia, został wyrzucony z samochodu (powiedzieli mi to mieszkańcy osiedla przy którym wszystko się działo) i nikt z mieszkańców osiedla nie powiadomił odpowiednich służb. Czy to jest takie trudne zadzwonić na policję, bądź po straż miejską? Nie rozumiem tego. Historia dobrze się skończyła, psiak (rasowy chau chau) został przez policję odwieziony do schroniska. Bardzo dziękuję za pomoc straży miejskiej i policji, że nie byli obojętni i pomogli. A wszystko działo się w Ciechanowie.
Tak tylko chciałm się z wami tym podzielić. A może ktoś go przygarnie...
Pozdrawiam

autor anonimowy, 2006-03-17
Nazywam sięJustyna kocham psy i koty

Valle, 2006-03-17
Probowalem wirtualnej adopcji, ale psa nie znalazlem.
ZROBILEM TAK I NAMAWIAM INNYCH:

stale zlecenie w moim banku na przelew 40 zl. co miesiac na Korabiewice.
Mnie nie ubedzie, a pieskom i innym pomoze...
========================================
Jesli macie konto internetowe zrobcie stale zlecenie!!!!
To tylko moment stukania w klawiature ;-))))

aska, 2006-03-16
Ktos sie chcial pochwalić rasowym pieskiem
ja mysle ze taka osoba nie powinan miec juz prawa do nastepnego pieska
A co jak pies jest stray wyrzuca się go i bierze nowego ???
Co za ludzie a może co za debile, bo az mi rece opadają od takich ludzi.
Mysle ze osoba jest tyle warta co okazała miłosci temu psa - po polsku jest nic nie warta

Justyna, 2006-03-16
Rozmiar serce,to rozmiar miłości do zwierząt. Czy można mieć małe serce tworząc schroniska dla zwierząt?..

Kasiula, 2006-03-16
Kurcze, co za ludzie:-( Albo bez serca, albo nie maja na leczenie. Ale to nie powod,zeby chorego psa oddawac:-(( Boksiu, trzymam kciuki za leczenie.

autor anonimowy, 2006-03-16
Boksio jest w dziale tylko w dobre ręcę. Jest na SGGW z poważnymi kłopotami z okiem. Wróci do schroniska, niestety.

Kasiula, 2006-03-15
a co sie stalo z boksiem adoptowanym kilka dni temu? Nie ma jego zdjecia:(

anna, 2006-03-15
zamiescie twoje zdjecia piesków

paulinka, 2006-03-15
ja tez bardzo kocham zwierzatka ale teraz jestem za granicá i nie moge miec zadnych zwierzatek ale jak wróce to zaadoptuje kotka i pieska bo niewyobrazam sobie zycia bez zwierzatek,jak jeszcze bylam w polsce to mialam kotke miala 13 lat i nestety musialam ja uspac bo byla chora,mialam tez kilka pieseczkow,wszystkie byly kochaniutkie i tu mi ich bardzo brakuje pozdrawiam

monika, 2006-03-15
witam

uzyczyłam takiej młodziutkiej dziewczynie, ktora kocha zwierzeta zaproszenia na grono, utworzyła je dla schroniska www.dajmudom.pl
Jesli chcecie do niego należec napiszcie swoje maile

patyczaki, 2006-03-14
Dogomaniaczko, rozesłałam wieści do swoich znajomych. zobaczymy. może poza przesyłaniem dalej w końcu wiadomość trafi na właściwego człowieka.
trzymam kciuki i dzięki, że wstawiłaś tu link :)

autor anonimowy, 2006-03-13
Anno, zobacz jacy ludzie są.
Większośc to prostacy i niewychowańcy.
Niestety ale tak to jest.

Anna, 2006-03-13
Jest tyle bezpańskich zwierząt, które potrzebują naszej pomocy, gdyby każda rodzina zaaodoptowała jednego zwierzaka nie potrzebne by były schroniska. Sama mam 2 przygarnięt zwierzaki: kotkę Filomenę i sunię Łatkę. To jest kolejny pies, którego przygarnęłam. One są takie kochane patrzą z ufonścią i wiedzą, że im się złego nic nie stanie. Bądżmy wszyscy dobrzy dla zwierząt one nas potrzebują tak jak my ich.

karolinałódź, 2006-03-13
Wasza stronka przywraca mi wiarę w ludzi, widzę że są ludzie którzy chcą i wiedzą jak pomagać. Opisy zwierzaków, ich zdjęcia, historie... We wszystkim wyczuć można Waszą pasje i miłość. Podziwiam Was i gratuluję, i zaczynam myśleć jak tu pomóc...

Dogomaniaczka, 2006-03-13
Pozwalam sobie tu wstawic watek historii Szejka.Moze ktos sie znajdzie i pomoze temu biednemu psu:-(((

http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22832

lolitka-kz, 2006-03-13
Ktoś wpadł na wspaniały pomysł, aby utworzyć tą stronę internetową, mam nadzieję, iż dzięki temu wszystkie zwięrzęta będą miały nowy dom. GRATULUJE;)
Ja sama posiadam suczkę (wielorasowiec) Kamę i 4 śliczne szczeniaczki, którym szukam domu.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie tak traktują zwierzęta- oglądając zdjęcia Państwa podopiecznych bardzo się wzruszyłam- jest mi przykro,że przez ludzkom głupotę cierpią zwierzaki.
Pozdrawiam

Mycha, 2006-03-13
Wspaniale, że istnieją jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie. Ściskam "moje" dziewczynki Salmę i Hajkę i mam nadzieję, że one też kiedyś znajdą nowy dom i kochających właścicieli. Pozdrawiam

monka, 2006-03-13
JA TEZ KOCHAM ZWIERZETA BARDZO.
WSZYSTKIM ZNAJOMYM ROZSYŁAŁAM MAILA Z TYMI STRONAMI.
POMYSLALAM ZE MOGĘ ZROBIĆ PLAKATY , NA KOMPUTERZE I POKSEROWAC JE POZNIEJ, POROZWIESZAC.
Czy moze ma ktos jakies sugestie, jak fajnie byloby aby to wygladalo,zoobowiązuje się pokserowac to osobom chętnym i porozsyłac,
co wy an to ?

zgred, 2006-03-12
niedawno musialam uspic mojego kota :( teraz chce miec psa ale ze wzgledu na warunki zdrowotne mojej mamy nie mogwe bardzo zaluje ale mam nadzieje ze wszystkie psy i koty znajda swoj dobry dom
pozdrawiem
A.L

iworex, 2006-03-12
Witam

Z myślą o zwierzętach mieszkających w schroniskach stworzyłam TopListe.
Jest to dopiero początek, ale z czasem będzie coraz lepiej.

http://schroniska.toplista.pl/

Chciałabym, aby państwa Schronisko się do niego wpisało.
Mam nadzieje ze moja TopLista przyda się na coś i z czasem w schronisku będzie ubywało coraz to więcej zwierzaczków, które będą trafiać w dobre ręce.

Pozdrawiam
Iwona

BASIA, 2006-03-11
Bardzo kocham zwierzęta a najbardziej PSY.
Smutno mi kiedy patrzę na te zwierzaki. :-(
Są takie milutkie i śliczne. Niestety nie mogę mieć żadnego zwierzaka ale gdybym tylko mogła to wziła bym jakiegoś pieska.

ara, 2006-03-11
szkoda mi tych zwierząt ale niemoge im pomuc muj sąsiad głodzi psy ja ich podkarmiam chociasz niedam rady wszystkich nakarmic to choc troche

BASIA, 2006-03-11
szkoda, że one wszystkie tam są.
Najchętniej wzięła bym je WSZYSTKIE są takie słodkie!

Jadwiga i Tadeusz, 2006-03-11
Mamy w domu pieska ze schroniska, nazywa się Łatek. To bardzo kochany pies. Nie możemy wziąć Artka, ale przynajmniej będziemy mu pomagać.

Ivonn-Brzeg, 2006-03-11
Ciesze sie,ze Diego znalazl domek:-) Zakochana jestem w wilczurach... obecnie mam 2 psy, dobermanke i teriera tybetanskiego. Moze kiedys... na pewno bede miec wilczura:-))

Ada, 2006-03-11
To jest super schronisko! Pierwszy raz spotkałam się z jego stronką internetową, na początku grudnia, po śmierci mojego pieska. Dwa dni później wzięłam z niego super sunię Maię(obecnie Nikę)! Na prawdę polecam to schronisko!

Aga, 2006-03-10
Stronka świetna!!!!! Byłam dziś na niej po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Będę się przymieżać do adopcji niestety na razie tylko wirtualnej. Do domu chwolowo nie mogę zadnego zwierzaka zabracm bo zbyt często mnie nie ma. Pozdrawiam miłośników zwierząt oraz wszystkich związanych z Korabiewicami. Tak trzymać!

daga, 2006-03-10
niestety nie mage pomuc bo mam tylko 10 lat ale chciala bym w przyszlosci bardzo wspulczuje tym zwierzetom

patyczaki, 2006-03-10
miło czytać, że Gandalf wraca do zdrowia :) serdecznie Was pozdrawiam!

MARYSIA, 2006-03-10
Szkoda mi tych pisesków.
Wzieła bym je wszystkie;-(

Kasiula, 2006-03-10
Piszę i łzy mi lecą...
piękne strony i wielkie serca....
Trzymajcie tak dalej
Wielka miłośnicza zwierząt z Wrocławia

Megan, 2006-03-10
az mi sie plakac chce jak widze te wszytskie zwierzatka :( w domu mam cztery kotki i chcialabym jeszcze wiecej,ale sytuacja mi nie pozwala.moze jak bede miala swoj do to przygarne jeszcze z 5 :) jak narazie zdecyduje sie na wirtualna adopcje :)

Yarecc, 2006-03-09
Piszecie, że pieski powinny być na łańcuchu. A właśnie ten biedny Reksio,który jest nieufny i bojaźliwy jest na owym łańcuchu i w dodatku stanowczo za krótkim. Poza tym strona mi się bardzo podoba. Jakbym tylko mógł to wszystkie bym wziął, bo kocham zwierzęta. Mam w domu 2 psy i kota, więc chwilowo adopcja odpada :-( . Kiedy tylko będę miał możliwość z pewnością zdecyduje się na adopcje i zapewne więcej niż jednego zwierzaka. Narazie rozreklamowałem waszą stronkę i będę namawiał znajomych. Wyrazy szacunku..... Dla Was. Oby tak dalej.

marlena, schronisko, 2006-03-08
I jeszcze: zdjęcia robimy w rozdzielczości 640/640.
Do ebi: Może lepiej zgraj zdjęcia na płytę i wyślij pocztą, bo skrzynka mi się zapcha.

marlena schronisko, 2006-03-08
Mogę dziś przejrzeć te fotki, choć psy luzem i blisko wjazdów są już na stronie: zasadzkas@tlen.pl
Opisów psów nie robimy "na oko", potrzebna jest płeć i charakter. Zapraszamy do współpracy realnej, potrzebnej i zaplanowanej, nie da się tego zrobić bez spotkania i umówienia szczegółów, z Czarkiem czy Viktoriją.

Monika, 2006-03-08
Trzeba tylko pamiętać aby co miesiąc wpłacac dla nich pieniązki, pamietajmy jednak jeśli nie będziecie już mogli wpłacać dajcie znac mailowo schronisku, wtedy ktos inny go adoptuje wirtualnie a my przeciez nic z tego powodu nie bedziemy miec.


Może jest osoba potrzebna do zamieszczania zdjęć na stronie? mogłabym pomoć razem ze znajamym w weekend , jestem w wawy, więc jesli ktoś z wolontariuszy też jest to proszę dac znać.
Mamy komputery w domu więc służe pomoca,
i uczciwosćia przede wszystkim.
Mówiła ebi, ze zrobiła duzo zdjęć warto je umieścic w miare szybko na stronach to przeciez zwieksza nawet adopcje osobiste.
Prosze o info

Gragula, 2006-03-08
Właśnie zaadoptowałam wirtualnie dwa pieseczki: Kogutka i Timonka :) Tak się cieszę, że będę mogła w taki mały sposób pomóc tym pieskom, które jeszcze nie miały wirtualnego właściciela. Kocham zwierzaczki, tak mi przykro że takie kochane, mądre zwierzątka spotyka taki smutny los!!! :(

Ale wierzę, że są w dobrych rękach i kochane przez wielkie serca!!! :)

Buziaki :*

autor anonimowy, 2006-03-07
To piękne co robicie

anna, 2006-03-07
mogłabys przyjechac w jakaś sobote do schroniska i wziążć pieska ,
nie wiem jak to teraz wyglada, ale wiem tez ze firmy przewozowe, tez sie zajmują taki rzeczami
w jeden dzien i masz pieska,
tylko nie wiem ile kosztuje taka usługa i czy schroniska się zgodzi ???

ebi, 2006-03-07
Do Katarzyny: Kasiu w schronisku w Korabiewicach jest wiele piesków: małych, dużych, średnich, młodych i starszych - wszystkie piękne i czekające na to aby ktoś je przytulił. Jeśli naprawdę chcesz mieć pieska i jest to przemyślana decyzja to na pewno tam go znajdziesz. Przejrzyj zdjęcia piesków zamieszczone na tej stronie internetowej, możesz wyszukiwać je według płci i wielkości.

aska, 2006-03-07
katarzyna, czemu nie wezmiesz ze schroniska,
w rubryce szczeniaki, ja jestem zakochana we Fredku - swietny piesek :)

katarzyna, 2006-03-07
ja szukam juz od dwoch tygodni psa kundelka szczeniaka bardzo bym chciala mniec psa mieszkam w tczewie bardzo bym chciala malego pieska moze byc nawet samiec ale bym wolala samiczke tylko nie wie czy znajde jakiegos kundelka bardzo prosze o pisanie do mnie na email: olszak07@wp.pl jesli ktos zna cos o sprzedazy szczeniaka kundla prosze o znak dziekuje!!!!!!

anna, 2006-03-06
no fakt,przepraszam na daty, nie zwróciłam w ogóle uwagi

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-03-06
Witajcie!
Chcę podziękować za wszystkie wpisy do księgi gości!

Co do działów i umieszcania tam psów, to uwazamy, ze wszystko jest ok. Prosze Was patrzcie na daty umieszczone opd zdjeciami psiaków, w nawiasie. To data dodania psa na stronę. Wiek wpisujemy oczywiście ówczesny. Jeśli nawet Tora ma zdjecia szczeniaczka, to niestety juz nim nie jest.. Dorosła w schronisku, tak ja Miluś i inne psy. Sprawdźcie daty!!!!!
Smiem twierdzić, że nasza strona jest jedną z najczęściej uaktualnianych. Staramy się, aby wszystkie informacje były prawdziwe.
NIe będziemy na pewno umieszczać kilkuletnich psow w dziale "szczeniaki i małe psiaki". To jest dział najwyżej dla psiaków rocznych. Potem psy są już dorosłe.
Jesteśmy bardzo chwaleni za szczerość i umiejętne opisywanie psiaków podczas adopcji. Oczywiście nie jesteśmy w stanie okreslić charakteru każdego psa, ale wtedy uczciwie o tym informujemy. Uważamy, że podział na kategorie wiekowe na stronie jest właściwy.

Dziękujemy raz jeszcze za wszelkie sugestie!
Pozdrawiamy naszych stałych i jednorazowych odwiedzających :))))

Ola, 2006-03-06
Kochani, jak ludziom zalezy na psie, to oglada wszystkie stonki psiakow. Jak ma znalesc, to znajdzie:-) naprawde, to sa juz niuanse, gdzie sie pies znajduje.

Pozdrawiam- stala bywaliczyni stronki

anna, 2006-03-06
znalazłam też w rubryce dorosłe psy
Pikusia 13 strona
Tora,Miluś 12 strona
Manila i Miku 9 strona
Horacy 10 strona
Frania i Farcik z 8 strony

te pieski chyba warto byłoby przeniesc do rubryki szczeniaki, zdaje sobie sprawe ze wolontariusze mają pełne rece roboty ale w wolnej chwiuli gdyby się znalazła , prosze o tym pomyslec

anna, 2006-03-06
Tora i miluś to szczeniaki a są w rubryce dorosłe pieski - w rubryce szczeniaki mają większa szanse na adopcje.

anna, 2006-03-06
strasznie się ciesze ze ktoś adoptowal pieska o imieniu Mango - wyglada na bardzo kochanego i smutnego psiaka i codziennie patrzyłam czy moze już go nie ma na stronicy :)
i jednak udało się


do osoby, ktora zarządzaja stronką
myśle ze powinniscie pieski w rubryce dorosłe to dopiero od 6 latek

bo 2, 3 lata to jezscze młody psiak

Marietta B., 2006-03-06
Witam!
Wspaniale internetowe strony. Odwiedzam je czesto i "zadomowilam" sie tutaj na dobre. Nadawanie psom imion + ich zdjecia przyblizaja nam je bardzo.
Wsrod psow z dzialu "Dorosle psy" na stronie 12 znalazlam malutka TORE. Jest to sunia ok. 4-5 miesieczna. Slodzik prawdziwy!
Kochani, wy ktorzy zazadzacie tymi stronami, PRZENIESCIE JA na strone "Mlode psiaki i szczeniaki". Mysle ze to moze jej pomoc znalezc nowy DOM. Na tej 12-tej stronie jest bardzo anonimowa!
pozdrowienia
marietta b.

ada, 2006-03-06
cześć! jestem ada i mam 12 lat. razem z moją koleżanką chciałybyśmy zorganizować zbiórkę pieniędzy lub innych potrzebnych rzeczy dla Waszego schroniska. czy mogłabym prosić Państwa o kontakt? numer gadu-gadu:6603641
pozdrawiam

ebi, 2006-03-06
Do Marleny: Byliśmy z mężem w Korabiewicach w niedzielę i tak mieliśmy się tam wybrać niezależnie od zdjęć. Pracownicy schroniska byli trochę nieufni, za to psy niezwykle gościnne. Niestety udało nam się zaprzyjaźnić tylko z tymi biegającymi luzem. Zrobiliśmy setkę zdjęć ale dla nas pozostają nadal bezimienne. Chcielibyśmy zaglądać do schroniska przynajmniej raz w miesiącu, w sobotę lub w niedzielę, więc jeśli jest potrzeba taka lub inna ...

marlena, 2006-03-06
Diego jest młodym, zdrowym psem.
Pomyłka to? Kumpel z jego boksu ma łapę chorą.

marlena, schronisko, 2006-03-06
ebi! z powodu kłopotów z serwerem nie było kontaktu/fotki. W schronisku jesteśmy jednak głównie w soboty.
Jeśli chodzi o fotki: 1.zrobienie to: a.czas, b.mróz, bo psy są na dworze i palce odpadają po kilku godzinach. 2.Wkleić: a.padły serwer, b.czas. Psy nowe pracownicy umieszczają w różnych miejscach a my je musimy sami znaleźć, bo oni nie mają czasu na nas. Robimy tam też inne rzeczy, czasem ważniejsze od fotek. Wiemy, że to ważne, staramy się. Pozdrawiam

aska, 2006-03-06
w czym jest problem z tymi zdjęciami, że nie ma kto czasu ich zrobic ? czy tylko zamieścic na stronie ???

autor anonimowy, 2006-03-03
na co jest chory Diego, bo an zdjęciach wyglada jakby bardz cierpial ?

autor anonimowy, 2006-03-03
moniko, nie wiem ze ogladasz czasem animal planet, oni ciągle mają z ty problem ale
bardzo czesto jest tak ze da sie pogodzic te zwierzeta,
a jestes pewna ze te kotkizaakceptują psa, z tym tez bywa roznie?

Ola, 2006-03-03
Moniko, a nie podoba Ci sie Diego? ;-)

monika m, 2006-03-03
Kochani
najdalej za dwa miesiące przeprowadzamy się z mężem do wymarzonego domu z dużym ogrodem, w którym chcielibyśmy powitać czworonoga...albo nawet dwa. Mieliśmy kiedyś już owczarka niemieckiego, ukochaną sunię i chcielibyśmy pozostać przy tym typie psa. Zależy nam jednak na tym aby pies(ki) akceptował(y) koty. Mamy dwie ukochane przybłędy, które są od nas zupełnie zależne, a wspaniale byłoby gdyby się polubiły z nowymi członkami rodziny. W przeciwnym razie zamiast psa już dorosłego, będziemy musieli zdecydować się na szczeniaka. Na zdjęciach widziałam dwie wspaniałe sunie owczarkowate (jedna z nich to Lawa) i stąd mój wpis. Czy jest w ogóle szansa na pogodzenie już zasiedziałych kotów z pieskami np. od was?

ebi, 2006-03-03
Do Marleny: w sprawie zdjęć: mogę być w Korabiewicach w niedzielę w godzinach od 10 do 15, (ok. 17 muszę być w Warszawie). Zapowiada się pogodnie więc może nie będzie tak źle.

marlena schronisko, 2006-03-02
Ebi! Fotki-jak najbardziej. Musielibyśmy się umówić w tym samym czasie, żeby nie powielać fotek tym samym psom, nawet nam się to zdarza. Pies potrafi wyglądać całkiem inaczej po kilku miesiącach. Schronisko ma też system imienny, nie numeryczny i my go znamy /te 2,5 osoby. Jesteśmy w tą sobotę od rana do... różnie. W zależności, czy mamy chorych do odwiezienia na SGGW.
p.s.Wiecie ile można wytrzymać na dworze, kiedy jest mróz, robiąc zdjęcia? Pozdrawiam

Przemysław Marchlewski, 2006-03-02
Jestem właścicielem przygarnietego z ulicy psa. Apeluje o pomoc dla tych nieszczęśliwych zwierząt. Jeśli macie warunki i odrobine dobroci przygarnijcie je. One napewno się wam odwdzięczom

autor anonimowy, 2006-03-02
do administratora, fajnie byłoby usunąc reklame portalu sex.

odnosnie rozmnazania, do dobrych pomysł.
Na cmentarzu jest pełno kotów,kociaków itp.
Czy nie mozna z tym coś zrobić, nie mam nic przeciwko ale to nieszczescie, bo chyba jest juz około 30 kotów.Jak jest lato to siedza na gropach, wychodza z dziur i w ogóle.

IamBoss, 2006-03-02
Portal Odloty.sex.pl prezentuje prywatne ogłoszenia i anonse towarzyskie , ogloszenoa erotyczne ,spotkania sponsorowane, dziewczyny prywatnie. W Odloty.sex.pl znajdziecie prywatnie ogłaszające się sex dziewczyny z takich miast jak: Warszawa, Poznań, Gdańsk, Sopot, Wrocław, Kraków , Katowice. www.odloty.sex.pl

Emina, 2006-03-01
Czytam o waszej dzialalnosci, pomoc dla zwierzat jest uczynkiem zapewniajacym uznanie. Dziwi mie jedno, ze nikt nie pisze o uswiadamieniu publicznosci jak wazna jest kontrola rozmnazania zwierzat. Byloby znaczniej mniej biednych psiakow i kociakow jakby ludzie byli bardziej odpowiedzialni i zapobiegali niepotrzebych narodzin. Ja jestem jedna z osob, ktora pomaga w prywatnym schronisku dla kociakow i pierwsze co robimy to zawozimy kociaka do weterynarza na sprawdzenie stanu fizycznego i jest operowany (oczyszczany jesli nie byl poprzednio) .Poza tym osoba adoptujaca jest sprawdzana przez nas (warunki mieszkaniowe i finansowe - czy jest w stanie zapewnic odpowiedna opieke pod kazdym wzgledem)i placi koszt adopcji, ktora pokrywa koszty wizyty u weterynarza ,szczepien i td. Ktos kto bierze zwierzatko za darmo nie zawsze bedzie dobrym opiekunem i po jakims czasie biedactwo moze wyladowac ponownie na bruku. To taka moja uwaga. Zycze sukcesow w adopcji

ebi, 2006-03-01
Jeżeli to pomoże to mogłabym pojechać do schroniska i zrobić zdjęcia psom a następnie wraz z opisami przekazać je osobie opiekującej się stroną internetową w celu ich zamieszczenia. Proszę o odpowiedź czy jest taka potrzeba.

aneta, 2006-03-01
Gosiu, w schronisku są potrzebni wolontariusze ?
moze byc pomogła w schronisku w Korabiewicach? sądze ze Twoja pomoc napewno by się przydała.

gosia, 2006-03-01
właśnie adoptowałyśmy z siostrą biedną,małą i skrzywdzoną przez los bernardynkę. Jedziemy po nią w sobotę aż do Lublina (a mieszkamy w Konstancinie pod Warszawą!).Nie mogę sie już doczekać!!!Damy jej tyle miłości i ciepła że zapomni szybko jak ciężkie miała życie.Moim morzeniem jest wziąść pieska ze schroniska, który spędził tam całe swoje życie i dać mu w jego ostatnich latach wszystko!Zrobie to niedługo jak tylko siostra sie wyprowadzi.Kocham pieski bardziej niż ludzi i bardzo chciałabym pracować w schronisku a kiedyś w przyszłości otworzyć swoje i nie będzie to nazywało się schronisko tylko raj piesków i kotków! Jeśli to możliwe i byłabym potrzebna w schronisku naprawde prosze pisać ja dam tym pieskom całe swoje serce!

Grażyna, 2006-03-01
Oczywiście, ze się da, Ja adoptowałam pieska, kontaktując się z Pania Viktoriją, a Pani Magdy nie widziałam. Ona chyba niechętnie oddaje swoje pieski i nie chce być obecna przy adopcji.

Czarek schroniko, 2006-03-01
Do B*

Kontakt z Pania Magda jest utrudniony z wielu wzledow tez nie jestesmy z tego zadowoleni - dlatego pod kazdym psem jest adnotacja zeby kontaktowac sie z Viktorija i jest podany jej mail i telefon. Zrobilismy okolo 150 adopcji wiec chyba sie da ;)

pozdrawiam
Czarek

autor anonimowy, 2006-02-28
Ja to rozumiem, dlatego to robię. Ale doba ma 24 godziny, nie więcej. A ton poprzedniej wypowiedzi jest zupełnie inny niż Pani wypowiedź.

aska, 2006-02-28
no tak, ale przeciez nie prosimy o zdjecia w celach popatrzenie sobie na biedne pieski, tylko po to aby osoby wpłacały nawet po te 30 zł co miesiąc.A inaczej ludzie podchodzą płacąc "na konkretnego pieska" niz płacąc w ciemno.

autor anonimowy, 2006-02-28
Pani Ewo! Serdecznie dziękuję za zrozumienie.
Każdego kto ma tyle pomysłów na to, co i jak mamy zrobić, zapraszamy do współpracy realnej, nie wirtualnej. Naprawdę. 60km w jedną stronę, w każdą sobotę. A każdy z nas pracuje, a jest nas 2,5 osoby/bo ja co drugą mogę, a psów prawie 700.
p.s. Przez zdjęcia psów w czasie akcji na wp.pl prawie straciłam pracę, obrabiając fotki i wklejając kosztem obowiązków. A dojeżdżam do pracy 60km co dzień.
Proszę, dobre rady zawsze w cenie udzielane w ciepłym pokoju przed komputerkiem...

Ewa, 2006-02-28
Chciałabym pochwalić autora i administratora tej strony internetowej i podziękować im serdecznie za ogromny trud włożony w jej funkcjonowanie. Robią to nieodpłatnie, w swoim prywatnym czasie, tylko wtedy, kiedy mogą. A przecież niecodziennie mają na to czas. Przykro mi czytać tutaj połajanki i pouczenia, że oni za mało się starają. Boję się, że w ogóle przestanie im się chcieć to robić, i co wtedy będzie?
Czytam tę stronę od półtora roku. Przez ten czas przybyło na niej bardzo dużo zdjęć. Domyślam się, że również przybyło osób odwiedzających wirtualnie schronisko w Korabiewicach.
Do tej pory jeszcze nie byłam w Korabiewicach, bo to są spore koszty dojazdu, zarówno czasowe, jak i finansowe. Pomagam więc zdalnie wpłacając co miesiąc pieniądze na konto bankowe Fundacji "Niedźwiedź". Każdy może pomagać w ten sposób i nie narzekać, że brakuje zwierząt do adopcji wirtualnej na stronie internetowej.

karola, 2006-02-28
Do administatratów tej strony, prosze nie spać,
prosimy o więcej zdjęc zwierząt.

Zastanawia mnie troche ta niechęc, kiedy najwiecej osob, chciala adoptowac pieski niestety ze zdjeciami na stronie bylo kiepsko.
Co się dzieje? czy nie potrzebujecie pomocy?, pieniedze, ktore zebraliscie nie starczą na zawsze, wiec dlaczego w momencie,kiedy była info na wp, nikt nie dodawał nowych zdjec.
Co się dzieje ?
Napewno pieski, beda miały lepiej w domach a nie w schronisku wiec dlaczego jest to utrudniane,?

B*, 2006-02-28
Na stronę schroniska wchodzę regularnie. Wciąż reklamuję schronisko znajomym. Staram się w miarę możliwości pomagać.

Ogromnym problemem jest kontakt szczególnie z Panią Magdą (nie tylko telefoniczny, ale i na miejscu!!!), a gdyby go usprawnić w Korabiewicach byłoby o wiele więcej adopcji zwierząt!!!

Poza tym ilekroć wybieram się do Korabiewic - a wyrwać mi się z Warszawy nie jest łatwo (!) zwłaszcza, ze jestem osobą niezmotoryzowaną, co za tym idzie taka wyprawę planuję na miesiac przed korzystajac z pomocy znajomych zaopatrzonych w auto - i przewaznie na miejscu spotyka mnie niemałe rozczarowanie.



Bo to albo nie ma Pani Magdy (a miała być!!!), albo jest jakiś problem ze skontaktowaniem się z nią...

to samo tyczy się adopcji...


Niedawno zawiozłam do schroniska karmę dla zwierząt, przy okazji chciałam adoptować drugiego psa.

Pani Magda była w domu (widziałam ją krzątającą się po domu, moje przypuszczenia potwierdził również pewien Pan, który rozwoził po 'boksach' pokarm ).

Bardzo chciałam się z nią spotkać - zwłaszcza, ze ten wyjazd planowałam od wakacji!, przywiozłam 2 zdjęcia psa, ktorego wziełam z Korabiewic pół roku temu (obiecane zresztą Pani Magdzie)...

Do spotkania jednak nie doszło... Trudno.

Pewna Kobieta (po ktora poszedł wspomniany przeze mnie Pan) zaczeła mnie ewidentnie zbywać... Bynajmniej ja to tak odebrałam.

Najpierw powiedziała, ze Magda jest w domu (!) i że przyszła do niej znajoma więc nie może wyjść. Chwilę potem w rozmowie powiedziała, ze Magdy nie ma - ze pojechała gdzieś z kierowcą (?) (?) (?)
Było to koło 16 w niedzielę.....

Trudno.

Nie mniej jednak pieska też nie udało mi się adoptować. Pani X zaczeła mi tłumaczyć, żebym przyjechała kiedyindziej z panem Czarkiem z fundacji Viva, albo zebym adoptowała pieska wirtualnie... /nota bene zrobiłam to zanim adoptowałam czworonoga w rzeczywistości, ale mniejsza z tym/

Rozczarowała mnie ta cała systuacja, nie pierwsza taka zresztą.


Przy pierwszej adopcji miałam podobne przejscia. Pomimo iż byłam umowiona na konkretny dzien i godzinę, Pani Magdy nie zastałam w schronisku.

Do Korabiewic w najbliższym czasie nie pojadę, bo nie mam niestety takiej możliwości. Nota bene z pewnością nie tylko dla mnie dojazd do schroniska jest dużym problemem. I nie kazdy moze sobie pozwolic na takie kursowanie wkolko na jakie ja sobie pozwoliłam aby adoptować psa za pierwszym razem! A gdyby to wszystko jakoś uporządkować i nie dopuszczać do takich niejasnych sytuacji, więcej zwierząt znalazłoby swój nowy, ciepły, kochający dom!

pozdrawiam serdecznie

ebi, 2006-02-28
Czy piesek ze schroniska Gandalf Szary, któy miał chore uszy, jest już zdrowy, jesli nie to w jaki sposób można pomóc w jego leczeniu.

marzenunia1@op.pl, 2006-02-28
Odwiedziłam państwa stronę i jestem zachwycona.Poruszyło mnie bardzo i ogromnie się cieszę, że są tacy wspaniali ludzie, którzy wykonują kawał dobrej roboty.Galeria zdjęć - wspaniała.Zdjęcia zwierząt, które odeszły , poruszyły mnie bardzo.Chcę wyraźić podziękowanie za waszą pracę , wkład serca i życzę wielu wielu sukcesów .Dziękuję

Żoneczka, 2006-02-27
witam z checia bym wziela te wspaniale pieski bardzo kocham psinki ale niestety mam juz swoich 3 ale jak tylko nadarzy sie okazja to postaram sie zaadoptowac jakiegos czworonoga!

Monia, 2006-02-27
Jestem pełna podziwu dla tych co pomyśleli nad tym aby założyć takie schronisko:)aby zaopiekować sę tymi bezbronnymi i samotnymi zwierzakami.Wszystkie te zwierzczki są bardzo fajne i słodkie.A ten pomysł z wirtualną adopcją jest po prostu świetny:) Tylko tak dalej :)

Ewcia, 2006-02-27
Jestem pełna podziwu dla założycieli tego schroniska. Cieszę się ogromnie że tak wielu ludzi o dobrym serduszku wsparło te bezbronne istoty. Macie bardzo ładną stronkę, wszystkie zwierzątka są piękne. Życzę Wam założycielom i wspomagającym to schronisko, z całego serduszka dużo szczęścia w przyszłości i aby nigdy wam nie zabrakło środków na pomoc tym biednym zwierzaczkom :-)

edyta, 2006-02-27
Mogę Was tylko pochwalić za Waszą działalność a co do strony wizualnie posiada wszystkie walory.
szkoda że kontakt z Wami ogranicza zbyt duża odległość.
pozdrawiam .

agata, 2006-02-27
Zamiescie duzo zdjec pieskow i innyc zwierząt, napewno znajda się osoby, chcetne do adopcji wirtualnej.

A jesli zauwazycie, ze ktos nie wsplaca pieniazkow usuwajcie jego imie z adopcji i wtedy ktosa inny sie znajdzie napewno.

joasia, 2006-02-27
pies ze schroniska to najwspanialszy przyjaciel. Sama mam już 3 z takiego miejsca. Jest dziwna ma krótkie łapy, jest bardzo gruba, ale moja jedyna i niepowtarzalna.Brdzo ją kocham choć czasem mam dośc tych spacerów i jej powolnych ruchów. DBAJMY O ZWIERZĘTA

Jacek, 2006-02-27
Mamy psa z schroniska około 9-ciu lat,teraz ma 13-lat więc jest już emerytem.Mimo swojego wieku jest pięknym psem,ma przednie łapy centkowane oraz siwiutką mordę,ale najważniejsze że jest wierny,jest podobny do owczarka niemieckego.Niestety jezeli ktos wogule decyduje się na wzięcie albo kupienie psa z rodowodem musi zawsze liczyc się z tym że to niejest zabaweczka na 1rok albo mniej a pózniej pa.
Sam wiem że wszelkie wyjazdy rodzinne trzeba planować pod niego,ale pod tym wzgledem mamy dobrze bo Cezar-tak ma na imię bardzo lubi podróżować,ma swoje miejsce w aucie i przez tyle lat zwiedził Polskę prawie całą.
Przez tyle lat jednego się tylko nie nauczył musi na spacerze chodzić na smyczy ,dlatego ze lubi jak jest luzem zrobic chodu.Ostatnio taki numer zrobił w tamta zimę w te najwieksze mrozy wypiął się pani z smyczy i ................. .Szukalismy go przez 3-tygodnie,juz postawilśmy krzyżyk i dzięki uprzejmości jednego z internałtów jaśnie pan się znalazł a wtedy był w trakcie poważnego leczenia na uszy.Jak wrócił szczęsliwy ale trochę zużyty to okazało się że nasz piesek pojechał sobie na panienki do innej miejscowości autobusem ,tak przekazał nam znalazca.
A takie przygody w jego życiu -około 6 razy już odwalił.
Niestety jeżeli kioś decyduje się na jakikolwiek zakup psa niech pamięta to nie jest zabawka na 1-miesiąc bo tak chce dziecko albo ktoś który uwarza się za dorosłego-pies albo kot jest rozumnym stworzeniem i nawiązuje kontakt z swoim panem czy panią uważa go i szanuje.
PAMIETAJCIE TO NIE ZABAWECZKA KTÓRĄ MOŻNA PO MIESIĄCU WYŻUCIĆ DO SMIETNIKA BO MI SIĘ ZNUDZIŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

kazza16, 2006-02-27
Nieraz zastanawiam się dlaczego ludzie biorą do siebie zwierzęta skoro potem je pożucają albo bija. Dzięki takim schroniskom mogą one doczekać spokojnej starości. W przyszłości sama chciałabym założyć schronisko. Obecnie mam 3 psy i kota, staram się brać do siebie jak najwięcej zwierząt ale nie mam tyle funduszy. Jeśli widzicie jak ktoś znęca się nad biednym zwierzęciem to zareagujcie bo one potrafią się później odwdzięczyć.

kazza16, 2006-02-27
Nieraz zastanawiam się dlaczego ludzie biorą do siebie zwierzęta skoro potem je pożucają albo bija. Dzięki takim schroniskom mogą one doczekać spokojnej starości. W przyszłości sama chciałabym założyć schronisko. Obecnie mam 3 psy i kota, staram się brać do siebie jak najwięcej zwierząt ale nie mam tyle funduszy. Jeśli widzicie jak ktoś znęca się nad biednym zwierzęciem to zareagujcie bo one potrafią się później odwdzięczyć.

elka, 2006-02-27
Od czasu obejrzenia w telewizji wiadomości o tragicznej sytuacji schroniska dla zwierząt, nie mogłam spać spokojnie. bardzo kocham zwierzęta i sama mam suczkę Ritę. Jest już stara {11lat} ,ale jest moją najlepszą przyjacióką. Ma zapewnioną godziwą starość u mnie do końca swych dni.mieszkam na Dolnym Śląsku,daleko od was- chętnie bym pracowała jako wolontariusz ,aby ulżyć i przytulić jakieś zwierzę. Wreszcie dzisiaj ,znów przeczytałam artykuł o waszym schronisku. Mam wreszcie numer konta i postanowiliśmy wraz zmęzem wam pomagać-na tyle na ile nas stać. Sercem jesteśmy z wami i z Pania Magdą. Pomimo ,że wokół tyle zła -są ludzie ,tacy jak p. Magda i wy ,którzy jej pomagacie. My tęż chcemy się przyłączyć!!. Będziemy często wracać na waszą stronę, bo mamy już wszystkie namiary. Trzymajcie się cieplutko i ucałujcie wszystkie zwierzęta--te schorowane, te małe ... Całusy dla was i P.Magdy

anna, 2006-02-26
to dobrze, ze pomogłes pieskom.
Czasem biorac ich kilka możemy im wyrządzic większa szkodę niż się da.
Swiata nie uratujesz całego ale chociaz uratowałes 3 pieski i dalem im szanse na lepszy byt.

ziomek, 2006-02-26
bardzo chciałbym miec dużego pieska ale nie mam na to odpowiednich bo mieszkam na wsi ale w bloku a moja babcia ma już 3 psy ktore jej załatwiłem jednego ze schroniska a dwa znalazłem jednego w lesie i nie mogłem go tam zostawic!!

arleta, 2006-02-24
na trzeciej stronie - psy bez opisu jest jeszcze GARU do apocji, jak ktoś by chciał

pozdrawiam

ja, 2006-02-24
O widzę ,że ktoś ...........się nudzi ,ignorujmy go...

xx, 2006-02-24
lepiej, żeby niedźwiedzie nie miały w dupie Ciebie, bo byłbyś już tylko przerobionym ......

asia, 2006-02-23
nie do oddania, ponieważ sa zzyte z jakiegoś powodu z włascicielka schrosnika.
Przeczytaj uwaznie opis danego pieska, niektóre sa z abardzo zaprzyjażnione z psem w celi a inne agresywne bądz Pani Magra jest w nich zakochana.

Marlena, 2006-02-23
mam pytanie...dlaczego zamieszczone sa tutaj zdjecia zwierzat nie do oddania? co to znaczy?dlaczego nie mozna ich oddac?

CG, 2006-02-23
mam niedzwiedzie w dupie

Daria, 2006-02-23
CHCIAŁABYM BARDZO POMÓC ZWIERZĘTOM ALE CHODZE DO SZKOŁY I MAM DUŻO ZWIERZĄT W TYM 2 PSY

urszula, 2006-02-22
oj--- chyba rene znalazł nowy dom---przepraszam!!!

urszula, 2006-02-22
proszę o zmianę na stronie znalazły nowy dom---nie adoptowałam psa o imieniu-Rene / płeć: pies---tylko innego---sprawę wyjaśniłam i proszę o zamianę danych---pies rene chciałby mieć szanse na adopcję---rozumiem,że nadal jest w schronisku...

proszę o przysłanie mi dokumentów adopcyjnych dla psa którego od was wzięłam i o świadectwo szczepienia przeciwko wściekliźnie---czekam od 14 grudnia---i proszę to zrobić rozsądnie-listem poleconym bo te dokumenty są mi potrzebne -a jak pracuje poczta wiadomo
proszę o podanie telefonu lub maila do osoby która jest w stanie przesłać mi te dokumenty w końcu---chętnie wpłacę pieniądze za list polecony tylko proszę podać konto

monika, 2006-02-21
witam

ostanio na stronie viva - akcja dla zwierząt, znalazłam ogłoszenie ze jakas Pani, poszukuje osób do pomocy przy rozwieszaniu plakatów, pomyslałam ze dlaczego miałabym tego nie zrobić. Po kilku dniach dostałam maila ze narazie plakatów nie ma ze prosze o pomoc finansowa.
Napisałam ze adoptowałam psa wirtualnie w schronisku w Karabiewicach
a ta Pani chyba oburzona napisała mi tak "

NIGDZIE w sieci ani poza nią nie jest napisane, że jestem związana ze schroniskiem w Korabiewicach, nigdy nie byłam ani nie mam takiego zamiaru. Dodam także, że nie zgadzam się na wykorzystanie treści plakatów w celu zmiany beneficjenta na inne schronisko.

Nie wiem skąd w ogole pomysł taki ze mialabym zmieniać cos w plakatach

myslałam ze schroniska sobie pomagają a nie panuje taka zawiść miedzy nimi.

Raczej tym listem nie zachęciła do pomocy

ziiiomek, 2006-02-20
napiszcie w newsach o koncercie charytatywnym, ktory jest organizowany w Mińsku mazowieckim, to nas podbuduje

atasche, 2006-02-20
mam pytanie. czy wasze schronisko kieruje do adopcji też inne zwierzęta niż psy i koty? zauważyłem, że lokatorami są też zwierzęta hodowlane w typie krów i koni. czy można się starać o adopcję koni? zastanawia mnie ta kwestia, bo większość schronisk, typu TARA nie szuka koniom nowego domu (być może nawet lepszego), konie mają u nich doczekać spokojnej starości a właścicielom chyba nie przeszkadza fakt, że nie mają możliwości samodzielnie utrzymć wszystkich zwierząt. jednak ich "serca" są nazbyt związane z biednymi konikami, nawet gdyby owe "biedne" koniki miały wykitować z głodu. czy nie lepiej, wzorem choćby fundacji PEGASUS zorganizować także adopcje dużych zwierząt? chętni znależliby się w mig, a być może wspomogliby schronisko jakąś większą wpłatą gotówki? macie setki zwierząt. wszystkie zasługują na wspaniałe życie, dajcie więc szansę wszystkim. oglądałem zdjęcia psów, kotów, świnek, koni, krów. dlaczego więc schroniska nie traktują wszystkich zwierząt równo, dlaczego oddają tylko psy i koty, czyżby rozstając się z opiekunami ze schroniska cierpiały one mniej niż zwierzęta o większych rozmiarach? ból nie jest proporcjonalny do wielkości. być może pomyślicie, że piszę to wszystko, bo chcę tanim kosztem otworzyć stadninę lub przedsiębiorstwo mleczarskie. z przykrością stwierdzam, że jest to raczej niemożliwe, gdyż musiałbym trzymać owe zwierzęta na balkonie lub w piwnicy. do wyrażenia takiej opinii skłoniła mnie wizyta na stronach internetowych schronisk i to raczej nie mój własny egoizm (choć egoistą też jestem) skłonił mnie do wyrażania owej heretyckiej opinii. dziękuję za uwagę osobom które poświęciły swój cenny czas na zapoznanie się z moim wywodem i .... możecie się już wyżywać. atasche

Grażyna, 2006-02-20
Chciałabym przekazać 1% podatku na rzecz schroniska. Czy to jest możliwe?

Guinevere, 2006-02-19
Witam! W Mińsku Mazowieckim, 11 marca odbędzie sie koncert na rzecz schroniska w Korabiewicach!

asia, 2006-02-18
w rubryce - znalazły nowy dam - są tylko mlode psy, wieć nie ma szans aby pies od 3 wzyż znalazł nowy dom

zuz, 2006-02-17
poprzedni post oczywiście do magdy!!! jesli ktos niedomyślny :)

zuz, 2006-02-17
k.orzel@op.pl
napisz do p. katarzyny ona zajmuje sie znajdami moze cos ci doradzi. nie znam jej osobiscie ale dostaje wiele maili od niej o psach i zwierzetach ktorym pomogla pomaga lub dla ktorych szuka domu. ma chyba jakas fundacje czy stowarzyszenie, poza tym zna wielu psiarzy!!!!proponuję się z nia skontaktować i może ona pomoże, ratowała juz niejednego psiaka!!!!
dokarmiaj psinkę, wtedy ma szanse na przezycie, poza tym bedzie przychodzila więc łatwo bedzie ja zlokalizować jeśli ktos przyjdzie z pomoca. szkoda ze nie masz warunków aby zabrac psa do domu. moze sprobuj isc z nim do nalblizszej lecznicy, czasem lekarze moga coś pomóc. nie wiem skad jestes ale w warszawie wiem ze daje sie znależć pomoc i dobrych ludzi. psu trzeba pomóc...... powodzenia!!!

magda, 2006-02-17
juri jest w rubryce pies w dobre rece
ten piesek z mojego osiedla jest miły i przerażony
wydaje mi sie ze jest troszke mniejszy od juriego i ma jasniejsza siersc
pies całe dnie siedzi na sniegu i sie trzesie

magda, 2006-02-17
mam pytanko, moze chce ktoś adoptowac pieska

jest bardzo podobno do psa o imieniu jurii

od kilku tygodni, chodzi koło mojego bloku, jest mały i raczej młody

w siersci zwisaja mu sople, jak sie podchodzi do niego, kuli się i podaje łapę

ma bardzo wrośniete pazurki, bardzo długie

moze chciałby ktos go adoptowac, zali mi go, mam owczarka, który niestety bardzo go nie lubi i nie mam nikogo, kto mógłby go wziążć,

cały dzień siedzi na sniegu na mrozie i sie trzęsie, chyba ktoś go bije , jesli ma mieszkanko, bo jest przerażony

doradzcie co zrobić - zali mi go , daje mu jedzenie, ale nic wiecej nie moge dla niego zrobić

anna, 2006-02-16
czytaliście dzisiejszy raport wp, o tej weterynarz, które wydłubywala oczy psom i obdzierała ich ze skóry.
Jak moze jej nie grozic, w jakim kraju my mieszkamy !!!

locco, 2006-02-16
mam zamiar kupic fredke ale nie mam zielonego pojęcia ile takie maleństwo moze kosztować wiec prosze o pomoc !!! jezeli ktoś z was posiada takie inf to prosze je kierować na moj adres locco69@orange.pl z gory baaardzo dziekuje

Asia, 2006-02-16
Tak najmilej ogląda się adoptowane pieski.
Mam taką radość w domu.Gorąco polecam pieski ze schroniska.Najlepsi przyjaciele!
www.pomoc-pieskom.prv.pl
Tam też możecie ogłaszać pieski do adopcji.

Paulina Tryba, 2006-02-16
Heja jestem tu pierwszy raz i stronki mi sie podobają są cool!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Lubie takie stronki o zwierzętach i sa bardzo fajne:)

magdalena, 2006-02-16
Warto byloby aby wirtulana polska gdzieś jeszcze zamiesciła ten artykul, bo jets troszkę nowych piesków nie zaadoptowanych wirtualnie.

autor anonimowy, 2006-02-16
Ewcia. czy Ty się naprałaś?

ewcia, 2006-02-14
mam psa wabisie larcia chciałabyn załozyci rużne schronienia mam jeuż nawet mam pasje weterynarz nie długo bende pomagaci babci

Monika, 2006-02-13
Strasznie miło się oglada zdjęcia piesków, które znalazły nowe domy.

Z tego co zauwazyłam małe szanse mają na adopcje pieski starsze i szczególnie rasy dużej ;(

Monika, 2006-02-13
Od ponad 1,5 roku jestem wirtualnym opiekunem Lulka i bardzo sumiennym w kwestii płacenia. Niestety nie mogę go wziąć, bo mam juz psa i trzy koty. Od kilku tygodni jeździmy z mamą do schroniksa zawożąc różnme rzeczy, które dostaje od znajomych i nieznajomych wspaniałych ludzi i tak np. wczoraj zawiozłyśmy 550 kocyków + karmę, tydzień temu 500 kocyków + karmę, a trzy tygodnie temu ponad 20 kołder i cały samochód karmy. Ale nie to jest najważniejsze. Wczoraj moja mama wzięła do domu YODE (dział - bez opisu). Mama nosiła się już z zamiarem adoptowania jakiegoś małego pieska, żeby jej Miki miał przyjaciela jak my z moim psem się wyprowadzimy, a to juz jutro!!! Jednak do tej pory nie mogła się zdecydować - wszystkie są takie cudwne i wszystkie chcą lgną do człowieka. Jednak jak wczoraj zobaczyłyśmy YODE od razu wiedziałyśmy, że ten i żaden inny. Była inna niż pozostałe psy - bardzo wystraszona, trzymała się z dala od gromay, a swój piękny rudy ogon nosiła prawie pod brodą:-(
Pani Magda powiedziała, że pies wymaga szczególnej opieki, bo nigdy nie była blisko z człowiekiem, całe swoje życie (około 2,5 - 3 lat) spędziła w schroniksu. Umówiłyśmy się z Panią Magdą, że jak się nie zaaklimatyzuje to ją przywieziemy za tydzień. W drodze do domu dwa razy zwymiotowała i cały czas się trzęsła. W domu nie chciała nic jeść, ani pić tylko chowała się po kątach. Jednak już po kilku godzinach głaskania i przytulania na łózku zaczęła merdac ogonkiem i gdy zostwiałyśmy ją samą w drugim pokoju przyszła do nas i dała się wziąć na kolana. Sunia czały czas prosi o pieszczoty, a na widok którejś nas radośnie i energicznie merda ogonem. Wieczorem pojawił się kolejny problem. Sunia nie potrafił choodzić na smyczy. Na podwórku położyła się i nie chciała wstać. Zaryzykowałyśmy z mamą i puściłyśmy ją wolno. Nie uwierzycie-szła przy nodze jak tresowany piesek. Jak tylko na chwilę oddaliła się od mamy zaraz przybiegała do niej merdając ogonem. Jednak nie wolno przy niej tupnąć, wykonać gwałtownego ruchu, ani podnieść głosu, bo zaraz wpada w panikę.
Jest naprawdę cudnowna, a mama jest juz w niej zakochana. Całą noc spały razem :-) Myślę, że za parę tygodni, ba nawet za parę dni dojdzie do siebie i będzie wspaniałym przyjacielem dla mamy i jej pieska. Już wiemy, że napewno z nami zostanie!!!!

autor anonimowy, 2006-02-13
Zauwazylam tu Sufleta, moze jakis wolontariusz ostrzyze go, bo pies ma taka strasznie skoltuniala siersc:-( Pewnie mu w niej zle.

renia, 2006-02-12
Witam
Jestem właścicielką dwóch psów i jednego kota-chciałabym wszystkim powiedzieć że nie wyobrażam sobie życia bez takich przyjaciół jak zwierzęta.Tyle miłych chwil w każdej sytuacji można zaznać tylko od nich.Są bezinteresowne ,zawsze szczęśliwe gdy wracamy do domu.Nie mogę zrozumieć ludzi którzy wyrządzają im krzywdę ,nigdy nie przechodzę obojętnie obok zwierzęcia gdy potrzebuje pomocy.
Chciałabym żeby prawo bardziej karało złych ludzi za złe traktowanie i znęcanie się nad naszymi mniejszymi braćmi.

Lilithian, 2006-02-12
ten drugi piesek, który jest w szpitalu SGGW ma na imie Szejk. mam nadzieje że uda się go wyleczyć, bo jest cudownym zwierzakiem. ktoś kto go adoptuje będzie miał wspaniałego przyjaciela...

squo, 2006-02-12
Ooo działają, działają... :-D
Znalazłam stronę, ale jestem szybka... ;-))

squo, 2006-02-12
Ooo działają, działają... :-D
Znalazłam stronę, ale jestem szybka... ;-))

autor anonimowy, 2006-02-12
Jest kilka nowyc piesków, ci co chcieli można adoptować.

Ja też myslałam o problemie bezdomności, często chodze na cmentarz do bliskiej osoby, tam jest pełno kotów, pełno mlodych kotów, mieszkają one w dziurach, które są w niektórych pomnikach, a kotka jest ciągle bardzo gruba, ciągle rodzi male kotki, z tym też powinno się coś zrobić, ale póki co nikt się tym nie interesuje a kotów jest tam coraz więcej. !!!

squo, 2006-02-12
Ooo działają, działają... :-D
Znalazłam stronę, ale jestem szybka... ;-))

squo, 2006-02-12
Trafiłam tu z aukcji allegro Bayki. To co robicie, to naprawdę wielki czyn... W moim mieście też jest schronisko (Zielona Góra), też mogliby tak działać, jak Wy, w internecie, chociaż może już to robią, a ja nie wiem... :) Będę tu zaglądać i polecać znajomym.
Pozdrawiam Was ciepło!

Katarzyna, 2006-02-12
Joeno, mail dla Ciebie :)
Katarino, powstala juz rowniez i u nas podobna organizacja. Niestety na razie tylko w stolicy ale miejmy nadzieje, ze sie sprawdzi w naszych polskich realiach i z czasem rozszerzy dzialalnosc na inne miasta i miasteczka www.strazdlazwierzat.com.pl/
Feniksie, a masz moze jakas inna propozycje na zmniejszenie populacji bezdomnych zwierzat w naszym kraju? A w dzisiejszych czasach wszystko kosztuje - i czipowanie i sterylizacja a ten problem nie rozwiaze sie sam...

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-02-11
Witaj Kasiu!
Bardzo chciałabym Cię poznac, bo nigdy nie miałam przyjemnosci. Jestesmy tam często, więc może razem uda nam się zrobić jeszcze wiecej? Odezwij sie na naszego maila. Wiele razy żałowaliśmy już, że nie ma kogoś na miejscu, więc może będziemy mogli skorzytac z Twojej pomocy?

Kasia, 2006-02-11
Jestem właśnie z Korabiewic. Widziałam to schronisko nie jeden raz! tam na prawdę potrzebna jest pomoc! Robię to co mogę, ale WY też powinniście pomóc...... Dziękuję w imieniu zwierząt

FENIKS, 2006-02-11
CZIPOWANIE ZWIERZĄT PRZEZ SCHRONISKA ZWIERZAT NIE ROZWIAZUJE ZADNEGO PROBLEMU, WRECZ PRZECIWNIE TAKA PLACÓWKA PONOSI DODATKOWE KOSZTA NA WPROWADZENIE SYSTEMU CZIPOWANIA . JAK MOZNA TWIERDZIC ZE BIOCZIP ROZWIAZE PROBLEMY, Z KTÓRYMI BORYKAJA SIE SCHRONISKA DLA ZWIERZAT W NASZYM KRAJU. TO PROPAGANDA I MAMIENIE NIEŚWIADOMYCH OBYWATELI.

Justyna, 2006-02-10
I jeszcze jedno. Dziekuje wszystkim, ktorzy chcieli pomoc Policjantowi. Bardzo Wam dziekuje! Tobie Rafale, calej ekipie schroniska, fundacji...

Justyna, 2006-02-10
Policjant byl moim wirtualnym podopiecznym. Zdazylam wplacic jedna kwote i niestety ...musielismy sie rozstac :-(((( Tak strasznie chcialam mu pomoc! Teraz jest juz w swoim psim niebie, nie cierpi...

Arleta, 2006-02-10
Wydaje mi się ze schronisko dużo straciło na tym, bo własnie po programie był najwyższy odzew a zdjęc niestety zwierząt za mało. Być może to jednorazowe wpłaty, róznych osób , ale przeciez liczy się kazda suma.Szkoda ze osoba odpowiedzialna za tą strone odrazu nie zamiesciła fotografii :(
rozumiem ze duzo pracy ale po to był ten program , bo zebrac fundusze.

ebi, 2006-02-09
czy do schroniska można przywieźć jedzenie i inne rzeczy w każdym momencie czy w jakieś okreslone dni ?

ebi, 2006-02-09
czy do schroniska można przywieźć jedzenie i inne rzeczy w każdym momencie czy w jakieś okreslone dni ?

ebi, 2006-02-09
czy do schroniska można przywieźć jedzenie i inne rzeczy w każdym momencie czy w jakieś okreslone dni ?

autor anonimowy, 2006-02-09
Został uśpiony, mieszka już gdzie indziej.
Nie ma takiego działu po prostu.

zasadzkas@tlen.pl, 2006-02-09
Został uśpiony, mieszka już gdzie indziej.
Nie ma takiego działu po prostu.

Ivonn-Brzeg, 2006-02-09
Czy Policjant znalazl nowy dom czy zostal uspiony, jak tu ktos napisal- bo jest w rubryce 'znalazly nowy dom".

Mirka, 2006-02-09
Napiszcie koniecznie w jaki sposób można przekazać te 1% od podatku dla Korbielowic.

Grażyna, 2006-02-09
Do anonimowego niedowiarka. Zapewne w samym schronisku nie ma konputera, dlatego strona nie jest codziennie aktualizowana, jednak w porównaniu z innymi schroniskami strona jest aktualizowana bardzo szybko. Wiem to napewno, ponieważ wzięłam pieska z Korabiewic i bardzo szybko znalazł się w dziale "znalazły dom'. Również moja wirtualna sunia, która znalazła dom,też zmieniła miejsce a ja zostałam poinformowana o tym fakcie. Wolentariusze nie zaglądają tam każdego dnia, ponieważ pracują,ale w wolne dni starają się być. Robią zdjęcia nowym pieskom i zamieszczają na stronie.

Katarina, 2006-02-09
Często ogladam Animal Planet - " na pomoc zwięrzetom.[Podziwiam tych ludzi, bo to ochotnicy, potrafią wyjechac o godzinie 1 w nocy i przywieżc potrącone Sarnę z ulicy.

U nas niestety w Polsce nie ma takich służb,
jak coś sie dzieje, nie wiadomo gdzie zadzwonić

W schroniskach jets minimalna liczba osob, a wy żadacie jeszcze auktualnień na stronie. Te osoby nie odżwiezaja jak ktoś napisał jej codzień z braku czasu, śa zbyt zajęci codzennościa i cieżką pracą, która jest w schrosniku.
Ja wiem , jak to jest, bo kiedyś mialam okazje pobyc w schrosniku kilka dni - dlatego jestem godna podziwu dla tych wszystkich co dbają o te zwierzeta.
Niestety nasz narod Polski to znieczulica w większości, ludzie myślą tylko osobie. i Nad tym ubolewam

Asia, 2006-02-08
Slowa podziwu dla Was , za to co czynicie:) życzę sukcesów!! Oby na świecie było więcej takich ludzi jak Wy , ludzi o dobrym serduszku!!! Podziwiam was !! Pozdrawiam:)

autor anonimowy, 2006-02-08
bo widocznie nikt sie dzis jeszcze nie logował ze schroniska na stronę
strona nie jest codziennie odświezana, zrozumcie, ludzie pracujący w schronisku, nie mają zapewnie tyle czasu

autor anonimowy, 2006-02-08
jakoś w to nie wierzę

autor anonimowy, 2006-02-08
to dlaczego jest ciągle na liście psów do adopcji

Magdalena, 2006-02-08
czemu został uśpiony ????

Rafał, 2006-02-08
Niestety Policjant został dziś uśpiony....To okropne, ale nie można było mu juz pomóc.Brak mi słów. Ale jest drugi piesek ( też owczarek ), którego przywieziono dziś do SGGW. Też potrzebuje naszej pomocy. Jadę dziś wieczorem do niego, więc po powrocie napiszę coś więcej.Mój mail szuraf@plusnet.pl

Rafał, 2006-02-08
Niestety Policjant został dziś uśpiony....To okropne, ale nie można było mu juz pomóc.Brak mi słów. Ale jest drugi piesek ( też owczarek ), którego przywieziono dziś do SGGW. Też potrzebuje naszej pomocy. Jadę dziś wieczorem do niego, więc po powrocie napiszę coś więcej.Mój mail szuraf@plusnet.pl

Anna, 2006-02-08
Iza itp
wydaje mi się ze jak to, w prawie każdym schronisku, nie wiele osób tam pracuje, a Ci , którzy już są ,pomagą przy utrzymaniu tych zwierzaków. Mają pełno innej pracy i jak ktoś napisał zdjecia będą na poczatku tygodnia.
To tez zajmuje sporo czasu - zrozumcie !!!
Napewno schronisku przydadza się wolontariusze,
jeśli chcecie szybciej i konkretniej to pomożcie,

Anna, 2006-02-08
RAFALE, czy mógłbyś podac jakiegoś maila do publicznej wiadomości ? - przekazałabym go też osobom, być może uda się znależć jakąs pomoc !!!

Ewa & Darek, 2006-02-08
mysle, ze pomysl Izy jest dobry. jesli istnieja jakies techniczne przeszkody w jego realizacji, to podajcie je - moze uda sie to jakos rozwiacac :)

Ewa & Darek, 2006-02-08
mysle, ze pomysl Izy jest dobry. jesli istnieja jakies techniczne przeszkody w jego realizacji, to podajcie je - moze uda sie to jakos rozwiacac :)

Beata, 2006-02-08
Zaadoptowałam wirtualnie suczkę.Jest śliczna.
Niestety nie mogę jej zapewnić faktycznej opieki gdyż mam już dwie suki: wychowaną od szczeniaka krzyżówkę owczarka kaukaskiego z owczarkiem niemieckim oraz drugą suczkę,która poraniona przybłąkała się w Sylwestra 2004 i już została. Dużo czasu upłynęło zanim Torunia zaakceptowała nową koleżankę.Niestety kilka razy ją zaatakowała i pomimo interwencji trójki dorosłych osób nie byliśmy w stanie rozdzielić walczących psów. Z kazdego takiego konfliktu Nowa,która też nie należy do małych psów wychodziła z obrażeniami, no cóż jest drobniejszej budowy, a poza tym znacznie starsza.Ale od około 0,5 roku wszystko się względnie ułożyło suczki podzieliły się terytorium ( w domu ) natomiast w ogrodzie bawią sie wspólnie i razem chodza na spacery.Mam więc świadomość, że pojawienie się w domu trzeciej suczki spowodowałoby agresję obu domowniczek wymierzoną przeciwko nowej konkurencji.I chociaż jest mi bardzo żal,że nie będę mogła pogłaskać mojej Wybranej po jej pięknej białej sierści mogę pomóc jej tylko finansowo.Proszę przytulcie Frytkę ode mnie.

IZA I MÓJ TYSON, 2006-02-08
Niestety nie udało mi się obejrzeć programu dotyczącego schroniska. Ale wydaje mi się, że dobrym pomysłem jest podanie imion zwierzaków, co do których opiekunowie wirtualni nie wywiązują się z obowiązku wpłat na ich utrzymanie. Niepotrzebnie blokują możliwość adopcji, tym którzy by chcieli wpłacać pieniążki na ich utrzymanie. Nie interesuje mnie kto to jest, chciałabym tylko dać szansę ludziom sumiennym, a nie dobrym pod wpływem chwili porywu. A może poprostu umożliwić kilku osobom adopcję jednego zwierzaczka? To chyba dobre wyjście, żeby pomagać efektywnie. Pozdrawiam cudowną osobę -PANIĄ MAGDĘ i wszystkich o pojemnych serduszkach oraz całuję mocno wszystkie mordeczki spragnione miłości .

Maja, 2006-02-08
Od jakiegoś czasu usiłuję dotrzeć do informacji czy schroniska mogą się ubiegać o dotacje z funduszy unijnych?
Niestety, dotąd z marnym skutkiem. Może ktoś z Państwa ma większą wiedzę o tym, może styka się z tymi zagadnieniami zawodowo lub towarzysko? Warto się tym zainteresować, a za każdą informację właściciele schronisk z pewnością będą wdzięczni.

Rafał, 2006-02-08
Podawajcie mój numer każdemu kto mógłby pomóc Policjantowi.czekam na odzew. badżmy dobrej mysli.Ależ byłoby super gdyby leczenie sie powiodło....

autor anonimowy, 2006-02-07
RAFALE, CZY MIAŁBYŚ COŚ PRZECIWKO ABYM PODAŁA TEN NUMER kom. na gronie wsród studentów weterynarii ???

Stasiu, 2006-02-07
Lubię pieski. Chciałbym pieska, ale narazie nie mogę go mieć w domy i w związku z tym postanowiłem, za zgodą rodziców, być wirtualnym opiekunem pieska

magdalena, 2006-02-07
najlepiej ktos z ursynowa,
Rafale pzrekaze kilku osobom Twój numer.
Sama bym się podjeła wychodzenia, jednak mieszkam na drugim kranću Warszawa- Marki

Rafał, 2006-02-07
Witam Serdecznie!
Słuchajcie! Od jutra w szpitalu SGGW na Ursynowie będzie leczony przepiekny owczarek POLICJANT. Zobowiązałem sie wpadac do niego i wyprowadzać go na mały spacerek ( pies jest częściowo sparaliżowany więc nie jest to łatwe). Jestem troszkę zaganiany więc bedę u niego tylko wieczorkiem. Może znalazłby sie ktoś kto mógłby rano wyprowadzic na mały spacerek Policjanta. Będę wdzięczny!!!!Proszę o kontakt 0-693-356-893
Pozdrawiam

C.W., 2006-02-07
Panie Jaroslawie,

przez "podkrecony" rozumiem wrazenie jakie wywarl na widzach. Ludzie dzwonia do nas z placzem co moga zrobic zeby psy nie zamarzaly i nie umieraly z glodu i pragnienia w naszym schronisku. Schronisko w Korabiewicach to nie raj ale rowniez nie piekło. Ta uwage umieszczam na zyczenie Pani Magdy wlascicielki schroniska.

nasze potrzeby sa w dziale "mozesz pomoc" http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=8
wszelka pomoc jest dla nas wage zlota

pozdrawiam
C.W.

gocha, 2006-02-07
Chciałabym stać się wirtualnym opiekunem jakiegoś psa/suki (może być większy), niestety, nie mogę znaleźć żadnego kandydata na stronie, mogę prosić o sygnał, gdy jakiś pies będzie "bez przydziału"?

Jarek, 2006-02-07
Chciałbym się odnieśc do wiadomości : FUNDACJi z dnai 7 lutego 2006 r. a w szczególności do pkt.9 :
"
9. Material na Polsacie zostal "podkrecony", zapewniamy ze w schronisku psy nie umieraja z glodu ani nie zamarzaja. Poswiadczyc to moga osoby ktore w schronisku byly. Jest ciezko ale nie tragicznie, stan faktyczny oddaje artykul na WP http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8177308,wiadomosc.html i nasza strona internetowa - http://www.dajmudom.pl
"
i ... wczoraj oglądałem reportarz w Polsacie jak również przeczytałem artukoł w WP i stwierdzam, że treść jest taka sama jak również przesłanie, dlatego nie rozumiem stwierdzenia "podkręcony" - czyżby schronisko NIE POTRZEBOWAŁO POMOCY Panie Cezary (cezary@viva.org.pl). W Wydarzeniach nie było mowy o usypianiu czy znęcaniu sie nad zwięrzętami w schronisku, tym bardziej nie rozumiem tej ALUZJI.
Proszę o ile to możliwe w punktach wypisac czego Wam brakuje od najważniejszych rzeczy.
Popzdrawiam
Jarek

monika, 2006-02-07
Nie ma już niestety chwilowo piesków ale proponują jak ktoś może wpłac pieniązki na leczenie Psa o imieniu Policjant - w rubryce , tylkow dobre ręce

autor anonimowy, 2006-02-07
elzbieta, za tydzień będa nowe pieski, ale pzred chwilą patrzyłam to jest kilak bez adopcji

joena, 2006-02-07
Do Katarzyny - szkoda, że nie podajesz swojego maila, mogłybyśmy porozmawiać. Czegoś chyba nie zrozumiałaś, ale póki co hasło do przemyślenia: skazani na życie (nie o Kabiewice akurat idzie, ale ...) Pozdrawiam serdecznie

Elżbieta, 2006-02-07
Witam, chciałabym wirtualnie adoptować pieska. Sama mam boksera Kubę, 10 lat. Chętnie pomogę adoptując jednego z Waszych podopiecznych.

anna, 2006-02-07
Ja mysle że jesli możemy dac coś opócz pieniędzy to wysyłajmy miski, koce , srodki medyczne.
Koszt utrzymania psa wirtualnie to 50 zl ale wezmy pod uwagę, że te pieniążki idą na jedzenia a gdzie buda,koce, zabawki itp.???
Schronisku napewno sie przydadza wszelkie opatrunki , środki medyczne dla psów chorujących, koce, zabawki .
Może mamy w domu coś co nie jest potrzebne.
Wyczytałam także że jest koordynator , może on gdzies z nami na mieście spotka się jak uzbieramy jakies rzeczy .

Niech każdy właściciel zwierzaka,oprócz adopcji przekaze miskę, koc i jakąś zabawkę dla psa, nawet tylko dla swojego adoptowanego to wiele nie kosztuje nas a innym pomoże.

Piszmy do róznych mediów, wysyłajmy maila do znajomych, może i oni coś pomogą.
Może mają te przybory, które schronisku pomoga.

Co się przyda oprócz pieniedzy dla schroniska- p rosze kogoś o odpowiedz

napewno :
miski

koce
srodki medyczne - znalazłam psa zdjecie, który jest sparaliżowany, on napewno potrzebuje więcej niż 50 zł

Pozdrawiam


Pytania do osób wpisujących się i poruszonych cała sprawą ???

Pomyslałam że może zrobić zbiórkę po szkołach,
po ustaleniu z dyrekcją szkoły, ponaklejac plakaty i dzieci by przyniosły cokolwiek, nawet jakies drobiazgi, ale to zawsze cos dla psa, zawsze jeden zwierzat miałby przynajmniej tą miskę nie podziurawioną ???

Lilianna, 2006-02-07
Witam wszystkich serdecznie. Weszłam na Wasza stronę dzieki mojej córce (wielkiej miłośniczce zwierząt).
Ona juz zaadoptowała pieska wirtualnie.
Teraz ja bym chciała ale ....wszystkie na dzień dzisiejszy mają już opiekunów.
Będę sledzić Waszą stronę.
Dołączam gorące pozdrowienia dla Pani Marii za jej WIELKIE SERCE.

Maja, 2006-02-07
Najserdeczniej pozdrawiam Panią prowadząca schronisko oraz wszystkich, którzy się tu wpisują!
Wiadomości na Polsacie nie widziałam, opowiedziala mi o niej wstrząśnięta mama. Natychmiast uruchomilam przelew. Jestem pewna, że to chwilowa sytuacja. Oczywiście, wiem, że zawsze w schronisku jest po prostu biednie, ale może na obecną sytuację wpłyneła zmiana nr konta bankowego? W grudniu, jak co roku, wpłaciłam datek i ta wpłata do mnie wróciła z informacją, że konto jest zamknięte (był to poprzedni numer).
Jeszcze słowo do tych, którzy czytają wpisy. Od jakiegoś czasu usiłuję dotrzeć do informacji czy nasze polskie bidacze schroniska mogą się ubiegać o dotacje z funduszy unijnych? Niestety, dotąd z marnym skutkiem. Może ktoś z Państwa ma większą wiedzę o tym, może styka się z tymi zagadnieniami zawodowo lub towarzysko. Warto sie tym zainteresować, a za każdą informację właściciele schronisk z pewnościa bedą wdzięczni.
Na koniec pragnę serdecznie podziękować za otrzymane życzenia świąteczne od schroniska. Najserdeczniej proszę, żeby w przyszłości Pani ich nie wysyłała. Doceniam to, ale przeciez każdy list kosztuje, a Wam przyda sie każda złowówka! Wiem przeciez, że dobrze Pani życzy kazdemu darczyńcy. Gorąco pozdrawiam.

Fundacja, 2006-02-07
Witamy serdecznie,

Poniewaz dostalismy kilkaset maili umieszczamy tutaj
standardowa odpowiedz na najczesciej zadawane pytania:

1. 1% OPP
Nie ma w tej chwili mozliwosci przekazywania nam 1% - moze za okolo miesiac
bedzie to mozliwe we wspolpracy z inna fundacja

2. Informacje na temat wirtualnych adopcji znajdziecie Panstwo tutaj:
http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=31 natomiast w tej chwili nie
ma juz prawdopodobnie wolnych zwierzat - postaramy sie je dodac za tydzien
po wizycie w schronisku. Pieniadze mozna wplacac dowolnego dnia miesiaca lub
za jakis okres czasu z gory. Mozna placic karta - informacja na ten temat sa
tutaj: http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=8
Jedno zwierze moze miec tylko jednego opiekuna.
Istnieje oczywiscie mozliwosc odwiedzenia wirtualnego opiekuna po uprzednim
umowieniu sie na wizyte. Sugerujemy przeczekanie zimy ;-)

3. Jesli macie Panstwo jakis pomysl na zebranie rzeczy lub wystapienie w
imieniu schroniska do jakiejs firmy to prosimy o wziecie na siebie jego
realizacji.

4. Wilczyca Chenoa ani Szimi nie sa do adopcji realnej. To na wpol dzikie
zwierzeta, u nas maja 300m2 wybiegi i dobre warunki.

5. Strona moze okresowo nie dzialac poprawnie ze wzgledu na duza liczbe
odwiedzajacych, prosimy sprobowac w godzinach wieczornych.

6. Realne adopcje koni sa mozliwe tylko po kontacie z Pania Magda Szwarc i
wizycie w schronisku.

7. Numer konta schroniska/fundacji - preferujemy bank Nordea:
http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=5
Z obydwu kont kazda zlotowka trafi do zwierzat w schronisku w Korabiewicach.

8. Jesli chca Panstwo przyjechac do schroniska to prosimy o kontakt
korabiewice@empatia.pl i zaplanowanie wizyty na weekend - najlepiej sobote
w godzinach 10-15

9. Material na Polsacie zostal "podkrecony", zapewniamy ze w schronisku psy nie umieraja z glodu ani nie zamarzaja. Poswiadczyc to moga osoby ktore w schronisku byly. Jest ciezko ale nie tragicznie, stan faktyczny oddaje artykul na WP http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8177308,wiadomosc.html i nasza strona internetowa - http://www.dajmudom.pl

Przepraszam ze odsylam odpowiedz w tej formie ale ze wzgledu na ilosc na
ilosc maili nie mozemy inaczej odpisac. Jesli nie otrzymaliscie Panstwo
odpowiedzi na Panstwa pytania to prosimy o maila na adres cezary@viva.org.pl
w sprawach ogólnych i wirtualnych adopcji lub viktorija1@tlen.pl w sprawach
adopcji realnych.


Dziekujemy bardzo za wsparcie, zainteresowanie i pozdrawiamy serdecznie
C.W.
www.dajmudom.pl

Fundacja, 2006-02-07
Witamy serdecznie,

Poniewaz dostalismy kilkaset maili umieszczamy tutaj
standardowa odpowiedz na najczesciej zadawane pytania:

1. 1% OPP
Nie ma w tej chwili mozliwosci przekazywania nam 1% - moze za okolo miesiac
bedzie to mozliwe we wspolpracy z inna fundacja

2. Informacje na temat wirtualnych adopcji znajdziecie Panstwo tutaj:
http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=31 natomiast w tej chwili nie
ma juz prawdopodobnie wolnych zwierzat - postaramy sie je dodac za tydzien
po wizycie w schronisku. Pieniadze mozna wplacac dowolnego dnia miesiaca lub
za jakis okres czasu z gory. Mozna placic karta - informacja na ten temat sa
tutaj: http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=8
Jedno zwierze moze miec tylko jednego opiekuna.
Istnieje oczywiscie mozliwosc odwiedzenia wirtualnego opiekuna po uprzednim
umowieniu sie na wizyte. Sugerujemy przeczekanie zimy ;-)

3. Jesli macie Panstwo jakis pomysl na zebranie rzeczy lub wystapienie w
imieniu schroniska do jakiejs firmy to prosimy o wziecie na siebie jego
realizacji.

4. Wilczyca Chenoa ani Szimi nie sa do adopcji realnej. To na wpol dzikie
zwierzeta, u nas maja 300m2 wybiegi i dobre warunki.

5. Strona moze okresowo nie dzialac poprawnie ze wzgledu na duza liczbe
odwiedzajacych, prosimy sprobowac w godzinach wieczornych.

6. Realne adopcje koni sa mozliwe tylko po kontacie z Pania Magda Szwarc i
wizycie w schronisku.

7. Numer konta schroniska/fundacji - preferujemy bank Nordea:
http://www.korabiewice.empatia.pl/str.php?dz=5
Z obydwu kont kazda zlotowka trafi do zwierzat w schronisku w Korabiewicach.

8. Jesli chca Panstwo przyjechac do schroniska to prosimy o kontakt
korabiewice@empatia.pl i zaplanowanie wizyty na weekend - najlepiej sobote
w godzinach 10-15

9. Material na Polsacie zostal "podkrecony", zapewniamy ze w schronisku psy nie umieraja z glodu ani nie zamarzaja. Poswiadczyc to moga osoby ktore w schronisku byly. Jest ciezko ale nie tragicznie, stan faktyczny oddaje artykul na WP http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8177308,wiadomosc.html i nasza strona internetowa - http://www.dajmudom.pl

Przepraszam ze odsylam odpowiedz w tej formie ale ze wzgledu na ilosc na
ilosc maili nie mozemy inaczej odpisac. Jesli nie otrzymaliscie Panstwo
odpowiedzi na Panstwa pytania to prosimy o maila na adres cezary@viva.org.pl
w sprawach ogólnych i wirtualnych adopcji lub viktorija1@tlen.pl w sprawach
adopcji realnych.


Dziekujemy bardzo za wsparcie, zainteresowanie i pozdrawiamy serdecznie
C.W.
www.dajmudom.pl

KreatywStudio_Milena, 2006-02-07
Odzew po programie zapewne jest ogromny i stad w przeciagu wczorajszego wieczora wszystkie zwierzaczki zostaly zaadoptowane wirtualnie.
Oby jeszcze znalazly prawdziwe domy, pelne ciepla i milosci.
My firmowo wirtualnie zaadoptowalismy Oliwke na ktorej konto juz polecialy pieniazki, ale chcielibysmy zrobic cos wiecej ...

KreatywStudio_Milena, 2006-02-07
Odzew po programie zapewne jest ogromny i stad w przeciagu wczorajszego wieczora wszystkie zwierzaczki zostaly zaadoptowane wirtualnie.
Oby jeszcze znalazly prawdziwe domy, pelne ciepla i milosci.
My firmowo wirtualnie zaadoptowalismy Oliwke na ktorej konto juz polecialy pieniazki, ale chcielibysmy zrobic cos wiecej ...

patyczaki, 2006-02-07
to jest najsensowniejszy i najprzyjemniejszy sposób w jaki mogłam uczcić swoją podwyżkę w pracy :) zaadoptowałam wirtualnie dwa kociaki i uśmiech mam od ucha do ucha :)
wszystkim, którzy chcą adoptować wirtualnie polecam również stronę fundacji Canis.
ściskam Was bardzo mocno!

Madziulka, 2006-02-07
Bardzo się wzruszyłam całą tą stroną i akcją wirtualnej adopcji.Nie moge w zaden sposób zaadoptować jakiegokolwiek zwierzaczka, ponieważ wyjeżdzam zagranice, ale jak tylko wrócę, to kroki skieruję ku schronisku,aby wreszcie spełnić swoje marzenie i marzenie jakiegoś pieska i kotka(bo tak bym chciala miec te 2 zwierzatka). Wiem,ze to zadne pocieszenie, ale istnieją jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie, napewno coś się zaradzi...a ja i moje marzenia muszą jeszcze poczekać.Pozdrawiam wszystkich wolentariuszy i właścicieli wszystkich schronisk.Ludzie pamiętajcie o naszych najwierniejszych przyjaciołach-zwierzętach!!!

Adriana, 2006-02-07
Witam,
To co wczoraj zobaczyliśmy w POLSACIE jest przerażające. Mam w domu psa, ponadto mieszkam na południu POLSKI w związku z czym nie dam rady adoptować żadnego pieska, ale chętnie zaadoptuję wirtualnie jakiegoś psa.
Życzę dużo wytrwałości i serca dla tych zwierzaków osoba opiekującym sie nimi. Wszystkim tym, którzy pomogą pragnę podziekować.

KreatywStudio_Milena, 2006-02-07
Odzew po programie zapewne jest ogromny i stad w przeciagu wczorajszego wieczora wszystkie zwierzaczki zostaly zaadoptowane wirtualnie.
Oby jeszcze znalazly prawdziwe domy, pelne ciepla i milosci.
My firmowo wirtualnie zaadoptowalismy Oliwke na ktorej konto juz polecialy pieniazki, ale chcielibysmy zrobic cos wiecej ...

abigail, 2006-02-07
chcę wirtualnie zaadoptować pieska,ale okazuje się ze przeglądając stronę schroniska Korabiewice nie ma tam psów nie mających opiekunów! jak to wiec zatem zrobić?proszę o odpowiedź

Izag, 2006-02-07
Witam serdecznie!
Jestem bardzo poruszona tym co ujrzałam wczoraj w Polsacie i WP. To niesamowite jaki jest bezmiar zwierzaków porzuconych i nikomu niepotrzebnych. To również dowód na bezmiar bezduszności ludzi. Większość tych, których pomoc mogłaby być wymiernie największa wolą jednak gonić za coraz to nowocześniejszymi samochodami, za coraz to lepszymi wygodami. A może czasami warto zainteresować się bezdomnym kociakiem czy porzuconym psem...Czy miarą wartości człowieka jest luksus willi, czy marka samochodu? A może jego stosunek do zwierząt? Całe szczęście że istnieją tacy ludzie jak p. Magda i inni z Waszego schroniska. To pozwala mi wierzyć, że nasz świat nie zwariował do końca...
Proszę o informację na Waszej stronie, jakie zwierzęta nie mają jeszcze wirtualnych właścicieli, bo trudno mi było takowe znaleźć.
Może sposobem na dodatkowe żródło karmy byłoby skontaktowanie się z producentami karmy ?(karma, która traci ważność jest tańsza).
Życzę Wam i wszystkim zwierzakom wszystkiego najlepszego
Iza

Julia, 2006-02-07
bardzo chciałabym pomóc,w tym celu chciałam wirtualnie adoptować pieska, który mam nadzieję znalazł by prędzej czy później prawdziwy dom, ale nie bardzo rozumiem,przeglądając stronę wyszło na to,że wszystkie mają już swoich wirtualnych opiekunów?? czy to możliwe??bardzo proszę o mail w tej sprawie i ewentualną listę piesków, które takich opiekunów nie mają
pozdrawiam

Karas, 2006-02-07
To co pani robi jest wspaniałe, podziwiam panią. Postaram sie pomodz jak tylko moge.

violetta, 2006-02-07
Witam serdecznie.
Jestem pełna podziwu dla determinacji z jaką zajmujecie sie Państwo bezdomnymi zwierzętami. Nie potrafię zrozumieć dlaczego nie ubiegacie sie Państwo o wsparcie finansowe z funduszy samorządowych, bo fakt, że schronisko ma w nazwie "prywatne" nie oznacza przecież, że opieka nad tą niezliczoną ilością cierpienia leży w gestii jedynie Pani Magdy. To, że jest tyle bezdomnych zwierząt jest problemem nas wszystkich w tym samorządu oraz władz. Dofinansowanie tego typu ośrodków ze społecznej kasy wydaje mi się naturalne i bezdyskusyjne. Jeżeli jakiś bezduszny urzędnik mówi nie to dołuje mnie to jeszcze bardziej. Uruchamiam dzisiaj moich znajomych i zachęcam do wspierania Waszego schroniska.
Mam nadzieję, że nie będzie to z ich strony jednorazowa akcja i uda się ich nakłonić do stałej opieki. Możliwość adopcji wirtualnej jest wprost wymarzoną formą pomocy dla kogoś kto chce pomagać ale z różnych przyczyn nie może pozwolić sobie na wzięcie zwierza do domu.
Pozdrawiam serdecznie.

"GĘBAK", 2006-02-07
Rewelacja!!!DZięki WAM i nie tylko czuję się w INSPIRACJI waszej stronki...jako przykład do działań...i rozwoju wielu (lub tylko jesnej)fundacji..super,że są tacy ludzie jak WY...którzy wpadli na genialny pomysł, wprowadzili go w czyn a błogosławięstwo po prostu przyszło...Trudno jest u WAS znaleźć zwierzaka,który jest jeszcze wolny od wirtualnej opieki,bo ...po prostu "fajny"pomysł...brakuje mi tylko tutaj takiej mozliwośći (jakiejś ramki)z zwierzętami,które dostają najmniej pieniędzy od wirtualnych opiekunów czy takiego wyszczególnienia,które są jeszcze wolne od wirtualnej adopcji...lub wyraźnego potkreslenia,że jednym z "wolnych" zwierząd może się opiekować i płacić np.30 zł miesięcznie np...100 osób, gdyby tylko chciały i stworzenie takich mozliwości,bo to mogłoby(te finanse przeznaczyć na nowe miejsce,treserów,aktywność ruchową zwierząd, konkursy dla bezdomnych rasowych zwierząd i tych mieszanych(dla koneserów może co niektórych jakieś wyrzytki i coś co "nalezy"...)ale kochający ludzie będę i miłować też i te najbiedniejsz,najbardziej agresywne,czy nawet psychcznie chore zwirzeta(koty i psy)(te,które byście od razu uśpili ... :)może?-tego nie wiem?) a ...super ...zama oprawa graficzna jest prosta w moim mniemaniu PROSTA,ale nie prostacka ;)...urzyto w niej kolor zielony,który kojarzy się z kolorem nadzieji ;)...uzyto lekko pastelowych barw,które mogą się kojarzyć dzieciom z bajką(dobrą bajką);)co więcej urzyto cieni,które podkreślają optymizm,ale i za razem smutek z "DUŻĄ NUTKĄ DEKADENCJI"... z nutką(optymizmy);););):):):):) DZIĘKI WAM BARDZO I POWODZONKA tak trzymać, no... jeśli chcecie...
"DAŁEŚ, MI BOŻE, KĘS ISTNIENIA, CO MI NA CAŁĄ STARCZY DROGĘ..."

Kamila14, 2006-02-07
Uważam , że ma pani wielkie serce pomagajac tym zwierzakom bezdomnym i nikomu nie potrzebnym ja jak widze zwierzaka na mrozie to mi serce peka sama mam 2 psy 1 to kundelek a 2 to bernardyn do tego mam kotka bardzo ich kocham i gdy na nich patrze nie wyobrazam sobie tego , że moge je oddać albo wyrzucić na taki mróz . Kamila

Jacek, 2006-02-07
Witam

Serdecznie pozdrawiam. To co robicie jest wielkie i dzieki Wam za to :) Jezli tylko bede mogl przeznaczyc jakies pieniadze to wysle. Sam mam cztery psy, wiec nie moge juz wziac kolejnego - szkoda :(

Jeszcze raz pozdrawiam - Jacek

asiemik, 2006-02-07
Chyba sobie zaadoptuję jakiegoś piesulka a nawet dwa - wirtualnie, bo w domu mam juz całą masę czworonożnych.... Ech, gdyby tak każdy poświęcił grosza ze swej kieszeni to biedaki nie marzły by tak na mrozie i nie cierpiały głodu - jak to wczoraj pokazano w TV... Smutne.

zdziwiony..., 2006-02-07
"Od wakacji 2004 mieszkają w schronisku również dwie świnki wietnamskie (obie płci żeńskiej). Ich pani trafiła do szpitala i nie mogła sie nimi dłużej zajmować. Mają więc swój chlewik na terenie kociego wybiegu. Na noc sa w nim zamykane, na dzień wypuszczane na wybieg - pałętaja się po zagajniku, podjadają kotom jedzenie, wesoło sobie pochrumkują..."

a kury tez tam macie i tez sa "samotne" i potrzebuja "wsparcia" paszowego? ;)))
i czyz to nie "switne" iz owe swinie laza po wybiegu i wyzeraja karme ktora ktos kupuje nawet nie wiedzac o tym ze jest wyzerana przez "nierogacizne" ;)) ?

czy przyadkiem nie czuc tu oparow absurdu? a moze to juz lekki powiew glupoty?

Katarzyna, 2006-02-07
joena, A czy TY potrafilabys skazac na smierc jakiekolwiek zwierze z powodu funduszy?? Czy pomyslalas jak sie czuje czlowiek, ktoremu ktos szantazem " bo jak nie wezmiesz to zabije" badz podrzuceniem doklada kolejne zwierzeta do utrzymania?? Potrafilabys odmowic?? Ci ludzie poswiecaja tym zwierzetom calych siebie, caly swoj czas, cale serce... i robia naprawde bardzo wiele dobrego. I z cala powaga moge Cie zapewnic (mimo iz ich nie znam), ze z pewnoscia rozpoczynajac swoja dzialalnosc nie zdawali sobie sprawy jak wielka odpowiedzialnosc biora na siebie, jak wiele istnien tak naprawde potrzebuje pomocy . I przede wszystkim jaka lawine skarg, prosb, blagan i szantazy moze to wszystko za soba pociagnac. I nie sadze, Droga Joeno, abys Ty sama chciala sie " pobawic w Boga" i podejmowac decyzje tego przyjmiemy a tego nie damy rady. Temu pozwolimy zyc a ten niech lepiej umrze... Przykre byly Twoje slowa...

gosiak, 2006-02-07
witam!!
przeczytałam dzisiaj artykuł na wp.pl i zrobiło mi się naprawdę strasznie przykro. przeczytałam tu na stronie o adopcjach, ale wiem, że nie umiałabym wybrać jednego zwierzątka, po prostu serce mi się kraje na myśl, że musiałabym wybierać spośród tych wszystkich uroczych mordek. Pani Magdo, czy pomogłabym choć troszkę wpłacając na konto pieniążki, ale nie na konkretnego zwierzaczka, ale ot tak, na wszystkie??

PAWEŁ & SHAMIR, 2006-02-07
Witam, nie będę pisał pompatycznych tekstów o potrzebie pomocy i opieki nad zwierzętami. W miarę skromnych możliwości chcemy pomóc. Z pieniedzmi na razie krucho , bo ratuję moją żonę po udarze mózgu (lipiec zeszłego roku), ale możemy
1. zorganizować akcję w szkole córki - zbiórka kasy+ opieka wirtualna
2. pracować jako wolontariusze - ja z córką fizycznie, żona ze wzgledu na stan po udarze jako psia mama.
Jesteśmy psiarzami od pokoleń. Mamy na pokładzie czarnego teriera rosyjskiego - Shamira, 2,5 latka po czempionie. Z miłości - nie snobizmu. Kochamy zwierzaki bardziej niż ludzi. Zwłaszcza teraz.
Jeśli jesteście Państwo zainteresowani nasz skromną pomocą, proszę o kotakt. Jesteśmy z Wawy.
Paweł

Kasia, 2006-02-06
Szanowna Pani Magdo- jest Pani cudownym,wspaniałym człowiekiem,takich chyba już nie ma lub jest bardzo mało. Oglądając tą strone maxymalnie sie wzruszylam. Ostatnio planowałam ze w przyszlosci kupie psa z hodowli,ale teraz wiem,ze tego nie zrobie. Bo przecież w czym gorsze są te zwierzaczki od tamtych?! a te w szczegolnosci maja wielkie serduszka do kochania. dziękuje Pani Magdo

Kinga, 2006-02-06
Ja również popieram pomysł z sms, napewno by w jakimś stopniu pomogły zwierzętom.

Kinga, 2006-02-06
Oglądałam dziś wiadomości o zwierząkach z tego schroniska, na samą myśl jak one mają ciężko chce mi sie płakać =(. Mój Tata zaproponował, że pojedzieny do schroniska w sobote jeżeli nie będzie miał dużo pracy i zawieziemy pokarm dla psów, mam nadzieje, że pomozemy choć troszke. Mieszkamy na śląsku, mamy troche daleko ale Tata i ja i tak chcemy jechać. Kocham zwierzęta i jest mi ich bardzo szkoda =(.

jolcia, 2006-02-06
Dawniej mówiono, że człowiek, który kocha zwierzęta, kocha tez ludzi. Mamy pełne schroniska bezdomnych żwierząt i coraz wiecej przemocy wsród dzieci. Moim skromnym zdaniem te dwie sprawy mają wiele wspólnego. Jestem pełna podziwu i szacunku dla Pani Magdy.Sama mam w domu psine, która ma 19 lat, nie widzi nie słyszy ale jest mój kochany rudzielec.A z tymi sms to naprawde nie jest głupi pomysł.

joena, 2006-02-06
Wiesz, Rudzielcze, ten pomysł z smsami jest niegłupi. Popieram

ruda, 2006-02-06
może w ramach pomocy zwierzetom,TV polsat która wyemitowała reportaż mogłaby puszczać reklamy połaczone z datkami telefonicznymmi lub wysyłając sms widzowie przekazali ta drogą pieniądze, sama wiem, ze kiedy muszę iść na pocztę, czy dokonać przelewu w banku na konto ,odkładam to na potem.... a tak wysyłam sms za smsem, przemyślcie to , gdyby stworzyc taka akcję niech każdy kto kocha zwierzaki wyśle kilka to już spory grosz do zagospodarowania

Ivonn-Brzeg, 2006-02-06
O spoleczenstwie, jego "ucywilizowaniu" swiadczy to, jaki jest jego stosunek do zwierzat, ktore same sobie nie pomoga. Zadajmy sobie pytanie, czy nasz kraj w pelni zasluguje na miano ucywilizowanego?

EWA, 2006-02-06
Jestem wstrząśnięta tym co zobaczyłam w wiadomościach!!!!!! To niestety nieodpowiedzialni ludzie zgotowali ten los niewinnym, bezbronnym stworzonkom i malym, i dużym !!!! Dlatego Pani Mario postaram sie pomóc w miarę moich możliwości finansowo. Dziękuję Panu Bogu za to, że są wśród nas ludzie o tak ogromnym i cipłym sercu jak Pani Maria. Gorąco pozdrawiam.

aga, 2006-02-06
strasznie mnie boli kiedy widzę cierpienie niewinnych stworzeń, nie rozumiem jak ludzie mogą je krzywdzić i aż mnie trzęsie na myśl,ze rząd wydaje tyle pieniędzy na drogie samochody i baseny w sejmie a nie na zwięrzeta w schroniskach

owoc, 2006-02-06
jestem bardzo wstrząsnięta tym co zobaczylam w polsacie ,sama mam maly zwierzyniec w domu, kocham zwierzeta i staram się im pomagać. Podziwiam wszystkich pracujących tam ludzi. Jutro z samego rana biegnę na pocztę.Gorąco pozdrawiam.

joena, 2006-02-06
To, co zobaczyłam dziś w telewizji, woła o pomstę do nieba. Widziałam wcześniej tę stronę i wydawać by się mogło, że to schronisko wzorcowe. Po co kupować konie z rzeźni, jeśli nie ma na ich utrzymanie pieniędzy, czy czasem śmierć nie jest lepsza? Nie powiem, że robię co mogę, by pomagać zwierzętom, ale uratowałam dwa istnienia. Mam w domu dwa koty i wiem, co znaczy utrzymanie zwierzęcia, by czuło się bezpiecznie. Karma, żwirek, leki, bo koty często chorują, jak to znajdki. Przygarnęłam dwa "zdechlaki" i więcej nie udźwignę. Jaki sens tworzenia schronisk, które nie mają z czego się utrzymać, jaki będzie los zwierząt, które zostały zapomniane przez Boga i przez ludzi? Pozdrawiam smutno J.

Dorothea, 2006-02-06
Obejrzałam krótki reportaż w wiadomosciach polsatu.Jestem wstrząśnięta tym co zobaczyłam.A jednoczesnie podziwiam ludzi i ich determinację.Trzeba naprawde kochać zwierzaki, żeby tak o nie walczyć.Chciałabym pomóc w miare moich mozliwości.I mam nadzieję, ze uda mi sie to zrobic jak najszybciej.

Fundacja, 2006-02-06
Witam,

Niestety nie posiadamy statusu OPP umozliwiajacego otrzymywanie 1%. Byc moze bedzie mozliwosci przekazania schronisku 1% przez fundacje Viva ale ona sama tez jeszcze boryka sie z klopotami rejestracyjnymi. Jak wszystko się uda to za miesiac poinforumjemy o takiej mozliwosci,

pozdrawiam
Czarek

M.Bodzioch, 2006-02-06
Drodzy Państwo!
Podajcie na strtonie jak najszybciej szczegóły w sprawie przekazywania 1% podatku na Waszą rzecz.Jestescie wielcy! Pozdrawiam

agnieszka, 2006-02-06
Czy jest mozliwosc korespondencji z pracownikami schroniska?
Mam nadzieje ze moje wsparcie finansowe przyniesie zwierzakom ulge.
pozdrawiam,

Andzia, 2006-02-06
Również jestem po przeczytaniu artykułu z wp. Łzy cisną mi się do oczu na samą myśl o tych biednych zwierzątkach :( Niestety, ja także nie mam możliwości zaadoptowania jakiegokolwiek zwierzaczka. Sama mam kotkę, którą przygarnęłam jakieś 7 lat temu. Mieszkam z dziadkiem, który jest uczulony na sierść, ale w życiu, za żadne skarby świata nie oddałabym tej zołzy ;) Dziadek tak samo :) Przesyłam drobną kwotę na konto fundacji, wiem, że to będzie kropla w morzu ale chyba lepszy rydz niż nic :) Stronkę rozpowszechnie wśród znajomych, chociaż tyle mogę zrobić. Pozdrawiam wszystkich, których los tych sierotek nie jest obcy :(:(:(

monika, 2006-02-06
Także i ja po przeczytaniu strony na wp, zaadoptują wirtualnie jakiegoś pieska.
Uważam że był to bardzo dobry pomysl i przekazałam wszystkim moim znajomym na maila informacje o schronisku i oni przeslą innym.
Myśle ze każdy z nas powinnien tak zrobic .
Tyle osób ma fundacje dla ludzi, ciągla jakas nowa się otwiera, w telewizji az szumi od tego a niestety zwierzetom mało kto pomaga.

iza, 2006-02-06
Pierwszy raz jestem na tej stronie za sprawa artykulu na wp.pl. Po prostu brak mi slow! Najpierw oczywiscie bylo morze lez na widok tych wszystkich wierzat. Po przeczytaniu reszty juz mi lepiej, bo widze ze kazdy zwierzak ma napawde dobra opieke. To naprawde schronisko z sercem! Jestem z warminsko -mazurskiego i niestety mam strasznie daleko do schroniska, bo juz bym tam byla! A moze to lepiej...Bo wzielabym je wszystkie! I psy i koty i konie, wilki i swinki! W domu mam tylko jedna sunie-moja rybke sliczna,morde piekna,moje najcudowniejsze pyszczycho pod sloncem! A na imie jej Reja,sunia owczarka niemieckiego. Od niedawna mamy dom na wsi ale jeszcze sporo do wyremonowania. Najciekawsze sa jednak budynki gospodarcze, rowniez wymagajace prac remontowych ale to nic, ajwazniejsze jest to, ze bedzie miejsce dla koni, jakas koza i inne zwierzatka, wokol ktorych sie chodzi, dba o nie i oczywiscie nie zabija! Juz tylko tym zyje! Sa tez laki, pastwiska, wiec jest miejsce dla wszystkich stworzen! No i tylko myslimy jak tu pieniadze zarabiac zeby na jedzenie dla wszystkih starczylo. Ale i z tym sobie jakos poradzimy. Musimy. Dlatego jestem pelna podziwu dla pani Magdy, ze prowadzi cale schronisko, bo wiem, ze to nielatwa sprawa. Mam nadzieje, ze kiedys bede mogla pania nieco odciazyc i wzasc do siebie kilka zwierzakow, wiem ze to moze byc odlegla przyszlosc ale naprawde o tym marze. Goraco pozdrawiam!

Milena, 2006-02-06
Witam.
Bardzo się cieszę, że istnieją jeszcze ludzie, którym nie jest obojętny los zwierząt.
Rozesłałam do znajomych informację o Waszej sytuacji w schronisku.
Niestety nie mogę w tym momencie adoptować zwierzaka, ale postaram się pomóc finansowo.

Irena, 2006-02-06
Dobrze ,że został wydrukowany artykuł na WP.Dzięki niemu dowiedziałam się o tym schronisku i przelałam pieniążki.Zastanawiam się też nad wirtualną adopcją .Staram się mobilizować wszystkich znajomych aby również zainteresowali sie pomocą finansową dla tych kochanych zwierzaczków, by jeśli już nie mogą mieć prawdziwego domu miały ciepłą strawę i godne warunki bytowania.

Czarek, 2006-02-04
Do autora anonimowego ktory sie wpisal 03.02

Prosimy o kontakt mailowy - chetnie poznamy konkretne okolicznosci sprawy o ktorej Pani pisze,

pozdrawiam
Czarek - Fundacja

autor anonimowy, 2006-02-03
uważam że nie jesteście super. chciałam adoptować psa ale poprostu p magda olała mnie sobie, widać jak jej zależy żeby psy miały nowy dom ze świetnymi warunkami..p magda stwierdziła że nie odda tego psa, ze budują mu właśnie wybieg i że on tam już zostanie..
bardzo to przeżyłam bo zdążyłam pokochać tego psiaka, tak bardzo chciałam mu pomóc.. rodzice kupili mi dwa rodowodowe psiaki tej rasy :) są super, najukochńsze i najpiękniejsze na świecie!!

dziś przeglądałam stronę schroniska.. piesek którego chciałam adoptować-rzekomo nie do oddania- ZNALAZł NOWY DOM.... a to ciekawe..

Alicja, 2006-02-01
Pięć lat temu, a dokładniej w marcu 2001r. razem z koleżanką przywiozłyśmy do schroniska 2 konie: Czelina i Łotra (2 i 3 zdjęcie w galerii). Niestety nie utrzymywałam kontaktu ani z p. Magdą, ani z nikim ze schorniska (chyba tylko z tchórzostwa...) i byłabym bardzo wdzięczna o informacje na temat tych konisiów, przede wszystkim, czy są jeszcze z nami i czy mają się dobrze... Z góry bardzo dziękuję

Sonia, 2006-02-01
Dzieki za wpis na moją stronke o kundelkach www.kundelki13.blog.pl A twoja stronka jest super!!! Wpadnij do mnie na bloga jeszcze. Jak bedziesz posiadac jakies wazne info. To pisz na kundelki13@wp.plPapa

Katarzyna, 2006-01-31
Pelna ciepla i emanujaca miloscia stronka. Jestem pelna podziwu, ze potraficie mimo wszystko tak bardzo dbac o to aby zwierzeta mialy jak najlepsze warunki, ze sie tak wyraze, mieszkalne. Wiem jak ciezko jest uzbierac pieniadze np. na nowe wybiegi dla psow czy koni podczas gdy dokola tak wiele zla i czesto te same pieniadze sa potrzebne na ratowanie zycia badz zdrowia zwierzat. Ludzi chcacych pomagac jest naprawde wielu, coraz wiecej rowniez "prywatnych" schronisk gdzie tacy ludzie z Wielkim Sercem doslownie staja na glowie aby zapewnic "swoim" zwierzakom jak najlepsze warunki. Niestety czesto ich szczere checi i idealizm w zderzeniu z brutalna rzeczywistoscia prowadzi do przegeszczenia a co za tym idzie do braku naprawde solidnej opieki. Niestety znam to z autopsji dlatego naprawde jestem pod wrazeniem Waszego rozsadnego podejscia do realnosci. Zycze wszystkiego dobrego.

Ivonn-Brzeg, 2006-01-29
Mimo tej tragedii, jaka ma miejsce na Slasku, zajrzalam,zeby sprawdzic, czy nowe zwierzaczki znalazly domek. I co widze?:-)) Irokez, prawie weteran tej stronki, ma domek. A moj ulubiony Diabel Tasmanski, przypominajacy Teletubisia tez ma domek. Strasznie sie ciesze.
Marze,zeby wlasciciele pokazywali tu fotki psiakow, juz z ich domkow.
Pozdrawiam wszystkich

autor anonimowy, 2006-01-28
Bardzo chcialabym wziąść psa ze schroniska.Niestety nie mogę.Tak bardzo żal mi jest tych wszystkich zwierząt.Czemy ludzie znęcają sie nad zwierzętami nigdy nie zrozumiem.Ale obiecuje że w przyszlości będe naprawiać ich blędy.

hotohori, 2006-01-28
jesteście super podziwiem was z całego serca "nigdy tak wielu nie zawdzięczło tak wiele tak niewielu"

bigos, 2006-01-27
Witajcie!Trafiłam tu przez przypadek, ale bardzo się cieszę, że tak się stało. Pozdrawiam i całuję wszystkie psiaki oraz pracowników schroniska. Dobra robota. Oby tak dalej.

magda z Wroclawia, 2006-01-27
przesiedzialam dwie godziny na stronach tego schroniska.Pani Magdo,jest pani niesamowita.Gratuluje.Zwierzeta wygladaja,mimo swoich przejsc,na szczesliwe.Sama mam juz drugiego psa z wroclawskiego schroniska

A., 2006-01-27
Mozyr był w naszej stajni na Słuzewcu... cieszę sie, ze ma teraz dobre zycie...

MALZENSTWO Z LEGNICY, 2006-01-27
WITAM !!!!
POPIERWSZE PRAGNE USCISKAC PANIA MARJE BO ROBI COS WSPANIALEGO NA CO JA NIGDY BYM SIE NIE ODWAZYLA. SERDECZNE POZDROWIENIA DLA PRACOWNIKOW SCHRONISKA I DLA WOLATAWJUSZY.

KOCHAM PSY I KOTY SAMA MAM TRZY PSY I KOTA , NIE MOGE WYTRZYMAC NAWET TYGODNIA BEZ NICH. NIGDY PEWNIE NIE ZROZUMIEM DLACZEGO LUDZIE ZNECAJA SIE NAD PSAMI I DLACZEGO POZUCAJA JE ???

I JESZCZE JEDNO CZY KTOKOLWIEK Z WYPOWIADAJACYCH SIE MYSLAL KIEDYS O TYM JAK NA POLSKIM RZADZIE WYMUSIC SUROWSZE KARY DLA LUDZI KTORZY ZNECAJA SIE NAD PSAMI ???
CO ZROBIC BY CZIPOWANIE BYLO KONIECZNOSCIA, A NIE KAPRYSEM ????
JEZELI KTO KOLWIEK MA JAKIS POMYSL, MOZE PANI MARIA MI COS PODPOWIE PROSZE O KONTAK NA MAILA ellip@interia.pl
PRZECIEZ KTOS MUSI COS ZROBIC!!!!

Kochający zwierzęta !!, 2006-01-26
Mam w domu zwierzatka rybki i psa jamnika ale nie moge pojac jednej rzeczy jak ludzie sa tak okrutni wobec tych bezbronnych stworzen !!! Nie nie i jeszcze raz nie !!! W naszej polsce sa pojeb.... prawa bo powinno byc tak ze kazdy pies powinien byc oznakowany i wlasciciel powinien odpowiadac przed sadem za jakiekolwiek okrucienstwo ale nasz rzad to dba tylko o swoje DUPY i nie mysli nawet o szarych obywatelach a co dopiero o zwierzetach !!!! W wiezieniach to jest lepiej jak u niektorych w domach !!!!
POWINNO SIE TO ZMIENIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mysia i Andrzej, 2006-01-26
13 listopada 2005r. okazał się dla kota Rudiego najszczęśliwszym w życiu. Teraz nazywa się ROGAL i mimo, że nie ma jednego oczka pięknie mruczy i dokazuje z pozostałą szóstką naszych kotów. Wybraliśmy jego, bo to właśnie on, okaleczony i chory, naszym zdaniem potrzebował troskliwego domu i serca.
Teraz nasz rudy kot ROGAL budzi podziw otoczenia i jest szczęśliwy z nami a my z nim.

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-01-25
Droga Mario!
Myslimy dokładnie tak, jak ty. Ale włąścicielka albo ma taki wybór, że jak jakiś prostak przyprowadza jej psa i mówi "Jak nie weźmiesz, to w lesie przywiąże" albo "Dam w łep i już"..., to moze go albo wziąć, albo skazac na straszną, powolną śmierć...Chyba lepiej, zeby u nas stał na łańcuchu..., niz w lesie...
Ja tak bardzo cierpię przechodząc i patrząc czy bawiac sie z psami na łańcuchu, że potem często mam doła...Ale cóż... taka jest polska rzeczywistość.
Może patrząc z perspektywy Holadii świat wygląda inaczej, ale tu mocno stoimy na ziemi i nie stosujemy zasady, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal... Dlaczego mamy nie pokazywac zdjeć psów na łańcuchach? POkazujemy, tak samo, jak starych i chorych zwierząt, których nikt nie chce. Tak to własnie wyglada.
Ja nie martwiłambym się o psy na łańcuchcach w naszym schronisku, bo one mają jescze szanse, robimy coś, zeby im znaleźc dom, leczyć, karmić itp. (pewnie, ze nie wszystkim uda sie domienić los na zawsze, ale to już nie nasza wina). O wiele bardziej przeraża mnie to, ze w Polska jest wiodącym krajem co do liczby psów w Europie. To straszne... A co najmniej 70% z tych psów mieszka na łańcuchach CAłE SWOJE żYCIE albo w kojcach i nigdy się to już nie zmieni...Kiedy jadę samochodem i patrzę, jak są traktowane psy na podwórkach u ludzi, to mam ochotę w co 2 domu robić awanturę..., a na wsi w kazdym...
Mario, mam propozycję. Jest jeszcze kilka miesiecy do wiosny. Moze zrobisz wśród znajomych w Holandii zbiórkę na budowe wybiegów w naszym schronisku. Jeden wybieg kosztuje średnio 3 tys. zł. Będziemy bardzo wdzieczni, bo to, że niektóre psy stoją na łańcuchach jest spowodowane wyłacznie brakiem pieniędzy.
Byłabym niezmiernie szczęśliwa, gdyby w całym schronisku nie było ani jednago psa na łańcuchu :)

Czarek, 2006-01-25
Witam,

Psy są u nas na lancuchach przejsciowo czekajac na miejsce na wybiegu. Niestety mamy tyle zwierzat ze dokladnanie kolejnego psa na wybieg na ktorym jest juz kilka psow moze sie skonczyc dla ktoregos z nich smiercia. Zapewniam, ze martwimy sie o psy na lancuchach, na wiosne bedziemy budowali wybiegi zeby zaden pies nie musial byc na lancuchu nawet przejsciowo.

pozdrawiam
Czarek Wyszynski

maria, 2006-01-24
pozdrowienia z hollandi
hallo przez przypadek weszlam na wasza strone i to co mnie najbardziej szkokowalo ze u was sa psy jeszcze na lancuchach , albo sznurkach jak wy mozecie miec sumienie te psy co i tak one sa juz pokarane za nic a u was sa jeszcze przywiazane jezeli tak juz robicie to chociasz nie na zdjeciach ale niech ktos z was sprubuje sie na jeden dzien przywiazac i czekac na kogos asz ktos przyjdize i mna sie zajmnie tylko 1 dzien to dopiero zrozumie psa jak on sie czuje
te biedne psy to jest dlamnie nie ludzkie mam nadzieje ze to pismo zostanie z publikowane
lieve groetijes uit niederland

Grażyna, 2006-01-24
Zamiast opowiadać, że wzięłabym pieska ze schroniska, ale nie mogę, bo nie mam warunków - zrób to. Pies w mieszkaniu nie potrzebuje dużo miejsca. Dla niego najważniejsza jest miłość jego ukochanego pana czy pani. Wystarczy kawałek podłogi, na którym można położyć posłanie. Pełna miska , woda do picia no i oczywiście spacery w każdą pogodę i to jest najtrudniejsze. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Ja mam dwa pieski i wychodzę z nimi osobno. Bardzo ciężko jest w taki duży mróz jak ostatnio, ale najbardziej martwię się tym, że pieskom marzną łapki. Co muszą czuć pieski w schronisku, biedne, nikomu niepotrzebne, cz ekające na dobre słowo i miskę pokarmu. Więć jeżeli nie możesz adoptować pieska, to zanieś do schroniska pokarm.

Gabi:-), 2006-01-24
Co za pomoc zwierzętom.Terz tak by chciałam.

abi, 2006-01-24
Co za pomoc zwierzętom.Terz tak by chciałam.

Edinburg, 2006-01-23
strasznie zimno jak nasze biedne psiaki w schronisku???? Maam jednego od Was i teraz martwię się o resztę??? Jak pomóc??Bas pozdra wszystkich współbraciwia !

anuska_koscian, 2006-01-22
Bardzo chętnie zaadoptuję wirtualnie małego pieska. Kocham zwierzęta i nie moge patrzec na to, jaka krzywde ludzie wyrządzają tym kochanym istotkom.

autor anonimowy, 2006-01-22
Nie ,,autor anonimowy" tylko kochająca zwierzęta

autor anonimowy, 2006-01-22
Tak bardzo chciaabym pomagać zwierzętom.Niestety nie mogę wziąść psa ze schroniska .Napewno zrobię to gdy dorosnę.BArdzo mi jest ich żal.w pszyszlości zostanę weterynarzem i będę dzialac w obronie zwierzat.

Asia, 2006-01-22
Bardzo kocham psiaki i chciałabym mieć
jakiegoś.Niestety nie mogę,bo mam małe mieszkanie i nie mam warunków.Bardzo żałuję.
Żal mi tych piesków.

Marian, 2006-01-22
Witam, i pozdrawiam wszystkich ludzi, którzy w jakikolwiek sposób pomagają biednym, opuszczonym zwierzętom. Gdy wysyłam kasę do schroniska wielu znajomych "uświadamia mnie", że są ludzie w potrzebie, a ty wysyłasz pieniądze dla psów. Ja im odpowiadam, że ludzie mogą się osobiście domagać o wsparcie, gdyż mówią po polsku, a zwierzęta niestety nie mówią. Mieszkam na wsi i obecnie dzięki mojej 23 letniej córce, która jest bardzo wrażliwa, mamy trzy psy i trzy koty. Ktoś tam wcześniej zarzucał na tym forum, że piszą tylko małolaty, nieprawda, bo ja mam 48 lat;))).
Pozdrawiam wszystkich i całuję wszystkie zwierza w Korabiewicach...Marian.

Arleta, 2006-01-20
Jutro biorę pieska z waszego schroniska, napewno będzie miał kochający dom :)

Gosia, 2006-01-20
Uwielbiam psy i koty a szczegulnie te malutkie bo nawet sama mam psinke kundelka i nazywa się "Kama"
Pozdrawiam Gosia.

Magda od Tarci, 2006-01-19
Dawno nie pisałam,nawał obowiązków dał popalić. Hmm ani sie obejrzę a Tarunia jest juz ze mną 7 miesięcy a w lutym skończy roczek.Nadal jest jeszcze troche nieśmiała w stosunku do psiaków ale to na początku,póżniej bryka z nimi:)) choc preferuje mniejsze od niej psiaki,jest też nieufna do dorosłych obcych a za dzieci szaleje:)Wogóle widac że to zimowy piesek,nie straszne jej mrozy,śniegi,potrafi iść na dłuugi spacer a potem znów na balkon.Przyjaźń z kotkiem -znajdką Teo też jest dla niej wazna ,zawsze o spacerze biegnie i budzi go zimnym nosem,pewnie chce żeby jej zazdrościł takich spacerów.Cały czas jest wyrafinowanym niejadkiem rano je ciepły posiłek a wieczorem suchy a i tak wybrzydza,ta moja Tarcia.Pozdrowienia dla Wszystkich

...:::psia wielbicielka:::..., 2006-01-19
biedne zierzaczki pozrrówcie je wszystkie ode mnie buźki wam wszystkim psiakii inne zwierzaki!!!

KaroOla, 2006-01-17
Cześć:* weszłam na ta strone przez przypadek.. ale bardzo sie cieszę że są ludzie którzy pomagają przez te adopcje wirtualne a także zwykłe.. ja sama mam psa:) i naprawdę nie moge bez niego długo wytrzymać.. Sama chciałabym pomoc przez jakąś adopcję wirtualna ale niestety nie moge sobie na takie coś pozwolić:( mam tylko nadzieję że wszystkie pieski i kotki znajda dom:*:*...

Viktorija, Fundacja "Niedźwiedź", 2006-01-17
Spieszymy donieść wszystkim naszym stałym gościom, i nie tylko ;), że wreszcie strona schroniska ma adres, który łatwo zapamiętac, a przez to można go bardziej skutecznie polecać znajomym!!! Adres to: www.dajmudom.pl :D

Maciek, 2006-01-15
Podziwiajmy takich ludzi kturzy pomagają zwierzętom a nie odrzucają bez czynnie za prug.
Ta fundacja jest potrzebna dla zwierząt.

Ivonn-Brzeg, 2006-01-13
Do zuz


Nie widzisz, ze wiekszosc postow pisza tutaj bardzo mlodzi ludzie, wrecz jeszcze dzieci-11,12 letnie. Siegnij pamiecia wstecz i przypomnij sobie, jaka bylas? Sam fakt, ze one tu zagladaja swiadczy o ich wrazliwosci. To nie od nich zalezy pomoc zwierzetom, ale od ich rodzicow. Mam nadzieje,ze to rozumiesz. Nie krytykuj innych, zwlaszcza w tym specyficznym miejscu.

zuz, 2006-01-13
Szczerze mówiąc nie chce mi się już czytać tych bzdur jak to wam wszystkim żal tych piesków i że wzielibyscie wszystkie ale... mama nie pozwala, mam juz psa, kota czy bóg wie co jeszcze. Jak dotąd od takiego słodkiego pierdzenia żaden zwierzak domu nie znalazł. Więc skończyć to bzdurne niepotrzebne gadanie i przejśc do czynów. Ja w zeszłym roku adoptowałam młodziutką sunię z korabiewic i myślę żę bardziej się tym przyczyniłam niż wy wypisując te puste słowa. Nie możecie adoptować, to zawieźcie koce, jedzenie.... wiele rzeczy tam brakuje. to tyle!

marcysia22, 2006-01-11
Witam! Jeszcze nie rozmawiałam z mamą na temat wirtualnej adopcji, ale mam nadzieję, że się zgodzi. Wiedziała bym, że pomogłam chociaż jednemu pieskowi ze schroniska. Gratuluje ślicznej strony i życze aby znalazło się więcej dobrych ludzi którzy mogli by pomóc tym cudnym, biednym pieseczkom. Pozdrawiam :*

Bee*, 2006-01-11
Iwonn, jesli chodzi Ci o Wyżełkę - o tymże mieniu sunkę, to nie ją wziełam... ale z pewnoscią tez jest szczesliwa w swoim nowym domu :)

Mojej suńki nie było w galerii psiaków do adopcji, nie miała swojego zdjęcia...
ani tez nie ma jej w galerii tych co znalazły nowy dom....

wziełam ją z najciemniejszego kąta schroniska... zahukaną, zaszczekaną przez inne psiule, zabiedzoną... To dzięki Pani Magdzie Saba jest teraz z nami :) bo gdyby nie ona, nawet nie wiedzielibysmy o jej istnieniu... a takich psiuli jest znacznie więcej!

Bee*, 2006-01-11
Iwonn, jesli chodzi Ci o Wyżełkę - o tymże mieniu sunkę, to nie ją wziełam... ale z pewnoscią tez jest szczesliwa w swoim nowym domu :)

Mojej suńki nie było w galerii psiaków do adopcji, nie miała swojego zdjęcia...
ani tez nie ma jej w galerii tych co znalazły nowy dom....

wziełam ją z najciemniejszego kąta schroniska... zahukaną, zaszczekaną przez inne psiule, zabiedzoną... To dzięki Pani Magdzie Saba jest teraz z nami :) bo gdyby nie ona, nawet nie wiedzielibysmy o jej istnieniu... a takich psiuli jest znacznie więcej!

sandra, 2006-01-11
pogadamy wtedy o zwierzątkach gg 3793362

sandra, 2006-01-11
kto jest chentny niech pisze do mnie to mój numer gg 3793362i e mail 1995sandra@buziaczek.pl

sandra, 2006-01-11
bardzo chciała bym wziąść wszystkie pieski i kotki ze schronisk ale nie stety nie mam na to warunków bo mam za małe mieszkanie co innego jak bym miała domek jedno rodzinny gdy pacze na smune miny zwierząt odrazu czuje bul w sercu nie lubie patrzeć na cierpiące zwierzeta juz ja sama kilka razy zanosiłam zwierzęta do schroniska w milowicach chociaż bardzo tego nie chciałam sandra 11 lat

Iwonn-Brzeg, 2006-01-11
Bee, czy wzielas Wyzelke? :-) Sliczna psinka.
A co slychac u Tary i Mary?

Bee*, 2006-01-11
Przed wakacjami wziełam z Korabiewic wyżełkowatą sunię. Przec całe 3 wakacyjne miesiące razem z bliskimi mi osobami pomagaliśmy jej odzyskać chęci do życia!

To takie wspaniałe i wzruszające patrzeć jak z dnia na dzień suńka się zmieniała! Jak z zalęknionego, schorowanego stworzenia przeobraziła się w żwawego, radosnego, pełnego wigoru i chęci do zabaw psiula!

Z dnia na dzięń robi się coraz to żywsza. Jest szczęśliwa, to widać a i nam dzięki temu serca się radują ! życia sobie bez niej nie wyobrażam!!!!

Też z ogromną chęcią pomogłabym wszystkim tym czowornożnym stworzeniom, gdyby to tylko było możliwe... ........ Do dzis mam przed oczami wszystkie te kochane ślipia, ktore na mnie patrzyły.... Pamiętam Klapka, Lulka, Leonka i wiele wiele innych - niektóre z nich znalazły swój nowy dom, z czego jestem bardzo szczęśliwa!

Tak samo jak Wy, nie moge wziac tych wszystkich stworzeń do siebie... Ale mogę i wpłacam w miarę swoich możliwosći to co mam na konto Fundacji, opowiadam o schronisku innym kochającym zwierzęta ludziom... a noz ktos zechce wyruszyc w drogę do Korabiewic... Tak jak ja przed wakacjami, całkiem przez przypadek...

To też jest pomoc, do której wszystkich gorąco zachęcam!

pzdr :)

MARYSIA, 2006-01-10
Piękne są te pieski ...
Kocham PSY!!!!!!!!!!!!!

melka, 2006-01-09
ja to bym ciala zaadoptowac kazde zwierzatko z innego kraju i dziecko i bym se zyla w takiej arce noego(melki) :)

zielona, 2006-01-09
Witam bardzo serdecznie i życze tylko pięknych dni .W pażdzierniku adoptowaliśmy psa Labiego ,jesteśmy bardzo szczęśliwi ,że jest z nami i mam nadzieje ,że on również jest zadowolony . Pozdrawiamy bardzo gorąco .

maja&aleks well maniek, 2006-01-09
witam!
chcę jeszcze raz podziękować Viktorii oraz Czarkowi za to co robią dla schroniska i jak to robią. Oprócz całego serca, jakie wkładaja w swoja pracę imponujący jest też ich profesjonalizm:)) Viktoria jest w stanie "w nocy o północy" wyrecytować informacje dot dowolnego psa! Ja adoptowałam niedawno psa Aleksa, teraz ma na imię Maniek i powiem wam, że to najlepsze co mogło mnie spotkać w roku 2005:))

dorotka, 2006-01-07
z chęcią pomogę tym biednym zwierzakom

kamilka, 2006-01-05
ja pomoge tym biedny i kochanym pieskom

monografia, 2006-01-04
pozdrawiam cieplutko wszystkich przyjaciół dużych i małych czworołap

sonia, 2006-01-04
szkoda mi tych piesków zawsze chciałam miec jednego ze schroniska kocham psy najbardziej na swiecie pozdrawiam

Olusia, 2006-01-04
Żal mi tych piesków a szczeniaków jeszcze bardziej żal.Bym chciała żeby każdy pies znalazł swój dom;(.Pozdrawiam Ola!

Jaga, 2006-01-03
mam juz pieska ale bardzo mi zal tych ktorzy nie maja swojego katka na ziemi Wszystkim psiakom zycze w nowym roku zeby znalazly swoje miejsce na ziemi

agulec, 2006-01-02
Mam już psa ale szkoda tych wszystkich które tego domu niemają chciałabym mieć jeszcze jednego ale nie mogę szkoda.Te wszystkie pieski są wspaniałe ale jednocześnie biedne

Ivonn-Brzeg, 2006-01-02
Jak milo wiedziec, ze kolejne psiaki znajduja domki. Moze dowiemy sie czy Jacek i Agatka trafily do jednego domu czy je rozdzielono?
Pozdrawiam

wioleta, 2006-01-01
przykro mi bardzo stych smutnych ze sroniska zwierząt bardz mi smutno bo bardzo kocham zwierzęta

Sandra L., 2005-12-30
Wszystkiego Najlepszego z okazji Nowego Roku, aby wszystkie zwierzaczki byly zawsze najedzone, i zeby znalazly dom i kochających wlascicieli. Zdrowia i wiary ze będzie lepiej dla pracowników i dla Pani Magdaleny Szwarc, od
Sandry - tej od Scarlett, która umarłą na rozedme płuc...
Pozdrawiam!

asia, 2005-12-30
najlepsze życzenia z okazji nowego roku , niech wszystkie zwierzaczki znajdą nowy domek . serdecznie pozdrawiam asia

Aniutek, 2005-12-30
Życzę wszystkim zwirzaczkom, aby w Nowym Roku zaznały tyle szczęścia ile mogą przyjąć do swych serduszek. A Elizie, żeby do mnie kiedys trafiła :-) Pozdrawiam i całuję.

Achal, 2005-12-29
Wpisuje się bo chce bardzo pomuc zwierzątkom .

Dot&Niunia, 2005-12-29
witam i pozdrawiam. adoptowałam już jakiś czas temu,niestey tylko wirtualnie,pisaka Farcika. Chiałbym sie dowiedzieć cos o jego losach-p.Patrycja poleciła mi skontaktowanie sie z p.Victoriją do której kontaktu nie posiadam.Czy ktoś mołby mi podać maila pani Victoriji? byłabym bardzo wdzieczna.
ps.zycze zeby w Nowym Roku jak najwięcej zwierzaków znalazło nowy dom.

hania, 2005-12-29
powinno sie zabrac kase wszystkim politykom na ratowanie zwierzat albo zmusic ich do zycia w takich warunkach w jakich zyja nasi mniejsi bracia w schroniskach.

boena.pierzchaa@neostrada.pl, 2005-12-28
Napewno uratowaliście życie wielu zwierzętom , niektóre były w okropnym stanie wygłodzone,ranne itd. takich zwierząt jest duzo a miejsc gdzie można jm pomuc mało więc liczy się nawet najmniejsze przytulisko ,gdy im pomożemy odwdzięcza się nam bezgraniczną miłością.Sama tego doświadczyłam przygarniając rudego kundelka który choć jest bardzo lękliwy odwdzięcza śię nam przy karzdej możliwej okazji.

autor anonimowy, 2005-12-28
niestety we wspołczesności jest bardzo mało placowek,ktore dbaja o naszych"malych braci'' i tylko mysla o wlasnych korzysciach.wydaje mi sie ze w tym przypadku jest inaczej i chcialabym sie nie mylic.poza tym chce adoptowac wirtualnie szczeniaka Fredka ale jeszcze musze skonsultowac sie z mama.oby nikt mnie nie ubiegł bo pokochalam tego maluszka od pierwszego wejrzenia:)

Sara Masyk, 2005-12-26
Matko ROBIEE WILLIAMS SIę TU WPISAł !!! NA PEWNO ZWIERZąTKA ZNAJDA CIEPLUTKIE DOMY! NA PEWNO BO JEśLI WPISAł SIę Robbie Williams to za sekunde będą same gwiazdy! ALE WIECIE CO WAM POWIEM ZWIERZąTKA ZASłUGUJą NA WIęKSZY SZACUNEK NIż LUDZIE ! BEZ URAZY
WASZA Sarka pozdrawiam moją siostrzyczkę Olivkę i wszystkich któży myślą tak jak ja! piszcie jak najszybciej!

ROBBIE WILLIAMS, 2005-12-26
I love pet.
BAY KLAUDIA AND ANIUTEK.

poty@hotmail.com, 2005-12-26
šŕ×°ťúÖĆÔěÉĚşěĐÇĹÉżËÁú°ü×°ťúĐľšŤËžťśÓ­Äú,ŇşĚĺšŕ×°ťúŁŹżĹÁŁšŕ×°ťúŁŹŇŠĆˇšŕ×°ťúŁŹĘłĆˇšŕ×°ťúŁŹ¸ŕĚĺšŕ×°ťúĘÇÎŇĂÇšŤËžľÄȭ͡˛úơĄŁ
ˇâżÚťúרҾÖĆÔěÉĚŇŔżżĎČ˝řľÄˇâżÚťúÉú˛úš¤ŇŐŁŹÓĹĐăľÄˇâżÚťúÉčźĆˇ˝°¸ŁŹĘÇÖĆÔě¸ßơÖʡâżÚťúľÄąŁÖ¤ŁŹÎŞŇ˝ŇŠĄ˘ ʳơĄ˘ČŐťŻĄ˘Îĺ˝đľČĐĐŇľĚᚊ¸ßžŤśËľÄˇâżÚťúĘÇÎŇĂÇşěĐÇťúĐľ×Î×ÎסÇóľÄÄżąęĄŁ

Ivonn-Brzeg, 2005-12-26
Zycze wszystkim Pracownikom Schroniska oraz wszystkim zwierzaczkom, zdrowych i rodosnych Świąt Bozego Narodzenia oraz pomyslnosci w Nowym Roku, a zwlaszcza duzo adopcji:-)

Ewa, 2005-12-25
Zdrowych,wesołych świąt dla Pani Magdy i wszystkich pracowników życzą Ewka,Anka i Maciek z Łodzi

pala, 2005-12-23
lubie bardzo wszystkie zwierzęta. mam ich tylko 7. Dwa koty, 1 PSA I 4 KRÓLIKI.

Asia, 2005-12-23
Kocham naprwdę psy koty konie.ale najbardziej uwielbiam Komisarza Rexa który przebywa w tym schronisku szkoda mi tego pieska.Ale ja życzę wam zdrowych i pogodnych świąt i aby te wszystkie psy znalazły dom te szczeniaki,dorosłe jak również staruszki powiadmomcie mnie jak jakiś pies znajdzie dom dobrze?Kocham zwierzęta i nigdy nie przestane ich kochać.Mam na dzieje że znajdą szybko dom.Pozdrawiam serdecznie
Fanka Komisarza Rexa czyli Asia

klaudia, 2005-12-22
szkoda mi tych wszystkicz zwierzątek wspułczuje

Aniutek, 2005-12-22
Życzę wszystkim zwierzątkom i wspaniałym ludziom, którzy sie nimi zajmują dużo miłości przede wszystkim, ale też pogodnych świąt.

Maria, 2005-12-22
Nie mam czasu na korespondencję,ale Ewa wyprowadziła mnie z równowagi!Co za bzdury okrutne.I to pisze ktoś,kto niby kocha zwierzątka.Jak jest pies chory to się go leczy a nie wyrzuca...do schroniska!I to Ty nazywasz,że mu lepiej,gdy pozbawiono go w chorobie domu?Tam gdzie są setki psów ze zrozumiałych względów nie ma możliwości troszczyć się tak jak to może właściciel.Skoro nie chciano psa uśpić,to znaczy nadawał się do leczenia.Nie wiem ile masz lat,więc może nie miałaś wpływu na decyzję o oddaniu psa,ale niepokoi mnie,że myślisz,tak jak napisałaś.Nuszę przyznać,że bardzo negatywnie myślę o Tobie i Twojej rodzinie.I więcej nie nazywaj się miłośniczką zwierząt,bo nie jesteś Okrutnico!Ciągle nie mogę ochłonąć.Co za biedna psina że na Was trafiła !Maria

mira L, 2005-12-19
no cóż leczenie psim sadłem kończy się egzemą skóry a często też martwicą skóry...i to też trzeba mówić takim złym ludziom

mira L, 2005-12-19
co z tą Limą czy wreszcie ją ktoś przygarnie; ja już nie mogę mam Dusię suczkę 11-letnią i dwa koty Koszałka i Lalkę, ale jest napewno ktoś kto chce ale się wacha...dajcie jej szansę

Sandra, 2005-12-18
Mam dwa psy i chciałabym namówić moją mamę by mi pozwoliła adoptować jakieś zwierzątko.
Doradcie mi co ja mam robić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Sandra, 2005-12-18
Bardzo chciałabym adoptować zwierzątko by
pomóc, tylko jak moją mamę przekonać.
Macie jakieś pomysły!!!!!!!!!!!!!!!!!

Sandra, 2005-12-18
Bardzo chciałabym adoptować zwierzątko by
pomóc, tylko jak moją mamę przekonać.
Macie jakieś pomysły!!!!!!!!!!!!!!!!!

pomóżcie mi!

Ewa, 2005-12-18
PSIA MANIACZKA Moja rada jest taka wiekszosc rodzicłów sie na te gadki łapie!!! ale niewiem jak twoi powiedsz rodzicom że nic najpiekniejszego nigdy nie miałas jak mieć psa.powiedz jeszcze że pies jest potrzebny żeby pilnował domu.twoi rodzice napewno jk to usłyszą to zmiekną.ja tak muwiłam i dostałam psiaka wabi sie Wergo jestem bardzo z niego dumna. niemartw sie napewno dostaniesz .pozdrawiam i trzymam w kciuki ze ci sie uda . :)

Ewa, 2005-12-18
Psy sa jak zwierzeta żyją jedza piją i kochają szkoda mi tych zwierzad nie tylko psów ale także kotów które też żyją na dworzu bez jedzenia gdybym mogła napewno bym je pszygarneła,miałam też psa ale była chora nikt jej niechciał uspic i musiałam oddac do schroniska żal mi było ją oddac ale czułam że w schronisku bedzie jej lepiej.i tak myśle nadal,nie można myslec inaczej trzeba miec pewnosc ze bedzie dobrze pozdrawiam tych którzy wiedza co mam na myśli :)

Kacha, 2005-12-18
Kochani moi!
Cóż mam Wam napisać oprócz tego, że łza mi się w oku kręci, kiedy widzę coś tak wspaniałego. Przywracacie mi nadzieję, dajecie potężną dawkę wiary w ludzi, w kraju, gdzie praktyki smarowania się psim sadłem nie odeszły jeszcze całkiem w zapomnienie, a okrucieństwo wobec naszych podopiecznych bywa lekceważone.

TRZYMAJCIE TAK DALEJ! a ja ze swej strony prześlę małe conieco ;-)

WESOŁYCH ŚWIĄT I WSZYSTKIEGO DOBREGO DLA CAŁEJ ZAŁOGI I WSZYSTKICH PODOPIECZNYCH.

poprostu nika, 2005-12-17
wszyscy "kochaja zwierzeta"ale ile tak naprawde przyklada reke zeby im sie zle nie dzialo?...wszyscy zazwyczaj"ojejku ale slodziusi,jaki fajniusi"i wszystko...i z reguly mowia o szczeniaczkach,i tych zdrowych...ja juz nieraz przygarnelam bezdomnego piesia,niepatrzac czy byl chory,czy stary...chcialabym zeby wieciej ludzi zamiast mowic zaczeli dzialac.przygarnac bezbronne zwierzatko,nawet jesli bedzie na dworze dajecie mu cieple miejsce,jedzenie,a przede wszystkim pewnosc ze jest przez kogos kochany:)tyle,tyle mu wystarczy a odwdzieczy sie2razy mocniej:)

Patrycja, 2005-12-17
Chciałabym pomuc tym wszystkim zwierzaczkom chciałabym je wszystkie mieć......

Kasia, 2005-12-17
Witam!Wlasnie obejrzalam stronke-jest super,ale oczy mam wilgotne od patrzenia na te opuszczone biedaki...:((( Niestety nie moge wziac pieska ze schroniska,bo mam w domu moj skarb najwiekszy-jamniczka miniaturke,o imieniu TOBI, ktory jest oczywiscie WIELKA INDYWIDUALNOSCIA i niestety nie pogodzilby sie z zadnym innym pieskiem,a poza tym jest bardzo bardzo zazdrosny i wie ze jest w domu numerem 1, wiec byloby to dla niego zbyt duze przezycie na stare lata (8roczek juz) Ale wiem,ze kiedys, kiedy bede juz "na swoim", na 100% wezme przynajmniej jednego pieska ze schroniska-obiecalam sobie to bo nie moge patrzec na ich cierpienie!!! A ludzi, ktorzy katuja zwierzeta, ktorzy traktuja je jak podgatunek powinno sie karac jak najsurowiej!!Tak,zeby na zawsze zapamietali, ze zwierzeta to takie same istoty jak my-ktore czuja,kochaja,tesknia i na swoj sposob-mowia do nas!! Pozdrawiam
Kasia

anitka, 2005-12-14
polecam ta stronkę!!!!!!jest super kocham wszystkie zwierzatka ale szczególnie darze sympatia konie i psy sa cudowne i sa prawdziwymi przyjaciółmi!!!!!!papatki

marta, 2005-12-14
to jest super stronka .polecam

psia_maniaczka, 2005-12-09
Witam! Moją wielką pasją są psy. Od dawna interesuję się nimi, czytam książki i czasopisma oraz zbieram plakaty..kiedy jestem w parku i widzę szczęśliwych właścicieli spacerujących ze swoimi psiakami, coś ściska mnie w środku.. Bo ja nie mam psa! Przyczyna? rodzice, rodzice, którzy mówią stanowcze:"NIE" . I to nie jest tak, że pies jest moją chilową zachcianką, chyba że ktoś nazwie zachcianką 8-letnie pragnienie,które się nie doczekało spełnienia :( jednak ja cały czas wierzę,że w końcu uda mi się rodziców przekonać.najgorsze jest to, że nie wiem jakie argumenty mam juz przytaczać..Ostatnio, kiedy odwiedziłam wrocławskie schronisko,ujrzałam psa,który mnie oczarował,nie potrafie opisać jak bardzo go zapragnęłam! Odbyłam kolejną "naradę wojenną" z rodzicami, wywiozłam ich do schroniska, ale oczywiscie bez większych rezultatów..tylko te słowa:" będziesz dorosła, to kupisz sobie pieska.."tere fere..szczerze mówiąc planowałam nawet posunąć się do drastycznych metod tj.pójśc do schroniska, wziąć psa i postawić rodziców przed faktem dokonanym..jednak jest to niemożliwe-nie jestem pełnoletnia(dopiero za 3 lata) poza tym,aż boję się ich reakcji.. Bardzo proszę o poradę! Co Waszym zdaniem odmieni decyzję moich rodziców? czy jeszcze mi się uda? Proszę doradźcie mi coś!! Z góry dziękuję

Ivonn_Brzeg, 2005-12-05
Czyzby Święty Mikołaj zrobił prezent szczeniaczkom i zabral ich do ciepłych domków??
Tyle dzis nowych, zaadoptowanych psiaczkow:-))

Ivonn-Brzeg, 2005-12-02
Jest mi przykro z powodu odejscia Vegi. Byla taka sliczna. Jest mi rowniez przykro, ze nie moge na chwile obecna regularnie oplacac wirtualnej adopcji:-( Moze po nowym roku cos sie zmieni...
Pozdrawiam Korabiewice,mam nadzieje, ze psiaki znajda nowe domki przed Swietami.

angelika CHarenzowicz, 2005-11-30
lubie zwierzęta i je kocham lubie psy / koty / konie i inne zwierzęta

Natala, 2005-11-25
Więcej tak wspaniałych ludzi, jak Pani Magda. Choć jej nie znam, myślę ze ma wielkie serce, i zasługuje na podziw. Ogromnie trudną rzeczą jest prowadzenie schroniska dla zwierząt, tym większe słowa uznania dla niej. Dlaczego tak niewielu jest wielkich ludzi, którzy poświęcają życie potrzebującym zwierzętom?Ja swoją przyszłość planuje związać właśnie z tym. Piękną rzeczą jest pomagać bezinteresownie. Strona bardzo mi się podoba, wszystko jest dobrze rozmieszczone, i łatwo się tu odnaleźć. Pozdrowienia dla wszystkich ludzi o dobrym sercu! Nie traćcie chęci i zapału do robienia tego, co kochacie :)

autor anonimowy, 2005-11-24
siemacie, wyluzuj cie ludziska

Monika, 2005-11-23
Mam mały problem ze szczeniaczkiem który ma 6 tygodni jutro siedem.Ma pchły codziennie mu je wyłapuje ale jeszcze w nim siedzą.Jaki środek może mu pomóc?
a jeszcze jedno nie chce mi jeść bo ciocia mi go rospeściła i strasznie gryzie co mam robić/

urszula, 2005-11-21
witam---mam pytanie---czy interesuje was pomoc inna niż tylko finansowa?---czy gdyby udało mi się dojechać do korabiewic[nie mam samochodu]---w jakąś sobotę czy niedzielę---to czy muszę najpierw się z wami umawiać czy po prostu zawsze znajdzie się coś do "roboty" i nie będę tam na miejscu przeszkadzać?
pytam czy mogę przyjechać "w ciemno" bo tak najłatwiej mi decydować ze względu na ciężką chorobę mamy
mogę pomagać w każdy dowolny akurat potrzebny sposób !!!
pozwoliłam sobie wstawić ten tekst tutaj ponieważ nie otrzymałam odpowiedzi na maile [z 17 listopada] więc nie mam pewności czy pomoc na miejscu nie jest wam potrzebna czy maile nie dochodzą
pozdrawiam serdecznie z łodzi - urszula

gosia i marta, 2005-11-19
nigdy nie zrozumiemy ludzi ktorzy nie dbaja o zwirzeta. my same mamy juz pare w domku...sa jak czlonkowie naszych rodzin i zawsze to wlasnie one witaja nas pierwsze i sa bardzo szczesliwe gdy tylko pojawimy sie w domu:) mamy nadzieje ze wszystkie pieski i kotki znajda domek:) tego im zyczymy!!!!!!!!!!!!!

Andrzej, 2005-11-19
Myślę, że ta strona, tak profesjonalnie i z takim sercem utworzona przez informatyka-przyjaciela zwierząt pokazuje Pani Magdy wielką miłość i Jej poświęcenie naszym 'Braciom młodszym". Dzięki.
Kilka lat temu pochowałem w Koniku k/W-wy dwa psy. Najpierw mojego oddanego przyjaciela ARESA (wilczura), a potem wziętą ze schroniska wielorasową najdroższą NORĘ. W m/zawodowym kalendarzu nadal mam zapisane daty ich śmierci. Z miłością o nich pamiętam. Obecnie mieszkam niestety w bloku (ale z obszerną windą) i po tych kilku latach "postu" znów tęskię za żywym przyjacielem. Więc na przełomie XI i XII br. przyjadę z W-wy do Was z prośbą o oddanie mi jednej żywej wiernej przyjaciółki (lub przyjaciela). Serdecznie Was pozdrawiam Andrzej

M@rcel.lo, 2005-11-17
Sam mam psa ze schroniska i wiem że taki pies jest najwspanialszy na świecie i oddaje sie swojemu właścicielowi całym sercem-szkoda tylko że wielu ludzi sądzi inaczej! Wszystkim zwierzakom należy się własny dom!!!

Ania, 2005-11-14
Witam

Bardzo ciekawa i przede wszystkim poruszająca strona, przynajmniej dla mnie - bardzo kocham zwierzaki. Właściwie jestem już zdecydowana na adopcję jednej z suczek, ale muszę jeszcze uzgodnić z mężem, jutro pewnie będę już wiedziała. Pozdrawiam wszystkich pracowników i nie tylko... aha - postaram się jakoś pomóc rzeczowo może albo pieniężnie.

Zrozpaczona, 2005-11-13
Właśnie przybłąkał się do naszego ogrodu piesek. Jest śliczny. Ale co jeżeli nie znajdziemy jego właściciela? Rodzice nigdy nie zgodzą się na jego przygarnięcie! Jak ich przekonać?? Proszę, pomóżcie!!

Koshmaar, 2005-11-13
Sam mam pieska (jamniczkę, 10 lat, cała ruda, zwie się Pepsi), a ponieważ mieszkam w bloku, więc adoptowanie drugiego pieska byłoby dosyć trudne... w każdym razie, życzę powodzenia autorom tej strony, naprawdę bardzo pożyteczna inicjatywa :-)

x, 2005-11-12
to straszne co ludzie moga zrobic zwierzetom. przygarnelam kilka lat temu psiaka. na poczatku bal sie wszystkiego ale dzis jest innym psem, choc nadal boi sie malych dzieci itp. pozdrawiam wszystkich kochajacych zwierzeta

x, 2005-11-12
to straszne co ludzie moga zrobic zwierzetom. przygarnelam kilka lat temu psiaka. na poczatku bal sie wszystkiego ale dzis jest innym psem, choc nadal boi sie malych dzieci itp. pozdrawiam wszystkich kochajacych zwierzeta

małgosia, 2005-11-12
Mary cieczka- nie 20 września, a września 8-ego. :)

małgosia (ta niedobra, rozleniowiona od Maruni...) :), 2005-11-12
To jest po prostu wstyd, ze od tak dlugiego czasu nie napisalam kompletnie nic. Moj ostatni wpis to:
"małgosia, 2005-08-29
Uzupelniania Marowych zaleglosci ciag dalszy. :)
Wkrotce po zakonczonej pracy w wydawnictwie pojechalismy w trojke nad morze. Autem naszym pieknym. :) Zastanawialismy sie jak Mara zniesie tak dluga podroz. Ostatnia taka dluga musiala przezyc jadac z Korabiewic do Poznania, a jak wtedy bylo, to kazdy, kto zna nas od poczatku, dobrze wie. Teraz, nie podalismy jej nic do jedzenia. Zreszta, Mara byla tak podekscytowana tym, co sie dzieje, iloscia pakunkow i nasza poranna gotowoscia do rozpoczecia dnia, ze pewnie i tak nic by nie zjadla. Niemal cala droge nie bylo z Marunia najmniejszego klopotu. Ze wzgledu na to, ze caly czas spala, zatrzymalismy sie tylko raz, by sie wysiusiala i napila. No i dopiero mniej wiecej na 80 kilometrow przed Miedzyzdrojami zwymiotowala sama zolcia. Widac bylo, ze ma juz dosc jazdy. Po oczach, po zachowaniu, po niecheci do ponownego wejscia do auta. Jakos jednak dala sie namowic i szczesliwie dojechalismy na miejsce.
A dalsza czesc morskiej eskapady troszeczke pozniej, bo obowiazki wzywaja."
I potem nastala cisza, a tak wiele sie wydarzylo...
Juz spiesze, by uzupelnic te blisko trzymiesieczne zaleglosci.
Rozpoczne jednak od refleksji. Pojawila sie tu opinia, ze Korabiewice nie dbaja o swe zwierzeta. Jak mozna bylo cos takiego napisac? Bylam, widzialam, Mare ukochalam. Tak, plakalam w Korabiewicach nad wieloma psami. Zalowalam, ze moge wziac jedynie Mare. Tak, widzialam i bardziej zaniedbane zwierzeta. Ale przeciez takie sa realia. Przy tak wielu zwierzetach, nie sposob zajac sie kazdym z osobna tak, jak na to zasluguje. Rozmawialam z panem Czarkiem. Opieka weterynaryjna jest kiepska, wiec jest niemozliwoscia utrzymac wszystkie zwierzeta w zdrowiu. Ale wolontariusze robia co moga. I to jest piekne. Jesli ktos zali sie na warunki w schronisku, niech sam pomoze. Najlatwiej jest krytykowac...
A teraz moje ukochane cztery lapy, czyli Mara. :)
Od sierpnia minelo bardzo wiele czasu. Wiele sie tez wydarzylo. Zamknelam studia licencjackie, dostalam na magisterskie, zaplanowalismy z Michalem, WRESZCIE, kupno wlasnego mieszkania, czyli Mara bedzie miala wiecej niz te nasze obecne 30 metrow do szalenstw. O banku! Dzieki ci za interesowna, niskoprocentowa pomoc! :) No i niestety przyszlo nam walczyc z choroba Mary, ale o tym pozniej...
Wszystkie wydarzenia opisze w mniejszym lub wiekszym skrocie, bo jak zwykle czas mnie goni.
Nad morzem bylo cudownie. Mara oszalala na punkcie wody i piasku. Na plazy bylismy codziennie juz o 8.30/9.00. Chcielismy jak najwiecej skorzystac, bo do Miedzyzdrojow jechalismy raptem na tydzien. Na szczescie pogoda nam dopisala. Mara szalala tak dlugo az sie zmeczyla. Potrzebowala na to jakichs 3-4 godzin. Na plaze, gdzie moglismy wypoczywac musielismy dosc daleko wedrowac, po dopiero jakies 30 minut marszu od molo w strone Swinoujscia byla plaza, gdzie wolno bylo byc z psami. No i dzien w dzien wedrowalismy. Gdy Mara byla juz zmeczona, robilismy jej domek, by oslonic ja od slonca. Za tylna scianke sluzyl jej nasz parawan, a nad glowka miala swoj kocyk umocowany do patykow wbitych w ziemie. No i nasza krolewna odpoczywala na calego. Mary szalenstwa nie ograniczaly sie jedynie do biegow po plazy. Razem z Michalem kopala doly i tunele, plywala, pilnowala nas z brzegu, gdy taplalismy sie w morzu. Scigala mewy. Szczescie az od niej bilo. Choc momentami byla smutna... :) Zwlaszcza wtedy, gdy my smacznie palaszowalismy rybki, a ona musiala obejsc sie smakiem. :) Nasz biedny, niedozywiony piesek... :)
W koncu jednak trzeba bylo wracac. Ja mialam egzaminy, Michal prace, no i w koncu tresura jeszcze nie byla ukonczona.
Nim wyjechalismy nad morze na Mary tresurze odbyl sie kolejny, teoretyczny wyklad dla nas-wlascicieli. Tym razem spotkalismy sie z lekarzem weterynarii. No i wtedy dotarlo do nas, ze z Marunia musi byc cos nie tak. Pan doktor mowil o roznych rzeczach, ale do nas trafilo jedno, bardzo wazne, jak sie pozniej okazalo, zdanie. "Pies nie powinien robic kupki wiecej, niz 2-3 razy dziennie". Spojrzelismy z Michalem po sobie i szalenie sie zdziwilismy. Mara potrafila zrobic kupke nawet 6-7 razy dziennie. Wiedzielismy juz, ze cos jest nie tak, ale poniewaz jechalismy nad morze, z wizyta wstrzymalismy sie do powrotu. Zaraz po nim udalismy sie do lekarza z probka Mary kalu. I coz sie okazalo. Najmniejszy problem w tym wszystkim to robaczyca. Zwykle tabletki na odrobaczenie nie pomogly. Mara wciaz miala w sobie niechcianych gosci. Lekarz zaaplikowal jej 3-dniowe, lacznie 6-tabletkowe odrobaczanie. Pomoglo. Ale nie to w tym wszystkim bylo najgorsze. JESLI CZYTAJA TO TERAZ WLASCICIELE TAROTA, NIECH BEDA UWAZNI, BO TAROT TO MARY BRAT. Mara jest chora. Chora dozywotnio, bo leczenie moze byc tylko paliatywne. Jej choroba to Zewnatrzwydzielnicza Niewydolnosc Trzustki. Juz tlumacze co to jest. Odkad mielismy Mare u siebie, podpadalo nam, ze nie chce przytyc. Przybrala raptem kilogram, a coz to jest przy regularnym, porzadnym karmieniu w domu? Nic. No i te czeste kupki. Odpowiedzialnosc za to ponosi Mary trzustka, ktora niestety nie dziala jak nalezy. Jej trzustka nie wytwarza enzymow, ktore sa potrzebne do trawienia pokarmow. Tym samym jedzenie przelatywalo przez Mare jak sito. Praktycznie nic z niego nie czerpala. Stad jej czeste wyproznianie sie i problemy z przytyciem. Oprocz tego bardzo czesto wymiotowala i miala problemy z brzuszkiem. To tez "zasluga" trzustki. Dlaczego prosilam wlascicieli adoptowanego Tarota o uwage? Dlatego, ze jest to choroba dziedziczna. Ktores z rodzicow musialo Mare obciazyc. Na szczescie Tara, siostra Mary, jest zdrowa. Z Magda, pancia Tary, jestesmy w kontakcie. Magda zrobila badania i moze byc spokojna. A my Marunie leczymy. Po pierwsze dostaje lecznicza karme. Hill'sa na przypadlosci trzustkowe. Na szczescie ja lubi, bo roznie to bywa z karmami dla psow chorych. Poza tym dostaje lekarstwa. Kreon 25000, czyli farmakologiczne enzymy, ktorych sama nie jest w stanie wytworzyc. Dodatkowo Raphacholin C, by oslonic watrobe, oraz witaminy. Jest lepiej. Z poczatkowych 4 tabletek Kreonu przeszlismy do 2 dziennie. Za tydzien idziemy na kontrolne badania, by sprawdzic jak wyglada obecnie Mary trzustka. Jak napisalam, Mary nie da sie wyleczyc. Mozemy pomagac jedynie farmakologicznie. Viktorija zapytala, czy mamy na to pieniadze. My MUSIMY miec na to pieniadze. Poza tym odkad dowiedzielismy sie o chorobie Mary rozpieszczamy ja do granic mozliwosci. To znaczy, ona nie wie, ze ja rozpieszczamy, bo tego nie rozumie. To dostaje nowy kocyk, to pileczke, to znowu miseczki na stojaku, by wygodniej sie jej jadlo. Ma tez swoj domek w postaci klatki. Do wszystkich oburzonych! PSY UWIELBIAJA KLATKI!! Gdy nasz treser na wykladzie zaproponowal zaopatrzenie sie w klatki, to malo na niego nie naskoczylam. Pies w klatce??!! Przeciez to tortura, wiezenie!! Tylko, ze pan Piotr spokojnie, nie napastliwie, przekonywal, ze to bardzo praktyczne, lubiane przez psy urzadzenie. Uwierzylam, klatke nabylam. Przyzwyczajanie Mary do niej nie bylo na sile. Najpierw klatka sobie spokojnie stala. Mara ja obchodzila, nie wchodzac do srodka. Potem JA wchodzialam do klatki, a Mara na mnie szczekala, bo przeciez pancia zwariowala! Nastepnie wsadzilam jej materacyk do srodka. Po 4 dniach Mara uznala klatke za swoj domek i swiata poza nim nie widzi. To jej male krolewstwo. Tam odpoczywa, tam spi, tam ma przykrecona miseczke z woda. A i nam jest latwiej nad Mara zapanowac, gdy mamy gosci. Komenda "na miejsce", drzwiczki zamkniete, goscie spokojnie siadaja i wtedy dopiero Mara ich wita z kaltki wypuszczona. Pan Piotr, nasz treser, sie ze mnie smieje. Ze na poczatku taka abnegatka, a teraz zachwala klatke na potege. Nie stosujemy tylko jednej rzeczy zwiazanej z klatka. Otoz, gdy wychodzimy z domu, nie zamykamy jej w niej. Mimo, ze klatka jest bardzo przestronna i Mara moze sie w niej spokojnie przeciagac, to jakos jeszcze nie dojrzelismy do zamykania. A powinnismy, bo Mara sukcesywnie morduje moje papcie. Czasem tak mocno sie spiesze na uczelnie, czy do pracy, ze zapomne ich schowac. Ostatnio Mara po zlikwidowaniu jednej pary, doslownie schowala ja pod materacykiem w klatce. Dopiero jak Michal zauwazyl, ze cos niechetnie chce sie w niej polozyc, bo nierowno, i podniosl materac, by legowisko porawic, to wyszlo szydlo z worka. A nasz czworonozny potwor merda ogonem i jezor do lizania wystawia. Wredota jedna!! :)
Poza tym, to podobnie jak Tara, Mara jest juz kobieta. Dwa dni po sms'ie od Magdy, ze Tara dostala cieczke, Mara tez ja dostala- 20 wrzesnia. Po kolejnej, wysterylizujemy Marunie. Nie chce ryzykowac, ze kiedys w przyszlosci dopadnie ja ropomacicze, a na mlode szczeniaczki sie nie zdecydujemy.
Tresury jeszcze nie zakonczylismy, bo przez Mary cieczke mielismy miesiac przerwy. Dolaczylismy do innej grupy i mamy tylko nadzieje, ze przed koncem roku bedzie po kursie, bo zimno juz i nieprzyjemnie sie po koleczku maszeruje.
Na razie to tyle. Zbieramy sie na tresure. Pozdrawiam!

Teklaaaaaaaaaa, 2005-11-10
Bardzo chciałabym mieć psa i wziąc go ze schroniska . Jednak mój tata chce mieć psa rasowego. Ja chciałabym mieć zwykłego psa nieobchodzi mnie jaka rasa czy jest chory czy zdrowy, tak samo kocham wszystkie psy i niezwracam uwagi na wygląd czy imię dla mnie liczy się wierność i przyjaźń ze zwierzęciem. Potrzebuję pomocy.!

Ewcia!!!!, 2005-11-08
hejka pozdrowienia dla wszystkich opiekunów zwierząt w korabiewicach mam nadzieje że kiedyś juz nie będa potrzebne schroniska dla zwierząt , że ludzie sie zmienia i nie będą wyżucac psów lub innych zwierzaków na ulice. to ludzie powinni się zmienic i traktować te zwierzaki z szacunkiem i nie wyżucać bo zwierze to nie jest maskotka którą można wyżucić to jest zwierze ale ono żyje tak jak my ono praktycznie nie rózni sie od nas dla tego wyżucanie zwierząt na ulice sprawia im przykrość i ogromny ból.

urszula, 2005-11-08
czy adres mailowy- korabiewice@empatia.pl -jest poprawny---dostalam komunikat [dwukrotnie]---"Undelivered Mail Returned to Sender"

urszula, 2005-11-08
dziękuję wszystkim pracującym i pomagającym w korabiewicach!!!
jesteście wspaniali.......
rozważam adopcję psa od was - napisalam maila z pytaniami pod podany adres
pozdrawiam serdecznie wszystkich - również wchodzących na tę stronę bo myślę,że skoro ktoś tu zagląda to pewnie chce jakoś pomóc

Aniutek, 2005-11-08
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, całuski dla Elizy :-)
Mam 4 psy i w niedzielę moj jamnik wyszedł i nie było go do wczoraj, ktos go przygarnął. Ale świat mi sie zawalił, ryczałam , nic mi się nie chciało, ale jest i wszystko wróciło do normy. Tak go pilnujemy, a wystarczy chwilka i gdzies popędzi. Moim marzeniem było usłyszeć tylko to jedno szczeknięcie i więcej nic. Tylko tyle do szczęścia mi brakuje, mieć te wszystkie moje niunie :-)

milena, 2005-11-07
witam wszystkich ja ruwniesz kocham psy i nie rozumiem jak morzna nie kohac ty biednych istot 4 dni temu straci.łam psa poprostu mi zgina bardzo cierpie licze ze sie znajdzie miał 2 lata i zawsze mi uciekałz domu chodził do innych psuw sie pobawic

MANDARYNA::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::)))))))))))))))))))), 2005-11-06
TA STRONA JEST SUPER A SPULCZUJE:( POZDRAWIAM:)

Kika, 2005-11-05
ja mysle, ze gdyby do tych ludzi przemawial ksiadz z ambony, pouczal ich, to moze by zaczeli inaczej postepowac. Zobaczcie, mlode pokolenie ma juz diametralnie lepszy stosunek do zwierzat. Za kilkanascie lat moze los podworkowych Burkow ulegnie poprwie. BYT okresla SWIADOMOSC. Stare pokolenie PGRow jest takie, jak napisalas, nieczule na los zwierzat, zwlaszcza wlasnych, podworzowych.

Lilka, 2005-11-05
serce mi płacze jak widzę te wszystkie biedne psiaki. bardzo bym chciała pomóc ale mam już pieska, który nie zaakceptował by towarzystwa. kocham zwierzęta z całego serca i wiem jak okrutni potrafią być ludzie - szczególnie na wsiach. żadna próba tłumaczenia im, że żle robią nic nie daje. traktują mnie jak wariatkę, która nie ma nic innego do roboty tylko zawraca im głowę z powodu kundli!! a te biedne zwierzęta całe życie na łańcuchu często bez wody w upały i bez ciepłego kąta na mrozie!! jak można być takim nieczułym na krzywdę. przecież to są stworzenia takie same jak my, tak samo czują bół i tak samo, jestem o tym przekonana, potrafią kochać!!!!!!! albo i jeszcze bardziej. dobrze są jeszcze na tym świecie ludzie, dla których los zwierzątek nie jest obojętny.

_magda_, 2005-11-03
Macie świetne schronisko podoba!Mi sie ten pomysł z adopcjami, chcialabym adoptowac wirtualnie jakiegoś pieska ,ale nie mam finansów :(wzięła bym pieska lub kotka ale jestem uczulona na sierś;(;(;(;(;(;(;(;(pozdrawiam

sylvia, 2005-11-03
...Nigdy nie zrozumie ludzi,ktorzy nie kochaja zwierzat.To prozaiczne i tak krotkie stwierdzenie...Zycze MNÓSTWO POWODZENIA i JAK NAJMNIEJ OPUSZCZONYCH...Pozdrawiam

papporo, 2005-10-31
Zdravim vsetkych polskych kamaratov neviem velmi dobre po polsky ale co to rozumiem ja mam doma sharpeja a je to velmi krasny pes kazdemu ho vrelo odporucam mavajte sa krasne pa pa

autor anonimowy, 2005-10-31
Zdravim vsetkych polskych kamaratov neviem velmi dobre po polsky ale co to rozumiem ja mam doma sharpeja a je to velmi krasny pes kazdemu ho vrelo odporucam mavajte sa krasne pa pa

Emeczka, 2005-10-30
wspolczuje tym biednym zwierzaczkom... ciezki ich los...

kasia, 2005-10-29
Dobrze ze chociaz wtym schronisku jest dobrze.Psy sa zdbane i maja tam dobrze ze sa kochane.W Suwałkach w schronisku jest strasznie!!Wcale nie widac ze tojest schronisko.Biedne poczucone przez swoich właścicieli których kochali napewno calym swym serduszkiem siedza tam w tym schronisku czekajac na nowe zycie.
W schronisku bud jest malo.Schronisko nie w takim miejscu ze ciezko je znależć.Jak ja z koleżanką zadzwoniłyśmy do schroniska pytajac czy mozemy pomoc powiedzieli ze NIE.Mówili ze schronisko nie jest takie biedne ,więc pojechałysmy tam i zobaczysmy przekonałysmy sie jak jest naprawde.
A jeszcze wczesniej oddałyśmy tam suczke,która sie do nas przybłąkała.Majka mieszkała u nas 2 miesiące stworzyliśmy jej prawdziwy dom.Miała u nas ciepłe miejsce do spania.Zawsze wieczorem przykrywałysmy ja starymi swetrami aby bylo jej ciepło.
Majka poznala nas w schronisku bardzo piszczała jak nas zobaczyła za wszelką cenę chciała wyjść.Było to okropne.
Zachecam do odwiedzania mojej i mojej koleżanki bloga www.chcemy-pomagac-zwierzaczkom.blog.onet.pl wchodzcie i komentujcie

Natalka, 2005-10-29
Macie naprawde swietne schgronisko i tak trzymać!

Brigit Olewska, 2005-10-29
kocham zwierzaki

Natalka, 2005-10-29
Chce obejrzec wasze zwierzaki

Grażyna, 2005-10-28
Witam. W niedzielę adoptowałam z Korabiewic piękną sunię owczarka podhalańskiego Śnieżynkę, jest to cudowny ,kochany i bardzo, bardzo sympatyczny piesek. Mam ją tylko i wyłącznie dzięki bezgranicznemu poświęceniu wolentariuszy pracujących w schronisku. Jako, że ja nie mam własnego samochodu, szybko zorganizowali mi transport i oto moja ukochana sunia i ja możemy cieszyć się swoim towarzystwem i wzajemną miłością. Jeszcze raz bardzo dziękuję

Biedronka, 2005-10-27
Dopiero od niedawna razem z koleżanką odoptujemy wirtualnie pieska. Bardzo się cieszymy, że możemy jakoś pomóc. To świetny pomysł z tymi adopcjami.

Maria Teichert, 2005-10-27
dopiero dzisiaj zdobylam Wasz adres, los wszelkich zwierzat jest mi bardzo bliski, zawsze w domu mialam czworonoga lub nawet trzy i zawsze to byly pieski ze schroniska lub porzucone. W miare swoich mozliwosci bede wspierac Wasza wspaniala misje. Zawsze zal, ze nie wszystkie siaki mozna adoptowac. Pozdrwiam serdecznie, zyczac wielu sponsorow i ludzi dobrego serca, ktorzy pomoga. Marysia z Warszawy

Asia, 2005-10-26
Bardzo fajna strona, serdecznie pozdrawiam.

Tomasz Stefaniak-TristaNeo, 2005-10-25
Cieszę się że jest tylu ludzi którzy nie są obojętni na krzywdę zwierząt. Pozdrawiam was wszystkich i dużo siły rzyczę. A tak przy okazji to może się wam uda wspólnie zaopiekować jakimś pieskiem. Jako użytkownicy forum www.sharpei-world.pl adoptowaliśmy wspólnie PLUONA. 5 zł dla 10 osób to żadne obciążenie w skali misiąca a i piesek ma co jeść. Pomyślcie , może jeszcze coś można wykombinować.

majka127, 2005-10-25
Witam, byłam ze swoją gromadką klasową w ubiegłym roku.Dzieciaki i ja wybieramy się znowu wiosną.Teraz gromadzimy jedzenie, miski.......
Włączyliśmy do akcji całą szkołę i już mamy 600zł, które natychmiast wysyłamy.Mamy nadzieję , że choć trochę w ten sposób pomożemy.
osobiście podziwiam Panią Magdę.Pozdrowienia

Natka, 2005-10-25
Yo,yo men!Heyah!Szczegolne zyczenia przesylam konikikom!!!!!

Julka, 2005-10-24
Czy tym zwierzakom można w jaki kiolwiek sposób przesłać zabawki lub koce???

ewelina, 2005-10-23
pieski i kotki, i, wszystkie inne zwierzęta są prześliczne. Najchętniej to bym je wzieła wszystkie, ale niestety nie moge

Maciek, 2005-10-22
Witam, jestem uczniem gimnazjum i chodzę na kułko wolontariatu. Mam pytanie, czy wolontariat może zaadoptować jedno zwierzątko (oczywiście co miesiąc będziemy organizować "kawiarenki", czyli każdy, kto chodzi na kółko piecze jakieś ciasto, albo to co umie, i sprzedajemy to w szkole. Jest wiele chętnych i jestem przekonany, że damy sobie spokojnie radę). Drugie pytanie to czy możemy organizować zbiórki w szkole, np. jedzenie dla psów, różnego rodzaju zabawki , miski i inne przydatne przedmioty. Jeśli otrzymamy zgode to na 95% (w miare naszych możliwości) jesteśmy w stanie pomóc w taki właśnie sposób.
Prosze o jak najszybszą odpowiedź na mojego e-maila. Pozdrawiam zwierzaczki i kierownictwo schroniska.

milejdi, 2005-10-21
w jaki sposob mog e sie z tą panią skontaktowac bo ja niewiem

Izunia, 2005-10-21
Dali - bardzo przykro mi z powodu Suni.
Schronisko to schronisko. Niestety niektóre zwierza nie dają rady :( to przykre... ale wszyscy się starają.
Około roku temu wzięłam stamtąd córkę Szczękusi - ma się świetnie, choć na poczatku pchły skakały na pół metra w górę gdy ją tylko dotykałam. Nie zraziło mnie to, teraz jesteśmy z Deltą i resztą Stada (niestety ostatnio uszczuplonego przez los) naprawdę szczęśliwi. Zresztą - zobaczcie: http://naszestado.blox.pl

Teraz, prawie w "rocznicę" mojej znajomości z Korabiewicami - jeszcze raz Wam dziekuję, ten rok był wspaniały a przed Stadem jeszcze wiele wiele następnych.

Czarek, 2005-10-20
Dziękujemy za ciepłe słowa i za krytykę również.

Bardzo współczujemy Ci Dali. Nie wiem czy przy tym nastawieniu w to uwierzysz ale nami też wstrząsneła wiadomość o śmierci suni którą wziełaś. Na około 100 adopcji które udało nam się zrobić jesteś jedyną osobą (z resztą widać to po tej księdze gości) której zaadoptowany pies zmarł.

Na prawdę staramy się żeby warunki w schronisku były jak najlepsze. Ale schronisko to tylko schronisko i żeby nie wiem jak było dobre to nie zapewni odpowiedniej opieki zwierzętom. To, że szczeniaki z poszczególnych miotów nie są od siebie (czy innych psów) odizolowane nie jest wynikiem złej woli ale po prostu braku środków. Niestety nie stać nas żeby mieć na etacie weterynarza który natychmiast obejrzy każdego psa - zdarza się że jednego dnia trafiają do nas nawet 4 dorosle psy lub karton z 5-10 szczenietami!

W tej chwili mamy kilka wybiegów w budowie, brakuje tylko pieniędzy na siatkę na ogrodzenie - podmurowka, furtki i slupki juz sa zabetonowane. Pani Magda sama mieszka na psim wybiegu w baraku z około 20 psami! takie sa realia. Jesli ktos chce nas krytykowac to niech powie jaka ma recepte na te problemy, jakie pomysly - wszelka pomoc przyjmiemy z otwartymi ramionami.

Tzw zarząd to po prostu w tej chwili 2 osoby które nie biorą za swoją pracę ani grosza i z własnych środków płacą za dojazdy do schroniska - nie skarżymy się bo tak jest we wszystkich prywatnych schroniskach tylko prosimy o zrozumienie osoby które o tym nie wiedzą.

Prawda jest taka, że jak ktoś przywiozi nam karton ze szczeniakami to powinniśmy powiedzieć że ich nie weźmiemy ale najczęściej jesteśmy jedynym-ostatnim miejscem które się zgadza na przyjęcie zwierząt. Jeśli my odmówimy psy zostaną na polu albo w lesie gdzie mają minimalne szanse na przeżycie.

Rozumiem, że schronisko musiało zrobić na Tobie przygnębiające wrażenie. Szczególnie jak się wysiada z ciepłego samochodu przyjeżdżając z Warszawy. Niestety inne schroniska nie wyglądają lepiej. To efekt braku pieniędzy. Smutne ale prawdziwe.

Nie chciałbym, żeby księga gości zamieniła się w forum dyskusyjne więc przenieśmy rozmowę na priva.

Pozdrawiam
Czarek

dali, 2005-10-20
ciekawe ze tak na mnie wrzeszczycie....ja równiez wzielam psa z tego schroniska....malenka 1,5 miesieczna sunie....miala parwowiroze!!!wiecie wogole co to jest????byla chora i 3 dni po tym jak ja wzielam Suczka umarla na moich rękach!!!!!Nie bylo dla niej ratunku!!!Wiec wybaczcie,ale to nie sa z mojej strony chore slowa!!!!przezylam tragesie,bo zdarzylam juz ja pokochac!!!suczka byla wyziembiona,nie szczepiona -dlatego chora!i zapchlona tak,jak jeszcze nigdy nie widzialam!!!!!!to wy powinniscie zastanowowic sie co piszecie......

etnisiak, 2005-10-20
Popieram,CO ZA BREDNIE !!!!!

Bylam w schronisku,malo tego,oddalam do niego swojego konika...uwazam,ze zwierzeta maja ta wspaniale warunku-psy maja przestrzenne boksy,konie ogromny trawiasty teren....niczego im tam nie brakuje-maja jedzenie,powietrze,a przede wszystkim milosc Pani Magdy i wolontariuszy,a takze wsparcie wielu osob....

zbulwersowana torunianka, 2005-10-20
DALI-TAKIE OSOBY JAK TYPOWINNY W OGÓLE NIE ZAGLĄDAĆ NA TE STRONY.TAKIE PITOLENIE,ŻE"OWSZEM STRONKA CAŁKIEM FAJNA.."-NIC NIE POMOŻE TYM ZWIERZĘTOM.DLA MNIE OSOBY,KTÓRE ZOSTAWIAJĄ TU PO SOBIE DOBRY ŚLAD-DOBRE,WIELKIE,WZRUZSAJĄCE I NIEZWYKLE CIEPŁE SŁOWA SĄ OSOBAMI NA PRAWDĘ KOCHAJĄCYMI ZWIERZĘTA.MAJĄ ONE W DOMACH NA PEWNO JEDNO-JAK NIE WIĘCEJ ZWIERZĄT PRZYGARNIĘTYCH ALBO Z ULICY ALBO ZE SCHRONISKA...A TY-MASZ W OGÓLE JAKIEŚ ZWIERZĘ-KRYTYKU TY JEDEN?!ROBISZ COŚ DOBREGO DLA NASZYCH BRACI MNIEJSZYCH,ŻEBY IM POMÓC?MAM WSPANIAŁA PSIUNIĘ Z KORABIEWIC.ZWIERZĘ BYŁO ZADBANE,ZDROWE JAK JĄ ZABIERAŁAM,ŻE SAM WETERYNARZ U NAS W DZIELNICY BYŁ ZDZIWIONY,ŻE W SCHRONISKU TAK BARDZO DBAJĄ O ZWIERZAKI,O ICH ZDROWIE ITP.DLATEGO SAM TAM PZRYJEDZ I ZOBACZ JAK TAM JEST A NIE PISZ GŁUPOT TAK JAK TO NAPISAŁEŚ.

ZBULWERSOWANA, 2005-10-20
DALI JESTEŚ PIERWSZĄ OSOBĄ(I OSTATNIĄ)KTÓRA MIAŁA CZELNOŚĆ NAPISAĆ TAKIE BREDNIE!WSTYDZ SIĘ CZŁOWIEKU.
SPOŚRÓD OSÓB,KTÓRE SIĘ WPISAŁY OD POCZĄTKU ISTNIENIA TEJ "KSIĘGI GOŚCI" ZNALAZŁBYS DUŻO LUDZI,KTÓRZY OSOBISCIE ODWIEDZILI TO WSPANIAŁE SCHRONISKO I WZIELI DO ADOPCJI ZWIERZĘ.TY ZA PEWNE NIE NALEŻYSZ DO TAKICH LUDZI.BYŁAM TAM I JESTEM POD WIELKIM POZYTYWNYM WRAŻENIEM.JEST CZYSTO,ZWIERZAKI SĄ ZADBANE,NAJEDZONE MAJĄ WSPANIAŁYCH OPIEKUNÓW(CI OPIEKUNOWIE TO LUDZIE WIELKIEGO SERCA!)AI WSZYSTKIM IM BEZ WYJĄTKU NALEŻY SIĘ OGROMNY SZACUNEK!!!
WG MNIE TO NAJLEPSZE SCHRONISKO W KRAJU!I NIE POZWOLE ŻEBY TAKIE OSOBY JAK TY GADAŁY BZDURY WYSSANE Z PALCA NA TEMAT TEJ INSTYTUCJI.JESZCZE RAZ-WSTYDZ SIĘ!

dali, 2005-10-19
stronka owszem jest świetna....ale czy ktos z tych co ja odwiedzaja byl w tym schronisku???Warunki sa naprawde straszne!!!Szczeniaki razem z duzymi psami....naprawde....wygląda to strasznie.....wierze ze to sie zmieni...i oto apeluje do zarządu,pozdro

Klaudia, 2005-10-18
Hej bardzo podoba mi sie ta stronka, ponieważ można zobaczyć małe,piekne kotki,pieski i inne zwierzątka. Chciałabym się dowiedzieć, czy można naprawdę zaadoptować zwierzę, które można zabać do domu za pewną opłatą. Proszę o informacje na mojego e-maila. Z góry ....

Dziękuję i czekam na idpowiedź.

Żanetka, 2005-10-17
bardzo mi smutno jak widze te biedne zwierzątka dziękuje bardzo tym ludzią którzy się nimi opiekują jesteście wspaniali

Magda, 2005-10-12
Chciałam napisać parę swoich spostrzeżeń w temacie adopcji zwierząt ze schronisk..Jednocześnie nie chcąc nikigo urazić.Ludzie często reagują emocjonalnie.Ale apeluję-to musi być decyzja rozważona,przemyślana i nie podejmowana pod wpływem chwili.Zwierzęta/wszystkie/ nie są bibelotami,zabawkami.One czują,mają duszę,są bezgranicznie oddane człowiekowi,którego pokochają.Nie na darmo istnieje przysłowie: Chcesz mieć przyjaciela-kup sobie psa.Pamiętajmy,że oprócz chwil,kiedy można pochwalić się przed znajomymi,pięknym zwierzęciem lub swoją wielkodusznością istnieje codzienność.Nasza /zabaweczka/ wymaga codziennej opieki,żywienia nie żarcia,sprzątania po nim,opieki weterynaryjnej,która nie jest tania,codziennego kontaktu-czy nam się akurat chce czy nie.Czy jesteśmy w stanie temu podołać?Czy to tylko potrzeba chwili albo moda ?Jeszcze raz powtarzam,nie uważam,że wszyscy ludzie są nieodpowiedzialni .Jeśli ktoś się poczuł urażony a czuje ,że te słowa są nie do niego-serdecznie przepraszam.Ale jeśli choć jeden człowiek nie do końca pewien swej decyzji o wzięciu zwierzęcia jeszcze raz przemyśli problem-to było warto.Pozdrawiam-Magda

ewcia, 2005-10-12
ja bardzo maże o własnym koniu dla tego podjełam dezyzje o adopcji konia [kuca] bardzo spodobał mnie sie konik który jest na waszej 2 stronce a jego foto znajduje sie pierwsze od góry pozdrawiam wszystkich opiekunów schroniska i również pozdrawiam wszystkie kochane zwierzaki które znajdują sie w schronisku . Chciałam jeszcze powiedzieć że tego konia chciałabym adoptować uwas.

ewcia, 2005-10-12
ja bardzo maże o własnym koniu dla tego podjełam dezyzje o adopcji konia [kuca] bardzo spodobał mnie sie konik który jest na waszej 2 stronce a jego foto znajduje sie pierwsze od góry pozdrawiam wszystkich opiekunów schroniska i również pozdrawiam wszystkie kochane zwierzaki które znajdują sie w schronisku . Chciałam jeszcze powiedzieć że tego konia chciałabym adoptować uwas.

ewcia, 2005-10-12
ja bardzo maże o własnym koniu dla tego podjełam dezyzje o adopcji konia [kuca] bardzo spodobał mnie sie konik który jest na waszej stronce a jego foto znajduje sie pierwsze od góry pozdrawiam wszystkich opiekunów schroniska i również pozdrawiam wszystkie kochane zwierzaki które znajdują sie w schronisku . Chciałam jeszcze powiedzieć że tego konia chciałabym adoptować uwas.

ewcia, 2005-10-12
ja bardzo maże o własnym koniu dla tego podjełam dezyzje o adopcji konia [kuca] bardzo spodobał mnie sie konik który jest na waszej stronce a jego foto znajduje sie pierwsze od góry pozdrawiam wszystkich opiekunów schroniska i również pozdrawiam wszystkie kochane zwierzaki które znajdują sie w schronisku .

ewcia, 2005-10-12
ja bardzo maże o własnym koniu dla tego podjełam dezyzje o adopcji konia [kuca] bardzo spodobał mnie sie konik który jest jest na drugie waszej stonie o koniach a jego foto to pierwsze od góry

Ivonn_Brzeg, 2005-10-11
i oczywiscie chetnie obejrze nowe fotki zwierzakow z nowych domkow:-)

Ivonn-Brzeg, 2005-10-11
Magda, gdyby bylo wiecej osob takih, jak Ty, los zwierzat nie bylby taki okruty. Ale wazne jest, ze Twoje dzieci juz od malego ucza sie szacunku dla zwierzat. Jestes wspaniala, szczera osoba, godna nasladowania.
Pozdrawiam

torunianka, 2005-10-11
Magda jesteś WSPANIAŁĄ osobą...cóż mogę więcej napisać.

Magda, 2005-10-10
Trzykrotnie napisałam prawie to samo,za każdym razem chciałam poprawić i wyszło jak wyszło.Ale ze mnie niemota ,sorry,zresztą każdy kiedyś zaczynał.

Magdalena, 2005-10-10
08.10.2005r. adoptowałam z Korabiewic sukę collie o wirtualnym imieniu Achae.U nas w domu ma na imię Gandi,już na nie reaguje.Jest bardzo zrównoważona,spokojna i wpatrzona we wszystkich domowników jak w święte obrazy.Ze stoickim spokojem zniosła dziś wszystkie zabiegi u weterynarza,aż Pani doktor była zachwycona.Po wyczesaniu okazała się czystej rasy owczarkiem szkockim.Jednak po jej zachowaniu widać,że musiała doznać wiele nieszczęścia.Chociażby to, że ma wytartą kryzę od uwiązania.Poza tym jest smutna i do końca chyba nie wierzy,że jej nie wyrzucę.Ale powolutku jest lepiej.Oprócz niej mam drugą collie-Abi oraz adoptowaną również z Korabiewic siedem lat temu kundelkę Kuki i jeszcze kocura kastrata Czarusia,który sam przyszedł i stwierdził,że tu zostanie.Nie jestem osobą zamożną wręcz przeciwnie,ale jakoś ciągnę do przodu.Dla moich dzieci i zwierząt M U S I się znależć.Ludzie czasem wydają kasę na takie bzdety.....Zresztą co tu dużo gadać.Ja mam taki sposób na życie i dalej w miarę moich skromnych możliwości mam zamiar tak funkcjonować.Zachęcam do wirtualnych adopcji.Cztery flaszki miesięcznie=przeżycie jednego zwierzęcia.Serdecznie pozdrawiam.

Magda, 2005-10-10
8.10.05r.adoptowałam sunię collie o wirtualnym imieniu Achae.Jednak u mnie w domu ma na imię Gandi.Ma wspaniały charakter,jest zrównoważona,łagodna i zapatrzona we wszystkich domowników jak w obrazy.Po wyczesaniu okazała się prawdziwym owczarkiem szkockim.Wszelkie zabiegi weterynaryjne zniosła ze stoickim spokojem.Jeszcze jest nieco smutna,chyba do końca nie wierzy,że jej nie wyrzucę.Mieszka z nami w domu tzn. moja rodzina,druga collie i adoptowana też z Korabiewic siedem lat temu kundelka oraz kot kastrat-przybłędka.Nie jest dla mnie najważniejsze,że mój dom nie przypomina rezydencji,a często pod koniec miesiąca brakuje kasy w budżecie domowym i ogólnie bywa ciężko finansowo,ale dla dzieci i zwierząt M U S I się znależć.Ale inaczej nie potrafię żyć i generalnie jestem raczej osobą szczęśliwą

Magda Muszkiewicz, 2005-10-10
8.10.05r.adoptowałam sunię collie o wirtualnym imieniu Achae.Jednak u mnie w domu ma na imię Gandi.Ma wspaniały charakter,jest zrównoważona,łagodna i zapatrzona we wszystkich domowników jak w obrazy.Po wyczesaniu okazała się prawdziwym owczarkiem szkockim.Wszelkie zabiegi weterynaryjne zniosła ze stoickim spokojem.Jeszcze jest nieco smutna,chyba do końca nie wierzy,że jej nie wyrzucę.Mieszka z nami w domu tzn. moja rodzina,druga collie i adoptowana też z Korabiewic siedem lat temu kundelka oraz kot kastrat-przybłędka.Nie jest dla mnie najważniejsze,że mój dom nie przypomina rezydencji,a często pod koniec miesiąca brakuje kasy w budżecie domowym i ogólnie bywa ciężko finansowo,ale dla dzieci i zwierząt M U S I się znależć.Ale inaczej nie potrafię żyć i generalnie jestem raczej osobą szczęśliwą

sochaczewianka!, 2005-10-10
LUDZIE!!!! wezcie sie w garsć!!!!! jest ogromnie dużo miejsc gdzie potrzebna jest pomoc!!!połączmy siły aby pomagać wszystkim zwierzakom.
ps.czy w sochaczewie jest w ogóle ktoś komu nieobojętny jest los zwierząt? właśnie obawiam się,że tu nie ma takich osób!! brak jakiego kolwiek stowarzyszenia,fundacji pomagającej zwierzętą,brak chęci aby pomagać,co za bezduszne miasto!!!!!!! sochaczewianie obudzcie sie!!!!!! trzeba zacząć działać!!!!!! czekam na maile:
fundacjanova@vp.pl.ludziska pamiętajcie-każdy dzień bez zrobienia czegokolwiek jest dniem straconym!!!!!!!

justyna sami, 2005-10-09
te zwierzaki przeszły dużo złego więc teraz tżebaim pomuc prosze ci co się nimi opiekujecie dajcie im duż ciepła.
bo inaczej będom taki do końca życia.

justyna, 2005-10-09
shronisko to dobra żecz dla porzuconych imaltretowanych zwierząt .a więc pozdrówki dla wszystkich zwierzaczków.

kiniak, 2005-10-09
witam wszystkich pracownikow niesamowitego schroniska!!!! przesyłam wielkie wyrazy podziwu i szacunku dla tych co maja tak ogromne serduszka. Miejmy nadzieje, ze inne schroniska wezma z was przyklad i ludzie nie mogacy wziac do domu zwierzatka beda pomagac w ten wspanialy sposob. to niesamowite jak mozna wirtualnie zwiazac sie ze pieskiem, ktorego ma sie tylko jedno zdjecie. GRATUKACJE!!!!

FANTASTYCZNY POMYSŁ, 2005-10-09
ROZSYŁAJCIE PRZEZ GADU-GADU DO PRZYPADKOWYCH OSÓB Z KATALOGU PUBLICZNEGO INFOSA O "POMOCY DLA ZWIERZĄT ZE SCHRONISKA Z KORABIEWIC K/wAWY".NIECH TRAFI ON DO JAKNAJWIĘKSZEJ ILOŚCI LUDKÓW DOBREGO SERCA.

Ania Saba, 2005-10-09
Pozdrawiam Agatke i Robusia, ktorzy sa wlascicielami Ryzego!!! Kochany pies!

Ania17, 2005-10-08
Normalnie jesteście kochani.Trzeba więcej takich stronek i ludzi którzy się podjeli takiej chodźby wirtualnej adopcji.Ludzie którzy tu wchodzą i adoptują te zwierzęta które nie zaznały w życiu większego szczęścia są dla mnie autorytetem i tego trzeba się trzymać.:);)

Ania Saba, 2005-10-08
Wlasnie zaadoptowalam pieska. Mamy trzy psy w domu, tzn. rodzice maja, ja nie mam zadnego, a teraz okazalo sie ze mam!!! Jestem wniebowzieta!Pozdrawiam wszystkich!

Monika, 2005-10-07
jestescie wspaniali!!!!:')

Kasia & sznaucery, 2005-10-06
Macie naprawde wspaniałe schronisko. Wspaniałe bo na każdym kroku widac tu troske i miłośc do zwierząt.
Jednak... życzę Wam aby przestało istniec. Aby kiedyś nadszedł dzień gdy żadne schronisko nie będzie potrzebne.

Podziwiam Was, pozdrawiam i życzę dużo ... czego tylko chcecie - wytrwałości? pomyślności :)

agatka :), 2005-10-06
To jeszcze raz ja. Strasznie jest mi przykro kiedy widzę, że tyle bezbronnych, smutnych i pięknych psów jest tam. Znam przypadki kiedy ludzie zostawiają przypięte do znaków przy drodze lub przy torach!!!! TO POWINNO BYĆ KARALNE!!! Dlatego cieszę się, że policja ostro reaguje na przypadki martretowania zwięrząt. NIE RÓBMY TEGO JUŻ WIĘCEJ!!! CZY WSZYSCY LUDZIE SĄ BEZ SERCA????

agatka :), 2005-10-06
Wszystkie te zwierzczki są słodkie i bardzo fajne, gdybym mogła z chęcią bym kogoś zaadoptowała, ale niestety los jest inny. Najbardziej podobają mi się psy, konie i niedźwiedź BALBINA!!!! JEST SŁODKA!!!!

Dorota:-), 2005-10-04
Jestem wielbicielką wszystkich zwierząd. Bardzo podoba mi się ta strona, poleciłam ją wielu moim znajomym i mam zamiar polecać jeszcze.Ja sama bardzo bym chciała zajmować się zwierzakami, które potrzebują opieki, miłości, które chcą być kochane jak się im należy. Niestety w mojej miejscowości nie ma schroniska dla zwierząd ani w poblirzu. Oprócz tego mam zamiar studjować weterynarię. Tak bardzo bym chciała pomagać zwierzakom... sama ma psa w domu i to już chyba nastego z koleji. Bardzo lubię się nim zajmować i przede wszystkim wiem jak się zajmować, wiem że mam do tego "dryg" i poczucie wielkiej miłości do wszystkich zwierząd!!!A wiem że każde zwierzę wyczuje człowieka czy zły czy dobry i jake ma wobec niego zamiary i czy może mu zaufać. Myślę, że strona jest świetnym pomysłem na to aby jeszcze bardziej pomóc zwierzętom...

Daria 14, 2005-10-04
Schronisko w Korabiewicach to naprawdę świetny pomysł . Sama chciałabym pomagać w schronisku ale , niestety , jest to niemożliwe ...:( Jednak dbam jak najlepiej potrafię o mojego psiaka - Rocky'ego :)
życzę dalszych sukcesów w prowadzeniu schroniska!

Ania, 2005-10-04
Pani Magdo!!!
jest Pani najlepszym dowodem, że chcieć to móc.
i nie potrzeba tu zbędnych słów.
Wybieram się do Korabiewic niebawem.
chcę Wam pomóc.
tymczasem życzę siły i wiary!!!

Niunia, 2005-10-03
Te zwierzaki są takie bezbronne:( I potrzebują tyle pomocy, której może ofiarować każdy z nas.... Ludzie nie kupujcie psów, które potem wyrzucacie, albo gdzieś wywozicie....zwierzęta tak samo jak ludzie mają uczucia.... i również cierpią...
Sama mam psiaka którego kocham ponad wszystko. Jest to mój pierwszy pies, bo mama nigdy nie chciała mi pozwolić kupić psa...ale w końcu spełniło się moje marzenie i mam go:) Kocham go całym sercem....kocham również konie- to całe moje życie....nie mogę patrzeć na okropnych ludzi, którzy oddają je na rzeź:( Za jakie czyny one muszą tak cierpieć?:(

olcia, 2005-10-03
czy może wiecie gdze mogę zadoptować internetowego psa? a tak wogóle to masz bardzo dużo wpisów.

Ewelina, 2005-10-02
Bardzo bym chciała pracować w schromisku dla zwierząt.Chcę by i w moim mieście wybudowano schronisko bo i tutaj są zwierzęta które potrzebują pomocy która bym mogła im ofiarować.Bardzo mi się podoba to że na świecie są takie osoby które chcą pomagać tym biednym zwierzętą.

niunia19, 2005-10-02
każdy z nas może im pomóc wystarczy tylko chcieć!!!!!!!!!!!!!!!!

Milena.B, 2005-10-02
Pomórzcie zwierzętom (pokżywdzonym i schorowanym):(:( ;(;(

Monisia i Krzys, 2005-10-02
Witamy wszystkich którzy odwiedzili ta stronke.Kochamy wszystkie zwierzaki i jesteśmy bardzo szcześliwi ze mizemy zobaczyć taki wspaniale zdjęcia wrecz uśmiechnietych zwierzakow, jesteśmy pełni podziwu dla ludzi którzy sie nimi opiekuja i wpadli na taki wspanialy pomysł jakim jest adopcia. Cudownie jest ogłądać te zwierzaki i wiedziec ze tyle ludzi im pimaga.Pozdrowionka oby tak dalej :)

Olka, 2005-10-02
Jestem miłośniczka psów od lat. Interesuje mnie ich zachowanie , dieta , profilaktyka i rasy. Kiedy zobaczyłam tę stronę to mnie zaskoczyła , ponieważ tyle jest zapomnianych , odrzuconych psów , a państwo daliście im nadzieję , przypomnieliście , że jeszcze jest ktoś nie byle jaki , ktoś o wielkim sercu . Wy o nich pamiętacie , opiekujecie się nimi , karmicie je i nigdy się nie poddajecie , lecz wierzycie , że kiedyś będą pewne , że ktoś i ch kocha , one również i nie tylko rodzinę , ale też i tych , którzy pomogli jej szukać. Dziękuję!!!!

Basia z Chicago, 2005-10-02
Dzisiaj obejrzalam program Dzien Dobry TVN i dowiedzialam sie o istnieniu waszego schroniska. Pragne jesli to jest mozliwe zaadoptowac wirtualnie jakiegos zwerzaka.Was tez zachecam. Przy okazij chce pozdrowic mojego pupila z Ostroleki Galluska ktorego kocham.Jest to kot znaleziony na ulicy.Chociaz nie ma oczka jest piekny i bardzo za nim tesknie .Dziekuje Bye

izka, 2005-10-01
wspaniale jest to ze tu nie przeprowadz sie eutanazji choc zwierzat ciągle przybywa.dlatego kazdy kto jest na silach powinien pomagac aby tak bylo dalej!!!!!!!!!!

Pestusia, 2005-10-01
pozdrawiam wszyskich i zachęcam do tego by wszyscy, którzy odwiedzili tą strone namówili znajomy by i oni tu zajżeli. Może ktoś ma ochote zaadoptować jakiegoś zwierzaka??????:)))))

goga, 2005-10-01
Bardzo podoba mi się pomysł z wirtualnymi adopcjami . To naprawdę świetnie, że jest tylu chętnych, którzy w ten czy inny sposób pomagają zwierzętom bardzo mi się to podoba i jestem jak najbardziej "za" ;) LUDZIE TRZYMAJCIE TAK DALEJ !!! pozdrawiam , Goga ;)

kamilos, 2005-10-01
elo i pozdrówka wszystkim którzy zajżali na tą stronkę

agata, 2005-10-01
fajne tylko że są tylko wolne 4 psy

melodi, 2005-10-01
To naprawdę świetny pomysł z wirtualnymi adopcjami! Bardzo chciałabym podjąc się takiej adopcji ale niestety nie mam kasy a rodzice pewnie mi ich na ten cel nie dadzą:''(

Magda P., 2005-10-01
Kochani świetna robota... Adopcje to rewelacyjny pomysł,oby ludzi z wielkim sercem było coraz więcej... Narazie kiepsko u mnie z kasą,ale postaram się jeszcze tutaj wrócić i zaadoptować...przecież życie to sztuka tworzenia wspomnień,więc zróbmy coś dobrego...

Zielony, 2005-10-01
Mam 13 lat bardzo zainteresowała mnie sprawa tych biednych zwierząt. Staram sie pomóc jak mogę wkleiłem baner na mojego bloga. Sam nie zdołałbym wirtualnie utrzymać jakiegoś zwierzaka stąd, więc próbuję zorganizować taką akcję w szkole, plakat już wydrukowałem.

Missoni =*, 2005-10-01
Zastanawiam sie czy jeden psiak może mieć dwóch lub wiecej wirtualnych opiekunów czy tylko jaden piesek-jeden opiekun???????

Magda sulier lat 10, 2005-10-01
cześć stona super no i zwierzaki jak na mnię. mam 10
lat i bardzo lubię zwierzęta. nawet mam jednego.
ito stej strony bardzo proszę aby nikt mi nie
odpisywał. bo ja i tak nie odbiorę

Magda, 2005-10-01
Witajcie ! Ja bym sie chciala dowiedziec czy byla by tak mozliwos zaadoptowania jednego z tych slicznych konikow i jakie byly by tego koszty ? niecierpliwie czekam na pozytywna wiadomosc ps. mam nadzieje ze ten program co byl teraz na antenie bardzo pomoze waszemy schronisku !! ja dzieki niemu sie o tym schronisku dowiedzialam !! caluski :*

Magda sulier, 2005-10-01
stona super no i zwierzaki jak na mnię. mam 10
lat i bardzo lubię zwierzęta.

Magda sulier, 2005-10-01
stona super no i zwierzaki jak na mnię. mam 10
lat i bardzo lubię zwierzęta.

Dominika, 2005-09-30
To jeszcze raz ja Dominika z poprzedniego wpisu mój adres e-mail to --> dyzi0lek@vp.pl dyzi0lek pisze się przez cyfre ZERO ( 0 )

Dominika, 2005-09-30
Witam!Mam na imie Dominika i mam 13 lat. Stronka jest bardzo ładne.Zawarte tutaj informacje dały mi duzo do myslecie.Chcaiłabym wziąć stąd psa,ale rodzice nie chca mieć w ogóle psa...Historia jest tego długa,ale dla mnie nie do wytłumaczenia.Bardzo mi się podoba mały szczeniaczek IMBIR.Chciałabym również zostać jego wirtualnym właścicielem,ale nie stać mmnie z mojego kieszonkowego na opłate. Czy mogą mi państwo pomóc przekabacic rodziców? Swoje poglądy prosze pisać na podany adres e-mail:) z góry dziękuje:)

Aurela, 2005-09-28
cieszę się bardzo, że są ludzie tacy jak autorzy tej strony.Widać że naprawdę chcą pomóc.Bardzo podoba mi się pomysł internetowej adopcji.Karzdy kto nie może wziąść pieska do domu powinien chociarz w ten sposób pomóc.Najlepiej zachęcić do tego inne schroniska.Kocham wszystkie pieski i kotki.Zawsze będę im pomagać w miare moich możliwości i namawiam do tego innych! Pozdrawiam

Lucy, 2005-09-26
Co u pieskow? Nikt nic nie pisze:-( Moze jakies nowe fotki pojawia sie od adoptowanych pieskow?

Kasia, 2005-09-20
Schronisko to jest wspanialym miejscem,gdzie kazde zwierze dostaje tyle milosci ile czasem czlowiek w ciagu zycia nie zaznaje...
Dzisiaj po 8 latach wielkiej przyjazni oddalam w rece Pani Magdy swojego ukochanego konika-Skalarka. Misiek ma problemy z nozkami,od niedawna przewlekla niewydolnosc pluc,na co nie sluzylo mu warszawskie powietrze.Poza tym pensjonat w ktorym go trzymalam kosztowal majatek,a i nawet po padokach nie mogl chodzic codziennie.U Pani Magdy bedzie mu jak w raju...cale dnie na trawce z nowymi "kolegami",na swiezym powietrzu,wsrod lasow...bedzie szczesliwy...
Oczywiscie bede mu pomagala...
Gdyby wiecej bylo takich cudownych ludzi,ktorzy tak bezinteresowanie i z taka miloscia i pasja opiekuja sie zwierzetami....
Wielki poklon dla Nich:)

ania br*, 2005-09-16
Kochani,
wertujac ogloszenia o pracy w wydawnictwach trafilam przypadkiem na Wasza strone. po opisie pierwszego pieska pociekly mi lzy z oczu. i plakalam tak i smialam sie na przemian widzac samotne, ale jednak szczesliwe z tymczasowego cudownego domu psiaki. jestescie cudowni!
pozdrawiam goraco z calego serca zyczac jak najmniejszej ilosci mieszkancow - oby im sie dobrze dzialo i zylo na tym swiecie :-)

:-(, 2005-09-15
a co tu taki zastoj? Nikt nie pisze, jakos tak cicho sie zrobilo. Pozdrawiam wszystkich

Gucio, 2005-09-09
A co się stalo z Mrówką ? Tak lubiłem ją czytać...:-))

autor anonimowy, 2005-09-06
MuZuNgU, teraz juz chyba za pozno na pomoc temu golebiowi :/ ale na przyszlosc, zebys wiedzial: przy w-wskim zoo dziala "ptasi azyl" - osrodek rehabilitacji dzikich ptakow. glownym "dzialaczem" jest wielki wielbiciel i znawca ptakow, dr kruszewicz. zawsze warto do nich uderzyc, chocby po informacje.

Andrzej, 2005-09-04
bardo fajna strona o zwierzakach, aż szkoda opuszczać taką stronę, z miłą chęcią bym wziął takie zwirzęta pod swoją opiekę, ale ile to można ich mieć.
Mam już przytulnego kundelka, którego bardzo kocham, jesteśmy dla siebie przyjaciólmi, jest dla mnie bezcenny

MuZuNgU, 2005-08-30
Czy gdzieś w Warszawie jest jakieś schronisko czy coś takiego dla ptaków? Bo właśnie zauważyłem, z balkonu, gołębia kulęjącego na 1 nogę, siedzącego w kominie. I martwie się o niego. Ponieważ on też żyje, tak jak każdy z nas. Więc jeśli by ktoś wiedział, to bardzo serdecznie prosił bym o kontakt: gg: 3597661 lub na maila

małgosia, 2005-08-29
Uzupelniania Marowych zaleglosci ciag dalszy. :)
Wkrotce po zakonczonej pracy w wydawnictwie pojechalismy w trojke nad morze. Autem naszym pieknym. :) Zastanawialismy sie jak Mara zniesie tak dluga podroz. Ostatnia taka dluga musiala przezyc jadac z Korabiewic do Poznania, a jak wtedy bylo, to kazdy, kto zna nas od poczatku, dobrze wie. Teraz, nie podalismy jej nic do jedzenia. Zreszta, Mara byla tak podekscytowana tym, co sie dzieje, iloscia pakunkow i nasza poranna gotowoscia do rozpoczecia dnia, ze pewnie i tak nic by nie zjadla. Niemal cala droge nie bylo z Marunia najmniejszego klopotu. Ze wzgledu na to, ze caly czas spala, zatrzymalismy sie tylko raz, by sie wysiusiala i napila. No i dopiero mniej wiecej na 80 kilometrow przed Miedzyzdrojami zwymiotowala sama zolcia. Widac bylo, ze ma juz dosc jazdy. Po oczach, po zachowaniu, po niecheci do ponownego wejscia do auta. Jakos jednak dala sie namowic i szczesliwie dojechalismy na miejsce.
A dalsza czesc morskiej eskapady troszeczke pozniej, bo obowiazki wzywaja.

małgosia, 2005-08-28
Juz po szkoleniu. :)
No to po jeziorze spieszylismy sie na to ogladanie taksowki Mary. O co chodzi? A o to, ze rodzice moi wspaniali zdecydowali sie obdarowac mnie i Michala czterema kolkami. Co tydzien, a wlasciwie trzy razy w tygodniu trzeba bylo kombinowac skad wziac samochod na Mary szkolenie. Nie moge powiedziec, rodzice Michala zawsze chetnie pozyczali nam swoj, o ile gdzies nie jechali, ale nie bylismy niezalezni. Poza tym Poznan maly nie jest, wiec samochod zawsze jest wielkim ulatwieniem. Tak sie szczesliwie zlozylo, ze moi rodzice na 15-letni, :), samochod dla nas mogli sobie pozwolic, wiec zaczelismy poszukiwania. Pojeziorny samochod okazal sie klapa. No i w sumie dobrze, ze sie na niego nie zdecydowalismy, bo bylaby do decyzja podjeta bez Mary. :) To oczywiscie zart, ale jesli samochod mial byc kupowany glownie z mysla o niej, jej obecnosc bylaby wskazana. Po powrocie do Poznania, mozna powiedziec, ze samochod znalazl sie zaraz. Pan sprzedajacy go przyjechal po Mare i po mnie i udalismy sie na ogledziny. Biedna Mara... Jechalismy duzym Transitem, a pan gnal jak oszalaly. No to Mara nie omieszkala zwymiotowac... Dwukrotnie... Mialam duzo sprzatania, no ale trudno. Fiesta od razu sie nam spodobala. Jak na 15-letnie auto jest naprawde swietna. Nie bede juz opisywac calych pozniejszych formalnosci, ktore zabraly sporo czasu, przez co prawie sie tu nie pojawialam. Grunt, ze wlasciwie po tygodniu od kupna auta, dzierzylismy z Michalem w dloniach dowod rejestracyjny i drogi staly dla nas otworem. :) Mara bardzo chetnie wsiada do samochodu i jazda tez coraz bardziej jej sie podoba. Prawie nie mamy juz z nia chorobolokomocyjnych problemow. Coraz chetniej oglada swiat zza szyby samochodu i coraz bardziej ja to interesuje.
Tuz po historii z kupnem auta rozpoczelam kilkudniowa, dorywcza prace w wydawnictwie. Wiazalo sie to z tym, ze Mara musiala zostawac w domu samiusienka na kilka dobrych godzin, bo Michal w koncu tez do pracy. Praca miala trwac od trzech do czterech dni, a skonczylo sie na pieciu. Wczesnie rano, bo juz w okolicach szostej, szlam z Marunia na spacer do Zurawinca. Meczylam ja biegami i patykami godzine, po czym wracalysmy, a ja szykowalam sie do wyjscia. Straszne mialam wyrzuty sumienia. Gdy stalam pod winda, slyszalam jak Maruska bardzo placze, ale nie bylo wyjscia. Poza tym, chyba te placze nie trwaly zbyt dlugo, bo mysle, ze sasiedzi zwrociliby nam uwage, a nic takiego sie nie wydarzylo. Mara zostawala sama od 8/8.30 do 17, czyli do czasu az Michal wroci z pracy, bo ja przychodzilam pozniej. Balismy sie, ze beda jakies straty, ale nie bylo, poza jednym wyjatkiem. Ktoregos dnia zostawilam na wierzchu stare spodnie, w ktorych bylam na porannym spacerze z Mara. Michal wrocil z pracy i zastal jedna poszarpana nogawke. Mam, co chcialam, bo wlasciwie tak polozylam spodnie, jakbym sama zachecala Mare do ich skosztowania. :)
Gdy praca w wydawnictwie dobiegla konca, wybralismy sie w trojke nad morze, ale o tym nastepnym razem. :)

małgosia, 2005-08-28
:) Nie ma rady. Trzeba zaczac pisac i zrobic to na raty, bo inaczej nigdy sie do tego nie zabiore. W koncu to juz ponad miesiac Marowego milczenia. :)
Ostatnio pisalam o Mary kroplowkach spowodowanych polknieciem feralnych zabawkowych nitek. Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze i Marunia wrocila do pelni sil. No i chyba byla zadowolona z tego, ze sie rozchorowala... Dlaczego? A to dlatego, ze zalecony przez doktora kurczaczek, ryz i marchewka niesamowicie Marze smakowaly. Stopniowo przechodzilysmy na gotowa karme, by nie robic rewolucji w brzuszku. No i w koncu kurczaczka zastapila Eukanuba. Moze nie bylo to dla Mary bardzo bolesne, ale kurczaczek to kurczaczek. :) W zwiazku z choroba Mara opuscila dwa zajecia tresury. Na kolejne pojechalismy w weekend. Jeszcze z kurczaczkiem jako przysmakiem zamiast parowek. :) Mara bardzo ladnie pracowala. Wczesniejsza nieobecnosc nic nie nabroila.
A w niedziele 7 sierpnia pojechalysmy z Mara do moich rodzicow. Tak jak pisalam w swoim mailu do Pani Marii (Pani Mario wkrotce sie odezwe, obiecuje), bardzo pusto w domu bez Rezy... Czuje sie, ze jej nie ma. Jest tylko jedna para krotkich jamniczych lapek, a zawsze slychac i widac bylo dwie. Smutne, ze zycie musi sie kiedys skonczyc. Nawet to najszczesliwsze...
Podczas naszego pobytu w Zielonej Gorze, Mara po raz pierwszy w swym zyciu zobaczyla duza kaluze. :) To znaczy, ze byla nad jeziorem. Pojechaly same "baby": moja mama, babcia, bo byla w Zielonej Gorze w odwiedzinach, moja kolezanka, ja no i dwie psice. Harce Maruchy byly nieziemskie. Skakala po wodzie, probowala plywac, lapala mordka krople wody. Jednym slowem widok przecudowny! :) Probowala zachecic Gabe do wspolnej zabawy, no ale nic z tego. Gabi mowi nie! W zadnym wypadku nie ma ochoty na nawiazanie chocby najcienszej nici sympatii. Trudno, z racji wieku moze miec swoje humorki. :) Nad jeziorem, jakims dziwnym sposobem, bo nikt z nas nie wiedzial jak, gdzie i kiedy, zgubilam Mary smycz i obroze. Po prostu zniknely. W drodze powrotnej, zajechalysmy wiec do pobliskiej miejscowosci i kupilysmy nowy komplet. Znad jeziora troche sie spieszylysmy, bo poznym popoludniem bylismy umowieni na ogladanie taksowki dla Mary... Ale o tym nastepnym razem, bo trzeba sie szykowac z Mara do szkoly. :) Do wkrotce!

monia(torunianka), 2005-08-23
Witam wszystkich,którzy nas znają-czyli me:) i Sonię-Zosię Korabiewicką:) Parę dni temu wruciłysmy z Zakopanego.Sonia pokazała co potrafi dopiero tam.Miała swoich kumpli(psiaki naszych przyjaciół)szalała z nimi po polu ile sił w łapach.Nie chcę się chwalić alle ...w2 tygodnie temu w Zakopanem była ogólnopolska wystawa psów rasowych,więc po mieście łaziło mnóstwoo rasowców ze swoimi panami i nie jeden przystanął i spytał się mnie:"przepraszam jaka to rasa?"-pokazując paluchem na Sonię.A ja odpowiadałam:"Jedyny egzemplarz;) w POlsce:)))".A wracając do wyjazdu-to przyznam się-miałam cykora jak Sonia zniesie tę 12h podróż pociągiem.Powiem zniosła i to na medal.Jechałysmy w trójkę-ja,moja mamcia i Sonia.Był ciepły słoneczny dzionek,wyruszyłysmy rano-żeby zajechać na 21:00.Psiurek miał kocyk na którym sobie grzecznie leżała(na siedzonku ludzkim)miskę z h2o pod siedzonkiem,troszkę piła jakby wiedziała,że przed nami podróż daleka...Przeżywałam:),jak zniesie niesikanie aż do częstochowy(bo dopiero tam pociąg miał ponad 20 min postoju i moznaby na spokojnie gdzieś skoczyc na trawkę).W Częstochowie też tak zrobiłyśmy-rozprostowałysmy kości,poszłysmy na zieloną trawkę-a sonia NIC-zablokowała się :) ani sikania ani cięższego kalibru:).Prosiłam ją sonka-siknij...ludziki sie pukali w czoło a psirek mój kochany-nic.(widocznie psina uznała,ze nie jej trawa,nie jej zapaszki...to mały bunt-sikac nie będę:).No i trzeba było wracać do pociągu.Bogu dzięki w Krakowie miałysmu przesiadkę,czekałysmy godzinkę,więc mozna było posikac...i tak też Sonia zrobiła obsikała całą trawkę przydworcową.(widocznie woli krakowskie smrodki trawiaste od częstochowskich;) ).Potem cała podróż zleciała jakoś,chociaż wszystkim się ciągnęło.W Zakopcu czekał już na nas mój kolega(skoczek narciarski-Diabełek,M.Bachleda:))i pojechalismy do domu-nowego domku Soni na 14 dni.Mieszkalismy u jego babci-od kilku lat naszych dobrych przyjaciół.Na spotkanie z Sonią wybiegły trzy psy:Reksio,Frodo i Aramis.Pierwsze spotkanie przebiegło strasznie,Sonie trzeba było wnosić do domu na rękach,bo psy strzegły SWEGO terenu i małej psiej istotki nie chciały wpuscić na swoje terytorium.No ale już po 2 dniach ja zaakceptowały a ona sama wybrała sobie na swojego góralskiego przyjaciela-Reksia.On to pokazał Soni okolice(oczywiscie nie spuszczałam jej z oka;) ).A,że mieszkaliśmy na wschodnim zboczu Gubałówki-Kotelnicy-to psiaki miały gdzie szaleć,szaleć i szaleć.Sonia parę razy zaliczyła gubałówkę i Krupówki,które sobie obbsikała.Zabrałysmy Sonkę na długi spacer(od nas przez Gubałówkę,Szymoszkową,Butorowy,Dol.Kościeliską.Nawet jej się taki wielki spacer podobał,bo mordkę miała usmiechniętą i merdała tym swoim kikucikiem prawie non stop.I tyle Sonia zwiedziła.Jak my robiłysmy wypady w góry Sonia zostawała pod najlepszą opieką pod słoncem,trochę tylko za nami teskniła ale miała swoje psiowate:) towarzycho,pełną michę i swieżą wodę.Urlop z psiunią był SUPER,Sonia jest szczęsliwa i zadowolona.O reszcie przygód soni napiszę w soni blogu,w najbliższy weekend,więc cierpliwości.
Sonia teraz tęskni za swoimi kolesiami z Zakopca.Niedawno wróciłysmy ze spaceru ponad godzinnego,gdzie Sonia wybawiła się na całego ze swoją ptrzyjaciółką-Dorą.Zjadła obiadek i spi.a ja w tym czasie jestem u znajomych na necie i piszę.
SERDECZNIE POZDRAWIAM WSZYSTKICH CO NAS ZNAJĄ I NOWYCH,KTÓRZY DOSZLI TU NA STRONKĘ DO KSIĘGI GOŚCI,PODCZAS NASZEJ NIEOBECNOŚCI PRZEZ TEN CZAS.

Natalia, 2005-08-23
a czy to prawda, ze psów nie powinno sie trzyma w bloku miaszkalnym???

Anka M., 2005-08-22
Chciała bym pomóc tym biednym pieskom ponieważ kocham zwierzeta i jakiegoś pieska miniaturke bym chciała wziąć pod swoja opeke

Natalia, 2005-08-22
to nie jest takie proste... juz prubowalam im to powiedzec.. ale na nic to bylo.
jak patrze na te wszystkie piewski ktore w tym schronisku sa.. az chce je wszystkie do siebie wziac.. powiedzcie czy jak by rodzice sie zgodzili na psa.. to czy by byl to dobry pomysl zebym sie przeprowadzila do babci.. na wilanowska? bo inaczej sie nie zgodza.. i tak sie juz nie zgadzaja...ojciec mowi mi ze jak wstaje do szkoly o 7:30 to mi nie wierzy zebym wstala o 5:30 zeby psa wyprowadzic... a aj bym naprawde o tej porze wstala.... jak mam ich przkonac do psa??????????????????

konikmorski, 2005-08-21
ja sama mam w domu duzego psa, dwa koty, dwa chomiki, i ryby 120 litroym akwarium pracuje tylko moja mama i zarabia 1300 zł i utrzymuje dom za niecłae 700 zł i jedzenie wprawdzie porzycza bo bysmy nie raz głodowali nieraz nie było nic do gara ale nigdy nie mysleliszmy zeby oddac zwierzat moze kiedys psa ale jak uratowal mojej kumpeli zycie to stwierdziliszmy ze to wyjatkowy pies bo jest taki koty tez sa kochane zwłaszcza zoska samoszka niby robi co sie jej podoba ale jak sie zmoczy na deszczu albo przyniesie mi wazke lub inna zdobycz daje mi do zrozumienia ze bardzo mnie lubi lubie tez z nimi spac oprucz rybek oczywiwscie jak byłam chora to zoska do mnie przchodziła i Nero mój pies i ogrzewaly mnie zoska kiedys jak byłam chora prubowała mnie zagrysc bo zasypiałam kiedy zobaczyłam co ona mi robi stwierdziłam ze cos ze mna nie tak i wstałam koło 3 nad ranem rziełam tabletki na uspokojenie bo serce szalało jak wariat a przecierz nic nie robiłam kiedy tak chodziłam pare razy byłam jakby ospała na drugi dzien poszłam do lekarza i ten powiedział ze mam kłopoty z tarczyca i to moze od tego byc a kot nie dłą mi zasnąc bo jak bym zasneła to bc moze bym sie juz nie obudziła niby nie winne ugryzienie w głowe ale obudziła mnie ze snu i chyba mnie uratowała co ciekawe ja ja tez uratowałam 2 razy kiedy sie rodziła matka nie chciała zerwac z niej błonki wiec sama za nia to zrobiłam i usłyszłam potem głoszne miałczenie które słysze do dzis jak przchodze do domu albo jak nieraz ona cos chce a drugi raz kiedy ona sama rodziła nie mogła urodzic 2 kotków miała zbyt duzy problem kiedy jednego urodziła juz był martwy bo napił sie wód płodowych a drugiego 2 dni nosiła juz tez martego byłyszmy z nia u weterynarza ale to była niedziela było nieczynne wiec kiedy przyszłyszmy zdenerwowałam sie i siła połozyłam ja tak aby zaczeła przec i jak znów zaczeła rodzic juz sama wyjełam małego nie łudziłam sie ze jeszcze by zył liczyło sie to ze to byc moze była ostatnia szansa dla niej i dla mnie od tamtego zdarzenia mineło 4 lata o dziwo porozumiewamy sie bez słow jej oczy mówia wszystko strach, poirytowanie,nuda,
pieszczoty,pragnienie bycia kochanym ,to zreszta
widze u wszystkich moich zwierzaków , wiele mnie nauczyły bycia cierpliwym , spokojnym ,
opanowanym pewnie sie zastanawiacie po co ja to pisze moze z dwóch powodów pierwsze by choc tu moje zwierzaki na chwile zaistniały w waszych sercach zeby ktos wiedział ze sa takie które niby sa zwykłe to dla mnie sa najcenniejsze a drugie to to ze podoba mi sie to ze sa tacy ludzie którzy pomagaja koniom uwielbiam te zwiewrzęta widze w nich to czego sama nie potrafie w kazdym calu ich zycia codziennego dosterzegam ze sa dumne,dzikie, niezalerzne, i jak b chciały to by pokazały ze sa niebespieczne
tylko po co sa niczym baletnice na czterech szczupłch i kruchych nogach dzieki Bogu ze sa zwierzęta nasi mali nauczyciele i przyjaciele na zawsze zawsze oddane i zawsze skore do pomocy tylko dla jednego łagodnego słowa "dobry pies" i oczywiscie czochranka

do Natalii, 2005-08-20
Milo,ze opiekujesz sie tymi wiejskimi biedakami. sprobuj uswiadomic babcie i reszte rodziny, ze wyrzadzaja krzywde psom. Pogadaj z dziecmi od sasiadow, moze one beda przejete losem takich zwierzat? Smutne, ze w szkolach prawie w ogole sie na ten temat nie mowi.
Pozdrawiam

kasiunia, 2005-08-20
Czytajac te wpisy ciesze sie ze na swiecie sa jeszcze tacy ludzie co niedbaja tylko o wlasna dupe.Znajduja czas i maja checi na to zeby opiekowac sie zwierzetami wszczegolnosci tym najbardziej potrzrebujacym.

Natalia, 2005-08-20
Wiecie co?? ja barzdo kocham zwierzta a szczególnie psy.. jednak mam pecha bo moja mama nie lubi psów i jak sie jej pytam czy moge zaadoptowa psa to odpowiada mi od razu NIE..
czasami zdarza sie ze przyje|dzam do babci na wies i tam s psy.. ale s traktowane okropnie.. nie jedza specjalnego jedzienia dla psów ty lko jakis chleb ze smalcem wcale nie sa czesane i ciagle sa przywiazane do lancucha... kiedy tam przyjezdzam zajmuje sie nimi...
POMOZCIE MI!!!! jak mam przekonac mame do psa??????

Jacek, 2005-08-20
tak lubię psy a nie mam warunków aby mieć chociaż jednego

małgosia, 2005-08-15
Olu,
sprobuj zwabic do siebie kota na Valeriane. To jest koci afrodyzjak i koty lgna do niego na potege. Sprobuj!!

Viktorija, 2005-08-14
Olu, nieprawda, ze to niemożliwe. Możesz pomóc temu kotu. Idź do weterynarza i weź od niego jakieś środki usypiające. Podasz kotu tabletkę w jedzeniu. Ważne jest, zeby dawka była dla niego bezpieczna, ale na tyle duża, zeby nie mógł odejśc daleko i nie zasnął gdzieś w krzakach, czy nawet na środku drogi. Poradź sie weterynarza, na pewno Ci pomoze. napisz też gdzie mieszkasz, w jakim mieście, bo jeśli w W-wie, to może uda sie zorganizować taką specjalną klatkę do łapania kotów.
Czekam na jakieś informacje.
PS. Obawiam się, że jeśli ropy jest na tyle dużo, że ja zauważasz, to nie jest mozliwe długie zwlekanie z imnterwencją. Sorki Iwonn, ale kot umrze, chyba, zę to po prostu jakiś wrzut na pupie i niec wielkiego mu nie grozi... Ale powienien to zobaczyć wet.

Maria, 2005-08-13
Ivonn
kara, 2005-08-13
lubicie koty bo ja tak

kera, 2005-08-13
zwierzęta...

Clearwater, 2005-08-12
Fajan stronka bardzo pożyteczna. Pozdrawiam wszytkich :))

Ivonn-Brzeg, 2005-08-12
Dziewczyny, prosze... nie piszcie o smierci zwierzakow. Robi sie tak przykro. Wystarczy, ze na tej stronie jest tyle biedakow w schronisku. Piszmy radosniejsze rzeczy, nie zadawajmy sobie bolu:-( Wiem, ze to przykre, wspolczuje Wam, rozumiem Was, ale prosze, nie piszcie tutaj o chorobach i smierci.
Sorry, jesli kogos urazilam, ale to taka moja mala prosba.

Ola, 2005-08-12
Hm.. Dziekuję Małgosiu za rade, właśnie tego sie obawiałam, niestety weterynarz w tym przypadku to abstrakcja, to jest dziki kot..;/

Zinajda, 2005-08-11
Hej Aniu! bardzo mi miło,ze napisałaś coś na ten moj,jak się okazało dosyć długi list.Z tym sasiadem to jest bardzo ciezka sprawa.Oni kiedyś byli bardzo dobrymi przyjaciołmi moich rodzicow.Przyjaźnili sie